poniedziałek, 17 lutego 2014

KĄTEM OKA - 17 lutego, DZIEŃ KOTA

Witam :)
Dziś wyjątkowy dzień każdej kociej mamy... Dzień Kota.
To okazja, by przedstawić Wam całą gromadę mą...

(zdjęcia pochodzą z aplikacji Instagram)

Najmłodszy - BONIFACY (niecały rok)
Znaleziony jako maleństwo pod szkołą podstawową, czysty i zadbany, ewidentny wyrzutek.
Najbardziej gadający kot jakiego miałam.  I nieprzeciętny rozrabiaka. Chudy i rozciągliwy jak guma.
Nie ma kręgosłupa - tak mi się czasem wydaje ;D




FILEMON - lekko upośledzony się wydaje ale generalnie jest z nim wszystko OK.
Nie wiadomo dokładnie ile ma lat, między dwa a trzy.
Wzrostowo i emocjonalnie wieczne kocie dziecko (wina środowiska z jakiego został zabrany).
Pieszczoch jeśli polubi głaskanie danego człowieka. Łowca nieprzeciętny, złowi wszystko, na nieszczęście Babci. Biega i ćwiczy, lekki jak piórko. Sport to zdrowie :)


JULKA - pieszczocha Babci, zresztą widać na zdjęciu, maleńka jest ale waży tonę.
Urodzona w garażu, zabrana do domu jako jedyna z całej czwórki.  Reszta kotów zniknęła.
Upodobała sobie Babcię i nie kocha nikogo innego, choć potrafi się skutecznie przymilić jeśli ma cel.
Będzie miała już jakieś 4, 5 lat.


KROPKA - lub KROPA. Mój tygrys. Ponad 7 kg żywej wagi na cieniutkich, chudziutkich nóżkach.
Mądralińska, uparta, złośliwa ale jak się jej zbierze na miłość jest boska. Kiedy choruję leży ze mną.
Kiedy się denerwuję, płaczę lub krzyczę - buca mnie łbem uspokajająco. Nie lubi kiedy wyjeżdżam,
bo ona też lubi podróże... Będzie mieć 8 lat.


FREDA - seniorka. Kot  z wielkiej powodzi z roku 1997.  Starość niestety już widać choć trzyma się dobrze. Z racji wieku najmniej ruchliwa, jeść, spać, jeść.... czasem wyjść... mało skomplikowany koci świat.
Czuję, że pobija jakiś rekord w żywotności :) Oby jak najdłużej w zdrowi jednak :)


A to już nie mój kot, ale chętnie bym przygarnęła,. Jest bezdomny i jest pieszczochem. Nazwałam go Rudy
i na to imię już reaguje. Mieszka w piwnicach. Rude są piękne, nigdy nie miałam...


Wszystkiego kociego kochani :)
Pozdrawiam
Angel

76 komentarzy:

  1. O jaki zwierzyniec:) Ja mam dwa potwory,mama i synek.Mama Maja to dzik niesamowity-potrafi ugryźć nawet za to,że ktoś się na nią patrzy;)Wiek pod emerytalny,rocznik 2004,i Timon wielki król mojego łóżka,zaraz przed kastracją ważył 9 kg;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 9 kg to kaaaaawał kociego futra :) Maja jest bardziej złośliwa niż moja a ja myślałam, że Kropa to szczyt :D

      Usuń
    2. On jest naprawdę ogromny,nie tyle gruby,co po prostu wielki:) A Maja ma jakieś gorsze dni ostatnio odkąd mamy w domu tego małego szczeniaka,ewidentnie go nie lubi ;D

      Usuń
    3. Nie ma grubych kotów, są tylko takie o nadprzęciętnie wielkim futrze :) Może się przyzwyczai :)

      Usuń
  2. Wszystkiego kociego Angel !
    Moja kota macha Twojej wesołej gromadce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Ponad 7 kg żywej wagi na cieniutkich, chudziutkich nóżkach." Buhahahahaha. :D :D :D
    Ja mam kotkę, która też wabi się Kropka. Czarna, szczupła, sprytna i zwinna kocica. Choć uparta i niezależna, to lubi się łasić. Miała siostrę bliźniaczkę, jednak odeszła do kociego raju. Przed nią miałam jeszcze kota norweskiego leśnego. Ten to był piękny.
    Choć generalnie jestem klasyczną psiarą, to kocham wszystkie zwierzęta, bo "wszystkie dzieci nasze są", o! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo specyficzna budowa ciała, w nogach prawie nie ma mięśni :) ale jak była malutka była jak Kropeczka więc tak zostało :D
      Kot norweski to moje marzenie, niestety kosztuje fortunę :) ja tam się nie dzielę na psiary i kociary, mam wszystko na raz :D

      Usuń
    2. Mi po norweskim leśnym marzy się maine coon.
      Też mam wszystko na raz. Po norweskim miałam dwie kotki, z czego została mi ta jedna, a dodatkowo obecnie żyje w towarzystwie pięciu psów. O nudzie w domu nie ma co myśleć przy takich towarzyszach. :D

      Usuń
    3. Mam 3 norwesie i 3 norwesio-dachowce :) Zapraszam wieczorem na posta, będzie można je poznać trochę bliżej :)

      Swego czasu prowadziliśmy hodowlę norweskich, ojciec był z rodowodem, bardzo charakterny. Kociaki tej rasy są niesamowicie mądre (w sumie jak wszystkie koty :D), bardzo towarzyskie i rozrywkowe :D

      Usuń
    4. Wpadnę koniecznie :) Cóż za gromada <3

      Usuń
  4. Ojejjjjj, ale sierściuszków :-) śliczne, tfu tfu (żeby nie zapeszyć). Mi się zawsze potwornie podobały czarne koty. Swego czasu miałem fazę na piękne pasiaste rudzielce z białymi koszulkami, a teraz... jest ze mną od prawie 1,5 roku szaraczek Kacperek - podwórkowy (miał wówczas 1 rok) odratowany przez moją Mamę i na czas rekonwalescencji (złamana łapka) mieszkający u mnie (chwilowo już ponad 1 rok, hehe). Zostanie, bo gdzie mu będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaa, i radzę Koleżance przechrzcić Filemona i Bonifacego, bo kto wie czy ktoś znienacka nie zechce chronić kopyrajtu i dobrego imienia tych kocich postaci z kreskówki :-p

      Usuń
    2. Dwaj bracia Julki to były klasyczne szaraki. Piękne umaszczenie, szarość i czarne, tygrysie paski. Też kiedyś będę takiego miała :) Kacperek? śliczne imię :D

      No to czekam teraz na pismo :)

      Usuń
  5. Piękne wszystkie! :) Proszę podrapać za uszkiem od ciotki.
    Mój tygrys wygrzewa się właśnie na ostatniej plamce słońca w mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podrapane ;D Kropa też właśnie łapie promienie :)

      Usuń
  6. Jakie kochane, milusińskie koteczki! Przesłodkie:) Kocham koty, niestety mam już tylko jednego - czarną staruszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas dołączyć jej kogoś młodszego :)

      Usuń
  7. tak bardzo kocham koty,a nie mogę ich mieć bo mam alergię;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są takie bez futerka dla alergików :) ale nie zazdroszczę, bo wiadomo, futro też ważne :)

      Usuń
    2. z własnego doświadczenia wiem, że można spróbować z syberyjskimi. najlepiej odwiedzić dobrą hodowlę, gdzie nie ma innych ras, wytarzać się w futerkach i sprawdzić:) ja nie tylko nie mam alergii na syberyjskie (mam dwa kocury), ale też uodporniłam się na wszystkie inne ku mojej ogromnej radości:)
      Angel, uwielbiam Cię, także za miłość do zwierzaków:) Głaski dla futer!

      Usuń
    3. Dziękuję za cenne informacje, to dobra wiadomość dla tych, którzy MARZĄ o swoim futerku :)
      Głaskanie codziennie zapewnione :) <3

      Usuń
  8. kochane ;) uwielbiam zwierzaki, dogaduję się z nimi lepiej, niż z ludźmi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, mam tak samo. Zwierzęta są bardziej ludzkie niż niejeden człowiek. :)

      Usuń
    2. Święte słowa drogie Panie :)

      Usuń
  9. uroooocze :D Julka mi się najbardziej spodobała :D podrap je za uszkiem, po brzuszku i pod bródką i gdzie tam jeszcze lubią :D
    w takim razie pędź prędko zobaczyc mój zwierzyniec, aż 8 sztuk żywego nicpoństwa i miłości :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa <3
      Twój kot nazywa się tak jak moja Babcia :D

      Usuń
  10. Ale wspaniały post!
    Miziańce przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oooch... wszystkie kotki są taaaakie kochane :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 futra są wyjątkowe, najbardziej te DACHOWE :)

      Usuń
  12. Ja swojego kota nie mam, ale za to TŻ się ze mną dzieli swoimi. Ma 2 kotki, jedną przygarnął niedawno. Wabią się Kocilla i Kitła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocilla i Kitła? bardzo oryginalne imiona :)

      Usuń
    2. W internecie jest KITEŁ, to ona została Kitłą :D

      Usuń
  13. Piękne wszystkie. Koniecznie pomiziaj je po brzuszkach i za uszkami. Moją Tośkę przygarnęłam ze schroniska. Jak ją przytargałam do domu to święte oburzenie mojej mamy pobudziło moją wyobraźnię i widziałam się z Tośką na śmietniku. Na szczęście mamusi przeszło bo Tosia lubi jej kolana grzać. Jest młoda i zwariowana. W dzień szalona wariatka za to wieczory są mruczące. Mrrrr, mrrrr, mrrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze schroniska przygarnęliśmy Zorkę, miała miesiąc może, vet dał jej taką porcję leku na robale że po dwóch dniach padła, a tak bardzo chciała z nami żyć, nie poddawała się... :( od tego czasu wolę koty z ulicy...
      Wszystkiego dobrego dla Tosi :)

      Usuń
    2. Dziękujemy :) Tosia miała rok i miesiąc i była już po sterylizacji. Jest z nami od początku roku i jest zdrowiutka. Moja tygrysiczka :)

      Usuń
    3. A widzisz, takie podrośnięte koty to inna sprawa... :)))

      Usuń
  14. Aniele, wszystkie koty mieszkaja z Toba (oprocz tych co u Babci, jak wydukowalam 2 u Babci)? Hihihi, zaciekawilo mnie lekkie uposledzenie Filemona... :D Opowiedzialabys co wiecej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Babci dwa białe reszta ze mną. Filuś to kot ze wsi, mieszkał u ludzi którzy się znęcają nad zwierzętami (np. jednego kota rzucali w psa a ten go podgryzał, aż kot zdychał). Filuś nie jadł w domu, co złowił to było jego, poza tym był bity więc nie miał zaufania, ale wyszedł na prostą. Niedożywienie objawia się tym, że ciągle wygląda jak dziecko, a powinien być już jak dorosły kot :)

      Usuń
  15. Spora gromadka :D oh jak ja bym chciała mieć kota, uwielbiam wręcz mam fioła na ich punkcie :) Nie ważne gdzie zobaczę kota od razu do niego próbuję podejść :) Niestety jestem okropną alergiczką i nie mogę mieć kotecka, choć wciąż szukam rasy, która może mnie nie uczuli :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie wszystkie uczulają jednakowo :) Musisz to sprawdzić :)

      Usuń
    2. Miałam nadzieję na ragdolla bo najmniej uczulają ale po wizycie u hodowcy wiem ze jednak uczulają mnie bardzo, teraz poluje na dobrego hodowcę kotów syberyjskich. Trochę to wydatek, ale wszystkie dachowce mnie okrutnie uczulają :(

      Usuń
  16. Ja mam w domu dwie kotki mamusie i córusie. Starsza ma 7 lat a młodsza 2.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kropa <3 nic więcej nie napiszę, bo się wgapiam w zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne te wasze kociaki, ja mam swoich 5 sztuk. Oj bywa ciężko je wszystkie czasem ogarnąć. Jeden chce wejść drugi wyjść, kolejny jeść, reszta się gania po domu a wszystko to w jednym czasie. Ale i tak nie zamieniłabym tego uczucia, gdy wpychają się wieczorami na kolana, i wbijają w nie te swoje ostre pazury, na żadne inne. Obopólne szczęście. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego jest wesoło :) człowiek od razu pogodniejszy mimo życiowych problemów oczywistych :)

      Usuń
  19. super KOty masz Kochana:) ja mam jednego szatana i łobuza bez ogona :) hehhe zapraszam do zerknięcia na niego :)) i jego COTowe przygody:))

    http://www.youtube.com/watch?v=bbq_uPCURVA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam widziałam :) oj tam od razu szatan :)

      Usuń
  20. Uwielbiam koty ale niestety nie mogę go mieć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buuuuu, nie lubię zwrotu "nie mogę mieć"
      :)

      Usuń
  21. Kropcia to już gwiazda :) Zastanawiałam się też jak wygląda teraz Bonifacy. Fajny z niego kocur wyrósł! Ale pod względem urody zaczarował mnie bezpański rudzielec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boniek to jest kot o wielkich możliwościach :) Rudy jest cudny i bardzo mądry :)

      Usuń
  22. Wspaniała kociarnia :)
    Twój Bonifacy wygląda jak wierna kopia mojej Kici. Też cała czarna, chuda i niesamowicie zwinna i skoczna. Dopiero po zeszłorocznej sterylce nabrała trochę ciałka i jest odrobinę spokojniejsza :) Nawiasem mówiąc to wcale nie wiedziałam, że dzisiaj kociska mają swoje święto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temu to nawet sterylka nie pomogła, adhd miał takie, że musiał dostać zastrzyk jakiś przeciw produkcji hormonów, żeby się z nim żyć dało :) ale mądry jest, rozrabia i jest z nim zajęcie :) nudy nie ma :)

      Usuń
  23. No,no zacne towarzystwo. Ja mam tylko psa. Choć też mam czasami wrażenie, że ma jakieś kocie geny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ale słodkie kotki,ja mam pieska i bardzo boję się dnia kiedy go zabraknie,moja mam mama boi się dnia kiedy jej kocurka zabraknie.Ach te pupilki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochowałam już kilka kotów i psa, ktoś pochowa i mnie :) takie jest życie, trzeba cieszyć się chwilą i kochać zwierzaki póki są :) a jak umrą to nie dumać tylko brać następne i też kochać :)

      Usuń
  25. przepiękne kociaki i śliczny Rudek,może trafi do dobrego domu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście tu gdzie mieszkam ludzie o koty dbają, te bezpańskie czasem mają lepiej niż te w domu ;)

      Usuń
  26. Kiedyś miałam w domu tylko rude koty ;-) Dzisiaj mam jedną kocicę, którą uwielbiam! Twoje kociaki są świetne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. jestem pod wrażeniem:) na ilu metrach kwadratowych Wy wszyscy razem żyjecie?:):):)
    kocia komuna:) Filemon i Bonifacy-jak im pasują te imiona fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mam możliwość manipulowania ilością :) U Babci mam dwa, u siebie trzy. Jak zbliża się wiosna Kropa (bo ona lubi wychodzić na ogród) jedzie do Babci i wtedy u Babci jest trzy a u mnie dwa :) Generalnie zimą w mieszkaniu jest trzy koty i psisko :) Jest OK, każdy ma swój kącik :)

      Usuń
  28. Marzy mi się taka kocia gromadka, ale na razie to nie możliwe trzymać wszystkie w bloku bo to dla nich tylko męczarnia. Uwielbiam te koci futrzaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla zwierząt nie ma męczarni :) One kochają swoich ludzi nawet jakby ten mieszkał w szałasie :) Daj im szansę, tylko od razu dwa, bo jednemu będzie smutno :)

      Usuń
  29. Hej, mam gorącą prośbę i mam nadzieję, że odpowiesz na moje pytania. Chodzi o REALASH, kupiłam i mam wątpliwości. Chodzi o skład, odżywka działa, a nie ma Bimatoporostu czy jakoś tak;) SKład jest dość ubogi i po prostu nie wierzę, żeby na tych składnikach dało się wyhodować rzęsy. Wydaje mi się, że Bimatoporost lub inny równie agresywny składnik jest w tej odżywce, ale jest nie uwzględniony w składzie. Na opakowaniu nie ma składu, jest w dołączonej ulotce. Skład nie jest wymieniony po słowie INCI, a po słowie "Składniki". Czy aby wszystkie kosmetyki w UE nie są zobowiązane do podania INCI? W INCI nie da się nic ukryć, a pod słowem "Składniki" można chyba zataic to i owo, o czym świadczy chociażby nie dodanie do ulotki informacji o wzbogaceniu odzywki o dodatkowe składniki, o których pisałaś na blogu. Co o tym sądzisz? Czy INCI i "SKładniki" to to samo, czy może pod nazwą "Składniki" da się ukryć jakies informacje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie zawierają Bimatoprostu, bo ten związek jest w odżywce Oceanica i już po miesiącu widać dużą różnicę a przy Realash nie było aż takich efektów, dopiero po 3 miesiącach można było naocznie zobaczyć dużą różnicę w porównaniu - na zdjęciach.
      Chronią swoje formuły więc te zapisy są jakie są, nie dojdziesz.

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki