wtorek, 8 lipca 2014

Czy peeling enzymatyczny faktycznie działa? Mydlandia.pl - peeling enzymatyczny papaja i ananas

Śmiem zadać to pytanie ponieważ każdy jaki dotąd miałam okazję używać budził większe lub mniejsze wątpliwości.
Niby zawierał w sobie papainę czy bromelainę ale enzymy te były zatopione w takiej masie innych składników,
że szkoda mówić o idealnym wygładzeniu twarzy tylko poprzez działanie tych dwóch. Nic więc dziwnego,
że do niemal każdego peelingu na którym widniał napis ENZYMATYCZNY, podchodziłam z nieufnością.
Czas się jednak nie cofa, skóra nie młodnieje i o mechanicznych zdzierakach (poza jednym) mogę zapomnieć.
Z pewną taką nieśmiałością, jak w reklamie podpasek z lat 90-tych, podeszłam do kolejnego magicznego
preparatu, dzięki któremu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki a twarzy znika stary naskórek, odsłaniając nowy,
podczas gdy ja nie robię nic, poza tym, że leżę i pachnę...

Różnica między tym po jaki sięgnęłam teraz a całą resztą była zasadnicza, tym razem ww enzymy
odgrywają tu pierwszoplanową rolę, one plus mączka ryżowa zawarta w tym białym proszku powoduje,
że skóra nie tylko jest delikatnie złuszczana ale równocześnie pielęgnowana, dwa w jednym i to skuteczne.

Kup mnie

Opakowanie jakie można kupić w Mydlandia.pl zawiera 30 g. produktu. Nie mogę powiedzieć jak z jego wydajnością,
ponieważ mój błąd polegał na tym, że ten proszek potraktowałam jak maskę z glinką, miałam na sobie
grubą warstwę, a chyba wystarczyła by faktycznie łyżka na pokrycie twarzy. Będę to sprawdzać kiedy indziej,
bo jest to produkt, do którego będę wracała nie raz. Peeling ten spełnił bowiem wszystkie moje wymogi,
oraz idealnie wpisał się w pielęgnację jakiej potrzebują w chwili obecnej. Ten pierwszy raz okazał się bardzo udany.


Peeling robi wszystko to na czym mi zależy, czyli uszczelnia naczyńka krwionośne, poprawia napięcie skóry,
jest pomocny w zwalczaniu trądziku, rozjaśnia przebarwienia skóry powstałe po wykwitach trądzikowych
oraz zmniejsza zalegania wydzieliny gruczołów łojowych.
Skóra po zdjęciu maski jest wyraźnie wygładzona i uspokojona, nie występuję żadne podrażnienia. WOW.
Dodatkowo peeling ma bardzo przyjemny zapach, który prawdę mówiąc mnie zaskoczył, na plus oczywiście.
30 g. wystarczyło mi na dwie porcje. Wyszła z tego grubsza warstwa maski, z którą siedziałam do pół godziny.
Międzyczasie nie wystąpiły żadne nieprzyjemne okoliczności, wręcz przeciwnie, relaks pełną gębą :)

Jeżeli szukacie realnie działającego peelingu enzymatycznego, to uważam, że ten jest odpowiednią propozycją.
Więcej o produkcie przeczytacie tutaj klik.  A Wy macie swoje ulubione peelingi enzymatyczne?

MYDLANDIA na FB

42 komentarze:

  1. Dawno nie używałam dobrego peelingu enzymatycznego, a ten właśnie na taki wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam z niego bardzo zadowolona :)

      Usuń
  2. Posiadam peeling enzymatyczny, bodajże z Biochemii Urody, również z bromelainą, ale nie jestem nim zachwycona. Skóra faktycznie jest nieco uspokojona i gładsza, ale skórki czy rozszerzone pory jak były, tak po jego zmyciu są. Myślę, że po prostu nie pasuje do mojej cery. Mógłby lepiej sprawdzić się u osób ze skórą suchą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie takową posiadam, i spisuje się świetnie bo nie podrażnia dodatkowo. Czy by sobie poradził ze skuchą skórką? Nie sądzę, sucha skórka to jakby nie było kawał skóry i tym radzi sobie mechanika :)

      Usuń
  3. nie przepadam za peelingami enzymatycznymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś polubisz :) Wszystko według potrzeb :)

      Usuń
  4. Za niedługo sięgnę po ten z BU. Czytałam, że któryś z tych enzymów bromelaina lub papaina, albo obydwa zostają zneutralizowane w reakcji z olejami, a więc możliwe że to dlatego gotowe peelingi enzymatyczne o płynnej konsystencji często słabiutko działają. Druga sprawa to to, że moja gęba jest bardzo oporna na działanie enzymów, jak pisze na opakowaniu, żeby zmyć po 5 minutach, to ja zwykle trzymam pół godziny i po zmyciu i jeszcze wyszorowaniu ściereczką dopiero buzia robi się gładka, kiedy u innych tak długi czas działania powoduje podrażnienia i buraka, u mnie skóra ledwo co się wzruszy. Bardzo lubiłam peeling Otimals Oriflame, który został wycofany, ubolewam, zawierał papainę i kwas salicylowy, był w proszku, składał się z kilku substancji, cudeńko, to może dowodzić Twojej tezie, że dobry enzymatyk musi mieć prosty skład i zgadza się z tym, co wyczytałam, że nie powinno się go łączyć z tłustymi substancjami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym musi jednak być, bo pierwszy raz po peelingu enzymatycznym powiedziałam WOW, efekt był widoczny i wyczuwalny, co dotychczas się nie zdarzało. Znów wygrywa prostota składu, okazuje się najskuteczniejsza...

      Usuń
    2. Ej, nie rób z nas terminatora, ja też trzymam pół godziny :D

      Usuń
    3. Oj tam zaraz terminatora, nosorożca tylko:-D

      Usuń
  5. Miałam podobne podejście do Twojego. Peelingi enzymatyczne z mnóstwem dodatków nie robią nic. Po tej recenzji, gdy tylko wykończę zapasy sięgnę po naturalny peeling enzymatyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalny, czysty peeling enzymatyczny zdecydowanie najlepiej działa, takie jest moje zdanie po tym doświadczeniu :)

      Usuń
  6. ja miałam kiedyś próbke tak świetnego peelengu ale teraz już nie pamiętam nazwy, a ja używam ziaja ale nie polecam , będę szukała czegoś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaja przeważnie się u mnie nie sprawdza, mają inne priorytety a ja mam inne wymagania :)

      Usuń
  7. Peeling enzymatyczny nigdy jakoś mnie nie przekonywał, nie wierzyłam w takie cuda widzę że mamy podobne zdanie, ale tym strasznie mnie skusiłaś skoro efekt jest widoczny muszę spróbować. Pozdrawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj koniecznie ale taki bez dodatków, to naprawdę wygładza buzię :)

      Usuń
  8. Moim ulubionym enzymatycznym ( w sumie jedyny jaki mi odpowiada) to jest pdoobny jdo tego, tylko ze z E-naturalne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam peelingu enzymatycznego z Perfecty i jestem naprawdę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam i niestety, nie podzielam opinii :)

      Usuń
  10. Ciekawe, czy u mnie by coś zdziałał... Moja skóra jest bardzo oporna :P Jak zaczęłam robić peelingi kwasowe, zaczęłam od 10% i leciałam w górę co 10%, doszłam do 40% peelingu migdałowego, trzymanego na twarzy 1,5h, który nie zdziałał NIC :P pH równe 1, tylko kwas + spirytus i nic :D baaaardzo delikatne łuszczenie, prawie niewidoczne. Glikol 30% trzymany 20 minut też nic, potem już przestałam eksperymentować bo koniec marca to już niezbyt bezpieczny czas na złuszczanie twarzy... ;) Peelingi enzymatyczne z drogerii nie działają na mnie ani trochę - miałam 3 różne, z żadnego nie byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę wysunąć przypuszczenie, że z tego też nie byłabyś zadowolona, ale jak mówię, to przypuszczenie na podstawie opisu Twoich doświadczeń, nie mniej jednak może warto spróbować? Na pewno nie zaszkodzi :)

      Usuń
  11. Jeszcze nigdy nie używałam peelingu enzymatycznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, może będziesz tak samo jak ja pozytywnie zaskoczona :)

      Usuń
  12. Kiedyś w Ziaji był rewelacyjny peeling enzymatyczny, ale teraz nie ma go:(. Lubie bardzo taki biały z Lirene. Opisywanego przez ciebie nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ambicję przestawić się całkowicie na peelingi enzymatyczne, ale ciężko mi to idzie :) Muszę wypróbować ten, a nóż widelec mnie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiele osób ma chyba takie podejście. W tym ja :) Chyba jednak skuszę się na taki naturalny peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba kiedyś muszę wypróbować ciekawa jestem szczególnie zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę wypróbować, bo mnie też nie przekonują peelingi enzymatyczne : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas się przekonać o działaniu, ale polecam tylko i wyłącznie czysty enzym :D

      Usuń
  17. Używałam czarnego mydła jako peelingu enzymatycznego, pomysł podsunęła mi Arsenic. Sprawdzał się świetnie, tylko zapach trochę przyduszał. Jak pachnie czarne mydło każdy wie...
    Bardzo mnie zaciekawiłaś tym przyjemnym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dobra opcja ale tak jak piszesz, zapach nie każdemu odpowiada, jednak na pewno jest wygodniejsza niż peeling proszkowy, ten trzeba zmieszać, nałożyć potem zmyć a mydłem myjemy buzię i już :) I zapach <3

      Usuń
  18. Jakoś nigdy nie miałam ochoty sięgnąć po peeling enzymatyczny, a tu proszę :) Może się na ten skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czysty peeling skusić się warto :)

      Usuń
  19. jeszcze nie miałam ,ale zakupię na pewno

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie się zazwyczaj peelingi enzymatyczne nie sprawdzały, bo miałam wrażenie, że za słabo działają, a z drugiej strony przy mojej skórze peelingi mechaniczne są niewskazane. Ostatecznie zazwyczaj wyglądało to tak, ze peelingi używam zwykłe ale bardzo delikatnie i nie za często, co nie jest dobrym rozwiązaniem.
    Muszę koniecznie wypróbować ten produkt, może w końcu się przekonam do peelingów enzymatycznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz wrażliwą i z naczynkami to enzymatyczny peeling wykonywany regularnie daje efekty na plus :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki