czwartek, 29 maja 2014

CARMEX, Moisture Plus CLEAR Satin Gloss Finish, nawilżający balsam do ust w sztyfcie w duecie z SYLVECO, Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu

Odzyskane z archiwum z dnia 27 stycznia 2014

Wygładza, przynosi ulgę, nawilża - tak mamy napisane na opakowaniu.
jest jeszcze jedno zdanie, które bardzo mi się spodobało, bo jest szczere do bólu.
"Zapewnia TYMCZASOWĄ ochronę i ulgę spierzchniętym i spękanym wargom".
To taki ukłon w stronę tych, którzy od pomadki ochronnej wymagają DŁUGOTRWAŁEGO działania.
To tak jakby od zwykłej szminki żądać wielogodzinnej wytrzymałości, no niemożliwe...


Dużym plusem jest to, że produkt podano w formie sztyftu, dużo łatwiej się nakłada,
przynajmniej takie jest moje zdanie. Tubeczki może i wyglądają uroczo, ale kojarzą mi się z błyszczykiem,
a ja nie pałam szczególną miłością do wyciskanych oblepiaczy ust. Wykręcane za to są spoko.

Zapach pozostanie kwestią gustu, tutaj mamy lekko słodką kamforkę, ja lubię, zwłaszcza kiedy mam katar.
Działanie w pierwszym podejściu mnie jakoś szczególnie nie zachwyciło, ale nie miałam też specjalnych problemów,
nie było się więc gdzie wykazać.


Sztyft pokazał swoje możliwości całkiem niedawno, kiedy to moje zatoki postanowiły uwalić się wydzieliną
na maksa, to oznacza kompletny brak węchu (co za tym idzie - smaku). Szalony był poprzedni tydzień.
Pomijam kwestię kucharzenia w takim stanie (wspominałam na FB :) dużym wyzwaniem jest zachowanie
w miarę nienaruszonej skóry w okolicach nosa i ust (smarkanie 100 razy dziennie bez odpowiedniej
pielęgnacji może zaowocować bardzo nieprzyjemnymi wręcz rankami na czubku i skrzydełkach nosa).
Zawsze się tak załatwiałam, póki nie odkryłam, że zwykłe pomadki ochronne mogą wręcz uratować życie,
(przynajmniej to makijażowe, po 7 dniach chorowania na twarzy nie ma ani jednej suchej skórki,
a po chorobie mam zawsze super wypielęgnowane usta, co jest zasługą częstotliwości nakładania
smarowideł na wargi, normalnie tak nie mam - ubolewam, ale taka jest prawda).

Sztyft jest po prostu wygodny i nakłada się go szybciej niż COŚ wygrzebywanego z PUDEŁKA.
Carmex miał tą dodatkową zaletę, że w jego składzie mamy kamforę i mentol, idealne składniki
do inhalacji dróg oddechowych, dzięki aplikacji czułam, że mogę oddychać, boskie uczucie.


SYLVECO, Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu (4,4 g w cenie około 8 zł)

Drugim produktem który zauroczył mnie swoim działaniem jest niepozorna pomadka Sylveco.
Zapach cynamonu jest niemal niewyczuwalny, mogą być zawiedzione osoby, które kupią ją tylko
z tego powodu. Za to działanie po porostu rewelacyjne. Przez siedem kolejnych dni, dzień w dzień
panowała nad niedopuszczeniem do powstania skórek, pęknięć i innych nieprzyjemnych objawów,
jakie towarzyszą choremu. Warstwa ochronna natłuszczała i uelastyczniała skórę, genialnie radziła sobie
z ukojeniem ust podczas momentów gorączki, kiedy to wręcz pali nas od środka.


Mało tego, tak dobrana kombinacja składników naniesiona na strupka powoduje nawilżenie skóry,
skóra szybciej się regeneruje, strupek zdecydowanie szybciej odpada. I za to ją KOCHAM ! (ja, z tą
swoją niedobrą skłonnością do wyciskania wszystkiego co zauważalnie wystaje ponad gładką powierzchnię).


O składzie poczytacie na stronie producenta, który jak mało kto dba o klienta (KLIK)
Pod opisem produktu są zakładki, w tym jedna to INCI, tam każdy ze składników jest podlinkowany.
Klikamy, czytamy, dodajemy sklep do ulubionych :) Ja to już zrobiłam w roku 2013, Sylveco to zdecydowanie
HIT HITÓW 2013, nie tylko ze względu na świetne składy, niskie ceny ale także podejście do klienta,
i stronę internetową z cennymi informacjami, oraz uroczą, prostą ale wyjątkową szatą graficzną.

Podsumowując, jeśli macie katar nie zapomnijcie o pomadce ;)



CARMEX, Moisture Plus CLEAR Satin Gloss Finish, nawilżający balsam do ust w sztyfcie

1. C10-30 Cholesterol/Lanosterol Esters - estry cholesterolu i steroli lanolinowych, składnik konsystencjotwórczy, emolient.

2. Ozokerite - emilient. Wosk pochodzący z przerobu ropy naftowej. Ozokeryt, wosk ziemny, stosowany podobnie jak woski roślinne celem nadania konsystencji i natłuszczenia, często wykorzystywany w produktach do pielęgnacji (i dekoracji) ust. Jak wszystkie pochodne ropy naftowej jest chemicznie neutralny.

3. Ethylhexyl Methoxycinnamate - metoksycynamonian etyloheksylu, filtr UVB, chroni kosmetyk przed pogorszeniem się jego jakości pod wpływem światła.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

4. Benzophenone-3 - składnik pochodzenia chemicznego. Filtr przeciwsłoneczny.
Substancja alergizująca. Podejrzewana jest o działanie podobne jak żeński hormon estrogen. Udowodnione jest naukowo, że chemiczne filtry UV znajdują się w ludzkim mleku matki i w rybach.

5. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

6. Isopropyl Palmitate -  palmitynian izopropylu, ciekły wosk, emolient, nawilża, może powodować powstawanie zaskórników. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (zapobiega odparowywaniu wody).

7. Cera Alba – woski/emolienty/emulgatory/substancje ochronne. Wosk pszczeli, wygładza, natłuszcza, tworzy stabilny film ochronny.

8. Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax - wosk otrzymywany poprzez ekstrakcję z meksykańskiego krzewu Euphorbia cerifera. Dobrze natłuszcza, pielęgnuje skórę, wygładza. W recepturach kosmetycznych może być stosowany zamiast wosku pszczelego jako regulator konsystencji. Wosk Candelilla szczególnie nadaje się do balsamów pielęgnacyjnych do ust, ponieważ jest najbardziej błyszczącym z wosków.

9. Paraffin  - parafina stała, pochodna ropy naftowej, tworzy na skórze film, który pośrednio daje uczucie nawilżenia, ponieważ woda nie ma jak odparowywać.

10. PPG-3 Benzyl Ether Myristate - nowy, wielofunkcyjny emolient zwiększający połysk.
Ma wysoką rozpuszczalność filtrów UV.

11. Aroma - substancje zapachowe.

12. Saccharin - słodzik, stosowany głównie w pastach do zębów, substancja wzmacniająca szkliwo, zapobiegająca próchnicy.

13. Butyrospermum Parkii Butter - masło shea (karite, masłosz), ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

14. Persea Gratissima Butter – masło z avocado, zawiera wiele składników czynnych – witaminy, biotynę, mikroelementy. Ma własności gojące, odżywcze, jak również chroni przed wpływem słońca, jednak tylko nieznacznie (SPF ca 2-4). Ma bardzo intensywny kolor. W kosmetyce stosowany głównie w postaci
rafinowanej jako składnik aktywny.

15. Hydrogenated Vegetable Oil - uwodorniony olej roślinny otrzymywany z oleju palmowego lub oleju kokosowego. Nadaje delikatną, kremową strukturę oraz stabilizuje kosmetyk.

16. Cocos Nucifera (Coconut) Oil - olej kokosowy, ma działanie łagodzące, chłodzące
i odżywcze. Często stosowany jako olej bazowy, szczególnie w kosmetykach
do pielęgnacji włosów oraz tzw. masłach do ciała, także jako środek poprawiający konsystencję.

17. Aloe Barbadensis Leaf Extract -  wyciąg z liści aloesu. Nawilża i koi skórę. Utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka
i ziarnowanie tkanki łącznej właściwej. Stosuje się go w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej jak i trądzikowej. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.

18. Tocopheryl Linoleate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

19. Palmitoyl Oligopeptide -ester oligopeptydu i kwasu palmitynowego, substancja aktywna. Oligopeptyd zbudowany jest z wielu aminokwasów: argininy, kwasu aspartamowego, alaniny, glicyny, histydyny, lizyny, proliny, seryny i waliny. Stymuluje syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego w skórze właściwej. Dzięki obecności lipofilowej grupy palmitoilowej cząsteczka charakteryzuje się zwiekszonym wnikaniem w naskórek.

20.
Ethylhexyl Palmitate - emolient tłusty, stabilny chemicznie. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną. Kondycjonuje, natłuszcza, zmiękcza i wygładza skórę. Wiąże składniki kosmetyku.

21. Tribehenin - tłuszcz stały z kwasu behenowego (olej z drzewa Moringa oleifera - drzewo cudu). Nadaje konsystencję.

22. Sorbitan Isostearate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna. Substancja umiarkowanie lipofilowa, nierozpuszczalna w wodzie. Wrażliwa na zmiany pH - w niskim pH jest stabilna, w wysokim ulega rozpadowi. Składnik konsystencjotwórczy.

23. Camphor - kamfora. Stosowana najczęściej w preparatach do skóry trądzikowej
a także w kremach i balsamach do stóp. Ma silne właściwości chłodzące, podobne do mentolu.

24. Ethyl Vanillin - etylowanilina jest cząsteczką syntetyczną, nie występuje w naturze. Jako środek smakowo-zapachowy etylowanilina jest około trzy razy silniejsza od wanilii, służydo do wytwarzania czekolady.

25. Menthol - mentol posiada własności znieczulające i zmniejszające podrażnienie błon śluzowych. Przyjemnie odświeża, daje uczucie lekkości.


34 komentarze:

  1. Sylveco bardzo lubię, ale ich pomadki jeszcze nie miałam. Carmexów próbowałam, początkowo lubiłam, a teraz już od dawna po nie nie sięgam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nich jest zupełnie inny, więc można dopasować produkt pod siebie :) Ja muszę wypróbować jeszcze pomadkę brzozową :)

      Usuń
  2. Mimo że na stronie producenta to wszystko jest tak świetnie przedstawione, to moim zdaniem powinnaś wrzucić skład pomadki Sylveco - jest niesamowicie krótki! ;) Choćby po to, by porównać co zjadamy w obu przypadkach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz jest nowa pomadka peelingująca, podobno świetna..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przeglądałam na stronie :) masa nowości :)

      Usuń
  4. bardzo lubię pomadkę sylveco i mam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się sprawdza u Ciebie :)

      Usuń
  5. Mam wersję brzozową tej pomadki i poza zapachem, który jest mało zachęcający, absolutnie ją uwielbiam. Ostatnio też skusiłam się na wersję z peelingiem, ale jeszcze nie miałam okazji stosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzoza ma moc absolutną więc nie dziwię się, że darzysz ją miłością :) Jak już ją będę mieć to dam znać czy odczucia będą podobne :)

      Usuń
  6. Ta z sylveco musze mieć <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, wszystko co ma rokitnik sprawdza się znakomicie :)

      Usuń
  7. Uwielbiam Sylveco, nie tylko tą pomadkę :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie ciekawi nowość Sylveco, pomadka z peelingiem, ponoć pachnie migdałami i ma sporo drobinek cukru.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obecnie używam brzozowej pomadki z Sylveco (którą kiedyś wygrałam u Ciebie ;-) i jestem z niej bardzo zadowolona. Pomogła mi uporać się ze spierzchniętymi ustami jak żadna inna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, to ja też muszę ją mieć :D

      Usuń
  10. Z Slyveco jeszcze nic nie miałam, ale na pewno z czasem to się zmieni ;)
    Ja także mam problemy z wiecznie obdartym i poranionym nosem - przeziębienia dają mi się we znaki, ale teraz już wiem co będę robić kiedy katar mnie znowu dopadnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, no coś Ty :) ja myślałam, że już cała blogosfera zdążyła wypróbować choć jedną rzecz od nich :) Kochana, więcej witamin i nie będziesz tyle chorować :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Mam tego carmexa ale jeszcze nie uzywalam jej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się w końcu przyda kiedyś :)

      Usuń
  12. Dobrze, że napisałaś o Sylveco. Bardzo nie lubię cynamonu pod jakąkolwiek postacią.Dlatego też unikam wszystkich kosmetyków, które mają go w składzie. Wiem że dużo tracę, bo cynamon ma wspaniałe właściwości, ale nie jestem w stanie wytrzymać zapachu :-( Ale skoro piszesz, że słabo go czuć w tej pomadce to chyba zaryzykuję. Zwłaszcza, że już jakiś czas się koło niej kręcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten brak zapachu cynamonu mnie nieco rozczarował ale właściwości tak dobre że przymykam oko :) I dobrze, że go nie czuć, bo osoby takie jak Ty będą mogły używać tej pomadki spokojnie (choć nie wiem, czy jak nie lubisz to go może lepiej wyczujesz, z racji nielubienia właśnie ;) może tak być :)

      Usuń
  13. Pewnie wyczuję, ale jak nie jest intensywny to mam nadzieję, że nie będzie szczypał w oczy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Kurcze, chyba nigdy się nie nauczę klikać na słówko odpowiedz :-(
      Sorki.

      Usuń
    2. ;-) Dobrze by było ale i tak jest OK :)

      Usuń
  15. MAm właśnie zakupioną tą pomadke z sylveco, czeka w kolejce :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Do momentu, kiedy 1 raz nie spróbowałam tej pomadki z Sylveco byłam za Carmexem. Zdecydowanie go wygryzła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dobrze akurat, bo Sylveco nasze jest :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki