wtorek, 29 lipca 2014

ORGANIQUE, Shea Butter Salt Peeling GUARANA, Czystość, gładkość, nawilżenie

Peeling z naturalnymi olejami to jest coś co ja wręcz kocham, zwłaszcza w upalne dni, kiedy naprawdę
nic mi się nie chce oprócz spania, no spać mogłabym non stop do pierwszych odleżyn, tak działa na mnie słońce.

W nadmiarze rzecz jasna, bo w normalnej ilości działa jak poranna kawa :) ale na razie mamy LATO,
więc temperatury krążą koło 30-tki, dzień w dzień. Dziwi mnie tylko temperatura wody w morzu, w niektórych
miejscach 16 stopni, jak to się dzieje ja się pytam :D Wracając do tematu...

 Peeling solny wody nie lubi. Zresztą po co mu woda jak ma oleje, jest więc na czym jechać... po skórze.

Organique wydawał mi się z początku zbyt rzadki ale po użyciu stwierdziłam, że konsystencja jest idealna.
Jego zadaniem jest takie oczyszczenie skóry, by kolejne zabiegi przyniosły lepsze efekty. Powiem szczerze,
że nawilżenie i natłuszczenie skóry po tym peelingu jest u mnie na tyle wystarczające, że dalszą pielęgnację
mogę sobie spokojnie darować, co oznacza, że po prysznicu od razu ląduję w łóżku oddając się przyjemnościom...
czytania.


I jeszcze ta świadomość, że porządny masaż solny zastymulował mój organizm do szybszego spalenia tłuszczu
tam, gdzie jest go za dużo :) czyli wszędzie :D Pozostając w tej błogiej świadomości skutecznej pielęgnacji
zasypiam po kilku (lub kilkunastu) kartkach aktualnie czytanej książki, przykryta kołderką z zapachu...


GUARANY? Zastanawiam się jak pachnie guarana? Wiem? Nie wiem? Nie pamiętam... ale to co w słoiczku
mnie nie porwało, na ciele okazało się zajefajnym zapachem... czystego faceta :D jego skóry w zasadzie.
Mieszanka zapachowa w tym produkcie mnie oczarowała, cóż więc mogę powiedzieć, oprócz tego że UBÓSTWIAM TEN PEELING <3

Technicznie rzecz biorąc: mamy 200 g produktu, w cenie około 40 zł, który należy zużyć w 3 miesiące.
Produkt pochodzi z czerwcowego Shiny Boxa, apeluję o więcej!


1. Sodium Chloride - chlorek sodu (sól), w kosmetykach odpowiada za lepkość produktu,
w peelingach za właściwości ścierne.

2. Glycine Soja Oil - olej sojowy, tani w pozyskiwaniu, łagodny. Stosowany w kosmetyce jako olej bazowy.

3. Ethylhexyl Cocoate - emolient, kwasy tłuszczowe, kokosowe, substancja nawilżająca, zmiękczająca skórę.

4. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

5. Cocos Nucifera (Coconut) Oil - olej kokosowy, ma działanie łagodzące, chłodzące
i odżywcze. Często stosowany jako olej bazowy, szczególnie w kosmetykach do pielęgnacji włosów oraz tzw. masłach do ciała, także jako środek poprawiający konsystencję.

6. Cera Alba (Beeswax) - woski/emolienty/emulgatory/substancje ochronne. Wosk pszczeli, wygładza, natłuszcza, tworzy stabilny film ochronny.

7. Butyrospermum Parkii Butter - masło shea (karite, masłosz), ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

8. Parfum - substancje zapachowe.

9. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco i łagodząco na skórę,
i ewentualne stany zapalne na  skórze.

10. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej.

11. Amyl Cinnamaldehyde - składnik kompozycji zapachowej, także smakowy dodatek spożywczy.

12. Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej.

13. Linalool - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

14. Limonene - składnik kompozycji zapachowej (woń cytrynowa).

46 komentarzy:

  1. Mam ten peeling i dosłownie kocham go używać, tak fajnie nawilża skórę że nie potrzebuję żadnych maseł ani balsamów ;)
    A ze względu na naturalny skład, czasem używam go też do twarzy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak jak ja :) Lubię produkty które dają tyle pozytywnych emocji :D

      Usuń
  2. Właśnie dla tego peelingu zamówiłam pierwszy w życiu Shiny Box, już się nie mogę doczekać aż pojadę do domu i je odpakuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze by było, gdyby Shiny krążyło wokół takich właśnie gwiazdek, a nie takich jak Venita ;) o to też apeluję :D

      Usuń
  3. Nie znam i przyznam się, że nie miałam nigdy do czynienia z tą marką, a szkoda... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co zasługuje pochwałę to fakt, że marka ciągle się ulepsza, a składy są coraz lepsze :)

      Usuń
  4. Zużyłam dwa, o zapachu kokosa oraz grecki i mam ochotę na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni Cię rozumiem, ja muszę przy najbliższej okazji wywąchać pozostałe warianty zapachowe :)

      Usuń
  5. Wersja kokosowa okazała się dla mnie za tłusta i za mało drobinkowa, więc dodałam sól morską sporą ilość i teraz mam idealny peeling, jest bardziej wydajny, natłuszcza idealnie, nie przesadnie, bo mniej się go daje i do tego idealnie ściera:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że nie spisałaś go na straty... tylko ulepszyłaś :)

      Usuń
  6. "czyli wszędzie" ;) hahahaah
    mój jeszcze nieużyty bidulek, tylko na ręce :)
    Brak prysznica powoduje, że peelingowanie mnie męczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Oj tam, stajesz w wannie, słuchawka w łapkę i prysznic jest :)

      Usuń
    2. Taaa, i mycie połowy łazienki później ;)
      Poczekam na ten parawan i pomęczę się ;)

      Usuń
    3. ja tak korzystam i nie chlapię ;P

      Usuń
    4. Bo ze mnie taka niezdara ;)
      uchwytu też jeszcze nie mam, no i właśnie ostatnio tak się skończyło, że cała podłoga mokra ;)

      Usuń
    5. Jestem pewna, że jakbyś poćwiczyła codziennie to ani kropli po czasie byś nie uroniła :)

      Usuń
    6. Zanim dojdę ( do wprawy) to parawan będzie ;)
      Ale narobiłaś mi ochoty i dzisiaj go wyciągnę. Tylko wersję zapachową mam inną

      Usuń
    7. To mi powiedz jak wrażenia po Twojej wersji :)

      Usuń
    8. Ja też traktuję wannę jak kabinę i nie ma zalanej łazienki, kwestia wprawy, najlepiej, żeby nie nachlapać, to opłukując się od twarzy w dół po prostu przykucnąć, może się wymądrzam, ale trik polecam i nawet wtedy parawan niepotrzebny.

      Usuń
    9. można przykucnąć :) ja preferują łagodny strumień wody, który spływa po ciele :)

      Usuń
    10. Też dobra metoda i nie ma rzeczy niemożliwych :-)

      Usuń
  7. miałam go, zakochałam się w nim, lepszego nie znalazłam nigdzie, chciałabym aby był w każdy, pudełku Shiny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, tylko warianty zapachowe się zmieniały, nie? ;)

      Usuń
  8. Mój nadal czeka na użycie, tylko że mam wersję kokosową :) Nie mogę się doczekać aż się nim wymasuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy efekty będą takie same :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że tak, bo to jest ten sam peeling, ale w innej wersji zapachowej :D Wszystko się okaże po zastosowaniu :D

      Usuń
  9. Mi wystarczy już sam tekst "zapach faceta". Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kupuję? ;-DDDDD

      Usuń
    2. Faceci śmierdzą :D

      Usuń
    3. Ty też śmierdzisz :) i ja i każdy inny człowiek, taka już jesteśmy stworzeni, dlatego się MYJEMY, faceci też się myją i wtedy skóra pachnie cudnie :)

      Usuń
    4. Oj, ja tylko żartowałam, akurat miałam naprawdę dobry humor i pisałam to z totalnym uśmiechem na twarzy :) Co nie zmienia faktu, że wielu facetów ciężko przekonać do urozmaiconej pielęgnacji. Mój na przykład nie wyobraża sobie myć ciała czymś innym niż mydłem w kostce, a jak stoi męski żel pod prysznic w łazience, to na pewno po niego nie sięgnie. Choćby mu skóra złaziła płatami, nie posmarowałby się kremem ;) Jedyne czego używa to szampon, mydło w kostce, pianka do golenia i balsam po goleniu. Absolutnie nic więcej i jest nie do nawrócenia ;) Jedyne, czym się "smaruje", to codziennie różorodnymi smarami i olejami bo w wolnym czasie jego hobby to motoryzacja więc ciągła dłubanina w garażu to norma. Więc śmierdzi :) Pozdrawiam i przepraszam, jeśli mój komentarz źle zabrzmiał :)

      Usuń
    5. Nie zabrzmiał źle :) wiem, że wiele mężczyzn uznaje tylko kostkę mydła ale takie świeżo wyszorowane ciałko jest przecież do schrupania ;)

      Usuń
  10. Mam wersję grecką, ale jeszcze nie spróbowałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzymać, używać :) na lato jak znalazł :)

      Usuń
  11. Aż żałuję, że z Shiny do mnie nie wpadł :] Guarana również kojarzy mi się z takim męskim zapachem, uwielbiam go :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś mało kosmetyków z tą wonią miałam, ale od teraz będę się za guaraną rozglądać :)

      Usuń
  12. Czerwcowy ShinyBox jest nadal do kupienia, zastanawiam się mocno właśnie dla tego peelingu... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam ten peelingi jestem ciekawa czy przypadnie mi do gustu, czeka grzecznie w zapadach i jeszcze nie miał swojej szansy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, choć skład naturalny zachęca a wręcz zmusza do otwarcia, lepiej takie produkty używać świeże :)

      Usuń
  14. Musze kupic to shiny! Bo z rabatem wychodzi taniej niż ten peeling : p

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ogromną ochotę na prawie wszystkie kosmetyki Organique :P Póki co jestem zachwycona ich maską Anti Age i sufletem do ciała z zieloną herbatą. Na peelingi też przyjdzie czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z chęcią kilka bym jeszcze wypróbowała :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki