sobota, 1 marca 2014

Eveline Cosmetics, Argan Oil, Arganowy suchy olejek do ciała - luksusowa wtopa

Każde kolejne, nowsze opakowanie produktu z fabryki Eveline wprawia mnie w dobry nastrój.
Kilka haseł i można boki zrywać. Kabaret. Będzie krótko, bo i wiele użytkowania nie było...


Tak więc jeśli chodzi o hasła, przodują dwa.

Salon de la France - zawoalowana informacja o głównym odbiorcy produktu :D Każda franca będzie rada, 
że ma coś de LA...

Luxury Of Youth Complex - Luksusowy kompleks młodości? a może zbytek, bo to też po nie naszemu Luxury...

Tak czy siak, istne szaleństwo jeśli produkt świadomie wyląduje w naszym koszyku.
Począwszy od opakowania (znów tandetna pompka, która psuje się po drugim użyciu, a także odchodząca
od butelki naklejka odbiega daleko od luksusowej wizji kosmetyku), skończywszy na działaniu (chwilowe
wrażenie nawilżenia, żadna długotrwała pielęgnacja) dają pełen obraz katastroficznej wizji szaleńca,
który wzorując się na ...(nie wiem czym, ale dobre to nie było), stworzył to COŚ...


To mizerne nawilżenie oraz popsuta, ufaflana pompka zadecydowały o tym, że luksusowy, arganowy olejek do ciała ląduje w koszu na śmieci. Niestety. 

Jedynym plusem tego dzieła może być zapach, który w sumie nawet mi się spodobał. Nie wiem tylko,
czy równie mocno spodobał by się osobom ze skórą wrażliwą, do jakich adresowany jest ten kosmetyk.
Ale te rozważania zostawmy filozofom marki...


1. Ethylhexyl Palmitate - emolient tłusty, stabilny chemicznie. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną. Kondycjonuje, natłuszcza, zmiękcza i wygładza skórę. Wiąże składniki kosmetyku.

2. Cyclomethicone - bezwonna i bezbarwana mieszanina silikonów która jest idealną bazą dla kosmetyków do pielęgnacji ciała. Nie ma żadnych właściwości nawilżających. Bardzo szybko wyparowuje. W połączeniu z innymi składnikami pozostawia uczucie jedwabistości na skórze.

3. Argania Spinosa Oil - olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6 i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli. Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek. Jest to olej o intensywnych własnościach antyoksydacyjnych, wynikających z wysokiej zawartości witaminy E oraz dodatkowo związków fenolowych w tym kwasu ferulowego i karotenoidów - w postaci żółtych ksantofili. Dzięki antyoksydantom, olej chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi. Olej wykazuje również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu, dzięki obecności fitosteroli, w tym głównie spinasterolu. Skwalan i nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniają niedobory składników tłuszczowych w skórze, w tym cennych ceramidów stanowiących cement komórkowy.

4. Isopropyl Myristate - mirystynian izopropylu, substancja pochodzenia różnego, otrzymywana z kwasów tłuszczowych. Ma właściwości: nawilżające, natłuszczające, wygładzające, ochronne. W dużych stężeniach drażni skórę, błony śluzowe wywołując świąd.

5. Macadamia Ternifolia Seed Oil - olej z nasion makadamii, zawiera kwasy nienasycone: 57% kwasu olejowego, 25% kwasu oleopalmitynowy, 15% nasyconych kwasów tłuszczowych, jest bogaty w witaminy A, B, E oraz składniki mineralne. Wymiatacz wolnch rodników. Odpowiedni dla każdej cery ze szczególnym uwzględnieniem skóry suchej, wrażliwej i dojrzałej. Kwas oleopalmitynowy ochrania skórę w ten sam sposób jak sebum wytwarzany przez skórę człowieka. Olej dobrze się wmasowuje, szybko wchłania, działa regenerująco, odżywczo, wygładzająco, poprawia wygląd skóry.

6. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

7. Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów (nie mniej jednak badania wykazały, że ma szkodliwe oddziaływanie na mózg i układ nerwowy u zwierząt).

8. Methylparaben - najlepiej przebadany konserwant, najbezpieczniejszy. Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem). W produkcie może go być maksymalnie 0,4 %. Stosowany w kosmetyce, żywności i lekach. Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

9. Propylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa przeciwbakteryjnie.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

10. Ethylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa w słabym kwaśnym zakresie (wartości pH) przeciw drożdżom i pleśni, mniej skuteczny przeciw bakteriom. Może wywoływać alergie.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

11. Butylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa przeciwbakteryjnie.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

12. Parfum - zubstancje zapachowe.

13. Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię.

14. Lyral

15. Hydroxycitronellol - hydroksycytronellal, substancja zapachowa imitująca zapach konwalii, stosowany często może uczulać.

16. Linalool - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

17. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Alifatyczny alkohol terpenowy. Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

18. Alpha Isomethyl Ionone - bezbarwny lub lekko słomkowy płyn, substancja zapachowa, może wywołać alergię.

19. Geraniol - składnik kompozycji zapachowej. Może uczulać.

20. Limonene - składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

21. Coumarin - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

22. Cinnamyl Alcohol - alkohol cynamonowy, substancja zapachowa, alergizująca.

60 komentarzy:

  1. A to Ci kwiatek ;) ja nie mam w ogole przekonania do tej marki. Nie powiem zebym nigdy miala.nie uzywac ale wieje mi od nich tandeta niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najśmieszniejsze jest to, że im bardziej chcą być Luxury tym mniej im wychodzi :)

      Usuń
  2. Mam ten sam olejek, jeszcze nie używałam, bo tyle się o nim naczytałam, że trochę się boję :P Jak wyciągnęłam go z folii, to już czułam , że całe opakowanie już jest gładkie z wycieku olejku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, dokładnie to samo miałam już przy wyciąganiu z folii... tragedia

      Usuń
  3. A ja jakiś czas temu miałam na niego chęć i byłam bliska kupna.
    Później trafiłam na kilku blogach na mało pochlebne opinie ( choć nie ukrywam, że zachwytów też trochę znalazłam ) i odpuściłam sobie całkowicie.
    Wolę wydać trochę więcej i kupić Nuxe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuxe nawet nie ma co porównywać, nie ta półka :)
      I dobrze, że nie kupiłaś...
      nie
      nie ma o czym mówić
      :)

      Usuń
  4. Mam go i moje zdanie jest podobne do Twojego. Pompka zacina się niemiłosiernie, cała butelka uwalona olejkiem przez co naklejki brzydko odchodzą. Cięzko mi się samej tym czymś "popsikać", nawilżenie słabe, efekt krótkotrwały. Myślałam, że tylko ja mam tak negatywne odczucia co do tego produktu, bo póki co czytałam raczej dobre opinie na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu trafiły nam się takie wyjątkowo niechlujne egzemplarze ;-D

      Usuń
  5. Bardzo ciekawi mnie ten produkt w końcu się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę - krótko i konkretnie, przy okazji też zabawnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku nie da się rozpisać, tzn. mogłabym ale nie chce mi się dziś :)

      Usuń
  7. mam ochotę rzucić nim o ścianę za każdym razem jak go użyję, ale mi się ściana obtłuści i co ja wtedy zrobię?! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (tzn, żeby pompka zadziałała)

      Usuń
    2. Nie stresuj się, walnij śmiało całość do kosza :)

      Usuń
  8. Eh... Szału nie robi :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie cierpię opakowań, które utrudniają aplikację :\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz innej butli z psikadełkiem? Próbowałabym go przelać, nawet w takie rossmannowe buteleczki z pompką, tylko ciekawe czy nie strzelałby po oczach :D

      Usuń
    2. Środek nie jest wart bawienia się w przelewanie :)

      Usuń
  10. Tak mnie to zastanawia, po co wcale sięgać po produkty które jakoś mi nie służą? Bo nie kumam tego, jeżeli jakaś firma zawodzi moje oczekiwania to porostu przestaję po nią sięgać. No chyba że chodzi o coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie podejście, więc jeśli coś kupuję to jest to coś co w pełni zaspokaja moje wymagania. Mam w domu jednak takie rzeczy których nie kupiłam ale próbowałam je z ciekawości użyć i nie widzę powodu, żeby się nie podzielić moimi wrażeniami z resztą świata :) mam nadzieję że wyraziłam się jasno.

      Usuń
    2. Oczywiście, że jasno. Choć to nie zmienia faktu, że jak widzę u Ciebie Eveline to na 100% jestem pewny co przeczytam. Nie zapominaj że jest to tania marka marketowa, nie selektywne coś. Nie uważasz zatem że nie powinna ona wymagać aż tyle uwagi? Jest wiele więcej marek które robią drogie buble, lub bardzo drogie nie dające efektów mazidła. I nie bronie tu Eveline tylko po prostu coś jej za dużo u Ciebie a przecież odkrywasz tyle innych fajnych marek i o nich wole czytać.

      Usuń
    3. A widzisz, bo strasznie dużo dostaliśmy na spotkaniu w Warszawie, gdzie i Ty byłeś, więc jest i jeszcze będzie :) I nie mów, że wszystko co Eveline jest u mnie beeee... 6w1, 8w1 i 9w1 (odżywka do pazurów) jest przeze mnie ukochana i chwalona pod niebiosa <3 <3 <3 robi wszystko co ma robić :) kocham ją :D O innych markach też będzie, spokojna głowa.

      Usuń
  11. uwielbiam twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wierzysz jeszcze, że wyprodukują coś fajnego? Ja już dawno straciłam resztki nadziei :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będzie jak z okładką Zwierciadła, nagle coś innego, prawdziwego... Możliwości mają

      Usuń
  13. Po tym jak spróbowałam Nuxe, nabrałam ochoty na inne suche olejki, ale... sprawdziłam kilka i cała radość z nich mi przeszła, bo mam wrażenie że tylko tłuszczą skórę na dzień dobry, a potem wręcz ją przesuszają. Dziwne to, ale w efekcie po prostu przestało mnie do nich ciągnąć. A już do produktów Eveline jestem coraz bardziej uprzedzona. W zasadzie przestałam po nie sięgać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuxe to inna bajka. Miło jest mieć olejek który ładnie pachnie :) z moich słów też może wynikać, że jestem uprzedzona, ale uprzedzam, że nie jestem jestem :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Większość to środki zapachowe bo olejek ma naprawdę mocny zapach :)

      Usuń
  15. Eveline szaleje, produkuje różności, 6 w 1, 8 w 1, 10 w 1, a tak na prawdę wszystko marniutkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ich filozofia cyferkowa dobrze się sprzedaje :)

      Usuń
    2. Pomysł chwycił, ale mam wrażenie, że już się nieco przejadł :)

      Usuń
  16. A wygląda tak ładnie, a cały skład prawie na czerwono... Grrr

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie ta seria w ogóle do siebie nie przekonała, dlatego nawet nie sięgnęłam po ich żaden kosmetyk i widzę, że bardzo dobrze zrobiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymagania klientów są jednak na tyle zróżnicowane że nawetta seria znajdzie swoich zwolenników ...

      Usuń
  18. nie lubiłam i nie lubię eveline. rzucają liczbami a połowa obietnic jest nie do pokrycia :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię kilka ich produktów, choćby stara, dobra odżywka do pazurów :) ale te "nowe rozwiazanua" mnie nie porywają jakoś...

      Usuń
  19. jak by napisali, że gruszki na wierzbie rosną to tak samo bym do tego podeszła jak do tego co teraz wypisują. Są bardzo mało wiarygodni..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedają 70 milionów produktów rocznie, są mało wiarygodni? :)

      Usuń
  20. Eveline ma albo strzał w 10 albo całkowity bubel. Tego produktu nie miałam jeszcze w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... tak biegunowo różne mają te produkty...

      Usuń
  21. Potwierdzam, że to bubel! Nawilżanie ŻADNE, beznadziejna i tandetna buteleczka z jeszcze gorszym "pryskaczem" i do tego obłażące naklejki, czyli identyczne wrażenia... no lipa totalna, nikomu nie polecam tego badziewia! Aha, bardzo mi się dzisiejszy wpis podoba! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle opinii powinno zachęcić firmę do zmian :)

      Usuń
  22. mam, ale użyłam 2 razy, felerny atomizer skutecznie mnie zniechęcił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... wygodne opakowania to podstawa podstawy ;D

      Usuń
  23. mam ale jeszcez nie uzywalam ;) Piekne zdjecia !

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ochotę na specyfik tej serii do włosów, ale szybko się rozmyśliłam ~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze nie są ... więc może dobrze ;)

      Usuń
  25. Mój czeka sobie w szufladzie z zapasami na swój debiut, ale teraz zastanawiam się czy w ogóle go otwierać...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki