niedziela, 15 czerwca 2014

GREENSIN, nastrojowa świeca cynamonowa, z czterech powodów lepsza niż Yankee Candle

Wiele z Was płaci ciężkie pieniądze za ciężkie słoje YC, których zapachy czasem rozczarowują.
Niby maleńki wosk pachniał intensywnie, kupujemy dużą butlę i doopa, zapach jest słaby a ponad stówka
poszła z dymem, i to bez przyjemności... i jeszcze zostaje taki słój, z którym nie wiadomo co zrobić, naklejkę zdzierać, zostawiać, a może wywalić wszystko w.... no.
 A tymczasem...

Tymczasem mamy na rynku ekologiczne świece sojowe o pięknych zapachach, które z czterech powodów
są lepsze niż osławione, amerykańskie Yankee Candle.

1. Produkt polski. Wytworzony u nas przez ludzi, których połączyła pasja do rzeczy eko. Dzięki wytworom rąk własnych jakoś sobie radzą w naszym niezbyt przyjaznym kraju i za to wielki szacunek.

KUP MNIE
2. Wysokiej jakości wosk sojowy. Podczas spalania wytarza znikome ilości dwutlenku węgla. Pali się zdecydowanie dłużej niż tradycyjne świece. W wosku nie ma żadnych toksycznych substancji typu barwniki.
Ma naturalny kolor kości słoniowej, który idealnie komponuje się z zielonym szkłem. Olejek cynamonowy
działa odprężająco, rozgrzewająco i stymulująco, nic lepiej nie podgrzeje atmosfery w sypialni.


3. Minimalistyczne opakowanie. Producent wykorzystuje butelki wina, który są obcinane a krawędzie
wygładzone. Piękne, grube szkło w kolorze zielonym. Bez zbędnych naklejek. Taki minimalizm wpisuje się
w najbardziej wyszukane wnętrza. Opakowanie po wykorzystaniu wosku można umyć i dalej używać,
np. do tea lighta.


 4. Punkt czwarty, ostatni - KNOT. Uwielbiam świecie ale nie opanowałam jeszcze sztuki bezsmrodowego
ich gaszenia, zawsze gdzieś tam uwolni się do atmosfery  zapach spalonego sznurka, innymi słowy
jedzie cmentarzem. To jest moja pierwsza świeca z drewnianym knotem i muszę powiedzieć, że zaskoczyła
mnie zupełnie. Mało tego, zakochałam się w takim rozwiązaniu. Po zdmuchnięciu w powietrzu unosi się
siwy dymek o zapachu drewna, ewentualnie kadzidła, takie pół na pół, i jest to z całą pewnością przyjemniejszy
zapach niż ten po zdmuchnięciu knota-sznurka. Mało tego. Podczas palenia słychać cichutkie skwierczenie
(palone drewno nasączone woskiem z olejkiem), no coś pięknego... 100% relaks.


Myślę, że te cztery powody skutecznie zachęcą Was do wypróbowania tych świec, sami poczujcie tą różnicę.

A na koniec niespodzianka, ale to już musicie zaglądnąć na Facebooka - klik.


38 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wygląda ta obcięta butelka. Fajnie wyglądają też szklanki zrobione z poobcinanych butelek po piwie, widziałam kiedyś u znajomych - jednak to już trzeba mieć do tego jakiś sprzęt :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, takie brązowe... kurczę, podoba mi się taki pomysł, i tanio i ekologicznie :D tylko trochę pracy trzeba w to włożyć, ale efekt... <3

      Usuń
  2. Osobiście nie rozumiem tych zachwytów nad YC - drogie, a zapachy (jak dla mnie) ani nie takie intensywne i ani specjalnie ładne. Świeca, o której piszesz też do najtańszych nie należy, ale ma duży plus: jest EKO:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam tart i dla małego pomieszczenia jest ok... nie mniej jednak duże świece YC nie mają takiej intensywności dlatego też nie rozumiem zachwytów. Tutaj oprócz składników liczy się też praca, wszystko jest robione ręcznie więc biorąc to pod uwagę cena nie jest taka wygórowana :)

      Usuń
  3. Opakowanie ciekawe- lubię taki recykling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też... uwielbiam nawet i myślę już, kto mi zrobi komplet szklanek z butelek po piwie :)

      Usuń
  4. nie doczytalam nigdzie zdania, że tańsze od YC :P ale może przeoczyłam. Lecę oglądać, jakie mają zapachy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piąty powód, żeby się skusić na sojową świeczkę w winie - JEST TAŃSZA NIŻ YANKEE CANDLE ;-)

      Usuń
  5. Fajna sprawa z tą butelką, super to wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę nad szklankami w takim wydaniu :)

      Usuń
  6. pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna świeca, rewelacyjnie by wyglądała w moim salonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do zgłoszenia się na FB :) będzie losowanie, kto wie, a nóż szczęście się uśmiechnie :)

      Usuń
  8. Jestem pod wrażeniem całego pomysłu. Szczególnie podoba mi się wykorzystanie tych butelek z wina. Szkoda tylko, że nie podałaś ceny, będę musiała poszperać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taki magiczny link w poście który jest na czerwono i brzmi KUP MNIE :) było by nudno, jakbym podawała każdy szczegół na tacy ;) Pomysł genialny, to prawda :)

      Usuń
  9. Świetne te świece! Pomysł ekstra zarówno z pomysłem wykorzystania butelek jak i te drewniane knoty mnie zaintrygowały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja trafiam chyba na jakieś wyjątkowe yc, bo moje całe mieszkanie zawsze jest otulone zapachem. Szkoda, ze ta świeca taka droga : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dużym słoju miałaś? Czy małą tartę?

      Usuń
  11. Wygląda nieźle. wykonane świetnie i ideologia sympatyczna - w sumie sezon na świeczki chwilowo mam odroczony (bardziej to dla mnie klimat jesieni/zimy), ale letnie wieczory z zapachem też maja swój urok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda pięknie, smukło, gustownie... :)

      Usuń
  12. Już się ucieszyłam, już się napaliłam.... A na koniec co przeczytałam CYNAMON :-(
    Ale cała reszta świetna

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne to opakowanie:) YC niegdy nie miałam i mnie nie ciągnęło, ale taką bym wypróbowała:) i ten drewniany knocik :):):)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z YC jeszcze dużych świec nie miałam, za to znam świece sojowe, mam aktualnie jedną z PartyLite, a ta którą recenzujesz też mnie zainteresowała, bo szczerze mówią pierwszy raz spotykam się z tą marką Workshop of nature.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają bardzo fajną, kreatywną stronkę, zajrzyj :)

      Usuń
  15. Śliczne te świece! Fajny pomysł z wykorzystaniem butelek.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki