niedziela, 28 września 2014

Kilka słów może zmienić wiele - Bądź Paryżanką gdziekolwiek jesteś


"Bądź Paryżanką gdziekolwiek jesteś" to nowa propozycja książkowa od wydawnictwa MUZA SA.
To nie jest ambitna literatura godna nagrody Nobla, ale kilka zdań w niej spisanych może zmienić Twoje życie...

W ogóle dziwnie jest z tą książką. Pierwsze wrażenie to jak spotkanie oko w oko z blondynką z popularnych dowcipów,
generalnie jest piękna ale pusta w środku (a uszy podobno na sznurku). Identycznie jest z tym wydaniem.
Biały, matowy papier z solidną gramaturą, przez co 260 stron staje się ciężkie jak książka kucharska tysiąclecia.
Dobrze, że wydawcy "Łaskawe" nie przyszedł do głowy podobny pomysł, ja bym nie udźwignęła ;)
Abstrahując  od "ciężkości" papier ma dwa wielkie plusy, farba drukarska pachnie na nim OBŁĘDNIE,
a fotografie wmieszane w tekst mają świetną jakość, dzięki czemu właśnie wizualna strona tego wydawnictwa jest fantastyczna.

Gdyby oceniać książkę po ilości tekstu, dalibyście jej tróję na szynach (pamiętacie jeszcze takie oceny?)
I tutaj napisać trzeba jasno i wyraźnie - tej książki nie oceniamy po okładce, ani kolorowym wnętrzu..
Cała magia zaczyna się dziać w momencie pochłaniania zdania po zdaniu. Nagle mówimy same do siebie - O! też tak mam,
a kilka zdań dalej - Zaraz, zaraz, o kim ona pisze? Paryżanka? Jestem Polką!
Okazuje się, że natura kobiety jest kosmopolityczna,  pewne zachowania mamy wręcz w genach :)

Są też takie fragmenty, które mogą popchnąć do działania, do zmian, do ulepszania swojego świata,
swojej życiowej przestrzeni i ogólnie podejścia do tego co nas otacza. Są jak motor, napędzają,
dzięki takim właśnie zdaniom powiedziałam STOP swojemu wewnętrznemu chomikowi, STOP bylejakości.
Zaczęłam pewną osobistą przemianę, bo czasem do zmian nie potrzeba wiele, wystarczy kilka zdań...

O czym jest książka? Kto ją napisał oraz ile kosztuje? Zajrzyjcie tutaj --> klik...


32 komentarze:

  1. Również uważam, że nie należy oceniać tej książki po przekartkowaniu, trzeba ja smakować :) Mi po tej lekturze przychodzi na myśl, że jest jak szampan, taka musująca i przyjemna ;) Nie jest to klasyka literatury, ale jeśli ktoś lubi książki o Francuzkach, to z czystym sercem ją polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jej smak zależy od osoby, którą ją czyta, o stanu ducha tej osoby, tak książka może nie zmienić NIC ale może być jak najlepsza przyjaciółka która podpowiada od serca, wszystko zależy od tej chemii między papierem a czytelnikiem :)

      Usuń
  2. Bardzo wciągnął mnie Twój opis i chociaż ten typ lektur mnie nie interesuje, to nie mogłam nie dokończyć Twojego postu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam określone preferencje czytelnicze ale ta pozycja jest gdzieś ponad wszystkim :) Przeczytanie jej zaowocowało np. 74 aukcjami na allegro :) taki przykład, więcej nie zdradzam ;)

      Usuń
  3. Też jestem w trakcie czytania literatury kobiecej, choć całkiem odbiega od Twojej propozycji. Bohaterkami są również kobiety, ale akcja toczy się podczas Powstania Warszawskiego. Polecam, tytuł książki to "Dziewczyny z Powstania". Lektura na czasie apropos filmu Miasto 44. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasto 44 jest dla mnie spalone niestety przez zwiastun jaki widziałam w kinie, a tam były sceny żywcem wycięte z filmu http://www.filmweb.pl/film/Stalingrad-2013-559553 a czegoś takiego nie lubię w polskim kinie :/

      Usuń
  4. Muszę ja przeczytać - potrzebuję czegoś lekkiego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój opis skutecznie zachęca do sięgnięcia po książkę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna pozycja na rynku, wbrew lukrowej, wizualnej powierzchowności ;)

      Usuń
  6. Zaintrygowałas mnie. Nie mam typowo (czy raczej stereotypowo) kobiecych nawyków i ciekawa jestem, na ile mogłabym uznać, ze to dla mnie i o mnie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się przekonasz, wysyłam teraz przesyłkę do Kasi (a widzę, że ją też zaciekawiła), więc wrzucę jej też tą książkę, a jak ona przeczyta to podeśle Tobie. Napiszę Wam o tym dziś na FB :)

      Usuń
    2. Byłoby super!
      Może zrobimy jakąś krótką, potrójną analizę stereotypów? Takie wiesz... Trzy wiedźmy. ;)

      Usuń
  7. Chętnie bym się zagłębiła w jej lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, może i zmieni Twoje podejście do pewnych spraw :)

      Usuń
  8. Nie czytałam, bo... paradoksalnie zraziła mnie do niej dość nachalna forma zachęcenia mnie do jej zrecenzowania przez jedną z pań z wydawnictwa, połączona z dość dyskusyjnym regulaminem, który w razie jakiegokolwiek faila wiązał mi ręce, a z kolei dawał absolutną dowolność i kontrolę wydawnictwu. Jestem dość wyczulona na tym punkcie :(... Może kiedyś po nią sięgnę, zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podeślę Ci w paczce, poczytaj, notuj i podaj dalej do Klaudii :) (notatki w książce mile widziane ;)

      Usuń
  9. Niestety jeśli chodzi o moje czytanie książek to aż wstyd się przyznać, ale nie pamiętam kiedy ostatni raz przeczytałam książkę w całości ... A to brak czas, a to chęci - to tylko masa wymówek, trzeba się wziąć w garść i lepiej zarządzać swoim czasem, a wtedy kto wie może i to wpadnie w moje ręce .. Podziwiam ludzi którzy dużo czytają gdyż ich zasób słownictwa ciągle rośnie, a sami przyczyniają się do rozwoju swojej osoby, nie ma nic piękniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym kto czyta żyje podwójnie, takie hasło wyczytałam na jednej z zakładek rok temu na Targach Książki i jest to 100% racja, nie ma nic piękniejszego niż wyciągnąć z życia kilka żyć w jednym życiu ;D

      Usuń
    2. Brzmi zachęcająco ;) tylko żebym nie popadła w jakąś Schizofrenie :D

      Usuń
  10. Opisałaś ją tak, że czuję się zachęcona choć lubię zupełnie inne książki. Od kiedy mam Kindla już nie mam możliwości oceniać okładki i papieru, więc jedynie treść musi się sama bronić :) Jak byłam młodsza to lubiłam kobiece, lekkie książki, ale teraz ciągnie mnie do kryminałów, książek Grishama o prawnikach i rozprawach lub do S. Kinga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wynalazek jeszcze do mnie nie przemówił na tyle mocno żeby go mieć, mam kilka książek na telefonie ale jednak taka forma to nie dla mnie :) nie pachnie ;) Kryminalne zagadki też lubię :)

      Usuń
  11. Przyznam szczerze, że czuje się skuszona. Muszę się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka wydaje się idealną pozycją na długie, jesienne wieczory.Uwielbiam teksty które dają do myślenia:). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, nie. To jest książka na jeden jesienny wieczór, ale inspirując się nią można przez całą jesień, zimę, wiosnę zmieniać swoje otoczenie :) Miłego dnia :)

      Usuń
  13. Kiedyś po nią sięgnę. Może okaże się, że wiele we mnie z paryżanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Eeeee... jestem nieusatysfakcjonowana tym opisem. Zaczęłam się wciągać a tu link do stron z opisem:P Myślisz że ta książka pozwala zwalczyć w sobie naturę chomika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomogła :) ale wiesz jak to jest, jesteśmy różni i nie wszystko na wszystkich działa :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki