wtorek, 12 sierpnia 2014

Yves Rocher, Les Plaisirs Nature, Pilingujący żel pod prysznic MALINA

Został stworzony tylko i wyłącznie po to, żeby wyglądem sprawić kobiecie przyjemność.  Sprawia?
Nowy żel od Yves Rocher wygląda ładnie. Można powiedzieć nawet, że apetycznie, dobrze, że dodali
Denatonium Benzoate , bo jeszcze jakieś dziecko mogło by się pokusić o konsumpcję różowego
żelu, który wygląda jak kisiel z ziarenkami malin (tak na pierwszy rzut oka, bo jeśli rzucimy okiem
po raz drugi doczytamy, że to ziarenka kiwi). Na tubce nawet mamy zapewnienia, że ziarenka są w 100% naturalne.
Wierzę na słowo, ale sprawdzać nie będę :)


W żelu pływa jeszcze puder z pestek moreli. Czy to wszystko razem peelinguje? Niestety nie. Ale jak sama
nazwa wskazuje, nie mamy tu do czynienia z peelingiem tylko z żelem peelingujacym, a tak naprawdę
jedynie myjącym, bo jak już wspomniałam na wstępie, ziarenka są tylko do ozdoby. 


Nie polecam rozprowadzać żelu za pomocą siatki myjącej (choć tak wychodzi ekonomiczniej), ziarenka niestety nieładnie wplątują się w oczka i zostają na dłużej...


Nakładany za pomocą dłoni bardzo oblepia ciało, bo jest niezwykle gęsty.
I tak źle, i tak niedobrze. Ale myje, wygląda ładnie, pachnie (choć dla mnie zdecydowanie zbyt mdło).
Ja się skusiłam, wypróbowałam, zużyłam i nie skuszę się ponownie :)  Poza tym to jeden z niewielu żeli
które zużyłam w przeciągu kilku użyć, na pewno nie kilkunastu...
Miałyście to malinowe myjadło?


55 komentarzy:

  1. świetnie się zapowiada! Ja uwielbiam wodę toaletową z YR o zapachu malin , ciekawe , czy żel pachnie tak samo , bo zapach jest cudny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam wody więc nie mogę porównać :)

      Usuń
  2. Ja nie miałam i teraz to się raczej już na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie skusiłabym się na niego, bo używam właśnie siatki, a ponadto owocowych żeli nie lubię :/

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przepadam za żelami peelingującymi, wole mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie też, ale czasem odpuszczam dla takich dziwaków właśnie :)

      Usuń
  5. Te mnie nie kuszą, wolę zwykłe żele z tej serii :)
    Za to dzisiaj... Leczcie mnie! Skorzystałam z promo i w sumie zamówiłam 4 wody ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba jakąś hipnozę zastosować na tym etapie? :D

      Usuń
  6. Nie miałam go, ale wygląda apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się zaprzeczyć, wygląd to jego WIELKI plus, jak nie jedyny :D

      Usuń
  7. Dostałam wersję brzoskwiniową i jeszcze nie testowałam, ale pewnie też szału nie zrobi ;) choć zapach ma obłędny, lubię brzoskwiniową wodę z YR ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod względem zdzierania nie zaskoczy ale zapach może przyjemniejszy :)

      Usuń
  8. A ja zakochałam się w wersji truskawka-poziomka. Jako peeling go nie traktuję i stosuję inny osobno, ale jako żel jest świetny. Gęsty, pięknie pachnie i dobrze myje. Rzeczywiście oblepia, bo jest gęsty, ale mnie taka forma odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to fenomen jakiś, bo jak na taką gęstość wychodzi z butelki jakby to była sama woda :) ot taka zagwostka :) a myje i pieni się jak należy więc jako żel, spoko

      Usuń
  9. lubię peelingi w formie żeli! Są bardzo wygodne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie jest założenie - wygoda, ale nie zawsze to idzie w parze z funkcjonalnością :)

      Usuń
  10. Ja się kiedyś skuszę na waniliowy. Lubię wodę o tym zapachu, to ten peelingo-żel ładnie się skomponuje :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi, zdecydowanie kusi, ale z doświadczenia wiem, że często łapię się na te słodkie zapachy i przecudne opakowania. W taki sposób skusił mnie właśnie peeling myjący o gruszkowym zapachu od Joanny. Pomimo pięknego zapachu nie dostałam nic więcej. Ale cóż się dziwić, trzeba testować żeby znaleźć ideał! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeśli mowa o tych peelingach 100 ml to one są naprawdę ostre jak na peelingi myjące, miałam wszystkie :)

      Usuń
  12. Chyba mam tą wersję lub truskawkową, nawet nie pamiętam bo schowałam do szafy i staram się wykończyć pootwierane żele i peelingi :) Ale szkoda, że nie peelinguje i jest mało wydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to był jakiś drogocenny kosmetyk, to bym napisała, że szkoda, że jest niewydajny, ale to żel... a żeli mamy setki, w tym wypadku zużycie na plus, przynajmniej się nie kisi na wannie :)

      Usuń
  13. Nie miałam tego produktu, ale skoro mało wydajny, to raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem można i na mało wydajny się skusić :) Nie lubisz malin?

      Usuń
  14. Lubię żele peelingujące, ale takie które naprawdę odrobinę peelingują.
    Zapach jednak pewnie przypadłby mi do gustu, bo lubię takie słodkie, owocowe nawet aż lekko mdłe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to jestem pewna, że bardzo by Ci się ta wersja zapachowa spodobała ;)

      Usuń
  15. Ja lubię, żele peelingujące Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię, dobrze peelingują i mają ładny zapach (nie wiem czy mają tak dobry skład jak te YR, ale spisują się całkiem nieźle)

      Usuń
    2. Też lubię :) Miałam wszystkie :)

      Usuń
  16. Kilku użyć? Hahah, jaka wydajność... Nie miałam i już wiem, że mieć nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Planuję zakupy w YR ale nie wiem czy skuszę się na te myjadło. Raczej wybiorę jakiś żelik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba będzie rozsądniejszy zakup niż ten mój :D

      Usuń
  18. Chcialam je kupic ale jednak sobie daruje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie kusił mnie nigdy ten żel, wolę zwykłe ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz silną wolę, ja nie mogłam się oprzeć ziarenkom :D

      Usuń
  20. Ładnie wygląda więc pewnie bym się skusiła :) Ale nie lubię jak żele peelingujące w ogóle nie peelingują, nawet troszeczkę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Co jak co, ale wygląda naprawdę ładnie, ciekawi mnie też zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzoooo słodki ale z dziwną nutą w tle... :)

      Usuń
  22. Miałam kilka żeli peelingujących i zazwyczaj nie peelingowały ani trochę, stąd też wolę kupować żel osobno i typowy peeling osobno, ewentualnie sama sobie jakiś ździerak ukręcić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ten byłby kolejnym z tej serii nie wywiązujących się z obietnic na opakowaniu :) Ja na razie nic nie kręcę bo zepsułam maszynkę do kręcenia :(

      Usuń
  23. nie miałam, ale wąchałam i przepadłam ! Tylko szkoda, że nie peelinguje. Ale za zapach mogę mu wszystko wybaczyć : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, byłam pewna, że ktoś ten zapach będzie uwielbiał :) Gusta i guściki <3

      Usuń
  24. kupiłam jeżynowy i jakoś nie mam na niego ochoty :) leży i czeka na swoja kolej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżynowy ma ładny kolor, może i ja się na niego skuszę przy okazji zakupów, zobaczymy, mimo, że wiem, że nie peelinguje ;)

      Usuń
  25. mimo że mam słabość do YR, tego nie próbowałam. oni mają często kosmetyki, które faktycznie służą do sprawiania przyjemności i niczego więcej. nie mam im tego za złe, bo mają w ofercie trochę naprawdę dobrych rzeczy, więc patrzę przymilnym wzrokiem na te średniaki. z tych całkiem beznadziejnych się naśmiewam, bo póki co trafiałam je przede wszystkim w gratisach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak ale wiele kobiet tylko przyjemności wymaga :) Ja czasem też :) TYLKO, tak w ramach odpoczynki i zerkania ciągle w skład :)
      Niedobrze, że buble masz w gratisie... :/

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki