piątek, 30 maja 2014

SEPHORA, VITA LIBERATA, pHenomenal tan mousse, 2-3 Week, Zestaw Perfekcyjna opalenizna - brąz bez słońca na 2 tygodnie

Lato zbliża się wielkimi krokami, odsłaniamy coraz więcej ciała, bladego jak trup - w moim przypadku.
Co tam blade. Sine niekiedy, z fioletowymi żyłkami, gdzieniegdzie nawet prześwitujące.
Pomijam okolice karku i ramion, które to zostały brutalnie potraktowane przez słońce w momencie
mojego relaksacyjnego spaceru w arboterum koło Przemyśla.

Generalnie brąz jakoś szczególnie mnie nie pociąga (chyba że to nie mój brąz tylko jego...)
kiedy jednak zobaczyłam poniższe opakowania, stwierdziłam w końcu: ach, dobra, sprawdzimy to bajkopisarstwo.
Opalenizna ma być na dwa tygodnie a ja mam wyglądać jak ta Pani. Czy to jest możliwe?



Nie uwierzycie, ale trochę jest możliwe, na co zresztą mam dowody, będą poniżej.
Może nie wyglądam jak ta Pani, bo ona waży połowę mniej niż ja, ale kolorek skóry mamy zbliżony.

Może zacznę od tego, że produkty Vita Libetara można kupić WYŁĄCZNIE w sieci SEPHORA.
Te luksusowe kosmetyki do opalania pochodzą z Wielkiej Brytanii i zrobiło się o nich głośno w momencie,
w którym ogłoszono, że uczestnicy brytyjskiego wydania programu X Factor właśnie nimi są opalani.
Nikt nie ma wątpliwości, że w TV blado wygląda dobrze jedynie Dita von Teese, cała reszta różnymi
sposobami barwi skórę na różne odcienie brązu. 


VITALIBERATA w swoim składzie ma wiele naturalnych składników aktywnych, produkty te nie tylko
nadają skórze atrakcyjny odcień ale także doskonale pielęgnują ciało, o czym mogłam przekonać się osobiście.

Aby być w pełni zadowolonym potrzebujemy dwóch preparatów.
Zestawu do natychmiastowego opalania oraz czegoś, co będzie przedłużać naszą opaleniznę.

KUP MNIE
VITALIBERATA, pHenomenal tan mousse, 2-3 Week, Zestaw Perfekcyjna opalenizna

Kit składa się z peelingu, gąbki do nakładania musu i samego musu.
Mus ma 50 ml i ta ilość mnie przeraziła. Wiecie jak wyglądam (puszek kłębuszek to ja :D)
więc możecie sobie wyobrazić jakie oczy zrobiłam widząc tą maleńką butelkę. Byłam pewna,
że nie ma szans na pokrycie mnie tym w całości. I co się okazało? Panika zupełnie nieuzasadniona.
Do umazania całego ciała zużyłam... 30 ml. Około 20 ml zostaje na wszelkie poprawki. Opad szczęki.
Wszystko to dzięki formule i magicznej rękawicy, która idealnie rozprowadza preparat na skórze.
I jest bardzo potrzebna, ponieważ kosmetyk barwi skórę od razu. Nie zostawia on na ciele żadnego 
filmu,
można od razu zakładać ubranie lub też udać się na spoczynek. Bez obawy o ślady na ubraniach.
Minusem jest tylko to, że na drugi dzień odczuwałam suchość skóry. Dlatego też od razu użyłam
drugiego produktu, VITA LIBERATA, Untinted Self Tan Gel.

KUP MNIE
Ten balsam ma za zadanie nawilżyć, wygładzić, dodać blasku ciału, a przy okazji poprawić opaleniznę.
Można go nakładać dłońmi, brązowieje dopiero po paru godzinach. Tutaj trochę denerwował mnie
malutki dozownik, ale doceniłam go, bo dzięki temu nie zużywam kosmetyku w nadmiarze.
Jego prawie żelowa konsystencja pozwala na delikatne pokrycie milimetr po milimetrze i co najważniejsze,
fenomenalnie nawilża skórę, wydajność ogromna. Oba preparaty można użyć też na twarz.


Oba te kosmetyki gwarantują opaleniznę na dłużej niż deklarowany czas, wystarczy tylko regularnie
smarować się tym drugim preparatem w celu podtrzymywania brązowego odcienia skóry.
Biorąc pod uwagę skład i wydajność warte są swojej ceny, i godne wypróbowania.



Mam też niespodziankę dla moich czytelników.
Jedna z Was będzie mogła wypróbować na sobie dokładnie taki sam komplet VITA LIBERATA.
Wystarczy być obserwatorem bloga KOSMETYKI BEZ TAJEMNIC, zgłosić się w komentarzu,
podać prosty przepis na napój najskuteczniej gaszący pragnienie, a ja 6 czerwca podam Wam wyniki.



SKŁADY
VITA LIBERATA, pHenomenal tan mousse, 2-3 Week, Zestaw Perfekcyjna opalenizna

1. Aloe Barbadensis Leaf Water* - wyciąg z liści aloesu. Nawilża i koi skórę. Utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka i ziarnowanie tkanki łącznej właściwej. Stosuje się go w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej jak i trądzikowej. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.

2. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

3. Dihydroxyacetone*** - naturalny czynnik z grupy węglowodanów. Powoduje zabarwienie warstwy rogowej naskórka, zapewniając efekt opalenizny. Aprobowany przez ECOCERT do stosowania w kosmetykach naturalnych.

4. Cocamidopropyl Betaine - kokoamidopropylobetaina. Jest to amfoteryczna substancja powierzchniowo czynna. Substancja myjąca, łagodzi ewentualne działanie drażniące anionowych środków powierzchniowo czynnych takich jak: Sodium Laureth Sulfate. Ponadto, stabilizuje i poprawia wygląd piany.

5. Saccharide Isomerate*** - emolient, substancja zmiękczająca, długotrwale nawilżająca, gdyż doskonale wiążę wodę w warstwie rogowej naskórka.

6. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

7. Cucumis Sativus (Cucumber) Extract -  wyciąg z ogórka. Ma właściwości nawilżające, zmiękczające, a także ściągające rozszerzone pory skóry. Działa równiez antybakteryjnie i przeciwzapalnie, stąd jest składnikiem aktywnym w preparatach przeznaczonych do cery trądzikowej lub skóry wrażliwej.

8. Hamamelis Virginiana Extract** - Ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Zawiera garbnik i (elagotaniny i hamamelitany) oraz flawonoidy, kwas galusowy i elagowy, leukoantocyjanidy oraz saponiny. Wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne. Stosowany w preparatach do cer trądzikowych. Działa ściągająco, przyspiesza gojenie się ran, regeneruje, zamyka łuski włosów.

9. Fucus Vesiculosus Extract* - alga, morszczyn pęcherzykowaty, bogaty w jod i witaminę C oraz w składniki rozpuszczające zatory tworzone w tkance przez limfę (w przypadku kosmetyków do ciała). Ma działanie wygładzające.

10. Papaya Fruit Extract* - wyciąg z melonowca właściwego nazywanego papają. Zawiera witaminę C, E oraz kwas foliowy , cynk, potas, magnez, błonnik , naturalne antyoksydanty luteinę, likopen i argininę. Ponadto papaja zawiera bardzo cenny enzym papainę. Papaja zawiera bardzo cenne antyoksydanty chroniące skórę przed wolnymi rodnikami. PAPAINA rozpuszcza i usuwa martwe komórki naskórka, oczyszczając naszą skórę. Działa bardzo skutecznie a zarazem delikatnie, dlatego jest składnikiem peelingów enzymatycznych.

11. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

12. Punica Granatum Extract* -  wyciąg z owoców  granatu, substancja aktywna.  Posiada właściwości przeciwutleniające. Zawiera kwas punikowy (Omega-5). Wzmacnia skórę, działa przeciwzmarszczkowo. Dobry pod opuchnięte oczy. OGRANICZA powstawanie nowych naczyń krwionośnych.

13. Rubus Idaeus (Rasberry) Seed Extract* - wyciąg z maliny właściwej. Maliny dostarczają skórze sporą dawkę witaminy C wspomagającej gojenie i regenerację. Wyciąg z malin wpływa kojaco na skórę,  poza oczyszczeniem, rozświetla ją i dodaje blasku. W efekcie skóra wygląda zdrowo i promiennie.

14. Litchi Chinensis Fruit Extract* - funkcja nawilżajaca. Cukry, witaminy i kwasy owocowe sprawiają, że ekstrakt z liczi jest cenionym składnikiem kosmetyków o działaniu nawilżającym.

15. Glycyrrhiza Glabra Extract* - ekstrakt z lukrecji. Ma działanie łagodzące i kojące. Działa też przeciwzapalnie i przeciwwirusowo. Pochłania promieniowanie UV. Glabrydyna zapobiega przebarwieniom. Bardzo cenną właściwością ekstraktu z lukrecji jest hamowanie wytwarzania sebum przez skórę, co w połączeniu z działaniem przeciwbakteryjnym i przeciwwirusowym sprawia, iż jest to doskonały środek na trądzik. Stężenia dla: kremów: 0,5 - 2%. Szampony: 0,5 - 1%.

16. Vitis Vinifera Seed Extract** -  ekstrakt z pestek winogron, bogaty w flawonoidy i silne antyoksydanty. Działa regenerująco i oczyszczająco, polecany dla każdego rodzaju cery. Częściej stosowany jako składnik aktywny.

17. Ginkgo Biloba Extract* - Miłorząb dwuklapowy prosto z Chin. Najstarsze żyjące drzewo na Ziemi. Silny przeciwutleniacz, środek o silnym działaniu regenerującym komórki. Poprawia zachować młody wygląd skóry i włosów. Zmniejsza reakcje uczuleniowe, pięknie łagodzi podrażnienia.

18. Sodium Benzoate - konserwant. Osoby ze skłonnością do alergii powinny unikać tego składnika. Uniemożliwia on rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

19. Betaine - betaina jest składnikiem buraka cukrowego. Odkłada się w keratynie (białko strukturalne) włosów i skóry. Redukuje ładunki statyczne włosów, wiąże wilgoć. Silnie nawilża skórę.

20. Potassium Sorbate - sól kwasu karboksylowego. Substancja konserwująca uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w czasie używania produktu.

21. CI 17200 - barwnik czerwony, łagodny barwnik na bazie wody, nie powoduje alergii i podrażnień.

22. CI 42090 - błękit brylantowy, E133, barwnik pochodzenia chemicznego. Rozpuszczalny w wodzie i etanolu, nierozpuszczalny w olejach roślinnych. Stosowany w kosmetykach (Z WYJĄTKIEM OKOLIC OCZU!) i przemyśle spożywczym. Kancerogenny. Może wywołać katar sienny, pokrzywkę, alergię. Zakazany w Szwajcarii.

23. CI 19140 - barwnik cytrynowożółty. Składnik mocno alergizujący. Najczęściej wywołuje alergie u osób, które nie tolerują aspiryny (kwas acetylosalicylowy) lub są alergikami.

24. CI 60730 - acid violet 43, barwnik pochodzenia chemicznego o fioletowym zabarwieniu, zabroniony w kosmetykach, które mają kontakt z błonami śluzowymi.

25. CI 14700 - barwnik czerwony, pochodzenie chemiczne.



VITA LIBERATA, Untinted Self Tan Gel MEDIUM

1. Aloe Barbadensis Leaf Water - wyciąg z liści aloesu. Nawilża i koi skórę. Utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka i ziarnowanie tkanki łącznej właściwej. Stosuje się go w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej jak i trądzikowej. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.

2. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

3. Dihydroxyacetone - naturalny czynnik z grupy węglowodanów. Powoduje zabarwienie warstwy rogowej naskórka, zapewniając efekt opalenizny. Aprobowany przez ECOCERT do stosowania w kosmetykach naturalnych.

4. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

5. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

6. Cetyl Alcohol - alkohol cetylowy, emolient. Należy do alkoholi tłuszczowych i jest zupełnie niedrażniącym środkiem zmiękczającym, natłuszczającym i wygładzającym skórę, jak również stabilizującym emulsje.

7. Glyceryl Stearate - stosowany w kosmetykach jako zmiękczacz. Nie działa szkodliwie, ale u osób wrażliwych może wywołać podrażnienie.

8. Dimethicone – syntetyczny emolietnt odpowiadający za wygładzenie skóry bądź włosów, silikon. Może zatykać pory (działanie komedogenne).

9. Isohexadecane - emolient suchy. Wpływa na poślizg kosmetyku, jego konsystencję i lepkość.

10. Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów (nie mniej jednak badania wykazały, że ma szkodliwe oddziaływanie na mózg i układ nerwowy u zwierząt).

11. Ethylhexylglycerin - konserwant pochodzenia naturalnego, dodatkowo jest humektantem (działa nawilżająco).

12. Panthenol - Nawilża, działa przeciwzapalnie, jest naturalnym prekursorem witaminy B5 (kwasu pantotenowego), substancji bardzo szeroko rozpowszechnionej w przyrodzie, obecnej w każdej żywej tkance. Pantenol może występować w postaci dwóch odmian (izomerów) określanych literami D- i L-. Tylko jedna z nich (D-pantenol) wykazuje aktywność biologiczną, izomer L- jest nieczynny i nie ulega przekształceniu w witaminę B5. Ma silne własności higroskopijne. Pantenol należy do silnie działających stymulatorów wzrostu i odnowy komórek, zarówno naskórka jak i skóry właściwej. Wykazuje silne działanie gojące przy różnych rodzajach uszkodzeń skóry i błon śluzowych, łagodzi podrażnienia i nieprzyjemne objawy wywołane czynnikami alergogennymi.

13. Disodium EDTA -  stabilizator pochodzenia syntetycznego.

14. Butyrospermum Parkii Butter - masło shea (karite, masłosz), ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

15. Saccharide Isomerate - emolient, substancja zmiękczająca, długotrwale nawilżająca, gdyż doskonale  wiążę wodę w warstwie rogowej naskórka.

16. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

17. Cucumis Melo (Melon) Friut Extract - Ekstrakt z melona  odżywia i nawilża skórę. Nadaje jej miękkość i delikatność. Zawartość karotenu wspomaga produkcję witaminy A, nasza skóra jest odżywiona i ochroniona przed działaniem wszelkich czynników zewnętrznych. Witamina A działa również odmładzająco, skutecznie pomaga organizmowi zwalczyć wolne rodniki. Dzięki właściwościom złuszczającym melon sprawia, że skóra staje się gładka, sprężysta i mękka.

18. Hyaluronic Acid - kwas hialuronowy. Bardzo silny humektant, kwas hialuronowy ma możliwość związania do 250 razy więcej wody niż sam waży. Kwas hialuronowy wbrew swej nazwie nie jest kwasem, tylko polisacharydem. Istnieją dwie jego odmiany, wielko- i małocząsteczkowa. Ta pierwsza tworzy film na powierzchni skóry i nie przenika w głąb. Małocząsteczkowy kwas hialuronowy ma zdolność przenikania, stąd może być nośnikiem dla niektórych antyoksydantów rozpuszczalnych w wodzie. W większości kosmetyków stosowana jest mieszanina obu rodzajów. Kwas hialuronowy uzyskiwany jest metodami biotechnologicznymi
i jest stosunkowo drogim składnikiem.

19. Vitis Vinifera Seed Extract -  ekstrakt z pestek winogron, bogaty w flawonoidy i silne antyoksydanty. Działa regenerująco i oczyszczająco, polecany dla każdego rodzaju cery. Częściej stosowany jako składnik aktywny.

20. Ginkgo Biloba Leaf Extract - Miłorząb dwuklapowy prosto z Chin. Najstarsze żyjące drzewo na Ziemi. Silny przeciwutleniacz, środek o silnym działaniu regenerującym komórki. Poprawia zachować młody wygląd skóry i włosów. Zmniejsza reakcje uczuleniowe, pięknie łagodzi podrażnienia.

21. Fucus Vesiculosus Extract - alga, morszczyn pęcherzykowaty, bogaty w jod i witaminę C
oraz w składniki rozpuszczające zatory tworzone w tkance przez limfę (w przypadku kosmetyków do ciała). Ma działanie wygładzające.

22. Litchi Chinensis Fruit Extract - funkcja nawilżajaca. Cukry, witaminy i kwasy owocowe sprawiają, że ekstrakt z liczi jest cenionym składnikiem kosmetyków o działaniu nawilżającym.

23. Rubus Idaeus (Rasberry) Seed Extract - wyciąg z maliny właściwej. Maliny dostarczają skórze sporą dawkę witaminy C wspomagającej gojenie i regenerację. Wyciąg z malin wpływa kojaco na skórę,  poza oczyszczeniem, rozświetla ją i dodaje blasku. W efekcie skóra wygląda zdrowo i promiennie.

24. Hydrolyzed Silk - proteiny jedwabiu są doskonałym materiałem budulcowym, a dzięki swej niskiej masie cząsteczkowej oraz charakterowi podobnemu do soli, są zdolne przenikać do zewnętrznych warstw naskórka, scalając je i poprawiając poziom nawilżenia.

25. Glycyrrhiza Glabra Extract - ekstrakt z lukrecji. Ma działanie łagodzące i kojące. Działa też przeciwzapalnie i przeciwwirusowo. Pochłania promieniowanie UV. Glabrydyna zapobiega przebarwieniom. Bardzo cenną właściwością ekstraktu z lukrecji jest hamowanie wytwarzania sebum przez skórę, co w połączeniu z działaniem przeciwbakteryjnym i przeciwwirusowym sprawia, iż jest to doskonały środek na trądzik. Stężenia dla: kremów: 0,5 - 2%. Szampony: 0,5 - 1%.

26. Cananga Odorata Flower Oil - jagodzin wonny (Ylang Ylang), olejek ylangowy (ilangowy) odnalazł zastosowanie przede wszystkim w produkcji perfum. Posiada on także właściwości lecznicze – obniża ciśnienie krwi, działa uspokajająco i zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów. Wykorzystuje się go także w mieszankach aromaterapeutycznych  do masażu i kąpieli w stanach depresji, napięcia nerwowego, lękach, zapaleniu jelit i zaburzeniach krążenia.


51 komentarzy:

  1. Kurczę, całkiem niezłe składy! Ja jestem również totalnym bladziochem, ale jak dotąd wypróbowałam tylko chusteczki samoopalające, z koszmarnym skutkiem zresztą (zacieki!). Więc zgłoszę się, a co! :)

    A najskuteczniej moje pragnienie gasi woda z cytryną/limonką, świeżą miętą i lodem-jeśli mam ochotę na słodkie smaki, dodaję odrobinę stewii. Tanio, zdrowo, pysznie i przede wszystkim skutecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor piękny, jako, że ze mnie bladzioch opalający się na czerwono naturalnego słońca unikam jak ognia, ale takie w tubce bardzo chętnie bym u siebie widziała.
    Mój przepis to zblendowany zimny arbuz, trochę wody, mieszamy dodajemy listki mięty, melisy w zależności który smak nam bardziej pasuje. Możemy dodać limonkę lub cytrynę... smacznego.

    OdpowiedzUsuń
  3. normalnie zazdroszcze !!! wyglada super prubowalam wielu ale zawsze jakies plamy byly na ciele, albo kolr za bardzo brazowy albo za jasny ja mam bardzo jasne cere i uciekam od slonca, w rodzinie byl przypadek raka skory tym bardziej sie boje opalac uzywam tylko50+ jak wychodze na plaze , co do napoju to napewno niezastapiona jest woda naturalna lub gazowana ja osobiscie polecam poniewaz uzywam od dawna SCHWEPPES Indian Tonic napój gazowany, dobrze schlodzony,zabijapragnienie na glugi czas:0, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wypróbuję ten specyfik :)
    U mnie najlepiej się sprawdza mrożona zielona herbata ze szczyptą pieprzu i liściem jiaogulanu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie wypróbuję to cudo...
    Na gorące dni polecam miętową i zieloną herbatę z lodem i cytryną, można też dodać odrobinę miodu (ale tylko ciut)
    Ewentualnie czarna herbata plus dodadki jak wyżej. Smacznego :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skład jest, jak dla mnie dosyć przekonujący, szkoda tylko, że w mojej "Wielkiej Wsi" nie ma Sephory. Nie wiem czemu ja zawsze obawiam się tego typu preparatów i ich efektu, jak po kąpieli w jodynie :D Jedyny dobry samoopalacz, który gdzieś, kiedyś udało mi się upolować, to Clarins, o którym wcześniej słyszałam wiele dobrego :) Wyglądałam po nim wciąż, jak człowiek i nawet z jego wypłukiwaniem nie było problemu, bo schodził bardzo równo, niestety cena mnie nie zachęciła do ponownego zakupu. :) Więc takowy zestaw chętnie bym przerobiła :)
    Jeżeli zaś chodzi o napój gaszący pragnienie, to może nie zabrzmi to zbyt dobrze, ale to specyfik nieco zalkoholizowany :) hehe Przepis : , Syrop z cukru trzcinowego wymieszany ze skruszonym lodem na sam spód, następnie mus z gruszki, syrop z antonówek, sprite z cytryną i na koniec wódka Finlandia czarna porzeczka(smak ma wyśmienity i w przeciwieństwie do innych porzeczkowych trunków nie jest koloryzowana). Dlatego wszyscy moi goście zawsze wychodzą ode mnie dziwnie rozweseleni :)
    OdpowiedzUsuń

    OdpowiedzUsuń
  7. zgłaszam się i ja:)

    do wody dodaję kilka świeżych truskawek, do tego kostki lodu i mięta, wszystko blenduję na taki kruszer, napój gaszący pragnienie gotowy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie być bladziochem w lato i w końcu ubrać krótkie spodenki?! <3 Ja chcę wypróbować!

    Słyszałam kiedyś, że najlepszym ugaszaczem pragnienia jest ciepła herbata, więc zazwyczaj taką zieloną popijam w lato. Jednak wiadomo czasem odechciewa się w takie upały pić coś ciepłego, dlatego wtedy przygotowywuję sobie wodę jabłkowo-pietruszkową. Każdego wieczora obieram dwa jabłka i blenduję razem z pietruszką. A potem rozcieńczam wodą tak, by był smak, ale delikatny. Można dodać lód, ale niestety z racji tego że u mnie o anginę łatwo to sama nie dodaję : ) Jednak sok jabłkowo-pietruszkowy trzymam w lodówce : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również zgłaszam się do wypróbowania :)
    Mój ulubiny napój? Zdecydowanie bezalkoholowe mohito. Dużo limonki, mięty rosnącej na oknie, mieszanki Sprite'a i wody gazowanej, do tego duużo kruszonego lodu i brązowy cukier. Nie ma nic pyszniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam dobrych wspomnień z takimi preparatami więc się zgłoszę, by przełamać passę i nie katować się bladymi kolanami ;) A napój bardzo wakacyjny, pod tą opaleniznę, wakacyjny bo z arbuzem :) Składniki: woda mineralna, kawałki arbuza, limonka i lód. Można dorzucić listek mięty. I wakacyjny nastrój zamiast parasolki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też ostatnio szukałam jakiegoś produktu brązującego. Znalazłam cudeńko za grosze w Rossmannie :D Niezależnie od firmy, warto mieć coś co ratuje latem i nadaje kolor bez konieczności smażenia sie na słońcu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zmrożone piwko o smaku Tequili a w szyjce butelki plasterek limonki lub cytrynki przez który przesącza się płyn :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. ja używam pianki z Liren gdy nie ma jeszcze słoneczka, a tak od pierwszych promieni korzystam z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A że jestem bledzioszkiem, to się zgłoszę - miło byłoby wyglądać jak mulatka :) Najlepsza jest woda z miętą, limonką i kostkami lodu - pycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O mamusiu, WOW! Zachęciłaś mnie tymi zdjęciami! Też chce mieć taki kolor skóry, bo jestem blada jak trup, a opalać na słońcu się nie lubię :/
    Zgłaszam się!
    A moim ulubionym napojem, kiedy jestem bardzo spragniona, to zwykła, niegazowana woda mineralna, bez żadnych dodatków. Nic mi tak wtedy nie smakuje, jak zwykła woda, a najlepsza jest po treningu. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje pragnienie najskuteczniej gasi napój ogórkowy. Robimy go następująco: ogórek obrać i pokroić w grubą kostkę, zmiksować w blenderze razem z cukrem, miętą, sokiem z limonki, solą i pieprzem. Całość przelać przez sitko i połączyć z wodą. Do wysokich szklanek włożyć kostki lodu i wlać napój. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojaaa ile ostatnio konkursów:) wcześniej balmi, teraz takie cuda :):) też się zgłaszam :) hmmm, podobno herbata najlepiej wychładza organizm:p rodzice mi kiedyś powtarzali w wakacje, że nawadnia, wychładza i gasi pragnienie lepiej niż woda:) ale ja wolę chyba zimne mleko zblendowane z truskawkami - jest tak bardziej wakacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale super produkt jeszcze go nigdy na oczy nie widziałam - szkoda, że nie mam w swoim mieście Sephory :(
    Jestem obserwatorem jako Iza D, a moim najskuteczniejszym napojem gaszącym pragnienie jest zwyczajna woda mineralna z sokiem z cytryny. Tylko takim naturalnym po prostu wyciskam sok z ok 4-5 cytryn i przelewam do butelki z wodą mieszam i gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. e tam :) śmiało, w końcu jest na to dobra pora :)

      Usuń
  20. To ja sie zgłaszam.
    Obserwuje jako Anna Chwistecka-Samson lub Kosmetykoholizm :)

    Mam wyciskarkę do warzyw i owoców i najlepszy napój gaszący pragnienie w gorące dni to sok z arbuza. Z ćwiartki soczystego arbuza wychodzi ponad litr soku. A jak arbuz jest z lodówki... Mmm!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się.
    Chłodzący napój: zagotować garść świerzej mięty z ok 1l wody i odrobiną cukru, po schłodzeniu dodać sok z cytryny... do tego kostki lodu i gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgłaszam się i ja :)
    A co do napoju, to ja robię coś a la frappe - do shakera wrzucam 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej, zalewam szklanką wody, szklanką mleka, do tego kostki lodu (tak z 5 - 6 szt), dobrze wstrząsam ^^ i gotowe. Jak ktoś lubi na słodko, można dodać cukier ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Jako że mam dużo znamion i słońca raczej unikam, chętnie przetestowałabym taki zestaw. W upalne dni pijam schłodzoną zieloną herbatę (słaby napar), do której wrzucam plasterki pigwy oraz kostki lodu z zamrożonymi listkami mięty.

    OdpowiedzUsuń
  24. Taka blada jestem, że aż wstyd wychodzić by się poopalać :D Dlatego użyłabym takiego zestawu bardzo chętnie i od razu.
    Oprócz orzeźwiających kombinacji na bazie wody, limonki, mięty itd. zauważyłam, że dobrze gasi pragnienie sok z kiszonej kapusty, buraków lub ogórków, domowej roboty. I takie zdrowe!

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie wypróbuję ten zestaw :)
    Polecam mrożoną herbatę z kardamonem i cytryną.

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowny skład. Byłam tyle razy w tym sklepie i ani razu nie widziałam tego kosmetyku. Musze sobie chyba okulary kupić, albo nie zwróciłam tak na niego uwagi. Bardzo bym chciała ten kosmetyk, bo jestem taka blada, że łooo... ale taka juz moja karnacja. Idealny napój na ugaszenie pragnienia to zimna herbata z lodem. Bardzo polecam ten napój na upalne dni, bo na moje pragnienie jest idealny.

    OdpowiedzUsuń
  27. Konkurs nieziemski!!!! Z wielką przyjemnością zgłaszam się do konkursu! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super zestaw, zgłaszam się - a najbardziej lubię napój: zimna woda gazowana, mięta, limonka i czasami imbir :) Nie jestem zbyt oryginalna

    OdpowiedzUsuń
  29. Pod koniec sierpnia urodzę mojego pierwszego dzidziusia, także niestety w tym roku nie skorzystam z kąpieli słonecznych, dlatego chętnie wypróbuję te kosmetyki.
    A najlepszy napój na zgaszenie pragnienia to woda mineralna niegazowana w dwóch wersjach: 1. z cytryną i miętą lub 2. z truskawkami i miętą.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja na pragnienie i napady głodu piję wodę Ankę ze Szczawna Zdroju :) nigdy nie piłam niczego smaczniejszego, a wielu wód i napojów próbowałam :)
    Oczywiście, że chcę przed latem spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja na pragnienie i napady głodu piję wodę Ankę ze Szczawna Zdroju :) nigdy nie piłam niczego smaczniejszego, a wielu wód i napojów próbowałam :)
    Oczywiście, że chcę przed latem spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chętnie wypróbuję ten zestaw :)
    Polecam wode mineralna z plasterkiem cytryny,swietnie gasi pragnienie i orzezwia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mogę wypróbować, czemu by nie :)
    Napój, który ugasi pragnienie? Jestem pewna, że dziewczyny podały już wszelakiej maści super napoje, więc ja proponuję walnąć sobie zimnego browarka. Po prostu. Lubelski Full gul gul gul, jak w tej piosence hehe http://www.youtube.com/watch?v=3xbfFAYTN-g
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. O i ja też marzę o pięknej opaleniźnie, ale takiej 'bez słońca' ;-) polecam Wam świetny i smakowity napój - dwie łyżki naturalnego miodu (lipowego) i łyżeczkę startego imbiru zalewam szklanką ciepłej wody, pozostawiam do ochłodzenia. Dodaję sok z dwóch cytryn, plasterki cytryny, lód i dopełniam zimną wodą niegazowaną. Mniaaaam!

    OdpowiedzUsuń
  35. wow! a ja mam fotodermatozę, w ogóle nie mogę się opalać bo mam uczulenie na słońce,a skóra blado szara :( a ile wypróbowanych samoopalaczy, balsamów brązujących, nawet były próby z olejkiem marchewkowym i henną....
    a najlepszy napój na gorące dni jest zawsze nie słodki i w temperaturze ciała- czyli ciepły, taki najlepiej gasi pragnienie, zimny wychładza organizm :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Przyznam szczerze, że bardzo zaintrygował mnie ten świetnie zaprezentowany przez Ciebie komplet.
    Nie lubię się opalać, bo tworzą mi się na ciele nieestetyczne łaty i nigdy nie mogę liczyć na zadowalający końcowy efekt, dlatego cała moja nadzieja w tego typu specyfikach :)
    Mój przepis:
    1. Przeszukaj torbę w poszukiwaniu monet.
    2. Wyjdź do sklepu po ulubione piwko.
    3. Ewentualnie zrób słodkie oczka jak kotek ze Shreka i wyślij do sklepu kogoś innego.
    4. Delektuj się jego orzeźwiającym smakiem, bo browarek najlepiej wie, jak ujarzmić nawet najbardziej oporne pragnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. kuszące kosmetyki a ja biała niczym córka młynarza :)
    świetnie gaszą pragnienie wszelkie koktajle, np z truskawek z listkiem mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  38. biorę udział :)
    Uwielbiam orzeźwiające koktajle oraz drinki z cytrusów :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zgłaszam się i ja! jako, że niestety unikam słońca i zlewam się ze ścianami.

    Oszukam trochę i podam dwa przepisy: Woda z cytryną, malinami i odrobiną mięty! Mniam! A drugi napój: woda z cytryna, ogórkiem (zwykły, świeży zielony, pokrojony na plasterki), mięta, imbir (starty) - to tzw. sassy water, która nie dość, że pyszna, to jeszcze oczyszcza organizm (mieszamy wszystko, musi odstać 12 godzin i do picia)!

    OdpowiedzUsuń
  40. I ja! I ja!! :)

    Jakiś czas temu, mamuśka powiedziała mi, że zielona herbata ochładza organizm (podobnie jak mięta) - tak więc popijam chętnie (nie tylko w upały)!

    Jednak muszę też na marginesie napomknąć, że mohito (teraz virgin mohito, bo jeszcze karmię) to jest lek na upał!! Uwielbiam to połączenie limonki, mięty, brązowego cukru...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Zglaszam sie :)
    U mnie najlepiej sprawdza się taki o to przepis: wieczorem zalewam ciepłą wodą pokrojony ogórek, plasterki cytryny i trochę świeżej mięty. Wkładam do lodówki. Rano wypijam jedną szklankę jeszcze przed śniadaniem, a reszte przelewam do butelki i piję w ciągu dnia. Ma genialnie orzeżwiający smak! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zgłaszam się ;)
    Podobno najlepszym napojem, który gasi pragnienie i dodatkowo chłodzi jest gorąca herbata. Trochę to dziwnie brzmi, ale tak jest.
    Niemniej ja osobiście stawiam na duuuże ilości wody mineralizowanej, średnionasyconej. Piję ją w ogromnych ilościach :)
    Dodatkowo latem lubię serwować sobie mrożoną herbatę, którą przygotowuję w prosty sposób: zaparzam kilka saszetek herbaty, może być czarna, czerwona, według uznania. Po wystudzeniu mieszam ją z pokrojonymi owocami różnej maści, i dodaję odrobinę syropu Monini. Do tego lód i pijemy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zgłaszam się i ja do zabawy. Świetny zestaw, zwłaszcza, że nie mogę się opalać (bardzo dużo małych znamion) i bardzo wrażliwa skóra. Chętnie bym go wypróbowała.
    Co do napoju na upały to dla mnie najlepsza jest zwykła woda mineralna z lodem i cytryną, a gdy jestem w domu i mam więcej czasu to owocowe soki z mojej własnej sokowirówki. Robię cały dzbanek i potem popijam sobie zimne z lodówki. Najlepsze są na bazie marchewki do tego jabłko lub pomarańcze ewentualnie czerwone grejpfruty. Kostka lodu i słomka i mam bombę witaminową i orzeźwienie w jednym!

    OdpowiedzUsuń
  44. To i ja chętnie się zgłoszę :) Jestem biała jak ściana, na solarium nie pójdę bo rok temu nabawiłam się choroby skórnej, a słońce mnie parzy :) Od dawna szukam czegoś co mnie opali, miałam jakieś balsamy brązujące, ale zostawiały plamy. Moim sposobem na pragnienie to woda z cytryną i miętą lub zielona herbata, bo niej mi się nigdy nie chce pic :))

    OdpowiedzUsuń
  45. O rany! Piękna opalenizna i jakie seksowne zdjęcia (oczywiście te "ciałkowe") :)))
    Z przyjemnością się zgłoszę, podobno opalenizna wyszczupla ;))) Mój ulubiony, najszybszy i najprostszy napój na świecie, który idealnie gasi pragnienie to zimna woda, plasterek cytryny, kilka listków mięty i kostka lodu. Duża szklanka i możne przeżyć upały :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Woda mineralna lekko gazowana ,plasterek cytryny i kilka kostek lodu ,dwa listki mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  47. oj chciałoby się.
    mam kilka przepisów. jeden to sok z kwiatów czarnego bzu + gazowana woda + lód + plasterki cytryny. pycha, pachnie słońcem i w ogóle. a sok można zrobić bardzo prosto samemu - milion przepisów w internecie, albo kupić w IKEA :)
    a drugi to nie tyle na gaszenie pragnienia co na ochłodę. bardzo źle znosiłam upały w głębokiej ciąży. jedyne co mi pomagało to była kawa z 1 łyżeczki kawy rozpuszczalnej zaparzona w odrobinie wody i zmiksowana z zimną wodą, mlekiem i kostkami lodu. nie żeby to było jakieś super zdrowe, ale tylko to działało :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Wyrażam pragnienie posiadania zestawu :)

    Napój:
    Zimny arbuz, cytryna, liście mięty, cukier wedle upodobań.
    Miksujemy schładzamy i pijemy :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki