czwartek, 4 września 2014

Le Chatelard, Mydło marsylskie o zapachu róży i piwonii, myje i pierze doskonale


Le Chatelard 1802 położone jest w sercu pięknego francuskiego departamentu Drôme w lawendowej Prowansji.
Od pokoleń przekazywany jest szacunek do Natury oraz feceptury na wyjątkowe mydła. "Od momentu 
zebrania kwiatów lawendy do przekazania Państwu aromatu tej niezwykłej rośliny cały czas staramy się
być wierni tradycji".

marsylskie w TopDrogeria

Savon de Marseille’ (‘mydło marsylskie’) to mydła wykonane według pradawnych receptur, ręcznie,
bez użycia syntetycznych środków chemicznych. Jakości tych produktów strzeże prawo od 1688 roku.
Podejrzewam jednak, że mimo spisanych praw receptury troszeczkę ewoluowały, i na pewno nie mamy
w rękach mydła jakim myli się ludzie 100 lat temu.  Nie mniej jednak w porównaniu z tymi, które
sprzedaje się obecnie w drogeriach, mydło marsylskie to prawdziwe objawienie.


Ma bardzo dobre właściwości pielęgnacyjne a także potrafi wspomóc leczenie chorób skóry,
szczególnie jeśli sięgniemy po tradycyjne, niebarwione kostki składające się głównie z oliwy.
Nie przesuszają rąk, są antyalergiczne, mają różne kształty i zapachy. Co ważne, w mydle marsylskim
pranie ręczne staje się przyjemnością. Po pierwsze dlatego, że spiera się wszystko, szczególnie tłuszcze
(np. oleje z mojej szmatki do demakijażu GLOV). Po drugie podczas mydlenia tworzy się bardzo przyjemna
piana, trudno ją opisać, trzeba po prostu poczuć to na własnych dłoniach. Nie wspomniałam jeszcze o twarzy.
Myjemy się nim także tutaj, dobrze oczyszcza pory (choć nie czułam specyficznego "skrzypienia" skóry),
nie ściąga buzi, przyjemnie pachnie i nie powoduje podrażnień.
Spróbujcie kiedyś, jeśli jeszcze go nie znacie.


1. Sodium Palmate - mydło sodowe. Olej palmowy działa przeciwzapalnie, odżywczo, przeciwobrzękowo, łagodząco, oczyszczająco, przyśpiesza regenerację tkanek. Wywiera doskonały wpływ nawilżający, natłuszczający, uelastyczniający i wygładzający skórę.
2. Sodium Palm Kernelate - mydło sodowe na bazie oleju palmowego. Łagodny środek powierzchniowo czynny.
3. Aqua - woda, rozpuszczalnik.
4. Parfum - substancje zapachowe.
5. Palm Kernel Acid - mieszanina kwasów tłuszczowych z oleju palmowego, emolient tłusty, wykazuje działanie regenerujące, substancja renatłuszczająca stosowana w preparatach myjących.
6. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.
7. Sodium Chloride - chlorek sodu (sól), w kosmetykach odpowiada za lepkość produktu, w peelingach za właściwości ścierne.
8. Tetrasodium Etidronate - sól tetrasodowa kwasu etidronowego, stabilizator.
9. Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej otrzymywany z dojrzałych nasion słodkiego migdałowca. Sprawia, że skóra staje się odżywiona i miękka. Ma lekko żółty kolor i orzechowy smak. Migdał zawiera 80% kwasu olejowego (oleinowego), 15% kwasu linolowego, 3-5% kwasu palmitynowego, 20% białka, składniki mineralne takie jak: potas, wapń, żelazo, fosfor, magnez, witaminy: E, PP, z grupy B. Natłuszcza, nawilża, chroni. Nie jest odporny na światło, więc należy trzymać go w ciemnym miejscu.
10. CI 77891 - Titanium dioxide, dwutlenek tytanu (biały), barwnik stosowany w kosmetykach naturalnych.
11. CI 12490 - czerwony barwnik pochodzenia chemicznego.


26 komentarzy:

  1. Oj.. polubiłabym na pewno! Jestem wielbicielką różanych zapachów i kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować bo nie jest drogie a używa się go przyjemnie :)

      Usuń
  2. Pięknie wygląda;)Zapach musi być obłędny:) U mnie także dzisiaj różana recenzja,ale balsamu do ust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest delikatny, mydlany, różany, nie chciałabym, żeby to pachniało mocniej niż pachnie :) Recenzję czytałam, interesujący kosmetyk :)

      Usuń
  3. Jest bardziej różany niż piwoniowy? Bo gdyby czuć było piwonie to to mydełko trafi do mnie na 100%! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej różany, delikatna woń łagodnie otula ciało :)

      Usuń
  4. Lubię różane, więc ciekawe, czy dobre bo mnie wszystko ściąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo od razu po myciu trzeba kremować buźkę :) i nie ma problemu ze ściąganiem :)

      Usuń
  5. ale narobiłaś mi chęci :-) wprawdzie nie przepadam za mydłami w kostce ale to wygląda i obłędnie, już czuję jego zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Le Chatelard musisz wypróbować :) Koniecznie :)

      Usuń
  6. Kocham mydła marsylskie, a Le chatelard to chyba najlepsze, jakie dotąd miałam. Czułam, że dostrzeżesz w nim coś wyjątkowego, kiedy pisałaś, że jest w Twoich nowościach. Mam dokładnie te same odczucia co do tej piany i całej reszty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korah, właśnie to jest fajne w tych mydłach, to coś w pianie :) nie wiem jak to określić, specyficzna śliskość? W mydle płynnym bardziej było ją czuć ale kostkowe mu nie ustępuje :)

      Usuń
    2. Piana jest gęstsza, zbita, mnie się kojarzy z produktami myjącymi w formie pasty, nie wiem czemu. I ta łagodność, nie wysusza, za to lubię je najbardziej, U mnie sprawdzają się lepiej marsylskie niż Alep.

      Usuń
    3. No też :) A nie ma nawet co porównywać, z marsylskich przyjemność 99% raza większa :)

      Usuń
  7. Mydełko ślicznie wygląda i z pewnością pięknie pachnie. Bardzo lubię kosmetyki o różanych zapachach. Jednak podobnie jak Ty, nie sądzę, ze jest robione według pradawnej receptury. Nie wydaje mi się żeby sto lub więcej lat temu producenci dodawali do mydła np. Tetrasodium Etidronate czy Titanium Dioxide :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO! Toż to samo pomyślałam jak zobaczyłam skład :-D nie mniej jednak myje się nim bardzo przyjemnie i będę wracać (choć teraz nakupiłam w promocji mydła z Himalaya :D sztuk cztery :D) I też pięknie pachną :)

      Usuń
    2. Angel, czyżbyś popadała w mydłomaniactwo? Ja dzisiaj widziałam w sklepie stacjonarnym mydła z Himalaya ale jakoś się nie skusiłam. Pewnie dlatego, że nie dalej jak wczoraj zamówiłam w jednym ze sklepów internetowych kilka mydełek, między innymi :)

      Usuń
    3. Ja? Coś Ty :) Promocja po prostu była, 1,99 zł za sztukę (choć mnie dziś Alicja zabiła informacją, że w Rossmannie też jest na nie promocja, 1,99 zł ale za dwa na raz) O.O wzbraniam się, żeby nie polecieć :D

      Usuń
    4. Ooo, dobrze wiedzieć. Jutro pewnie będę w Rossmanie to się za nimi rozejrzę :)

      Usuń
    5. Jeszcze jakiś krem od nich jest za 4 zł za dwa ale nie wiem jaki skład :)

      Usuń
  8. pięknie się prezentuje,oj chciałabym,chciała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polować na promocję mi pozostaje życzyć :D

      Usuń
  9. uwielbiam piękne i pachnące mydełka :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki