piątek, 30 sierpnia 2013

Sylveco, krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną - RATOWNIK

Ale teraz będą nudy. Wazeliniarstwo i flaki z olejem.
Ale nie da się inaczej, ponieważ o SYLVECO nie można powiedzieć złego słowa.
Ani o nich ani o ich produktach. A w dodatku i ja, i oni, pochodzą z Podkarpacia.
Pękam z dumy po prostu <3

Ale dobra, skupmy się.


Kremy w słoiczkach, w przeciwieństwie do lekkich kremów w buteleczce (TUTAJ KLIK),
są kremami diablo tłustymi. Wyjść z nimi na miasto zwyczajnie się nie da.
W dodatku, krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną barwi naszą skórę na żółto
(ale nie ma się co dziwić, i wosk pszczeli, i stearynian sodu są żółte),
barwnik więc naturalny, ale wyglądamy jak w ostatnim stadium żółtaczki.
Tak więc jest radośnie. Najlepiej nie oglądać się wtedy w lusterku.


Dodatkowo nie kusi zapachem, bo ten też w pełni naturalny, to woń zimnych olejów
oraz pszczelego wosku, z naciskiem na zimne oleje, a te nie pachną, oj nie pachną.

Kiedy jednak wykażemy cierpliwość dla tych dwóch niedogodności cała reszta
to już tylko ogrom dobrodziejstwa od Matki Natury, szczególnie dla skór wrażliwych,
przesuszonych i atopowych. Cały skład tego mazidła nastawiony jest na silną
regenerację ciała, począwszy od twarzy, po dłonie, suche łokcie, popękane pięty,
wszędzie tam gdzie coś na pogryzło lub sami się podrapaliśmy.


To maxi apteczka w mini opakowaniu.

Idealnie sprawdził się po kwasach, kiedy twarz łuszczyła się jak szalona.
Sprawiał, że portądzikowe strupki goiły się dwa razy szybciej niż zwykle.
Kiedy nałożyłam nową maskę, która mnie uczuliła, krem Sylveco
mistrzowsko łagodził sytuację, można na niego liczyć w każdej sytuacji.


To niezawodny przyjaciel domu, którgo po prostu trzeba mieć.

Okres ważności od momentu otwarcia to 3 miesiące.
50 ml kosztuje 27,00 zł
Dostępny w sklepie firmowym SYLVECO TUTAJ KLIK


Inne produkty tej firmy:

* Lekki krem nagietkowy (KLIK)

Co nakładamy na twarz?

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Glycine Soja Oil - olej sojowy, tani w pozyskiwaniu, łagodny. Stosowany
w kosmetyce jako olej bazowy.

3. Simmondsia Chinensis Seed Oil - olej z jojoby. Właściwie to jest to ciekły wosk a nie olej. Dla każdego typu skóry. Bardzo dobrze się wchłania, nie klei się, pozostawia delikatny, woskowy film. Posiada właściwości ochronne, działa na skórę odżywczo, wygładzająco, reguluje jej wilgotność. Polecany szczególnie przy skórze
z zapaleniem, łupieżu, poparzeniach słonecznych i trądziku. Może być stosowany jako czysty.

4. Cera Flava - wosk pszczeli zwany żółtym, naturalny budulec wytwarzany przez pszczoły.
W wosku występują między innymi kwas palmitynowy, cerotynowy, melisowy, cerylowy, mirycylowy oraz estry kwasu octowego i walerianowego. Wosk znalazł zastosowanie w leczeniu kataru siennego, szeregu chorób skóry, wrzodów, czyraków, skaleczeń, ran, artretyzmu, dny, schorzeń reumatycznych, również jako środek ochronny skóry.

5. Vitis Vinifera Oil -  olej z pestek winogron, bogaty w flawonoidy i silne antyoksydanty, jak również kwas linolenowy. Działa regenerująco i oczyszczająco, polecany dla każdego rodzaju cery. Częściej stosowany jako składnik aktywny.

6. Hippophae Rhamnoides Oil - olej z rokitnika ma wysoką zawartość fenolokwasów, flawonoidów i witamin,dzięki czemu jest traktowany jako roślina lecznicza. Oleje z rokitnika zawierają wysokie stężenie kwasu palmitynowego, składnika wchodzącego w skład związków budulcowych ludzkiej skóry. Kwas palmitynowy odpowiedzialny jest za szybsze ziarninowanie ran i regenerację naskórka. Wyciągi z rokitnika stosowane są w kosmetyce do pielęgnacji skóry uszkodzonej przez promienie słoneczne (łagodzi stany zapalne).  Wchodzą w skład środków kosmetycznych używanych do pielęgnacji skóry zniszczonej, przesuszonej i łuszczącej się.
Ze względu na dużą zawartość witaminy C flawonów i flawonoidów w owocach, rokitnik jest cennym składnikiem preparatów likwidujących przebarwienia skóry, wykorzystywany jest do produkcji preparatów, do opalania się jako naturalny bloker promieni UVA i UVB.

7. Betulin - ekstrakt z kory brzozy to mieszanina betuliny (>95%), kwasu betulinowego oraz lupeolu. Zawiera ponadto kwas oleanolowy, kwasy fenolowe (chlorogenowy, kawowy) oraz skondensowane katechiny. Jest naturalnym antyoksydantem, chroni skórę przed wolnymi rodnikami i czynnikami rakotwórczymi oraz przyśpieszającymi starzenie. Reguluje wydzielanie sebum, działa przeciwzapalnie i przeciwtrądzikowo, wykorzystywana w leczeniu przewlekłych wyprysków (egzema) oraz trądziku pospolitego, różowatego i sterydowego.

8. Sodium Stearate - stearynian sodu,  organiczny związek chemiczny, sól sodowa kwasu stearynowego, główny składniki różnych typów mydeł, głównie pochodzenia zwierzęcego.
Środek poślizgowy.


9. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

PILOMAX Regeneracja, maska krok 2, włosy farbowane, jasne, mniej za więcej

Witajcie,
jakiś czas temu w moje ręce trafiła nowa edycja maski Pilomax.
Mamy odświeżone logo, inne opakowanie oraz inną cenę.
Wnętrze pozostało to samo na szczęście.
O właściwościach tego produktu oraz składzie pisałam TUTAJ KLIK,
zachęcam do poczytania.


Sama koncepcja opakowania rewelacyjna, wreszcie można sobie ją dowolnie dozować.
Maska nie zmieniła składu, ma  te same właściwości i te same efekty daje co opisana
przeze mnie wyżej. Wkurza mnie tylko cena.

Nowa wersja - 200 ml za 29,15 zł
Stara wersja - 480 ml za 32 zł

Póty co, w DOZ są obie wersje, i póki są dostępne będę wybierać niewygodny słoik,
bo nie mam zamiaru płacić takiej samej ceny za dużo mniejszą pojemność !
Ech, jak ja tego nie lubię, takie jawne, akceptowane przez wszystkich złodziejstwo...
Ze wszystkim tak teraz mamy, co rusz zmieniają opakowania (nie tylko w kosmetyce),
a tam mniejsza pojemność za większą cenę, bo firma szuka oszczędności... na klientach.

Dobrze, że są wyjątki takie jak Pat&Rub i Sylveco <3

Miłego dnia,
ja uciekam do malowania okna, a jutro KRAKÓW :DD
Angel

czwartek, 29 sierpnia 2013

PAT&RUB, Olejek do kąpieli rozgrzewający, olejek uzależniający

Witajcie,
przepraszam za mały zastój w byciu na blogu,
niedyspozycja zdrowotna nie pozwoliła usiąść przed kompem.
Powoli wracam do żywych ;) na dowód tego dziś kilka słów o moim uzależnieniu.

Ze wszystkich linii Pat&Rub linia rozgrzewająca jest moją ulubioną,
taką naj naj, bo nie od dziś wiadomo, że trzy główne linie zapachowe
tej firmy wodzą na pokuszenie i to skutecznie.

Cynamon, imbir, goździk i szałwia to zdecydowanie najbliższe memu sercu zapachy.
Jest ostro, korzennie, wibrująco, zdecydowanie pobudzająco, a najbardziej
pobudzone są moje kubki smakowe, bo ilekroć sięgałam po ten specyfik,
zawsze po nałożeniu go na siebie puszczałam w eter jedno zdanie:

Z J A D Ł A B Y M    C O Ś.


W ofercie Pat&Rub mamy dwa rodzaje olejków, do kąpieli i do ciała.
Ja wolę te do kąpieli, ponieważ mają większą pojemność a cena taka sama.
200 ml olejku kąpielowego kosztuje 69 zł, natomiast dla porównania,
125 ml olejku do ciała kosztuje 65 zł. Różnica prawie żadna jeśli chodzi o cenę.
Jeśli weźmiemy pod lupę wnętrze buteleczek, różnic znajdziemy kilka.
Zasadnicza jest taka, że olejek do ciała z racji przeznaczenia ma bogatszy skład,
jest tam większa porcja różnych olejków i substancji odżywczych.

Olejek kąpielowy jest prosty w składzie (żeby nie powiedzieć BANALNIE PROSTY),
(a jakbym była złośliwa powiedziałabym, że CHOLERNIE PROSTY JAK NA TĄ CENĘ,
bo to w zasadzie dobrze przyprawiony olej słonecznikowy :>) i mocniej
pachnący niż jego mniejszy brat.


Nie mniej jednak, kiedy chciałabym go odtworzyć z olejów najwyższej jakości
zapłaciłabym więcej niż za gotową butelkę, tak więc… nie jest źle… a jak jeszcze
dorwiemy fajne promo, to żyć nie umierać, bo zapach jest naprawdę obłędny.

Pomijając zapach (którego pominąć się nie da, bo to cecha dominująca,
o której można pisać epopeje… wiecie, magia świąt, pierniczki Babci,
rodzinna atmosfera, ogień w kominku, prezenty od Aniołka i te sprawy…
olejek kąpielowy wyróżnia się swoją oleistością na ciele, nałożony na nie
nie pozostawia tłustej powłoki, powiedziałabym, że jest suchy, co mnie akurat
bardzo odpowiada, ładnie wnika w skórę pozostawiając magiczną woń na długo.
Nic więcej do szczęścia nie jest mi wieczorem potrzebne.


Wbrew pozorom, nie rozgrzewa - to informacja dla tych, którzy spodziewają się
iście piekielnej orgii na ciele w tylu Eveline ;) Nie mniej jednak należy uważać,
olejek cynamonowy w składzie JEST i ma właściwości rozgrzewająco-podrażniające,
nie każdy będzie w siódmym niebie po jego aplikacji.
Zagadką pozostanie dla mnie IMBIR, którego znów nie widzę ale może złą etykietę
dostałam :) Imbir nie ważny, ważne, że do zapachu cynamonu doszła słodka skórka
pomarańczy, o której nie było mowy w tytule, a powinno być, bo cynamon
i pomarańcza to gwiazdy tego kosmetyku, absolutne.

Pewien dyskomfort może powodować SZKLANA BUTELKA, ale jeśli uświadomimy
sobie, że tylko w takich butelkach oleje pozostają sobą od początku do końca
(w butelkach plastikowych dochodzi do różnego rodzaju reakcji między
opakowaniem a olejami), docenimy w pełni starania firmy.

Kosmetyk, który UZALEŻNIA.
Polecam każdemu kto kocha zapach cynamonu i pomarańczy.
Olejek można nabyć na stronie firmowej PAT&RUB TUTAJ KLIK
albo w drogerii BodyLand TUTAJ KLIK (też są częste promocje).


1. Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy, jeden ze szczególnie korzystnych dla cery olejów, zawiera wysoki procent kwasu linolenowego. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Bywa używany jako olej bazowy, ale także jako składnik aktywny.

2. Olea Europaea Oil -  olej z oliwki europejskiej. Ma działanie regenerujące, wygładzające oraz nawilżające, uelastycznia skórę i poprawiają jej napięcie. Zawiera witaminy i związki mineralne (witaminy z grupy B, fosfor, żelazo, witaminy C i E). Idealna do skóry suchej, radzi sobie dobrze z cellulitem.

3. Polyglyceryl-4-Caprate - jest surfaktantem nie zawierającym PEG, substancja powierzchniowoczynna, delikatny środek myjący, natłuszczający.

4. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco
i łagodząco na skórę i ewentualne stany zapalne na  skórze. 

5. Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil - olejek ze skórki słodkiej pomarańczy. 
Jest to bogate źródłem witaminy C, A i B a także wielu substancji odżywczych pochodzenia roślinnego, flawonoidów i enzymów. Delikatnie zwęża pory. Zapobiega powstawaniu zaskórników. Enzymy nadają skórze promienny wygląd, wyciąg stymuluje też produkcję kolagenu.

6. Cinnamomum Zeilanicum Oil - olejek cynamonowy z kory pozyskiwany z cynamonowca cejlońskiego (Cinnamonum zeylanicum). Olejek cynamonowy jest jednym z najsilniejszych naturalnych antyseptyków. Ma silne właściwości rozgrzewające i ściągające oraz jest cennym składnikiem preparatów przeciwreumatycznych i na kurzajki. Dopuszczalna ilość w preparacie przewidzianym na skórę to 1% ze względu na silne działanie drażniące.

7. Cymbopogon Schoenanthus Oil - olejek z trawy cytrynowej. Działa detoksykująco
i odświeżająco. Pięknie koi podrażnioną skórę. Zmniejsza wydzielanie łoju w związku
z czym idealnie nadaje się do neutralizacji nieprzyjemnego zapachu potu.

8. Salvia Officinalis (Sage) Oil - szałwia zwyczajna. Działanie ściągające, przeciwzapalne
i bakteriostatyczne. Wykazuje działanie przeciwłupieżowe. Znajduje zastosowanie
w kosmetykach przeznaczonych do cery tłustej, trądzikowej. W preparatach do włosów stosowany jako składnik przeciwłupieżowy oraz hamujący wypadanie włosów.

9. Eugenia Caryophyllus  - goździkowiec korzenny. Głównym składnikiem olejku goździkowego jest eugenol (80 – 90%). Olejek goździkowy silnie ściąga pory skóry.
Używany przy reumatyzmie, artretyzmie, wadliwym krążeniu, obrzękach kończyn i trądziku,
do profilaktyki i leczenia grudek, krostek oraz plam potrądzikowych. Korzystnie działa na skórę przy łuszczycy. Olejek jest doskonałym środkiem przeciw komarom.

10. Parfum - naturalne substancje zapachowe.

11. Citral - składnik kompozycji zapachowej z naturalnych olejków eterycznych.

12. Limonene - składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

13. Linalool - składnik kompozycji zapachowej z naturalnych olejków eterycznych.

14. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

15. Benzyl Benzoate - składnik kompozycji zapachowej, ma własności antymikrobowe.

16. Eugenol - naturalnie występujący w przyrodzie komponent olejków eterycznych.

17. Cinnamal - naturalnie występujący w przyrodzie komponent olejków eterycznych, zapach cynamonowy.

18. Geraniol - składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Green Pharmacy, Jedwab w płynie, Serum na łamliwe końcówki, ewenement na drogeryjnej półce

Pośród wszystkich dostępnych środków na łamliwe końcówki
serum z Green Pharmacy uważam za jedno z lepszych.
Wszem i wobec wiadomo, że preparaty takie opierają się głównie na silikonach.
Tak też jest w tym przypadku, jednak nie jest to główny składnik.


Zacznijmy może od tego, czego jedwab nie zawiera.
Nie ma w sobie barwników, bo i po co?
Nie ma parabenów ani SLS, też niepotrzebne.


Ma za to w sobie kilka składników zapachowych, bo kobiety lubią
jak im włosy PACHNĄ (nakładany na końcówki olej naturalny często
takiej zalety nie posiada, niestety, mówię to z przykrością).

A ponieważ Jedwab od Green Pharmacy naturalne oleje w sobie ma,
siłą rzeczy musieli zamaskować ten zapaszek, co też wielkiej szkody włosom nie czyni,
bo to i tak martwe członki naszego ciała są…


Ma w sobie silikony.
Pierwszy na włosach pozostaje małą chwilę, gdyż z natury woli się ulatniać
z miejsca aplikacji. Na miejscu pozostaje za to drugi silikon, który jest zupełnie
obojętny dla skóry, jego działanie jest czysto osłonowe i w tej roli spisuje się świetnie.

Potem ciąg olejów lekkich, nawilżających i regenerujących.
Zobaczcie jaka jest różnica między zagranicznym „jedwabiem” TUTAJ KLIK
a naszym, gdzież tamtemu do regeneracji? A u nas, proszę bardzo.
Większa pojemność, niższa cena, wygodniejsza aplikacja no i skład,
o całe niebo lepszy niż włoskiego produktu dystrybuowanego w Polsce.


A jak spisuje się na włosach?
Nadaje miękkości to fakt, wygładza to fakt, nie obciąża to fakt.
Ładnie pachnie to fakt, nadaje zdrowy wygląd to fakt.
Jedyny minus to aplikacja, bo pompka dość oporna jest,
ciężko mi wydusić tyle ile potrzeba, muszę się ostro namachać.

Jedwab nakładam od połowy włosów (na mokre, zaraz po umyciu).
Momentalnie wnika w strukturę. U mnie ładnie podkreśla fale.
U An możecie zobaczyć, jak prasuje i wygładza włosy.
Co kto lubi :)

W końcu z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jestem w pełni zadowolona
z produktu oferowanego przez Green Pharmacy. Zalecam spróbować.

A teraz idę się ogarnąć i mykam na koncert Kasi Kowalskiej :)
Kogoś spotkam na przemyskim rynku?


Co nakładamy na włosy?

1. Cyclopentasiloxane - silikon lotny, po pewnym czasie wyparowuje samoistnie
z miejsca jego aplikacji. Cyclopentasiloxane jest polimerem opartym na organicznym krzemie i z racji swej lekkości stanowi doskonałą bazę dla kosmetyków do twarzy (kremy, balsamy, silikonowe bazy pod makijaż, podkłady). Równie często ów silikon lotny wykorzystuje się w produkcji kosmetyków do włosów.
Jest to silikon o niskiej lepkości, nietłusty – dzięki czemu nie obciąża włosów i nie powoduje powstawania zaskórników, nie jest komedogenny, czyli nie zatyka porów.

2. Dimeticonol - dimetikon jest bezbarwnym, bezzapachowym, nielotnym i obojętnym olejem silikonowym wytwarzanym na bazie krzemionki, stanowi wielocząsteczkowe połączenie krzemoorganiczne. Wykazuje się działaniem osłonowym do tkanek – chroniąc skórę i błony śluzowe przed czynnikami zewnętrznymi. Dimetikon na powierzchni skóry i włosów tworzy delikatny film, który chroni przed czynnikami zewnętrznymi i zapobiega utracie wody,
a jednocześnie umożliwia skórze oddychanie. Ponadto przedłuża działanie składników aktywnych chroniąc je przed szkodliwym działaniem powietrza czy szybkim wyparowaniem
ze skóry i włosów. Ma właściwości zmiękczające i nawilżające.

3. Olea Europaea (Olive) Fruit Oil -  Olej z oliwki europejskiej. Ma działanie regenerujące, wygładzające oraz nawilżające, uelastycznia skórę i poprawiają jej napięcie. Zawiera witaminy
i związki mineralne (witaminy z grupy B, fosfor, żelazo, witaminy C i E).
Idealna do skóry suchej, radzi sobie dobrze z cellulitem.

4. Aloe Barbadensis Extract -  wyciąg z aloesu. Nawilża i koi skórę. Utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka i ziarnowanie tkanki łącznej właściwej. Stosuje się go w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej jak i trądzikowej. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.

5. Oryza Sativa (Rice) Germ Oil - olej z kiełków ryżu, rozpuszcza się w wodzie, skutecznie zatrzymuje wilgoć, ma doskonałe właściwości nawilżające i ochronne. Szybko i łatwo wchłania się w skórę, nie zatyka porów. Często jest wykorzystywany do produkcji kremów przeciwsłonecznych.

6. Camellia Sasanqua (Camellia) Seed Oil - olej sasankowy pozyskiwany z kamelii małej,
o jasnożółtej barwie, zawiera kwas oleinowy(88,5%), który jest ważnym antyoksydantem.
Olej tworzy na skórze delikatną powłoczkę, chroniącą przed wysuszeniem naskórka i skóry właściwej. Ze względu na to, że nie pozostawia uczucia tłustości na skórze stosowany jest w kosmetykch do pielęgnacji twarzy.

7. Pinus Sibirica Nut Oil - olej z orzesków piniowych (cedrowy). Składnik aktywny, działa antyseptycznie. Reguluje wydzielanie łoju (idealny do cer tłustych i trądzikowych). Stosowany w produktach do włosów zapobiega łupieżowi. Ma mocny, charakterystyczny zapach. Masaż olejkiem cedrowym stymuluje układ limfatyczny, rozluźnia napięcie mięśni.
Wysoka zawartość witaminy E wpływa na wzrost organizmu, chroni DNA i ma duże znaczenie dla zapewnienia prawidłowej dziedziczności. Zawiera takie mikroelementy jak kobalt, cynk, miedź i mangan.

8. Parfum - substancje zapachowe.

9. Limonene - składnik kompozycji zapachowej (woń cytrynowa).

10. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Alifatyczny alkohol terpenowy. Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

11. Geraniol - składnik kompozycji zapachowej. Może uczulać.

12. Benzyl Alcohol - konserwant. Pochodzenia chemicznego. Syntetyczny alkohol otrzymywany z ropy naftowej lub smoły węglowej. Najprostszy alkohol aromatyczny, występujący w postaci bezbarwnej, przejrzystej, oleistej cieczy, słabo rozpuszczalnej
w wodzie. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Składnik stosowany najczęściej jako rozpuszczalnik lub zmywacz do farb i lakierów, jego estry
używane są w perfumerii do kompozycji zapachowych. Środek o działaniu lekko znieczulającym, w wysokich dawkach może podrażniać skórę.

13. Benzyl Benzoate - składnik kompozycji zapachowej, ma własności antymikrobowe.

14. Farnesol - środek zapachowy obecny w wielu olejkach eterycznych między innymi
w trawie cytrynowej i róży.

15. Amyl Cinnamal - składnik pochodzenia chemicznego używany jako substancja zapachowa, może uczulać.

sobota, 24 sierpnia 2013

KĄTEM OKA - Wyjść z apteki z uśmiechem na twarzy

Nie lubię być obsługiwana przez mężczyznę w aptece.

Zwłaszcza jak mam do kupienia produkty że się tak wyrażę do stref intymnych... ja wiem, farmaceuta jak ginekolog, nic go nie rusza, ale jednak... wolę tu kobietę :)

Kiedy dziś weszłam do apteki ustawiłam się grzecznie w kolejce, i miałam nadzieję, że PAN farmaceuta mnie nie zauważy. Zauważył. Cholera :/
Mówię co chcę a tu dodatkowe pytania (jaaaaka kicha) ale z powagą strażaka opowiadającego
o akcjach ratunkowych niedoszłych naśladowców Greya (KLIK), odpowiadam co i jak.

Farmaceuta szuka... ja oglądam BIOLIQ - nowa seria kosmetyków dostępnych w aptece.
Całkiem FAJNE CENY i całkiem nie głupie składy.

Otrzymuję co zamówiłam a Pan proponuje mi próbki tych kremów które oglądałam. Super. Krem odbudowujący na noc, krem przeciwdziałający starzeniu, coś do skóry atopowej i balsam ujędrniający. Balsam przeciwcellilitowy zaproponował na samym końcu, +50 punktów do uprzejmości.
Podziękowałam, mówiąc, że ja tam kocham swój cellulit... co Pan Farmaceuta skwitował jednym
z ŁADNIEJSZYCH UŚMIECHÓW JAKIE WIDZIAŁAM. :D +50 do uroku.
Chyba jednak zmienię zdanie...

Lubię być obsługiwana przez mężczyznę w aptece ;) 


czwartek, 22 sierpnia 2013

Eveline Cosmetics, miniMAX, numer 800, albo jagody, albo majtki

Witajcie,
ponieważ jutro będę miałam na paznokciach już inny kolor,
opowiem Wam na dobranoc trochę o kolorze z numerem 800.
Ciężko go nazwać tak jednoznacznie jak PIĘKNĄ PICZESSĘ by Kuna Domowa (nie Arsenic) ;P
Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że będę mieć nowy, wrzosowy kolor,
coś w ten deseń, tylko trochę bardziej przygaszony.


W buteleczce wygląda jak bardzo rozbielone śmietaną jagody,
jagody mają kolor fioletowy... na paznokciach zaś widzę róż,
taki typowy, majtkowy, brzydki róż, no sprane gacie i już.


Także nie wiem jak Eveline to robi, ale nie podoba MISIE :)

Z ciekawostek. Lakier nałożyłam na paznokcie 16 sierpnia
zmywać będę dopiero jutro (23.08), chociaż mogłabym jeszcze się z nim ponosić.
Pomijając jeden paznokieć, którego sama uszkodziłam, reszta niemal bez zarzutu,
lekko wytarte brzegi. Chyba jest dobrze w kwestii wytrzymałości.
Nakładanie podobnie jak u Piczessy - trzy warstwy, w kwestii krycia i tak jest lepiej.
Cena około 5 zł za 5 ml, dostępność, gdzie się da ;) Jutro nakładam 803 :)



ORGANEO, AnneMarie Börlind, Innowacyjny podkład w odcieniu Ivory 15k - NIEPOKONANY


Historia tego podkładu jest długa jak Chiński Mur i tak sam jak on
trudna do ogarnięcia, ale musicie ją poznać, żeby ZROZUMIEĆ

W pierwszą swoją podróż udał się do KRAKOWA, miasta wielu kultur,
artystów i ulicznych meneli śpiących spokojnie na ławeczkach w cieniu drzew.
Trafił w ręce Arsenic, która to skwapliwie się nim zajęła. Okazało się jednak,
że gość ów jest wybredny i wredny, co też w każdym obcowaniu obwieszczał.
Kiedy cierpliwość Arsenic się skończyła, bo przecież każdy ma swoje granice,
podkład wyruszył w kolejną podróż, tym razem do Świętego miasta.


CZĘSTOCHOWA przyjęła go z otwartymi ramionami, tak szerokimi,
jak ręce gigantycznego papieża, który stoi samotnie na obrzeżach miasta,
już sama nie wiem, czy tyłem, czy przodem do Jasnej Góry, ramiona są
jednak ufne i otwarte ku ludziom. A moje dodatkowo pełne wiary i nadziei
na to, że AnneMarie Börlind jakimś CUDEM da się poskromić, bo jeśli ja tego
nie dokonam (Angel), to do Diabła z takim dziwakiem.


Wykazałam 150 % anielskiej cierpliwości, a nawet powiedziałabym 200%.
Nakładałam ów podkład wszystkim czym się da i jak tylko można.
Pędzlem do podkładu, pędzelkiem Flat Top, palcami, oraz różowym jajkiem
a`la Beauty Blender z niemieckiego DMu czyli niejakim Ebelin.
Na twarz suchą, wilgotną od mgiełki oraz nakremowaną.
Wykonałam maksymalną ilość kombinacji i doszłam do jednego wniosku…
podkład jest NIEPOKONANY, no prawie…
A co się na niego nasklinałam… to mi się potem odbiło… ale o tym POTEM…


Przechodząc do meritum.

Podkład nie jest produktem łatwym w obejściu.
Zdecydowanie nie polecam go osobom zaczynającym przygodę
z kosmetykami naturalnymi bo najzwyczajniej w świecie się do nich zrażą.
Osoby mające dłuższy staż w świecie produktów naturalnych
docenią ten podkład za bardzo dobry skład, przystępną cenę
(na stronie amerykańskiej AMB podkład kosztuje 37 dolarów,
na innych anglojęzycznych stronach cena dochodzi nawet do 70 dolarów).
Organeo oferuje go za 69 zł - pojemność 30 ml. klik

Dodatkową zaletą jest niezawodne opakowanie typu air less
oraz bardzo precyzyjny dozownik z unikalną końcówką,
która uniemożliwia dostawanie się powietrza do podkładu
(emulsja nie zasycha na wylocie - rewelacyjny patent).


Jak najlepiej nakładać produkt?

Najlepiej sprawdza się ½ pompki nałożona na suchą twarz
i bardzo dokładnie wsmarowana palcami w skórę. Nie pokryje to co prawda
niedoskonałości, ale lekkie wyrównanie kolorytu będzie widoczne.


Grubsza warstwa jest możliwa do uzyskania tylko za pomocą pędzla flat top

(syntetyczny Powder Brush z e.l.f.), zwilżonego hydrolatem lub tonikiem,
podkład wyciskamy na wierzch dłoni, nakładamy na pędzel i kolistymi ruchami,
nie przyciskając, wcieramy podkład w skórę.

Bez podkładu
Z podkładem
Tylko te dwa sposoby sprawdziły się przy nakładaniu AnneMarie Börlind.
Co jest bez wątpienia zaletą - matowa skóra. Jeżeli jednak nałożymy
zbyt grubą warstwę podkład ściemnieje.
Do matu dochodzi nawilżenie, co w normalnych warunkach jest niemożliwe,
ponieważ zazwyczaj drogeryjne produkty nastawione na mat wysuszają skórę.

Źle nałożony mazia się po skórze
Tak więc po wielu podejściach udało mi się nieco poskromić złośnicę,
ale moja cierpliwość po prostu się wyczerpała, dlaczego?
Tak sobie myślę, że to pewnie sprawka tej złej energii, jaką posłałam
w stronę podkładu przy kolejnych nieudanych próbach nałożenia go na twarz…
AnneMarie Börlind dokonała dziś zemsty okrutnej
Zakamuflowała się w wewnętrznej kieszeni plecaka, którego wrzuciłam do…
pralki… :/

Byłam pewna, że sprawdziłam wszystkie kieszenie.
Kiedy pranie dobiegło końca moim oczom ukazał się widok opłakany.
Cały kartonik rozleciał się w drobny mak i przyssał do plecaka i ubrań.

Miliony drobniutkich, białych farfocli… o dziwo… sam podkład jest w stanie
nienaruszonym, ani gram wody nie dostał się do środka, ani jedna złota
literka nie zniknęła z opakowania… CUD.



AnneMarie Börlind niestety nie pozostanie dłużej w tym mieście,
w poniedziałek udaje się w kolejną, długą podróż, tym razem na kresy wschodnie…
A niech ją tam Diabli ;)

P.s. Od poniedziałku podkładu używa moja mama, ma wybitnie suchą skórę
i na jej skórze podkład zachowuje się zupełnie inaczej niż na mojej, wnika w nią,
choć jest widoczny na twarzy.
To pokazuje, że żaden kosmetyk nie jest idealny ani uniwersalny. I należy o tym pamiętać
czytając jakąś recenzję, to co komuś może się spodobać, na kim innym może wypaść blado,
i odwrotnie rzecz jasna :)

P.s. II  Jakie podkłady naturalne warte są wypróbowania? Prócz minerałów :)

Co nakładamy na twarz?

1.
Aqua - woda, rozpuszczalnik. Firma posiada własną studnię (166m) w piaskowcu pstrym,
dzięki czemu woda ta jest bogata w minerały.

2. Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil - olej z nasion Meadowfoam. Olej Meadowfoam zawiera witaminę A i E oraz unikalny skład kwasów tłuszczowych. Ze względu na długie łańcuchy węglowe olej doskonale nawilża i zmiękcza skórę bez pozostawiania uczucia tłustości. Polecany jest jako dodatek do olei do masażu, umożliwia dłuższe wykonywanie masażu, nadaje mieszance olei większą smarowalność.
Olej zalecany jest także do zastosowania w kosmetykach do pielęgnacji włosów ze względu na właściwości nawilżające. W kosmetykach kolorowych (np. szminkach) zapewnia większą przyczepność pigmentów, makijaż jest dzieki niemu trwalszy. 

3. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

4. Coco Caprylate - mieszanina estrów kwasów kaprylowego i kaprynowego z alkoholami
z oleju kokosowego, emolient tłusty. Ułatwia rozsmarowywanie.

5. Mica - Łyszczyk minerał naturalny, który ze względu na swoją krystaliczną strukturę można rozwarstwić na cieniutkie płytki. Użyty w pudrach i preparatów do make-up łyszczyk nadaje im połysk. Powleczony dwutlenkiem tytanu daje pigmenty
z efektem perłowego połysku. Optycznie wygładzając skórę ukrywając nierówności.

6. Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate - emolient, surfaktant i emulgator, aprobowany do stosowania w kosmetykach naturalnych.

7. Sorbitol - humektant - zapobiega wysychaniu kosmetyku. Alkohol heksahydroksylowy otrzymywany z glukozy. Substancja hydrofilowa, nawilżająca. Wiąże wodę na powierzchni naskórka, dzięki czemu odpowiednio nawilża.

8. Alumina - tlenek glinu, substancja pochodzenia mineralnego. Jej zadanie to regulacja lepkości w produkcie. Utrudnia przenikanie światła. Działa oczyszczająco, ścierająco, dobrze pokrywa skórę.

9. Persea Gratissima Oil – olej z avocado. Olej ten jest pozyskiwany z miąższu owoców.
Tłoczony na zimno zawiera wiele składników czynnych – witaminy, biotynę, mikroelementy.
Ma własności gojące, odżywcze, jak również chroni przed wpływem słońca, jednak tylko nieznacznie (SPF ca 2-4). Ma bardzo intensywny kolor.
W kosmetyce stosowany głównie w postaci rafinowanej jako składnik aktywny.
Jest luksusowym olejem kosmetycznym typu oleinowego i jest nazywany
olejem 7 witamin. Należy do olei nieschnących.

10. Sorbitan Stearate - emulgator, odpowiedzalny za powstawanie emulsji. Jest także środkiem myjącym. Ma różne pochodzenie.

11. Glyceryl Stearate - stosowany w kosmetykach jako zmiękczacz. Nie działa szkodliwie,
ale u osób wrażliwych może wywołać podrażnienie.

12. Polyglyceryl-6 Dioleate - substancja emulgujaca.

13. Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów (nie mniej jednak badania wykazały,
że ma szkodliwe oddziaływanie na mózg i układ nerwowy u zwierząt).

14. Benzyl Alcohol - konserwant. Pochodzenia chemicznego. Syntetyczny alkohol otrzymywany z ropy naftowej lub smoły węglowej. Najprostszy alkohol aromatyczny, występujący w postaci bezbarwnej, przejrzystej, oleistej cieczy, słabo rozpuszczalnej w wodzie. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Składnik stosowany najczęściej jako rozpuszczalnik lub zmywacz do farb i lakierów, jego estry używane są w perfumerii do kompozycji zapachowych.
Środek o działaniu lekko znieczulającym, w wysokich dawkach może podrażniać skórę.

15. Distarch Phosphate - fosforan diskrobiowy, naturalny zagęszczacz, stabilizator, substancja wiążąca, oznaczany również jako E1412.

16. Panthenol - Nawilża, działa przeciwzapalnie, jest naturalnym prekursorem witaminy B5 (kwasu pantotenowego), substancji bardzo szeroko rozpowszechnionej
w przyrodzie, obecnej
w każdej żywej tkance. Pantenol może występować w postaci dwóch odmian (izomerów) określanych literami D- i L-. Tylko jedna z nich (D-pantenol) wykazuje aktywność biologiczną, izomer L- jest nieczynny i nie ulega przekształceniu w witaminę B5.
Ma silne własności higroskopijne. Pantenol należy do silnie działających stymulatorów wzrostu
i odnowy komórek, zarówno naskórka jak i skóry właściwej. Wykazuje silne działanie gojące przy różnych rodzajach uszkodzeń skóry i błon śluzowych, łagodzi podrażnienia i nieprzyjemne objawy wywołane czynnikami alergogennymi.

17. Potassium Cetyl Phosphate - emulgator anionowy, środek powierzchniowo czynny. Pochodzenie roślinne (olej kokosowy).

18. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

19. Glyceryl Laurate - niejonowy emulgator, umożliwia powstanie emulsji, utrwala ją.

20. Xanthan Gum -  guma ksantanowa – stabilizuje emulsje, zagęszcza kosmetyk, posiada właściwości żelujące. Otrzymywana metodami biotechnologicznymi przy udziale bakterii. Jest dobrze tolerowana przez skórę.

21. Sucrose Cocoate - emulgator niejonowy, kwas tłuszczowy, kokos, pełni fukcję odżywczą.

22. Fucus Serratus Extract - ekstrakt z morszczynu piłkowanego. Posiada związki jodu 0,04-3,5%, zależnie od pochodzenia (najwyższa zawartość jodu w surowcu z Atlantyku), kwas alginowy – do 19%, fukoidyna – do 7%, laminaryna ok. 2%, mannitol – do 10%. Morszczyn zawiera także brom i arsen, sporo wapnia. Wapń występuje w postaci soli wapniowej kwasu alginowego, węglanu, fosforanu i chlorku.

23. Bisabolol - substancja czynna, naturalny składnik rumianku, czynnik o bardzo silnych właściwościach kojących, łagodzących i przeciwzapalnych. Łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń.
Nie wywołuje alergii.

24. Ascorbyl Palmitate – substancja czynna - lipofilowa pochodna witaminy C
o zwiększonej stabilności i zdolności wnikania w naskórek, działa wielokierunkowo: normalizuje keratynizację, rozjaśnia cerę i zmniejsza przebarwienia, działa przeciwrodnikowo, regeneruje witaminę E w skórze, witamina C jest również niezbędna w syntezie kolagenu.

25. Hydrogenated Palm Glycerides Citrate - uwodornione glicerydy oleju palmowego,
składnik zmiękczający skórę.

26. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco
i łagodząco na skórę i ewentualne stany zapalne na  skórze. 

27. Parfum - substancje zapachowe.

28. Sodium Hyaluronate - kwas hialuronowy. Bardzo silny humektant, kwas hialuronowy
ma możliwość związania do 250 razy więcej wody niż sam waży. Kwas hialuronowy wbrew swej nazwie nie jest kwasem, tylko polisacharydem. Istnieją dwie jego odmiany, wielko-
i małocząsteczkowa. Ta pierwsza tworzy film na powierzchni skóry i nie przenika w głąb. Małocząsteczkowy kwas hialuronowy ma zdolność przenikania, stąd może być nośnikiem dla niektórych antyoksydantów rozpuszczalnych w wodzie. W większości kosmetyków stosowana jest mieszanina obu rodzajów. Kwas hialuronowy uzyskiwany jest metodami biotechnologicznymi i jest stosunkowo drogim składnikiem.

29. Lecithin – lecytyna, otrzymywana z oleju sojowego (z soi nie modyfikowanej genetycznie). Współtworzy system transportujący substancje odżywcze do głębszych warstw skóry, naturalny emulgator.

30. Benzyl Benzoate - składnik kompozycji zapachowej, ma własności antymikrobowe.

31. Benzyl Salicylate - substancja występuje w postaci bezbarwnej do jasnożółtej cieczy o balsamicznym, słodkim, kwiatowym zapachu. W kosmetykach stosowana jako substancja zapachowa lub środek absorbujący promienie słoneczne (UVB), składnik
o działaniu lekko znieczulającym.

32. Linalool - składnik kompozycji zapachowej z naturalnych olejków eterycznych.

33. Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię.

34. Coumarin - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

35. Sodium Benzoate - konserwant. Osoby ze skłonnością do alergii powinny unikać tego składnika. Uniemożliwia on rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

36. Limonene - składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej. Wyciąg
z naturalnych olejków eterycznych.

37. Potassium Sorbate - sól kwasu karboksylowego. Substancja konserwująca uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w czasie używania produktu.

Mieszanki kolorów

CI 77891 - Titanium dioxide, dwutlenek tytanu (biały), barwnik stosowany
w kosmetykach naturalnych.
CI 77492 - tlenek żelaza (czerwony).
CI 77489 - tlenek żelaza
CI 77491 - tlenek żelaza (żółty).
CI 77499 - tlenek żelaza (czerwonobrązowy).

środa, 21 sierpnia 2013

AVON, Nowość - Tusz MEGA EFFECTS pokazany na zdjęciach

Witajcie,
jako że chcieliście tako i macie :)
MEGA EFFECTS pokazany na zdjęciach, w różnych ujęciach
a także na rzęsach... proszę nie traktować tego posta jak typowej recenzji,
są to raczej moje pierwsze wrażenia, którymi się z Wami dzielę.


Jak już wspomniałam wczoraj, o tuszu dowiedziałam się u Eli
i od razu, poprzez szkło monitora, zapałałam do niego ŻĄDZĄ.
Poprosiłam o zamówienie mi go i od wczoraj jestem w jego posiadaniu.
Gadżet rodem z książek E.L. James... małe, różowe, wygina się,
ma kolce i pieści...
rzęsy...


I jest naprawdę małe... tutaj macie porównanie do tradycyjnej maskary.


A jak wyciągniecie z opakowania, jest jeszcze mniejsze...


Małe to może i jest ale możliwości wielkie.
Rączka jest bardzo dobrze przemyślana.
WYPUSTKI uniemożliwiają wysunięcie się przypadkiem tuszu z dłoni.
Regulacja główki wydawała mi się czymś zbędnym a jednak
przy tuszowaniu BARDZO się przydała, dzięki wyginaniu szczoteczki
można dotrzeć do każdej rzęsy, mimo wielkości całego urządzenia.
I można trzymać go jak się tylko chce, od dołu, od góry, naprawdę różnie,
takich możliwości nie daje zwykła szczotka.


Sama szczotka to też twór dziwny ale właśnie jej kształt mnie ABSOLUTNIE ZAUROCZYŁ.
Na zdjęciu u góry widzicie, że jest szeroka, szeroka i ma różnej wielkości wypustki,
które bardzo dobrze ŁAPIĄ RZĘSY i wyciągają do góry. I nie ma co ukrywać...
BARDZO DOBRZE ROZCZESUJE... tego właśnie brakowało mi w maskarze L`Oreal,
dokładnie tutaj mam efekt, który tam określili jako RZĘSY JAK SKRZYDŁA MOTYLA...
Szczotka łapie każdą rzęsę z osobna, wyciąga do zewnątrz co pięknie otwiera oko.



Na główce ilość tuszu jest umiarkowana, wystarczy na dobre pokrycie jedną warstwą.
Na zdjęciu pokazałam jedną warstwę na lewym oku, prawe bez tuszu.



Sami widzicie, że na jednym oku rzęsy SĄ a na drugim prawie brak ;)
Samo wyczesywanie jest dość przyjemnym sposobem spędzania większej ilości czasu przed lustrem.
Nigdy nie byłam maniaczką pod względem idealnego rozdzielania rzęs...ALE
jak już się ma taką szczoteczkę, to się człowiek mizia pół godziny ;)


Druga warstwa nadaje spojrzeniu głębi, wyrazistości... i dobrze się nakłada.
Wyczesywanie rzęs ma tylko jedną wadę... wykrusza tusz. Osłabia go jakby.
Po całym dniu noszenia pomalowanych rzęs MEGA EFFECTS mogę śmiało powiedzieć,
że spod oczu  kilka razy zdarzyło mi się w ciągu dnia usunąć jakieś drobiny tuszu.
Może, gdyby była bardziej elastyczna formuła, nie byłoby takiego problemu.
Niestety, receptura jest tradycyjna, jak na avonowe maskary przystało, 
czyli za wiele dobroci tam nie znajdziecie. Trudno. A mogło być naprawdę rewelacyjnie.


Podsumowując jednak, osobom poszukującym nowych wrażeń w dziedzinie kolorówki
maskarę polecam do przetestowania, istnienie bowiem prawdopodobieństwo,
że podobnie jak mnie, sama szczotka przyniesie wiele dobrego... nawet po skończeniu tuszu.
Jak urządzenie rozczesujące jest dużo przyjemniejsze niż OSTRE IGŁY z Inglota :)