wtorek, 14 stycznia 2014

VIRTUAL Color Eye Liner - liner nie tylko do kresek

Hej hej :)
Ponieważ przyszła mi paczuszka z lakierami nie miałam głowy do przygotowania postu,
dlatego pokażę Wam coś, co zmalowałam przed sylwestrem na Sylwestra, ale się nie ukazało,
pomijając fotkę na Instargamie ;D tą z ustami jak żaba wąskousta :>






Makijaż miał być ociekający złotem, na bogato, coby cały rok taki bogaty był...
Wykorzystałam w nim następujące kosmetyki:

Twarz
CATRICE All Matt Plus Shine Control 010 Light Beige
KRYOLAN Tv Paint Stick Alabaster (Dystrybutor-sklep)
PIXIE COSMETICS Korektor pod oczy 01 Vanilla Cream (klik)
KRYOLAN Anti-Shine puder (Dystrybutor-sklep)
ESSENCE Sun Club Blondes
Brwi - SLEEK Paraguaya 602
Usta CATRICE Blush Tint

Oczy
KIKO Eye Base Primer
GOLDEN ROSE Kohl Kajal Eye Pencil Blackest Black
NYX Jumbo Eye Pencil 604 milk

CATRICE Liquid Metal Eyeshadow 040 Under Treasure
PIERRE RENE Single Eyeshadow Metallic Deep Onyx
INGLOT AMC SHINE 135
VIRTUAL Lava Eyeshadow 308

MY SECRET Glam Specialist Eyeliner Onyx 2
VIRTUAL Color Eye Liner 05
LUMENE Cloudberry Length Serum Mascarah
MAGICLASH Fiber Lash Extender (Dystrybutor-sklep)


Największym zaskoczeniem tego makijażu okazał się EYE LINER Virtual Color 05.
Długi czas leżał w szufladce nieużywany, bo kolor przez butelkę wydaje się mało atrakcyjny...



Ale kiedy pomalowałam nim rękę, oczom moim ukazała się tafla miedzi (lub starego złota jak kto woli).
Zaskoczył też swoją trwałością, ta jest bez zarzutu, liner trzyma się do demakijażu.


Najbardziej g....nianie wygląda sam pędzelek, UWAGA, UWAGA ...


Ok, precyzyjny to on nie jest ale malować się  nim da, oczywiście da się tym co potrafią :DDDDDDDDDD
Pomyślałam sobie, że skoro się tak dobrze trzyma powieki to można go wykorzystać do podbicia cieni,
i faktycznie, jako baza okazał się genialny... 



Tutaj cienie z paletki MUA Undress Me Too, której nie lubię, jednak na miedzianym podbiciu dzieje się magia,
złoto się mieni jak prawdziwie, makijaż trzyma się bez grama uszczerbku, ciągle w idealnym stanie,
sam makijaż wygląda obłędnie, na żywo... cud, miód... i metale szlachetne...

Lubię takie miłe zaskoczenia, kiedy coś nie wygląda specjalnie ale w użyciu... mistrzostwo świata :)
Jak będę w mieście pochodzę po małych drogeriach, może gdzieś jeszcze kryją się inne kolory tego linera :)
Są na stronie producenta (klik) więc żywię nadzieję, że się spotkamy.

Pozdrawiam Was ciepło

50 komentarzy:

  1. Ja dla odmiany Undress me too uwielbiam :) Ale jeśli chodzi o eyeliner to się zgadzam - wygląda niepozornie, a po wyjęciu pędzelka w ogóle odechciewa się malować, ale już gdy nałoży się go na powiekę to jest magia! :) Fajnie, że o nim napisałaś bo widziałam, że wiele dziewczyn go krytykuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od teraz to i ja będę ją uwielbiać, z takim podkładem można z niej wyciągnąć niezłe moce :) 05 jest genialna, nie wiem jak inne, sprawdzę i się przekonam :) oczywiście przemyślenia wrzucę na bloga :)

      Usuń
    2. Sama muszę się zebrać do notki o nim bo aż żal, że tak mało pozytywów o nim w sieci. A przecież i kolor cudny i trwałość bez zarzutu, cena niska, a że pędzelek brzydki? Ja tam daję sobie radę, a wcale mistrzem precyzji nie jestem :)

      Usuń
    3. A jakie masz odcienie??
      A może jednak jesteś ;)

      Usuń
  2. eyeliner kolor ma genialny, nie wiem czy się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor przepiękny, kiedyś takiego szukałam i nie wiedziałam, że mam taki w szufladzie, wszystko przez to niepozorne opakowanie :)

      Usuń
  3. Nie sądziłam, że złoty eyeliner może mi się tak spodobać :) To chyba przez to połączenie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj... miałam dwa takie i strasznie szczypały mnie po nich powieki. Nie wrócę już do nich :( Kolory ciekawe, ale na moich oczach nie do noszenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic takiego nie miało miejsca, a jakie miałaś kolory?

      Usuń
    2. Taki rudo-miedziany, różowy metalik i jeszcze jakiś, ale już nie pamiętam tego trzeciego.

      Usuń
    3. To chyba ten co ja miałaś, no nic, zobaczę z jeszcze jednym :)

      Usuń
  5. Pięknie wyglądają takie bogate makijaże. Nigdy się nie odważę, ale uwielbiam patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wyglądałabyś jak królowa :)

      Usuń
  6. przepiękny makijaż:) uwielbiam złoto na oczach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pędzelek rzeczywiście nie powala ;) Na oku liner za to prezentuje się świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powala właśnie, na kolana, takiego nie miałam w żadnym eye linerze ;D

      Usuń
  8. plyyne złoto,bardzo nasycony ten kolor chyba balabym sie go uzywac na codzień,ale na okazje gdzie trzeba zablysnąć-czemu nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwester czy karnawał taką własnie okazją jest :)

      Usuń
  9. uwielbiam kreski na oku. pięknie to wygląda, ja nie umiem się tam malować, od razu ręka mi się trzęsie jakbym miała parkinsona i jeżdżę po całej powiece. Lainer pięknie podbija cienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaneto, jak wszystko jest to kwestią wprawy :) częste malowanie pozwala wyćwiczyć ruchy dłoni :)

      Usuń
  10. cudownie - faktycznie make up ociekający złotem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pędzelek faktycznie słaaaby. Widziałam ten liner w drogerii i właśnie przez pędzelek nie kupiłam, bo bałam się, że będzie strasznie babrał powiekę. Wykorzystanie go jako bazy jest świetnym pomysłem. Miałaś piękny makijaż!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bardzo słaby :) Nie babra ale sam widok przeraża :D

      Usuń
  12. makijaż złoty, bogaty i przepiękny :) a kreska faktycznie ma ciekawy odcień i ładnie się wyróżnia na oku
    no i rzęsy po odżywce i z fiberem to wyglądają jak firanki po prostu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Starałam się zalśnić w tą noc ;D
      Firanki są, fakt, teraz pozostaje mi o nie dbać :)

      Usuń
    2. ciekawa jestem właśnie jak długo będzie się efekt utrzymywać? do pełnej wymiany rzęs ? jeszcze nie spotkałam się u dziewczyn testujących takie odżywki jakiegoś P.S. po kilku miesiącach na przykład
      kuszą mnie, nie powiem, ale troszkę się ich boję mimo wszystko i na razie odżywiam swoje kremem L'biotica, głównie olejek rycynowy, którego w wersji solo za bardzo nie lubię - dużo paprania się, tylko kawałek dalej w składzie parafina i to mnie zastanawia - miałaś do czynienia może z nim ? w wyszukiwarce nic mi nie wyskakuje

      Usuń
    3. Rzęsy cały czas się wymieniają, jedna wyskakuje druga wskakuje na jej miejsce, chcąc mieć cały czas długie rzęsy trzeba je cały czas stymulować do wzrostu. Po całkowitym odstawieniu jakiejkolwiek odżywki rzęsy po czasie wracają do rozmiaru sprzed kuracji, to naturalna sprawa :) Ja mam już następcę mojej odżywki więc liczę na długo na długie rzęsiory :) Mam ją gdzieś w zapasach ale nie używałam, bo olejkową odżywkę mam jedyną słuszną z ArtDeco :)

      Usuń
  13. Pędzelek rzeczywiście do luftu, ale cała reszta- b o s k a!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie :) trzeba przeboleć ten mizerny wygląd :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki