wtorek, 3 czerwca 2014

FM MAKE UP, Advanced Foundation, Podkład Covering Effect w odcieniu ALABASTER, podkład dla bladziochów

O tym podkładzie usłyszałam już parę lat temu, kiedy to nagrywałam namiętnie filmiki na YouTube.
Recenzując jakieś podkłady zazwyczaj narzekałam na odcienie, jako blady człowiek miałam wymagania,
ale nikt ich za bardzo spełnić nie chciał, wszystkie jasne odcienie były dla mnie za ciemne.
Ktoś mi kiedyś powiedział, żebym wypróbowałam podkład z FM w odcieniu AlabasterBędę zadowolona.
Tak więc po milionie lat świetlnych podkład owy trafił w moje ręce a raczej na moją twarz...


Eleganckie, czarne pudełeczko a w nim szklana butelka z podkładem jasnym jak świeżo umalowana
twarz słynnej gejszy... pełen zachwyt, oto w końcu moja buzia i moje ramiona będą stanowiły jedność.


Formuła podkładu to tzw. woda w silikonie, a to zapewnia długotrwałe krycie i idealnie gładką skórę.
Aminokwasy zawarte w podkładzie zapobiegają utracie wody (co i tak nie może mieć miejsca przy
takiej ilości silikonów, dlatego dobrze jest porządnie nawilżyć skórę zanim nałoży się podkład).
Produkt zawiera też filtry UV więc nie ma potrzeby używania innych (chociaż chciałabym wiedzieć,
jaka ochrona jest zapewniona, nigdzie nie mogłam tego znaleźć, być może ślepa jest już całkiem).


Podkład ma wygodną pompkę, która do tej pory (a używam go już dwa miesiące) nie sprawiła problemu.
Jest wydajny, mała porcja wystarczy by pokryć równomiernie twarz, przy czym generalnie nie ma się
efektu maski (choć ja psychicznie czuję, że za maską się chowam - silikonową przecież :D)
Ale własnie taki woal od czasu do czasu jest mi bardzo potrzebny. Kryje bardzo dobrze.
Spójrzcie na zdjęcia mojej ręki. Przed nałożeniem widać żyłki. Po nałożeniu wszystko znika.
To plus i minus. Te kobiety, które nie mają w zwyczaju konturowania twarzy będą miały płaską
powierzchnię bez wyrazu. Delikatne konturowanie jest więc obowiązkowe, żebyśmy wyglądały jak człowiek.




Utrzymywanie się w ciągu dnia też bez zarzutu. Niestety nie mogę powiedzieć, czy "zapycha" ponieważ
nie stosuję go codziennie. Jest na większe wyjścia i wtedy nie zawodzi, choć trzeba dobrze przypudrować.
Alabaster polecam również z tego względu, że jest to podkład z którym świetnie mieszają się inne,
wiele z nas ma podkłady kupione w ciemno które okazały się ZA CIEMNE właśnie, on sobie z nimi radzi.


Do nakładania używam pędzla, jajka EBELIN i paluszków, wszystkie metody się sprawdzają.
Pędzel wykonany jest z syntetycznego włosia, łatwo się myje, szybko schnie. Do nabycia tutaj.

Podkład ma 30 ml pojemności i można go kupić w cenie 49,90 zł tutaj.




46 komentarzy:

  1. Dobrze wiedzieć, że FM ma sklep internetowy. Zawsze, jak coś chciałam upolować musiałam szukać konsultantów( a w przeciwieństwie do Avonu i Oriflame jest ich, jak na lekarstwo). O wiele wygodniejsza opcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można jeszcze szukać na All :) sami się wystawiają :)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś, faktycznie się sprawdzał, ale jak spróbowałam minerałów to wszystkie podkłady w płynie poszły w odstawkę.
    Pazurki śliczne ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lawiruję :) bo różne potrzeby mam a minerałki nie zawsze się sprawdzają :) A dziękuję :)

      Usuń
  3. ja też jestem strasznym bladziochem coś jakbym była z mąki i nic nie mogłam sobie znaleźć aż ostatnio kupiłam Rimmel Match Perfection w odcieniu 010 Light Porcelain i okazało się, że jest za jasny dla mnie :o pierwszy raz w życiu. tak samo BB krem z Oriflame wzięłam najjaśniejszy Fair i okazał się za jasny więc musiałam dokupić zwykły jasny i pewnie będzie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to niespodzianka :) za jasny był? aż trudno uwierzyć :) w końcu jakiś progres w kolorach :) dobrze się dzieje.
      Poradzisz sobie , dodasz tego co jest za jasny i ten za ciemny będzie w sam raz :)

      Usuń
  4. Dobrze wiedzieć, że się dobrze sprawdza. Wiedziałam o jego istnieniu, ale zawsze miałam pewne obawy przed kupnem. SPF nie znajdziesz bo nawet w katalogu tego nie podają... niestety, ale myślę, że więcej jak 10 to on nie będzie miał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bez zarzutu, wiadomo, że u każdego jest inaczej :) Też mam takie przeczucie ale jako że że opalam się to i więcej mi nie trzeba...

      Usuń
  5. Wow ale jaśniutki, narobiłaś mi ochoty na niego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, jakiś czas temu pokazywałam nowe odcienie z Sensique, też o nazwie alabaster, różnica była kolosalna, możesz znaleźć na dole w etykietach. Tutaj mamy najprawdziwszy alabaster :)

      Usuń
  6. jestem zbyt żółta na alabaster ;) na razie najlepszy jest dla mnie Revlon CS 150 buff ale jest też trochę cięzki więc nie używam go codziennie ale trwałość ma boską

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam 150 Revlona, bardzo fajny podkład i sprawdza się równie dobrze jak ten z FM :)

      Usuń
  7. Mam ten podkład i jego kolor idealnie pasuje do mojej cery... i praktycznie na tym się kończy, bo niestety mnie "wypryszcza" (podobnie jak kremy bb), także wrażliwcom radzę być ostrożna. plus niezbyt nadaje się do suchej cery. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak podejrzewałam, duża dawka silikonów nie robi dobrze skórze... dobrze, że nie korzystam z niego codziennie :)
      O tym nawodnieniu wspomniałam w poście, dobrze jest dobrze nawilżyć skórę przed nałożeniem...

      Usuń
  8. Kochana Ty moja! Wreszcie! :) Od ponad roku używam tego podkładu, tylko w innym kolorze i jestem MEGA zadowolona :) Wzięłam sobie próbkę Alabastera i okazało się, że był dla mnie za jasny, co już było dziwne :D I po nałożeniu znajomi pytali czy jestem chora, że taka blada :P
    Mam Ivory. Jest minimalnie za ciemny, ale dobrze kryje czerwoności, do pory upałów mieszam go z kremem, wtedy jest git, latem nie używam wcale lub rzadko. Pierwsza buteleczka - przy zużyciu jednej pompki na jeden makijaż - wykończyła mi się praktycznie do samiutkiego dna po około 10 miesiącach :)
    Teraz chcę wypróbować drugą serię podkładów FM. Ale coś czuję, że ten silikonowy zostanie ze mną na dłuuuuugo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam :) Blada nie znaczy chora, blada znaczy szlachetnie urodzona ;) (przynajmniej dawniej :D)
      Alabaster pięknie wychodzi na zdjęciach, dlatego też lubię do wrzucać kiedy pokazuję coś z makijażu...
      Wydajność faktycznie ma sporą, dzięki temu można też nadbudowywać to krycie...
      Też jestem ciekawa innych formuł :)

      Usuń
  9. też mam ten podkład ale o innym odcieniu i też jestem zadowolona :) Na twojej buzi ten odcień wygląda świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam tylko próbkę
    Taki odcień jest dla mnie idealny w zimie, teraz mogę mieć ciut ciemniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostępne odcienie podałam na zdjęciu, myślę, że coś by się dobrało :)

      Usuń
  11. Nigdy nie pokusiłam się na podkładzik z FMu, ale chyba czas to zmienić, bo odcień ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to całkiem nie głupie kosmetyki :)

      Usuń
  12. Zużyłam kilka próbek ale pełnowymiarowego opakowania nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy :) Nie znałam wcześniej podkładów FM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak ja, nie licząc znania ZE SŁYSZENIA :)

      Usuń
  14. mają takie cudooo?! Ten kolor dla mnie idealny!

    OdpowiedzUsuń
  15. z FM mam pędzelek do makijażu oka, a z kosmetyków nic nie miałam, ale chętnie kiedyś wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś uda się zorganizować jakiś konkurs :) i będziesz mieć szansę ;)

      Usuń
  16. nie znam firmy, nie mam takich problemów w dobraniem koloru podkładu ale wyglądasz bosko z reszta jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie nie, kochana, problemy z cerą są, raz mniejsze raz większe, raz nie ma ich wcale :) ale od czego kamuflaże i podkłady ;)

      Usuń
  17. Wow! Faktycznie jaśnitki. W końcu coś dla mnie - koniecznie muszę go sobie sprawić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Łoo, nie wiedziałam, że FM sprzedaje się w internecie, to bardzo dobra wiadomość :)
    Ale Ci zazdroszczę cery, na Tobie każdy podkład wygląda perfekcyjnie.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to chyba każdy sprzedaje w internecie :) takie czasy :)
      Do perfekcyjnego wyglądu jednak brakuje :) ale co tam :)

      Usuń
  19. To kolejna pozytywna recenzja tego podkładu na którą się napotykam. Chyba rozpocznę z nim przygodę, bo naprawdę ciężko mi znaleźć bladziocha idealnego dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze zalecam próbki przed kupnem pełnowymiarowego opakowania :) Bladzioszek ale jaki śliczny :)

      Usuń
  20. niedługo będę go zamawiała tylko wacham się pomiędzy kolorem alabaster, a ivory... a recenzja naprawde przydatna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wahanie się pomiędzy nietypowym a typowym :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki