wtorek, 27 maja 2014

Każda duża dziewczynka powinna mieć swoje silikonowe zabawki - CosmoSPA

Ostatnio na wyprzedaży kupiłam silikonowe foremki do pieczenia i to było złe posunięcie.
Jako osoba unikająca (a przynajmniej starająca się unikać) mąki - teraz mam nieustającą ochotę
na ciepłe, słodkie muffiny :/ Zwłaszcza że mój debiut okazał się bardzo udany i zachęcający do dalszych
eksperymentów. No nic. Może kiedyś wykorzystam te foremki do robienia naturalnych kosmetyków.

Niedługo potem weszłam w posiadanie innych silikonowych zabaweczek dla dużych dziewczynek.
Nie, nie... zawracam Wasze myśli z TYCH TORÓW ;)

Moje silikonowe zabaweczki wyglądają tak :) Słodko i niewinnie. Prawda?

I powiem Wam, że to jest najlepsza rzecz kosmetyczna jaką ostatnio miałam w swoich rękach.
Wreszcie autentycznie CHCE MI SIĘ TWORZYĆ SWOJE MASKI. W momencie największej ekscytacji
miałam na sobie trzy maski z glinkami na twarzy (oczywiście nie jednocześnie ;)
Ale po takiej kuracji buzia pod wieczór była tak zadziwiająco gładka, tak sprężysta i lśniąca, że aż sama
byłam w lekkim szoku. Ale o tym przy okazji glinek będzie, bo coś tam wiedzieć na ich temat trzeba,
zanim zacznie się masowe nanoszenie kolorowych brei na twarz, a z tymi naczynkami ZACZNIECIE :)

Miseczka jest elastyczna, szpatułka dopasowana, glinki rozrabia się bajecznie prosto i przyjemnie,
a nanoszenie ich szpatułką właśnie (jak w profesjonalnych gabinetach) jest dziecinnie łatwe.
Ponad to w końcu wiem, czego ile nałożyłam (co jest pomocne przy opisach DIY na bloga).
Tym samym spodziewajcie się niedługo wysypu mojej facjaty z maskami na twarzy :D

Po szczegóły odsyłam do strony CosmoSPA (klik).



60 komentarzy:

  1. Niby takie nic, a cieszy! Sama muszę sobie taki zestaw sprawić szczególnie ze względu na miarki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ułatwiają sprawę pod wieloma względami. Sami wiemy ile czego użyć przy kolejnych maskach i lepiej podać przepis na bloga, każda miarka ma swoją pojemność :)

      Usuń
    2. No i łatwo się myją :)

      Usuń
  2. Angel, spadłaś mi z tymi produktami jak z nieba :D Od dawna poszukuję takiego zestawu i z pewnością go kupię :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, jakość mojego DIY wzrosła o 150% naprawdę dobrze pomyślane. Nakładanie glinek pędzlem było upiorne, tą szpatułką stało się bajecznie proste. I jest w końcu przyjemność z domowego SPA. Taki szczególik by się zdawało...

      Usuń
    2. Ja nakładania glinek pędzlem też nie wspominam zbyt dobrze, ta szpatułka mnie bardzo zachęca :))
      O to właśnie chodzi, żeby w miarę możliwości ułatwiać sobie przygotowywanie maseczek i cieszyć się swoim domowym SPA ;)

      Usuń
    3. Ja nakładałam pedzlami i robiłam sobie krzywdę bo grubość maski zawsze była nie ta. Teraz jest inaczej :)

      Usuń
  3. chcem! takie różowiutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa takie zabawki :) Fajne, fajne i bardzo praktyczne jak widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takie 😄 bardzo potrzebne były mi do blogowego szczęścia :)

      Usuń
    2. No tak, blogowe też ważne :)

      Usuń
  5. Widziałam takie zabaweczki i mam ochotę sobie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz wtedy, podobnie jak ja, jakie przyjemne może być własne Diy :)

      Usuń
  6. Mam dokładnie taki zestaw, tylko różowy. Bardzo go lubię, ale ten pędzelek jest do niczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzelka nie używam wcale, szpatulka jest za to w ruchu codziennie :)

      Usuń
  7. Oj, przydałoby mi się takie coś. Trzeba będzie zainwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W profesjonalnych gabinetach glinki powinny byc nakładane pędzelkami a algi szpatułką : p

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne są rzeczy do kuchni z silikonu. Ja sobie takich na razie sprawiać nie będę, bo jestem na diecie i muffinki i ciasta nie wchodzą w grę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie ułatwiają kucharzenie, tak sobie pomyślałam, że przebywanie w kuchni to teraz przyjemność, wszystko takie ładne... :)

      Usuń
  10. Dzięki, za podpowiedź wreszcie nie będę się męczyć. Do tej pory używałam szklanej miseczki i dużego pędzla, który podprowadziłam synowi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też używałam co popadnie, ale kiedy w sieci zobaczyłam TOOOO <3 love

      Usuń
  11. ja mam takie babeczki silikonowe

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny pomysł z tymi miseczkami :D Już nie mogę się doczekać przepisu na własnej roboty maseczkę :P Sama jestem zbyt leniwa żeby wymyślać, ale jak znajdę ciekawy przepis chętnie korzystam :P
    Zapraszam też do mnie www.double-identity.blogspot.com
    W końcu coś nowego :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz szaleję z glinkami a to bardzo proste przepisy są, pojawią się na dniach :)
      Miłego dnia :)

      Usuń
  13. super są ,ale pasowałoby coś z tej stronki domówić,żeby się opłacało ze względu na przesyłkę,bo produkt tani

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kupiłam kiedyś miseczkę ceramiczną i zestaw drewnianych szpatułek - zdają egzamin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż maseczki i tak i tak pędzlem nakładam (szpatułki tylko do mieszania).

      Usuń
    2. W ceramicznej też czasem mieszałam jednak silikonowa jest dla mnie wygodniejsza :) Pędzelkiem nie nałożysz odpowiednio grubej warstwy maski...

      Usuń
  15. no ja właśnie sylikonowych zabawek jeszcze nie mam ! Ale sądzę że jak jużweszlam na tą stronkę to bez zamówienia się nie obejdzie ;D A zostąło mi niewiele dni bo w czerwcu odwyk od zakupów :D heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To śpiesz się :) choć powoli, w sklepie są półprodukty, jest w czym wybierać :)

      Usuń
  16. Ja mam pomarańczowy zestaw kupiłam za taką samą cenę w sklepie kosmetycznym u siebie w mieście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwszym użyciu umyłam pędzelek i połowę włosia mi wypadło a reszta kompletu sprawuje się dobrze chociaż moim zdaniem szpatułka powinna być troszkę grubsza

      Usuń
    2. (pędzelka nie używałam i nie zamierzam :)
      w moim odczuciu grubsza szpatułka była by za sztywna...

      Usuń
  17. Chyba powinnam sobie taki zestaw sprawić, bo mimo, że widzę fajne efekty po maskach z glinkami, to nie chce mi się ich nakładać:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej powinnaś mieć coś takiego :) Od razu inna sytuacja :) bo też mi się nie chciało nakładać...

      Usuń
  18. Taki drobiazg, a tyle radości i przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przygotowuję się, na razie teoretycznie, do produkcji własnych kosmetyków - takie cudeńka tylko do tego zachęcają :)

    Świetny blog, jestem u Ciebie po raz pierwszy i na pewno nie ostatni Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcają do robienia czegokolwiek :)
      Dziękuję, wracaj częściej :)

      Usuń
  20. oj tak mam takie zabaweczki i są niezastąpione przy maskach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dołączyłaś do pozytywnej opinii na temat zabaweczek :D

      Usuń
  21. Kocham wszelkie akcesoria silikonowe! Rozpływam się jak widzę takie słodkie silikonowe foremki, są takie urocze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie właśnie, ja myślę, że producenci zrobili to specjalnie, żeby kobiety przesiadywały dłużej w kuchni :)

      Usuń
  22. Fajny gadżet. Ja mam pędzel do nakładania maseczek, jakąś miseczkę, miarki też, więc wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko dobrze Ci służą to jasne, że styknie :)

      Usuń
  23. Jaki świetny zestaw! Dokładam do mojej wishlisty :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki