czwartek, 22 maja 2014

SBC Simply Beautiful Collection, Masło do ciała z miodem manuka o zapachu kwiatu pomarańczy, miłość cierpliwa jest, łaskawa...

Ten produkt ma długą historię. Najpierw przeczytałam o nim na blogu Arsenic (klik).
Zaintrygował mnie najmocniej zapach, kocham pomarańczę, jem ją, smaruję się nią i wącham,
jest niesamowicie optymistyczna i dodaje energii, im bardziej słodko tym lepiej dla mojego nosa.

Zapragnęłam mieć, szybkie wejście na stronę www.forever-young.pl i co? I NIC.
Po recenzji Oli maseł zabrakło. Trzeba było czekać. Czekałam więc tydzień, drugi, trzeci...

Potem zdarzyło się tak, że odwiedziłam Olę w Krakowie, rozmawiałyśmy o tym produkcie, koniec końców
nie zobaczyłam go na żywo, bo remont mieszkania utrudniał buszowanie w kosmetykach. I dobrze.
A nawet bardzo dobrze że nie powąchałam tego produktu u Oli, bo najzwyczajniej w świecie nigdy
nie weszłabym w jego posiadanie. Nigdy przenigdy. Dlaczego? Ponieważ to masło dla mnie śmierdzi  :D

Pamiętam, jak po tylu tygodniach czekania wreszcie do mnie przyszło. Otwierałam tą paczkę z szaleństwem
w oczach, błyskawicznie dokopałam się do wielkiego słoja z mazidłem, otworzyłam go, zaciągnęłam się
i ból serca przyćmił mi umysł... gdzie ten pomarańczowy sad?

W tym miejscu po raz kolejny przekonuję się, jak bardzo subiektywnym odczuciem jest postrzeganie zapachu.
To wręcz niewiarygodne jak skrajne możemy mieć skojarzenia. I z jaką rezerwą należy podchodzić
do opisów woni w recenzjach blogerek :) Żeby sprawdzić, jak bardzo pojechana jestem w kategorii zapachów,
chodziłam z tym słojem od nosa do nosa pytając - co czujesz? Co słyszałam? Ładnie, przyjemnie,
nie dusząco, chemicznie? może troszkę, generalnie PRZYJEMNIE pachnie ten produkt dla wielu ludzi.
Więc absolutnie nie zwracajcie uwagi na to, że dla mnie aromat kwiatu pomarańczy jest tu nie do przyjęcia.


Mijały tygodnie. Słoik z mazidłem stał samotny i opuszczony, bo nie dałam mu szansy na bliższe poznanie.
Od czasu do czasu rzucałam na niego spojrzeniem. Już prawie zaczęłam mu współczuć z powodu odrzucenia.
Doskonale wiem przez co przechodził, bo mnie też oceniają po wyglądzie, z grubaskami nikt nie gada :/

Tak więc pewnego wieczoru dałam mu 5 minut na pokazanie wachlarza możliwości. Oczarował mnie już po
pierwszych sekundach po nałożeniu na ciało. Jaka głupia byłam, że nie posmarowałam się nim od razu, o jaka głupia...

Niesamowita KONSYSTENCJA. To jest masło. Nie jakaś tam miękka margaryna, kremowy jogurt czy śmietanka.
MASŁO, najlepsze, 100% masła w maśle. Twarde, gęste, ciężkie, ale na ciele rozsmarowuje się błyskawicznie,
wnika w skórę, nie zostawia tłustej warstwy, film niemal niewyczuwalny, ale nawilżenie... BAJKAAAAAAA


NAWILŻENIE trwa, trwa i trwa...

KONSYSTENCJA... nie miałam takiego cuda.

Zapach pominę...

KONSYSTENCJA - Kocham ją...

Pomyślałam sobie, że fajnie było by mieć takie samo cudo ale z zapachem, który będzie przynosił
mi zmysłową, cielesną przyjemność - w końcu od tego są zapachy...

I tutaj wkracza blogowa koleżanka ze strony
DOMOWE LABORATORIUM KOSMETYCZNE

Wiola prowadzi ten blog ze swoim chłopakiem Marcinem. Oboje z wykształcenia są chemikami
i pracują w firmie farmaceutycznej. Chemia to nie tylko ich zawód ale także wielka pasja.
A ponieważ i ja, i oni mamy podobne zdanie na temat karmienia konsumentów marketingową papką,
postanowiliśmy od czasu do czasu stworzyć coś razem, właśnie po to, by każdy z Was mógł
mieć produkt w 100% dopasowany do swoich potrzeb, w 100% naturalny i w 100% bezpieczny.
Kocham produkty naturalne ale nie kręci mnie ich kręcenie, za to kręci to Wiolę i ona będzie dla Was kręcić.
A ponieważ robi to zawodowo macie całkowitą pewność, że to co Wam ukręci będzie bezpieczne :)

Tak więc namówiłam Wiolę do stworzenia takiego właśnie masła jak to wyżej, tyle tylko, że o przyjemniejszym zapachu.

I jakie doświadczenia nabyłyśmy?
TAKIEJ KONSYSTENCJI NIE DA SIĘ ODTWORZYĆ używając tylko natury :)
Doświadczenie nieco bolesne, ponieważ część półproduktów powędrowała w kanał.
Ale efekt końcowy wyszedł bardzo dobrze. Jak wygląda masełko, jaką ma konsystencję a przede wszystkim
z jakich składników go zrobicie znajdziecie w TYM POŚCIE, do którego zapraszam.



1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Butyrospermum Parkii Butter - masło shea (karite, masłosz), ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

3. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

4. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany
jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

5. Glyceryl Stearate - stosowany w kosmetykach jako zmiękczacz. Nie działa szkodliwie, ale u osób wrażliwych może wywołać podrażnienie.

6. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

7. Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate - emulgator pochodzenia roślinnego, powierzchniowoczynny.

8. Dicaprylyl Ether - olej estrowy, suchy emolient. Działa jak silicon, zostawia na powierzchni skóry film, który zapobiega odparowywaniu wody. Ponieważ pochodzi z roślin chętnie używany jest w kosmetykach naturalnych. Sam jednak jest produktem syntetycznym.

9. Parfum - substancje zapachowe.

10. Citrus Aurantium - olejek ze skórki słodkiej pomarańczy. Jest to bogate źródłem witaminy C, A i B a także wielu substancji odżywczych pochodzenia roślinnego, flawonoidów i enzymów. Delikatnie zwęża pory. Zapobiega powstawaniu zaskórników. Enzymy nadają skórze promienny wygląd, wyciąg stymuluje też produkcję kolagenu.

11. Ferula Galbaniflua - olejek galbanum, jest to rodzaj żywicy uzyskiwanej z łodyg wysokiej rośliny Ferula galbaniflua z rodziny baldaszkowatych (Umbellifer-rae),występującej głównie w Iranie i innych krajach Środkowego Wschodu. Olejek eteryczny uzyskuje się na drodze destylacji. Jest on gęsty, ciemnożółty, ma ciepły, mocny zapach. Jest skuteczny w leczeniu infekcji i zapaleń skóry, usuwaniu zmarszczek (podobnie jak inny starożytny składnik kadzideł – mirra), przede wszystkim takich, które słabo poddają się leczeniu farmakologicznemu.

12. Sodium Polyacrylate - emulgator polimerowy o właściwościach stabilizujących, zagęszczających i emulgujących, stosowany w emulsjach przeznaczonych do pielęgnacji skóry. Brak możliwości pozyskania z natury.

13. Mel (Manuka Honey) - miód manuka jest wytwarzany z krzewów drzewa herbacianego Leptospermum scoparium, czyli właśnie manuki. Roślina ta rośnie w Nowej Zelandii i Australii. Kwitnie tylko przez 6 tygodni w roku. Pszczoły mają więc niewiele czasu na wyprodukowanie miodu. Poza tym ule, w których powstaje ten właśnie rodzaj miodu, są niezwykle drogie – w przeliczeniu kosztują nawet 23 tysiące złotych za sztukę!
To między innymi dlatego miód Manuka jest przysmakiem tak unikalnym i trudno dostępnym. I oczywiście drogi – ceny za jeden słoiczek tego „skarbu” przekraczają niekiedy nawet 200 złotych. Swoją sławę miód Manuka zawdzięcza również temu, że zawiera substancję o nazwie methylglyoxal (MGO). To naturalny środek antybakteryjny, dzięki któremu miód ma tak wspaniałe właściwości. Działa przeciwzapalnie, wspomaga odporność, pomaga przy schorzeniach jelitowych, przeziębieniach czy infekcjach gardła. Pozytywnie wpływa również na stan skóry – sprawdza się w niektórych przypadkach egzemy, trądziku skórnego i w leczeniu oparzeń.

14. Passiflora Incarnata Seed Oil - olej z nasion pasiflory zawiera ok. 85% nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym ok. 70% kwasu linolowego (omega-6) dzięki czemu, jest to jeden z najbardziej interesujących olejów egzotycznych. Jest dobrym środkiem zmiękczającym i ochronnym, bogatym w wapno i fosfor. Zawiera rozpuszczalne w tłuszczach witaminy i flawonoglikozydy, które są silnymi neutralizatorami wolnych rodników i antyutleniaczami.

15. Aleurites Moluccana Seed Oil - Olej z orzechów Kemiri (Kukui) doskonale wchłaniający się olej
o wysokiej zawartości kwasów tłuszczowych omega-3-6-9. Łagodzi podrażnienia, zmiękcza naskórek,
odżywia skórę i zwiększa jej odporność na czynniki zewnętrzne. Polecany do skóry suchej i wrażliwej.

16. Propolis - propolis lub kit pszczeli, substancja żywicza o przyjemnym zapachu. Wykazuje działanie bakteriobójcze i grzybobójcze. Zawiera kwasy organiczne, witaminy, enzymy, białka, aminokwasy, flawonoidy, węglowodany. Skuteczny w leczeniu stanów zapalnych i ropnych skóry. Działa przeciwtrądzikowo i reguluje procesy przetłuszczania się naskórka.

17. Sodium Stearoyl Glutamate - emulgator naturalnego pochodzenia, stosowany w emulsjach typu olej w wodzie. Substancja odżywiajaca skórę.

18. Xanthan Gum -  guma ksantanowa – stabilizuje emulsje, zagęszcza kosmetyk, posiada właściwości żelujące. Otrzymywana metodami biotechnologicznymi przy udziale bakterii. Jest dobrze tolerowana przez skórę.

19. Benzophenone-4 - składnik pochodzenia chemicznego. Filtr przeciwsłoneczny.
Substancja alergizująca. Podejrzewana jest o działanie podobne jak żeński hormon estrogen. Udowodnione jest naukowo, że chemiczne filtry UV znajdują się w ludzkim mleku matki i w rybach.

20. Chlorphenesin - konserwant, działa na zahamowanie rozwoju mikroorganizmów w kosmetyku.

21. Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów (nie mniej jednak badania wykazały, że ma szkodliwe oddziaływanie na mózg i układ nerwowy u zwierząt).

22. Ethylhexylglycerin - konserwant pochodzenia naturalnego, dodatkowo jest humektantem (działa nawilżająco).

23. CI 19140 - barwnik cytrynowożółty. Składnik mocno alergizujący. Najczęściej wywołuje alergie u osób, które nie tolerują aspiryny (kwas acetylosalicylowy) lub są alergikami.

24. CI 14700 - barwnik czerwony, pochodzenie chemiczne.

25. Benzyl Salicylate - substancja występuje w postaci bezbarwnej do jasnożółtej cieczy o balsamicznym, słodkim, kwiatowym zapachu. W kosmetykach stosowana jako substancja zapachowa lub środek absorbujący promienie słoneczne (UVB), składnik o działaniu lekko znieczulającym.

26. Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię.

27. Hydroxycitronellol - hydroksycytronellal, substancja zapachowa imitująca zapach konwalii, stosowany często może uczulać.

28. Linalool - składnik kompozycji zapachowej. Może uczulać.

29. Geraniol - składnik kompozycji zapachowej. Może uczulać.

28 komentarzy:

  1. Oj miałam ta wersję masełka i powiem ci, że nawilżenie jest superowe.
    Po wieczornej kąpieli i wklepaniu masełka w ciało, na drugi dzień wieczorem byłam świetnie nawilżona, no super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DOKŁADNIE ! I jakby się nie kąpał przez kolejne dwa dni, nawilżenie trwało by dalej :) To jest w nim niesamowite :)

      Usuń
  2. Haha no tak... neroli z zapachem soku pomarańczowego nie za wiele ma wspólnego ;) Kwiaty gorzkiej pomarańczy mają bardzo charakterystyczny zapach, zupełnie inny niż owoce.
    Fajna akcja z odtworzeniem masła w domu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego też po raz kolejny piszę, żeby nie zwracać uwagi na moje ochy i achy na temat zapachów ;D
      Nie mniej jednak masło jest cudowne :)
      Cieszę się, że przypadła go gustu, mam nadzieję, że kto zainteresowany kręceniem - ten skorzysta :)

      Usuń
  3. no i skusiłaś, ale te zapasy które mam póki co nie pozwalają, choć z drugiej strony ten rabat, ojj dylemat kobiety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem, jak to masełko pachnie i czy mnie zapach by zachwycił czy też nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam na swojej liście kilka kosmetyków gdzie zapach pomarańczy był słodki, tutaj jest zupełne przeciwieństwo, jeśli nie lubisz słodkich zapachów jest szansa, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  5. Nie przepadam za aromatem kwiatu pomarańczy, dla mnie pachnie on jak woda po kwiatkach :D.
    Muszę przyznać, że zaciekawiłaś mnie tym masełkiem, pomijając zapach, mogłabym się z nim zaprzyjaźnić. Jeżeli faktycznie tak dobrze nawilża, to byłabym w niebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosz mówiłam przecież jak bardzo różnie kojarzymy sobie zapachy :D
      Przeczytaj pierwszy komentarz :)

      Usuń
  6. miałam to masło, było rewelacyjne. mój nr 1 uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się nie zgodzić ;) działanie na medal :)

      Usuń
  7. o to coś dla mnie ,lubię masła i jeszcze jak działa to już cały sukces

    OdpowiedzUsuń
  8. po Twojej recenzji i ja mam ochotę na to zacne masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masełko!
    Ja lubię zapach neroli, ale jak jest bardzo delikatny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu być może jest... nie wiem :D trudno mi powiedzieć, nie znam się na zapachach ;DDD nie no, naprawdę ciężko mi powiedzieć coś o zapachu, na szczęście Ty masz tyle smarowideł (olejki ;P) że na masło patrzeć nie musisz :)

      Usuń
    2. Mam olejki i zaczęłam ich już nawet używać ( choć łazienka nadal rozwalona). Pierwsze wrażenie jest.... CUDOWNE <3

      Usuń
    3. Oczywiście olejkiem do ciała miziambteż Młodego. Jest fajny do masażu i pachnie truskawkowo <3

      Usuń
    4. Niekoniecznie truskawkowo ale owocowo na pewno :) cała linia do ciała pachnie tak samo :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. I jak jakaś setka - jak nie więcej - firm :)

      Usuń
  11. Mam mieszane uczucia, bo znam się na tyle że wiem, że jak mi nie podchodzi zapach kosmetyku to nie będę go używać choćby był genialny. Wyjątek bym uczyniła dla czegoś, co zrobiłoby mi na głowie gęstą grzywę, ewentualnie wyprasowało wszystkie zmary ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wiem, że ten zapach by Ci się nie spodobał, gustujesz w innego rodzaju woniach :) Jakie zmarchy, daj spokój :)

      Usuń
  12. Jaka cena tego masełka? i w jakich sklepach można go dostać? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod ostatnim zdjęciem jest na czerwono link do masełka, i dodatkowo hasło ze zniżką ;)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki