niedziela, 16 marca 2014

Indyjskie ciekawostki kosmetyczne, KESH KING - ajurwedyjski ziołowy szampon do włosów

Kilka indyjskich firm na dobre zagościło już na naszym rynku, ale z tego co kojarzę,
KESH KING raczej nie jest popularny na tyle, by można go bez problemu u nas dostać, szkoda...


Szkoda, by wydaje się równie ciekawy jak produkty Dabur, choć linia KK nie jest aż tak rozbudowana.
W swojej ofercie mają olejek przeciwdziałający wypadaniu włosów, kapsułki działające podobnie jak olejek,
szampon i odżywkę, wszystko ma za zadanie wzmocnić włosy i uczynić je piękniejsze. Producent obiecuje
nawet, że efekty poprawy zobaczymy już po trzech tygodniach. Ciekawe... jeśli ktoś kiedyś przetestuje, dajcie znać :)


Ja miałam okazję przetestować dwa kosmetyki z tej firmy i muszę powiedzieć, że całkiem przyjemne
w użyciu się okazały. Szampon opiera się na naturalnej, ajurewdyjskiej recepturze (jak jest naprawdę,
ciężko powiedzieć, skład na opakowaniu jest jakby niekompletny, przynajmniej takie sprawia wrażenie).
Głównym składnikiem jest aloes, który przede wszystkim nawilża i koi skórę głowy, przeciwdziała też
powstawaniu łupieżu. Szampon wygląda jak zielona galaretka, jest gęsty, bardzo dobrze się pieni
i świetnie myje. Po umyciu czuć wyraźne ukojenie. Po zastosowaniu łącznie z dołączoną odżywką,
włosy są miękkie i bezproblemowo się układają. Trochę się zasmucę nad kwestią zapachu, nie wiem
czy to czasem nie wytwór mojej wyobraźni, która natchniona widokiem zielonej mazi przywodzi na myśl
poczciwego Ludwika... ale co tam! Podsumowując, jeśli będziecie w Indiach - kupcie, nie kosztuje wiele.
Jeśli przyjdzie Wam ochota na aloesowy szampon można jeszcze poszperać na Allegro, od czasu do czasu
pojawia się ta marka u osób, które prowadzą sprzedaż indyjskich ciekawostek kosmetycznych.




18 komentarzy:

  1. nie znam tego produktu,ale ufam ziolowym skladnikom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego wrzuciłam tą markę na bloga... jakby ktoś kiedyś spotkał... :) można brać ;)

      Usuń
  2. nie znam, ale chętnie poszukam by wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdziesz i będziesz miała okazję poznać :)

      Usuń
  3. W Indiach nie muszą podawać całego INCI, więc podają to, co im jest wygodne :)
    Najczęściej zapominają o SLSie w szamponie z tego, co zauważyłam.
    Ten szampon kusi mnie aleosem, chętnie bym go wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie właśnie pomyślałam, mam jeszcze krem z Indii i taki sam opis :)

      Usuń
  4. Zaciekawił mnie ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Może kiedyś uda Ci się go spotkać gdzieś w okazyjnej cenie :)

      Usuń
  5. Nie znam produktu ale wzbudził we mnie dość pozytywne emocje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy podobne odczucia względem tego produktu :)

      Usuń
  6. nie znam, ale chętnie się zapoznam ;)
    szczególnie za indyjskie olejki muszę się wziąć, długi czas mnie ciekawią .. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich olejek właśnie też mnie zainteresował, miałam już przyjemność używać kilku indyjskich, nie były to wielkie miłości ale nie przekreślam :)

      Usuń
  7. Lubię takie ziołowe i orientalne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. coraz więcej czytam o takich kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś doczekamy się obecności większej gamy takich produktów, czy to na helfy czy też w innym, podobnym miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby jeszcze te ceny nie były takie straszne ... :) u NAS oczywiście ;)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki