niedziela, 7 września 2014

MAC znowu filmowo. Kolekcja na JESIEŃ 2014 to Rocky Horror Picture Show


Uwielbiam kino i każdą ciekawostkę z nim związaną, nie mogę więc nie wspomnieć o jesiennej kolekcji MAC Cosmetics.
A kooperacja to niezwykła bo filmowa właśnie. MAC zaprosił do współpracy Twentieth Century Fox,
chcąc uczcić 40 rocznicę wydania kultowego filmu Rocky Horror Picture Show, i choć można się przyczepić,
że czterdzieści lat minie dopiero w 2015 roku (premiera filmu to 1975), to koniec zdjęć przypada na grudzień 1974 roku,
a premiera kolekcji przewidywana jest na 2 października 2014 roku, tak więc prawie, prawie 40-stka jest i już ;)


Patrząc na bohatera tej opowieści wcale się nie dziwię, że MAC pokusiło się o odtworzenie tej kolekcji.
Sami zobaczcie jak makijaż na twarzy Tima Curry przyciąga uwagę, a usta? Usta mają BOSKI kolorek.
Oczywiście Frank-N-Furter ma swój odcień w kolekcji <3


Poza tym sam Tim Curry.. większość z Was kojarzy go z drugą brodą, workami pod oczami i obleśnym spojrzeniem,
taka już jego dojrzała uroda, ale kiedyś, dawno temu... niezła z niego dupcia była :) i fajnie jest sobie to przypomnieć, kurcze, te usta...



A`propos ust. Usta grają tu pierwsze skrzypce i nie da się tego ukryć. Mamy je już na plakacie.
Te piękne kształty pochodzą od Lorelei Shark, modelki pozującej dla Playboya, której to właśnie ta część ciała
stała się rozpoznawalna bardziej niż cała reszta, nie wyłączając z tego samego nazwiska. 


O rolę doktora starało się kilku facetów z dużymi... ustami, między innymi Mick Jagger, ale szczerze powiedziawszy
cieszę się, że w filmie nie wystąpił, bo z całym szacunkiem do Jaggera, wolę patrzeć na Tima Curry`ego;)
A ten w swoim stroju słodkiego transwestyty prezentował się uroczo (jak na dzisiejsze czasy) i szokująco (jak na minione),
na tyle szokująco że Meat Loaf ujrzawszy Tima po raz pierwszy w całej filmowej okazałości wyszedł z kina,
i na otrzeźwienie dostał mandat za przejście przez ulicę w niewłaściwym miejscu. To zawsze przywraca do rzeczywistości,
do dziś jednak nie wiadomo, czy szok był wynikiem zniesmaczenia czy zachwytu ;)

Co więc MAC przygotował na usta?



Dużo ciemniejszą konturówkę i fantastyczne, nasycone kolory, które mają na tyle różne odcienie,
że każde usta powinny być zadowolone z efektu końcowego. Ja osobiście płonę na widok 3 od lewej <3,
choć nie radzę szaleć tak mocno jak Tim, dziś tak obrysowywanie ust mogą być źle odbierane,
jeśli natomiast pokusicie się o grubszy obrys wyjdzie Wam ciekawe, godne JESIENI cieniowanie.



Paletka na pierwszy rzut oka nie zachwyci wielu odbiorców, jest specyficzna, wzrok skupia się na dole,
myślimy co zrobić z takim sinym niebieskim? Może na co dzień nic, bo za dnia malujemy się "górą",
kolory idealnie nadają się do wykonania dzienniaka. 


Duochromy mnie oczarowały...



Nie mogło też zabraknąć różu i czegoś do konturowania, ja zostałabym przy samym różu, piękny...

Na sam koniec glittery, też nie pojawiają się przypadkowo.
Rocky Horror Picture Show grany był też na deskach teatru i tam dochodziło do niezwykłych relacji 
między pracownikami a publicznością.
Ci pierwsi mieli w zwyczaju obrzucać widownię solidną porcją brokatu, Ci drudzy przynosili pistolety na wodę
i w momencie sceny deszczowej z lubością oblewali aktorów. 
Sympatyczna korelacja która przyczyniła się do tak dużego sukcesu tego przedsięwzięcia, 
choć nie wiem czy miałabym na tyle luzu, by wyjść potem na ulicę cała w brokacie, choć może...
w tamtych czasach luz jednak by się znalazł ;-D


Kolekcja MAC Cosmetics JESIEŃ 2014 - Rocky Horror Picture Show
ucieszy także te osoby, które z radością obchodzą Halloween, wszak i to święto ma coraz więcej fanów w naszym kraju.
Mimo pozornej "horrorowatej" otoczki kolekcja jest niezwykle kobieca, przecież czerwień nigdy nie wychodzi z mody :)
Jak Wam się podoba taka odsłona MAC? 


38 komentarzy:

  1. Te lakiery!!! Ten róż! Brałabym :D
    Przy okazji, tytułowy Rocky, choć bystrością nie grzeszył też był niezły ;) Ale jak się teraz ogląda ten film to mimo wszystko trochę już trąca myszką. Owszem, jest na swój sposób kultowy, no i trzeba pamiętać o czasach w których powstał - w sumie tylko wtedy da się go w pełni docenić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta "myszka" jest tu najlepsza :) Film jest dużo fajniejszy niż niejeden gniot który dziś powstaje. Ale cóż poradzić :) Dobrze, że mamy możliwość oglądania tego, co było dawniej :)
      Lakiery w butelce prezentują się epicko, oby na pazurkach też :D

      Usuń
  2. wszystkie szminki moje <3 chociaż filmu nie oglądałam (to trzeba zmienić) to jak opisujesz faktycznie wszystko pasuje : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasuje idealnie dlatego tak zachwyciła mnie ta kolekcja :)

      Usuń
  3. Widzę że mac przyłozył się do zrobienia czegoś fajnego :)
    Obserwuję. Było by mi bardzo miło gdybyś pod moim nowym postem szczerze kliknęła w linki. Wiesz że jest to bardzo ważne, odwdzięczam się obserwacją i komentarzami. Jeżeli klikniesz napisz o tym w komentarzu, z góry dziękuję :*

    http://goldxcherriex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopracowane idealnie, takie wydania cieszą nie tylko oko :)

      Usuń
  4. Aaa! Glittery i szminki zapowiadają się cudownie *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomadki, duo chrome lakier, paletka cieni i niebieska kredka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawie wszystko :D ale rozumiem, mnie samą zachwycają :)

      Usuń
  6. Co do filmu, to jest wspaniały, cudowny i ach och ;) Co do Meat Loafa w szoku, to chyba jednak nie mogło chodzić o Tima, bo jeszcze przed powstaniem filmu obaj panowie grali te role w teatrze, więc chyba nie mógł przeżyć aż tak wielkiego szoku... A co do kosmetyków - MAC to jak na razie nie moja półka cenowa, no ale obecność RHS podwaja efekt kuszenia... Najbardziej podobają mi się lakiery i eyeliner.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery, szczególnie ten od prawej, ciekawi mnie niesamowicie, morze koloru w nim widzę :) Może w wersji filmowej dojrzał więcej szczegółów niż na żywo, kto go tam wie ;)

      Usuń
    2. No w sumie tak, owłosione nogi w kabaretkach na wielkim ekranie... :D

      Usuń
  7. oo, jaka boska kolekcja, pragnę jej w całości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne pragnienia jeśli chodzi o tą kolekcję :)

      Usuń
  8. Mnie się podoba... i to nawet bardzo, a w szczególności kolekcja do ust :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. :-) Pomadki zawsze mają oszałamiające :)

      Usuń
  10. Kompletnie nie moje kolory, aczkolwiek pigmenty są boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można nimi wyczarować coś magicznego :)

      Usuń
  11. Nieźle, ale ja mam długą listę rzeczy z regularnej kolekcji które chciałabym mieć w pierwszej kolejności :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś czuję, że zmalujesz jakiś nieziemski makijaż tymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ani jednego :) ale w wyobraźni pomaluję się jak on, a co ;)

      Usuń
  13. Szminki niczego sobie :) Chociaż obawiam się, że w moim M.A.C-u ich nie uświadczę, podobnie jak wielu innych limitowanek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba na stronie internetowej wyłapywać zaraz jak rzucą info :)

      Usuń
  14. Uwielbiam film! Jak tylko zobaczyłam, że MAC wypuszcza tą serię, to założyłam sobie, że coś na pewno kupię. Nie mam żadnych ich kosmetyków, ze względu na cenę, przy zakupach staram się wybierać tańsze rzeczy lub zamienniki, ale to jest mój must have. Pomadki są rewelacyjne, brokaty - brak mi słów i te lakiery...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z lakierami można pokombinować, wiele firm wypuściło teraz takie duo, ale szminki są nie do pobicia :)

      Usuń
  15. Film mnie zachwycił, ale mój mąż był zdegustowany. Muszę popędzić do MACa. Własnie wyrzuciłam starą pomadkę MUFE w kolorze Moulin Rouge, coś musi zapełnić tę pustkę. Teraz małżonek będzie musiał podziwiać RHPS :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękna jest ta kolekcja, kolory kosmetyków i opakowania niezwykle dopracowali:)

    OdpowiedzUsuń
  17. pomadki w super odcieniach, ale ja mam focha na MAC-owe limitki :/ znowu to samo – weszli Simpsonowie do sprzedaży online (których w ogóle nie było w dwóch warszawskich salonach MAC-a), dostałam maila z newslettera, że ruszyła sprzedaż, po godzinie weszłam na stronę, a tam już wyprzedany róż, który sobie upatrzyłam. beznadziejna polityka firmy, niech się lepiej skupią na poszerzaniu stałej oferty, grrrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to trzeba od razu wchodzić na stronę jak tylko info podają :) i nie denerwować się, luzik, kolekcje są co pięć minut :) każda fajna :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki