niedziela, 26 stycznia 2014

PROMOTO i cudaczek do szorowania twarzy

Dziś będzie lekko i przyjemnie, dla równowagi :)
Przedstawię Wam mojego małego pomocnika do mycia twarzy.


Takie dziwne COŚ. Pewnie gdyby nie obrazek nie wiedziałabym gdzie to wsadzić :)
Na szczęście pismo obrazkowe nigdy nie zawodzi, więc od pół roku, choć nie codziennie,
ten niebieski, silikonowy Tworek uprzyjemnia moje wieczorne szorowanko.


Tak zmyślnie to łapiemy i razem z CZYMŚ czyszczącym masujemy twarz.
Zgrywa się zarówno z żelem jak i z prostym mydłem Aleppo. Masaż twarzy jest bardzo delikatny.
Nie ma mowy o podrażnieniach, wypustki są okrągłe i nie pocierają zbyt mocno.
Bardzo mi pomógł w tych dniach, kiedy po kwasach skóra się łuszczy.
Nie wolno używać wtedy peelingów mechanicznych, jednak ten był wręcz zbawienny.
Pomagał pozbyć się odstających kawałków skóry, jednocześnie był delikatny, 
a pobudzona masażem skóra szybciej się regenerowała i wygładzała.
Banalnie prosty w utrzymaniu. Tani. Z dostępnością może być gorzej, ale od czego aukcje internetowe :)
(Można to było kupić tutaj, ale nie wiem, czy jest jeszcze dostępne).
Taka drobnostka która miło zaskoczyła. A jak jest u Was? Korzystacie z pomocników?
Pozdrawiam ciepło



77 komentarzy:

  1. Niemal identycznego pomocnika do mycia twarzy miał kiedyś Avon-dodawany był do peelingów z serii Clearskin:)
    Fajny gadżet,sama czasem takiego używam przy normalnym myciu buzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupili pewnie u tego samego Chińczyka :D Lubię takie gadżety które miło zaskakują :)

      Usuń
    2. Też widziałam to w avonie, żałuję, że nie zamówiłam. Ciekawa rzecz. Mam nadzieję, że jeszcze gdzieś utrafię, lubię przeróżne "wspomagacze" do oczyszczania cery.

      Usuń
    3. Też mam z avonu i zamówiłam sobie jeszcze jeden w razie czego jak by się z tym obecnym coś stało :)

      Usuń
    4. Mam wrażenie, że z tym nic się nie może stać :) Używam dłużej niż pół roku i ciągle wygląda tak samo :)

      Usuń
    5. Też tak myślę ;) albe dędę miała zapas w razie czego jak by zaginęła ;)

      Usuń
  2. takie samo cuś dodają to żelu albo peelingu z l'oreal chyba ;) a samo cudeńko można kupić na eBay ;) samo kosztuje grosze, ale wysyłka w niektórych przypadkach to przegięcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś podobnego widziałam, ale żel nie jest warty tych pieniędzy co kosztuje :D Zgadza się, jeśli nie na allegro to na ebay, często wysyłka za free :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Fajnie, że nie tylko ja uważam, że jest to całkiem wporzo produkt :)

      Usuń
  4. bardzo fajny również jest w moim posiadaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) czyli sporo blogowiczek tego używa :)

      Usuń
  5. śmieszne toto ;)
    Zdecydowanie utrzymywanie tego w czystości wygrywa na łeb w porównaniu do przeróżnych włosiastych szczoteczek i ściereczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam, Weroniko. Zwłaszcza przy takich produktach warto zwracać na to uwagę :)

      Usuń
    2. Psiknięcie płynem odkażającym czy też wymoczenie we wrzątku raz na jakiś czas :) prościej niż ze szczotkami :)

      Usuń
  6. O jacie dziwaczek, ale fajny dziwaczek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w dodatku niebieski czyli niebiański = anielski ;)

      Usuń
    2. a były w kolorze różowym ? bo wiesz ja lubię landrynki ;) Ale Tobie Aniele z ciepłą dupką niebieski idealnie pasuje ;p

      Usuń
    3. Były :) Jakże by nie mogło nie być :P

      Usuń
  7. Mam podobny wynalazek od Ebelin i czyszczę nim pędzle :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sigma zrobiła taką rękawicę do czyszczenia pędzli, technika ta sama - cena różna :D

      Usuń
  8. Mam to cudo ale powiem szczerze, że używam wyłącznie do czyszczenia pędzli;) Kupiłam na ebay za jakieś grosze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sigma wypuściła dokładnie takie samo ustrojstwo ale w formie rękawicy, coby wygodniej było - do czyszczenia pędzli rzecz jasna :) Ja nie próbowałam, bo od tego mam dłonie :D

      Usuń
  9. Ja jak na razie używam gąbeczki z Calypso do mycia twarzy, ale takie cudo jest bardziej "wydajne". Czuję się skuszona tym gadżecikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam ją swego czasu, potem tylko do maseczek, moja wyobraźnia zaczęła działać zbyt mocno ;D

      Usuń
  10. Mam takie podobne coś z Ebelin, kupione w niemieckim DM-ie, fajna sprawa zamiast peelingu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Ebelin mam tylko różowe jajo, ale podoba mi się ta firma, nie przesadzają z cenami a produkty bardzo OK :) Może nie do końca zamiast peelingu, ale blisko :)

      Usuń
  11. Ciekawy gadżet. Ja niestety muszę unikać takich, bo często mam "coś ropnego" i boję się to poroznosić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tego typu stanach trzeba być wyjątkowo ostrożnym ;)

      Usuń
  12. Super wynalazek! Trzeba się za nim rozejrzeć na ebay :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko wysyłka będzie za free można się skusić :)

      Usuń
  13. Wygląda dość kosmicznie :) Może warto spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dla zmyłki ;D Na pewno nie zaszkodzi, jeśli tylko spotkasz kiedyś na swojej drodze :)

      Usuń
  14. Niezły maluch :D Podrapałabym się nim z chęcią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepozorny ale korzyści przynosi wielkie :)

      Usuń
  15. Miałam taki różowy, kupiony na ebayu i używałam tak długo, aż pękł w jednym miejscu (podejrzewam kota o interwencję w tej sprawie!). Potem miałam szczoteczkę z ebaya i też pilnie używałam (szczoteczka za dolara była po prostu świetna!) A teraz mam paluchy :), ale czaję się na koreańską siateczkę, na której wszystko się spienia fantastycznie - coś jak siatkowa myjka, tylko z delikatniejszego tworzywa:
    http://www.ebay.com/itm/Japanese-Quality-Bubble-Forming-Net-Mesh-for-Face-Wash-Cleansing-/271379956264?pt=AU_Face_Care&hash=item3f2f818228
    W każdym razie - to silikonowe myjadło bylo naprawdę delikatne. I ładnie współpracowało z żelem z Biedronki, domywając do czysta wszystko to, czego nie usunął micel. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myjki siateczkowe to siedlisko ogromnej populacji stworków :) na buzię nie polecam :)

      Usuń
  16. o kurczę, fajnie to coś;) trzeba sobie sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się pojawią na Allegro, a może są ale ja nie widzę :D

      Usuń
    2. ja mam z allegro rozowy ebelin, tez nim zelem czyszcze twarz.

      kupilam tu:
      http://allegro.pl/ebelin-peeling-twarzy-masazer-silikonowy-2w1-i3897939063.html

      Usuń
    3. Chińska wersja była tańsza ale to jest dokładnie to samo :)

      Usuń
  17. ciekawy produkt, widze ze promoto az do Ciebie dotarlo, swoja droga fajne pazurki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promoto to ja znałam zanim zaczęłam o nim pisać :)

      Usuń
  18. Mam coś takiego. Kupiłam kiedyś taki żel do mycia twarzy od L'oreal (pure zone) i w opakowaniu było takie szorowadło, tylko okrągłe i białe. Zostawiłam je sobie i od czasu do czasu używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, kojarzę coś takiego ze sklepowych półek, ale sam żel był średni jeśli chodzi o skład więc się nie skusiłam.

      Usuń
  19. Chciałabym takie cos:) suche skórki zdrapuje chusteczkami peelingującymi ale to mało wydajne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj jeszcze płatki peelingujace, też fajne, z Cleanic :)

      Usuń
    2. a tak, dzięki-też już mam obcykane:):):) choć sa mniejszym zdzierakiem niż wersja chusteczkowa.

      Usuń
  20. Ja to chyba widziałam na gmarket,ale nie jestem pewna. Ja od czasu do czasu używam łyżeczki unny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam to cudo na eBay. Wydawało mi się, że to zbędny gadżet ;-) Ale może kiedyś się skuszę na tego cudaka! Chińczycy wymyślają pełno tego typu bajerów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczna zbiorowość, wiele pomysłów ;)

      Usuń
  22. ciekawe jak dziala na skorę trądzikową?chetnie bym wyprobowala,ale boje sie ze taki masaz moglby pobudzic moje geuczoly do wiekszego wydzielania sebum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatny masaż nie powinien zaszkodzić, chyba że są ropne zmiany. Wtedy unikamy takich wynalazków.

      Usuń
  23. Mam taki przyrząd i miałam go używać regularnie, ale niestety, na planach sie skończyło :D Więc o działaniu się nie wypowiem ;) Ale przypomniałam sobie o nim po tym poście, może nieco zmienię stan rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba go po prostu wyjąć z szuflady i położyć gdzieś w łazience :)

      Usuń
    2. Chodzi o to, że on w łazience już się znajduje :D Ale zazwyczaj jest tak, że albo robię peeling konkret, albo, kiedy teoretycznie mogłabym po niego sięgnąć po demakijażu, zmywam tapetę dość późną porą, jestem już zmęczona i mi się nie chce ;) Leń jestem, wiem :D Myślę jednak, że jak wejdzie mi w nawyk używanie, to przestanę się nad tym zastanawiać :)

      Usuń
    3. No to proszę ja Ciebie, ZACZNIJ UŻYWAĆ ;) Pozdrawiam <3

      Usuń
  24. Jakie fajne :)
    kojarzy mi się z czymś dla niemowląt :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam takie coś z jakiejs inny firmy, ale nie wiem gdzie teraz jest, bo od pól roku znaleźć nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest duże prawdopodobieństwo że już tego nie masz |;)

      Usuń
  26. Faktycznie niezły cudaczek:) Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie zwróciłabym na to w sklepie uwagi ;P Po tym poście na pewno zakupię, jeśli gdzieś się na to natknę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może być zwróciła, bo to w sumie ciekawe jest, jak bym się zastanawiała do czego to służy ;D

      Usuń
  28. Widziałam to w chińskim sklepie ale właściwie nie wiedziałam do czego służy. Chyba sobie zamówię. Lubię mieć maksymalnie oczyszczoną buzię a taki masaż dodatkowo pobudza mikro-krążenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a ukrwienie jest bardzo ważne :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki