wtorek, 1 lipca 2014

Barwa, Frutto Fresco, Żurawina + Masło Shea, mają Ci oni fantazję ułańską

Doprawdy powiadam Wam, co krok coś mnie w kosmetykach zadziwia, aż dziwne to i niesłychane,
biorąc pod uwagę miliony przerobionych produktów... ale to dobrze, ZDZIWIENIE to dobre odczucie
i trzeba go pielęgnować na różne sposoby... Co tym razem? Ano mydło...


Zawsze mnie zastanawia
ile trzeba produktu w produkcie, żeby składnik wylądował na opakowaniu
wdzięcznie reklamując dany wyrób, czasem nawet całą linię kosmetyków. I dziś dowiaduję się, że...
w sumie wcale go nie musi być, śmieszne to jest i trochę smutne zarazem. Przypuśćmy, że ja to nie ja.
Wyobraźmy sobie, że bardzo statystyczna ze mnie kobieta, zaganiana, zalatana, czytająca tylko fronty,
wielka miłośniczka żurawiny. Lecę na zakupy. Ganiam po markecie jak kot z pęcherzem bo czasu niewiele.
Kątem oka rejestruję na mydle moją ulubioną żurawinę. Cudownie. Wrzucam do koszyka, lecę do kasy.

W domu czytam trochę więcej, Frutto Fresco o soczystym, żurawinowym zapachu. Zawiera Masło Shea,
bogate w witaminy A i E, które sprawiają, że skóra jest gładka i nawilżona. Cudownie po raz kolejny.
Całe to szczęście kosztuje grosze. Rozrywam opakowanie. Biała kostka ląduje na mydelniczce. Zapach żurawiny?
Chyba nie. Mydło pachnie jak mydło, czysto. Dobrze chociaż, że to Masło Shea jest...

I teraz ja na powrót staję się sobą. Jakie Masło Shea? Chelat którego w wyrobie mydlarskim może być
maksymalnie 0,2% jest PRZED masłem, co oznacza dokładnie tyle, że na całe mydło mamy tego składnika
tyle co NIC. Innymi słowy, ani masła ani żurawiny, oprócz tej narysowanej na opakowaniu, ale tego owa
statystyczna Polka nie jest w stanie zarejestrować. Barwa... jesteście mistrzem hochsztaplerki.


Co nie zmienia faktu, że i tak lubię te mydła, ale macie solidnego klapsa za nabijanie w bambuko!

1. Sodium Palmate - mydło sodowe. Olej palmowy działa przeciwzapalnie, odżywczo, przeciwobrzękowo, łagodząco, oczyszczająco, przyśpiesza regenerację tkanek. Wywiera doskonały wpływ nawilżający, natłuszczający, uelastyczniający i wygładzający skórę.

2. Sodium Palm Kernelate - mydło sodowe na bazie oleju palmowego. Łagodny środek powierzchniowo czynny.

3. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

4. Parfum - substancje zapachowe.

5. Glycerin – humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

6. Palm Acid - kwas palmitynowy, składnik tłuszczu roślinnego (palmowego).

7. Palm Kernel Acid - mieszanina kwasów tłuszczowych z oleju palmowego, emolient tłusty.

8. Sodium Chloride - chlorek sodu (sól), w kosmetykach odpowiada za lepkość produktu, w peelingach za właściwości ścierne.

9. Tetrasodium EDTA - (wersenian czterosodowy) stabilizator pochodzenia syntetycznego. Posiada właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, pełni rolę konserwantu, zapobiegającego zmianom zapachu, konsystencji i wyglądu kosmetyku. Często jest on zanieczyszczony, co działa drażniąco na skórę i błony śluzowe.

10. Etidronic Acid - kwas etidronowy, substancja chelatująca, stabilizator, dozwolona ilość 0,2%

11. Butyrospermum Parkii Butter - masło shea (karite, masłosz), ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

12. CI 77891 - Titanium Dioxide, dwutlenek tytanu (biały), barwnik stosowany w kosmetykach naturalnych.

13. Benzyl Alcohol - konserwant. Pochodzenia chemicznego. Syntetyczny alkohol otrzymywany z ropy naftowej lub smoły węglowej. Najprostszy alkohol aromatyczny, występujący w postaci bezbarwnej, przejrzystej, oleistej cieczy, słabo rozpuszczalnej w wodzie. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Składnik stosowany najczęściej jako rozpuszczalnik lub zmywacz do farb i lakierów, jego estry używane są w perfumerii do kompozycji zapachowych. Środek o działaniu lekko znieczulającym, w wysokich dawkach może podrażniać skórę.

14. Linalool - składnik kompozycji zapachowej (woń konwaliowa).

Rośnij, rośnij mój malutki... 

46 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że jesteś :) Można się wiele dobrego dowiedzieć! Barwa się nie popisała, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przynajmniej nie ma smalcu, jak w Jeleniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i zdemaskowałaś cwaniaczków. Dzięki Angel :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda zachęcająco i wakacyjnie - uwielbiam uzywać takie prodykty własnie w wakacje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko dobrze, że cie mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale oszukują ludzi... Ktoś kupuje, bo myśli, że będzie miał w mydełku żurawinę i masło shea a tu takie zaskoczenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nieładnie troszkę... ale cóż poradzimy... może się poprawią :)

      Usuń
  7. niestety nie oni jedni tacy przebiegli :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak, ale możemy o tym mówić i nakierowywać ludzi na właściwe tory ;) łącznie z producentami :)

      Usuń
  8. No to ładna ściema :( porażka

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tę firmę, ale marketing ciut chybiony ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ją lubię, mam nadzieję, że kolejna seria mydełek będzie nieco bardziej udana :)

      Usuń
  10. Uwielbiam takie kosmetyki ;-) Całe szczęście, że bardzo rzadko sięgam po mydła w kostce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskakujące nieprawdaż? :D Ja akurat kosteczki lubię bardzo więc co rusz będę jakąś pokazywać :)

      Usuń
  11. Nie ma to jak oszukiwać ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  12. No to pięknie nas oszukują :) Dobrze, że Cię mamy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lipa po całości. A szkoda, bo tak kusząco wygląda. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I całkiem przyjemnie myje i pierze :) ALE :)

      Usuń
  14. Czyli wychodzi, że płacimy za opakowanie z narysowaną żurawiną.
    To kupię zwykłe mydło a żurawinę wydrukuję sobie i będzie taniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) I za napis, też owocowy :)
      Nie wiem czy taniej ale próbować można :D

      Usuń
  15. Dobrze, że o glicerynie nie zapomnieli :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to pięknie, nawet w mydłach trzeba sprawdzać składy przed zakupem. Szkoda, że firma sobie tak w kulki leci, bo niektóre kosmetyki ma całkiem fajne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wszystkim, łącznie z podpaskami ;D takie czasy żeby nie pojechać ministrą, taki mamy klimat :>

      Usuń
  17. Chciałoby się rzec, normalne. Z moich obserwacji wiele mydeł, nawet tych niby naturalnych nimi nie jest, dlatego chętnie wspieram osoby samodzielnie robiące mydła w zaciszu domowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Sama się z takimi naturalnymi na bakier spotkałam, ale napisy na opakowaniach NATURAL :D Też kocham manufaktury :)

      Usuń
  18. Jak mam żel z tej lini i chyba tez nie ma w nim zurawiny ale żurawiną pachnię, oraz dobrze oczyszcza, nawilża i nie podrażnia skóry więc nie mam mu nic do zarzucenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie perfumowany tym samym zapachem konwaliowym co mydło ;)

      Usuń
  19. Podobnie miałm z mydłem oliwkowym z yves rocher :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! A nie miałam... ale od nich mam owsiane jakieś, będę się nim myć - to opiszę wrażenia :D

      Usuń
  20. Uwielbiam Twoje recenzje :) A Barwa niestety się nie popisała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję pięknie <3 Tym razem dała ciała :)

      Usuń
  21. W zasadzie nie spodziewałabym się niczego lepszego po Barwie ;) Ale ogólnie już przyzwyczaiłam się do tego, że na opakowaniu można przeczytać same cuda, a potem okazuje się, że to gruszki na wierzbie po prostu. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak jest, ale od czego jesteśmy MY, blogowi detektywi ;)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki