czwartek, 8 maja 2014

KĄTEM OKA - Reformulacja kompozycji zapachowych czyli TWOJE ULUBIONE PERFUMY nie będą pachniały już tak samo... przeczytaj

Każda z nas ma swoje ulubione perfumy, takie które używa od lat...
takie które przypominają najszczęśliwsze dni, które przenoszą w czasie...

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości te właśnie perfumy nie będą miały szansy pachnieć tak samo,
ponieważ nawet na tym polu UE musiała położyć swoje łapska,
w zasadzie - MOŻE JE POŁOŻYĆ...

ALE
NIE
MUSI,
nie wtedy, kiedy każda z nas zrobi mały wysiłek fizyczny, uruchomi gmaila, wklei adres ze strony Sabbath
i pod ten adres wyśle tekst sprzeciwu, który znajduje się do pobrania ze strony Sabbath of Senses 
(KLIK DO POSTA Z TEKSTEM)

CZASU NIEWIELE - Konsultacje społeczne trwają do 14 maja.


25 komentarzy:

  1. Wysłane - mam nadzieję, że to nie przejdzie. Na pewno każda z nas ma jakieś perfumy, do których jest przywiązana i które mają dla niej jakąś wartość sentymentalną (przynajmniej ja mam). Już nie mówiąc o osobach, które siedzą w perfumiarstwie, oni traktują te zapachy jak dzieła sztuki - nie wyobrażam sobie, żeby ktoś teraz zmieniał te zapachy i ingerował w ich pracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie napisałam na FB, że eliminacja 89 alergenów z perfum sprawi, że perfumy przyszłości będą pachnieć bardzo podobnie... to się w głowie nie mieści.

      Usuń
  2. Udostępniłam info na FB.

    OdpowiedzUsuń
  3. już jedne mi wycofali, DRUGICH NIE DAM!

    OdpowiedzUsuń
  4. Angel, dzięki. W kupie siła, więc może nam się uda? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, czemu UE nie zajmie się poważniejszymi sprawami. Najpierw 1000 stron o tym, że marchewka to owoc, teraz tu się pchają. Potem pewnie stworzą regulację, że szminki powinny być w jednym kolorze. ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mają poważniejszych problemów? Jak ktoś jest alergikiem to po prostu ma swoje sprawdzone zapachy i tyko ich używa, po co truć życie niealergicznej większości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za każdym posunięciem UE stoi kasa, mnie zastanawia co kryje się za tym ruchem, kto na tym zarobi?

      Usuń
  7. Luuuuuuuuudziee, czy oni nawet tego nie zostawią w spokoju?!
    Marchewka to owoc, we Francji ślimak jest rybą (bo producenci ryb dostają dofinansowanie, a producenci ślimaków - nie), kury mają stać pazurami do przodu... szkoda słów.

    Lecę do Sabbath.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kury pazurami do przodu? no weź, słabo mi...

      Usuń
    2. xD
      Chodzi o to, że gdzieś tam w zapisie było zaznaczone, że w klatce mają stać pazurami do przodu [w domyśle - "nie inaczej"]. Ktoś normalny taki zapis uważa za totalnie zbędny :)

      Usuń
    3. Kurde, mam natchnienie na rysunek kury z pazurami do tyłu :D

      Usuń
    4. Ja pierdolę... słów brak.... nie dość, że nie mają miejsca do życia to jeszcze muszą stać, i może jeszcze nie ruszać się, i sadzić jajka co 5 minut... nerwów już nie mam


      RYSUJ :O

      Usuń
    5. Mnie również nie podoba się taki hurtowy wyzysk kur (i nie tylko!); sprowadzenie żywej istoty do roli robota, jednak akurat na tym polu Unia czyni - no, może bardziej lub mniej poradne, ale zawsze jakieś - kroki w celu stosunkowej poprawy warunków dla niosek. Wielu polskich producentów musiało zrezygnować z dalszej działalności, ponieważ wymiana klatek na większe (oraz kurniki wyposażone dodatkowo w gniazda i grzędy) była dla nich nieopłacalna.
      Niektóre środowiska polityczne są oburzone, że "za wygodę kur płacą konsumenci", bo jajka podrożały w wyniku tego zarządzenia, ale w tym przypadku nie narzekam. Zresztą - i tak jajka bierzemy od znajomego rolnika.

      Powiem Ci, choć to prawdopodobnie zabrzmi dziwnie,
      że w smaku jajka czuć to, czy było zniesione przez "szczęśliwą" kurę...

      Usuń
    6. Oczywiście że czuć... osobiście czerpię wiele radości podglądając kury babci - nie wiem czy masz instagram - jeśli tak zapraszam, tam jest kilka zdjęć kur szczęśliwych :) można też zobaczyć w necie - http://instagram.com/anieladevil - jak one się w ziemi kąpią, jak do słońca na trawie opalają... jak się kłócą i działają razem w komitywie działają, coś zabawnego i pięknego w swej prostocie. Jajka hodowlane mają w sobie gorycz której nie znoszę... te domowe są słodkie, pachnące i mega żółte. Różnica jest olbrzymia. To się nazywa JAKOŚĆ.

      Usuń
    7. Widziałam! Próbowałam nawet skomentować, ale podlec mnie wyrzucił, bo bez konta jestem. Na szczęście oglądać mogę.
      Kurki Twojej babci są przesłodkie [obok gołębi, sów i pingwinów to jedyne ptaki, które darzę swego rodzaju sympatią:))] i w ogóle fotografie masz naprawdę ciekawe. Miałam wejść tylko na moment, ale - wciągnąwszy się - pooglądałam sobie trochę :)

      Usuń
    8. :D
      Niestety, oglądanie zdjęć instagramowych na komputerze nie jest tak przyjemne jak na smartfonie, te mają niesamowitą głębię koloru, inną ostrość, to zupełnie inne foty niż te które widać na komputerze :(
      A jedna kura wystąpi nawet w recenzji już niedługo ;)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki