piątek, 28 czerwca 2013

Mabelle, HyaluGen - Serum remodelujące z kompleksem NAGAP-CG - zatrzymać wilgoć

Kwas hialuronowy to składnik naszego organizmu,
dlatego jako surowiec jest biozgodny, innymi słowy nałożony
nawet na najbardziej wrażliwą skórę nie spowoduje niepożądanych reakcji.

Na temat kwasu hialuronowego powiedziano wiele,
żeby nie powielać ogromu informacji skupię się na najważniejszym,
na działaniu, co może, czego nie może i jak najskuteczniej z niego korzystać.

Co może kwas hialuronowy?

Przede wszystkim pomaga nawilżać skórę poprzez zatrzymanie wilgoci.
Skóra dobrze nawilżona szybciej się regeneruje i wolniej starzeje.
Jest bardziej elastyczna ponieważ jej wewnętrzne warstwy są wzmocnione.
Najwięcej kwasu mamy w skórze, około 50 % z całej puli.
Po 40 roku życia tracimy połowę z tego co dała nam Natura.
Aby więc po przekroczeniu tej magicznej liczby ciągle czuć się młodo,
polecam już od 30 roku życia skutecznie pielęgnować to co jeszcze mamy.


Czego nie może kwas hialuronowy?

Nie da widocznych rezultatów na zdrowej skórze,
zdrowej czyli młodziutkiej. Żadna cząsteczka, nawet najmniejsza
nie jest w stanie przeniknąć przez nieuszkodzoną warstwę.
Dlatego kwas zadziała dużo lepiej na skórze starszej,
pamiętajmy, że mianem „uszkodzenia skóry” określamy też
działanie promieni UV, a nie tylko uszkodzenia mechaniczne.

Nie wypełni też zmarszczek (tak działa jedynie produkt wstrzyknięty
bezpośrednio w załamanie skóry, ale efekt jest krótkotrwały, zabieg trzeba
powtarzać dwa do trzech razy w roku).


O firmie

Mabelle jest jedną z pierwszych firm, która zaczęła korzystać
z dobrodziejstw kwasu hialuronowego. Na stronie nie ma
wyszczególnionego rodzaju kwasu, ale udało mi się to dziś
ustalić drogą telefoniczną, że firma wykorzystuje roślinny kwas
hialuronowy pozyskiwany z określonego gatunku grzyba.

Skład produktu - same ciekawostki

W tym wypadku sama analiza składników niewiele wniesie.
Tutaj liczy się FORMUŁA.
Ta zaś jest genialna w swojej prostocie i działaniu rzecz jasna.
I nie do podrobienia własnym sumptem, gdyby ktoś chciał
skorzystać z dostępnych półproduktów, argumentując to mniejszym wydatkiem.

Kwas hialuronowy obstawiony jest tajemniczo brzmiącym NAGAP-CG,
czyli to co stoi za nim po pierwsze, pozwala działać mu skuteczniej,
pobudzając jego syntezę, po drugie, o wiele ważniejsze,
chroni kwas przed hialuronidazą. Brzmi kosmicznie, wiem…
ale to enzym, który może nam trochę rozłożyć naszego
głównego zawodnika do zadań specjalnych i biedny kwas
nie popisze się w walce o Skórę z Naszych Marzeń…


Swoją drogą wiecie, że hialuronidaza bierze udział w zapłodnieniu?
Oczywiście posiada ją plemnik w swoim przednim odcinku,
wszystko po to, żeby ROZRZEDZIĆ śluz i szybciej dostać do do CENTRUM.
Wszystko co złe pochodzi od samców ;P

Wracając do tematu Zatrzymania Młodości na dłużej…

Sposób użycia serum z kwasem hialuronowym

Skoro już wiemy, że kwas głównie skupia się na zatrzymywaniu wody
bądźmy cwani i z tej wiedzy skorzystajmy.

Tak więc nieodłącznym towarzyszem serum z Mabelle
powinna być wodatermalna, hydrolat, tonik nawilżający,
obojętnie, ważne, żeby było mokro

Nakładanie kwasu hialuronowego na SUCHĄ SKÓRĘ
jest równoznaczne z wyrzuceniem produktu do kosza.
Mechanizm nie zadziała a jeśli już, to w bardzo nikłym stopniu.


Poza tym preparat nałożony na zwilżoną skórę łatwiej się nakłada
i prawie w ogólnie nie występuje niezbyt przyjemne ściągniecie.
Poza tym korzystając z wody termalnej (obojętnie jakiej firmy)
dodatkowo karmimy skórę większą ilością dobroczynnych składników,
które buzują sobie pod ochronną warstewką kwasu,
i które nie mają możliwości odparowywania z powierzchni.
Dzięki temu prostemu zabiegowi cera równoważy się
i po jakimś czasie oznajmia swoją szczęśliwość jędrną,
nawilżoną, elastyczną powierzchnią, która jest przyjemna w dotyku.

Serum Mabelle można z powodzeniem stosować pod makijaż,
bardzo dobrze współpracuje z podkładem.
Dawno już nie byłam tak zadowolona z kosmetyku.

Nie będę się rozwodzić na stroną wizualną,
ta na pewno trafi do kobiet ceniących styl i prostą elegancję,
oraz doskonałej jakości wnętrze.

Serum remodelujące MABELLE moża aktualnie nabyć ze zniżką 15%
w sklepie BMSalononline (KLIK)
na hasło: KOSMETYKI BEZ TAJEMNIC
Zniżka obowiązuje na wszystkie produkty Mabelle
do dnia 07.07.2013


INCI:

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną
do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

3. Sodium Hyaluronate - kwas hialuronowy. Bardzo silny humektant, kwas hialuronowy ma możliwość związania do 250 razy więcej wody niż sam waży. Kwas hialuronowy wbrew swej nazwie nie jest kwasem, tylko polisacharydem. Istnieją dwie jego odmiany, wielko-
i małocząsteczkowa. Ta pierwsza tworzy film na powierzchni skóry i nie przenika w głąb. Małocząsteczkowy kwas hialuronowy ma zdolność przenikania, stąd może być nośnikiem dla niektórych antyoksydantów rozpuszczalnych w wodzie. W większości kosmetyków stosowana jest mieszanina obu rodzajów. Kwas hialuronowy pozyskiwany jest z roślin i zwierząt, ale też uzyskiwany jest metodami biotechnologicznymi, i jest stosunkowo drogim składnikiem.

4. Disodium Acetyl Glucosamine Phosphate - organiczny związek chemiczny, pobudza syntezę kolagenu w skórze, działa wewnątrzkomórkowo.

5. Sodium Dehydroacetate - konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach
naturalnych. Posiada właściwości antybakteryjne. Nie posiada właściwości drażniących.

6. Caffeyl Glucoside - produkt otrzymywany w wyniku reakcji kwasu kawowego i glukozy,
działa przeciwutoleniajaco, kondycjonuje skórę, ma właściwości przeciwzapalne.
czwartek, 27 czerwca 2013

Lovely, Moulin Rouge 01, Ognista Kochanka

Ostatni lakier jaki ze sobą zabrałam w podróż to PEWNIAK.
Klasyka można by rzec, gdyby nie ogniste drobinki zatopione wewnątrz.
I to czyni go niebanalnym uzupełnieniem letniej kosmetyczki.


Moulin Rouge, skandaliczny, namiętny klub z przełomu wieków.
Założony w 1889 roku przez Josepha Ollera.
Położony w dzielnicy czerwonych latarni niedaleko Montmartre w Paryżu.
Czerwony Młyn miał wiele odcieni czerwieni,
od ognistych i krwawych, po delikatne, skromne choć nie pozbawione werwy.


Moulin Rouge to też wszystkie odcienie miłości, od romantycznych uniesień
po ostre, parzące duszę i ciało grzeszne namiętności.
W jednym zaułku z ust do ust podawano sobie winogrona,
w innym smagano ostrym biczem...


Moulin Rouge 01 potrafi pokazać oba te oblicza.
W blasku świateł jest migotliwy, soczysty i jasny.
W cieniu paznokcie wyglądają jak unurzane we krwi niewinnej ofiary.
Za każdym razem fascynuje dogłębnie i niezmiennie uwodzi.


Zaskakuje też jakością. Mimo upływu czasu konsystencja jest niezmienna,
lekko lejąca dzięki czemu lakier świetnie się nakłada.
Dwie warstwy dają głęboką czerwień.
Szybko schnie a nałożony na niego utwardzacz dodaje mu trwałości,
można go nosić znów do znudzenia.


O ile mi wiadomo można go jeszcze kupić w Rossmannie za grosze,
zwłaszcza w momencie promocji -40% i powiadam Wam, choć jeden kupcie.

Miłego dnia
Angel


środa, 26 czerwca 2013

Garnier Mineral, Beauty Care i Action Control, Deo na upały?

Na antyperspiranty od Garnier zdecydowałam się podczas
zakupów w Auchan, promocja obejmowała dwa deo w cenie ok. 7 zł.

To chyba najkorzystniejsza oferta jaką widziałam na te produkty.

Podczas wyboru kierowałam się tylko i wyłącznie zapachem,
tak więc w weszłam w posiadanie 3 Beauty Care i jednego Action Control.



Beauty Care

”Skóra oddycha, pozostaje sucha i gładka.
Nie zawiera alkoholu. Ochrona do 48 godzin.  Ma w sobie pielęgnacyjne olejki i naturalne drobinki perłowe, aby nadać gładkość, jednolitość i piękno skórze pod pachami.
Drobinki perłowe wyrównują koloryt i niedoskonałości spowodowane depilacją. Kobiecy, przyjemny zapach.”

Prawdą jest, że antyperspirant ma bardzo przyjemny zapach.
Zastanawiają mnie tylko olejki, gdzie je ukryli?

Skład:

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Aluminum Chlorohydrate - tlenek glinu, kompleks soli nieorganicznej, wytwarza się
w reakcji aluminium z kwasem solnym. Działa poprzez zmianę równowagi pH skóry
i zmniejsza produkcję potu. Składnik może być drażniący. Wiele osób jest przekonanych,
że sole glinu mogą prowadzić do powstawania raka piersi i choroby Alzheimera.
National Cancer Institute (KLIK) nie znalazł jednak związku poiędzy tymi chorobami a glinem.

3. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

4. Ceteareth-33 - emulgator pochodzenia różnego. Półsyntetyczny składnik uzyskiwany
z kwasów tłuszczowych i tlenku etylenu, bazujący na
PEG (glikol polietylenowy).
Biała, rozpuszczalna w wodzie masa używana jako emulgator w emulsji typu O/W.
Substancja aktywnie myjąca, odpowiedzialna za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów.

5. Parfum - substancje zapachowe.

6. Titanium Dioxide - Pigmenty o perłowym połysku składające się z dwutlenku tytanu
i łyszczyku. W kolorówce stosowany jako rozjaśniacz. W formie drobno zmielonej stosowany
jako filtr UVA i UVB. Chroni przed przedwczesnym starzeniem się skóry.

7. Mica - Łyszczyk minerał naturalny, który ze względu na swoją krystaliczną strukturę można rozwarstwić na cieniutkie płytki. Użyty w pudrach i preparatów do make-up łyszczyk nadaje im połysk. Powleczony dwutlenkiem tytanu daje pigmenty z efektem perłowego połysku.
Optycznie wygładzając skórę ukrywając nierówności.

8. Iodopropynyl Butylcarbamate - konserwant, substancja pochodzenia chemicznego.
Dopuszczalne stężenie 0,05%.

9. Dimethicone – syntetyczny emolietnt odpowiadający za wygładzenie skóry bądź włosów, silikon. Może zatykać pory (działanie komedogenne).

10. Limonene - składnik kompozycji zapachowej (woń cytrynowa).

11. Zinc PCA - pyrrolidone carboxylic acid, kwas organiczny, jest naturalnym składnikiem NMF skóry człowieka. Wykazuje działanie przeciwtrądzikowe – reguluje wydzielanie sebum (stosowano stężenie 1%), niweluje zmarszczki poprzez stymulację produkcji kolagenu. Stosowane stężenia to 0,1 % - 1%.

12. Linalool - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

13. Benmethylpropional - składnik kompozycji zapachowej.

14. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Alifatyczny alkohol terpenowy. Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.



Action Control

„Maksymalna efektywność i komfortowe poczucie suchości. Chroni podczas upału,
uprawiania sportu i stresu. Skuteczność aż do 48 h udowodniona nawet w trudnych warunkach.”

Zapach przyjemny, mocniejszy, działanie identycznie jak poprzednik.
Ale czy odpowiednio większy skład niż poprzednika zagwarantuje,

że będzie to skuteczny antyperspirant?

Skład:

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Aluminum Chlorohydrate - tlenek glinu, kompleks soli nieorganicznej, wytwarza się
w reakcji aluminium z kwasem solnym. Działa poprzez zmianę równowagi pH skóry
i zmniejsza produkcję potu. Składnik może być drażniący. Wiele osób jest przekonanych,
że sole glinu mogą prowadzić do powstawania raka piersi i choroby Alzheimera.
National Cancer Institute (KLIK) nie znalazł jednak związku poiędzy tymi chorobami a glinem.

3. PPG-15 Stearyl Ether - eter stearylowy polipropyloglikolu 15, susbtancja zmiękczająca
i stabilizująca. Zatyka pory skórne. W mieszaninie z olejem mineralnym powoduje trądzik. Może podrażniać skórę, powoduje złuszczanie naskórka z równoczesnym podrażnieniem mieszków włosowych.

4. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

5. Ceteareth-33 - emulgator pochodzenia różnego. Półsyntetyczny składnik uzyskiwany
z kwasów tłuszczowych i tlenku etylenu, bazujący na
PEG (glikol polietylenowy).
Biała, rozpuszczalna w wodzie masa używana jako emulgator w emulsji typu O/W.
Substancja aktywnie myjąca, odpowiedzialna za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów.

6. Parfum - substancje zapachowe.

7. Iodopropynyl Butylcarbamate - konserwant, substancja pochodzenia chemicznego.
Dopuszczalne stężenie 0,05%.

8. Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde - syntetyczny zapach, łagodny zapach kwiatowy, liliowy, fiołkowy.

9. Limonene - składnik kompozycji zapachowej (woń cytrynowa).

10. Zinc PCA - pyrrolidone carboxylic acid, kwas organiczny, jest naturalnym składnikiem NMF skóry człowieka. Wykazuje działanie przeciwtrądzikowe – reguluje wydzielanie sebum (stosowano stężenie 1%), niweluje zmarszczki poprzez stymulację produkcji kolagenu. Stosowane stężenia to 0,1 % - 1%.

11. Linalool - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

12. Benzyl Salicylate - substancja występuje w postaci bezbarwnej do jasnożółtej cieczy
o balsamicznym, słodkim, kwiatowym zapachu. W kosmetykach stosowana jako substancja zapachowa lub środek absorbujący promienie słoneczne (UVB), składnik
o działaniu lekko znieczulającym.

13. Benzyl Alcohol - konserwant. Pochodzenia chemicznego. Syntetyczny alkohol otrzymywany z ropy naftowej lub smoły węglowej. Najprostszy alkohol aromatyczny, występujący w postaci bezbarwnej, przejrzystej, oleistej cieczy, słabo rozpuszczalnej
w wodzie. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Składnik stosowany najczęściej jako rozpuszczalnik lub zmywacz do farb i lakierów,
jego estry używane są w perfumerii do kompozycji zapachowych.
Środek o działaniu lekko znieczulającym, w wysokich dawkach może podrażniać skórę.

14. Alpha-Isomethyl Ionone - składnik kompozycji zapachowej. Alergen.

15. Geraniol - składnik kompozycji zapachowej. Może uczulać.

16. Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej.

17. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Alifatyczny alkohol terpenowy. Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

18. Coumarin - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

19. Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię.



Podsumowanie

Mimo rozróżnienia tych produktów przez firmę,
oba antyperspiranty działają tak samo.

Przyjemny zapach chroni tylko przez powstaniem zapachu
mniej przyjemnego, na pewno nie blokuje pocenia się
(ale też nie jest to typowy bloker).

Nie mniej jednak bardzo wodnista konsystencja sprawia,
że deo nakłada się duża ilość, przez co już na dzień dobry
mamy mokro pod pachami. Mokro ale pachnąco ;)

Zbyt duża porcja nakładana jednorazowo powoduje,
że 50 ml produktu znika w zastraszająco szybkim tempie,
a wiem, że ceny tego pachnidła dochodzą nawet do 12 zł.
To sporo jak na coś, co nie do końca się sprawdza.

Samo opakowanie też nie należy do najlepszych w tej kategorii.
Kulki nie można postawić „na głowie” (a wiadomo,
że przy końcówce wypadało by…)

Plusem jest to, że ten produkt nie jest zbyt mocny,
gdyby był, po 3 użyciach miałabym już powiększone węzły
chłonne i wielki ból pod pachami. Nic takiego się nie dzieje,

dla mnie jest Ok. Porównywalny z deo kupionym w Biedronce.

Macie jakieś sprawdzone antyperspiranty?


wtorek, 25 czerwca 2013

Lovely PEARL, kawiorowy manicure - NOWOŚĆ od Wibo

Witajcie :)

Dziś NOWOŚĆ od Wibo.
Kawior na paznokciach, podobał mi się, jak tylko pojawił się na blogach.
Ciate wypuściło całą gamę kolorowych perełek.

Ja czekałam na tańszą wersję i się doczekałam,
choć nie do końca jestem z niej zadowolona.


Skusiłam się na mój ulubiony kolor, czyli fiolet.
Baza jest okropna. Taki fiolet bez jaj i w dodatku perłowy.
Nie da się tego nosić solo. Nie mnie jednak szybko schnie, jedyny plus.


Perełki za to urzekają w buteleczce, są różnej wielkości 
i na pewno je akurat sobie zostawię na dłużej, nie tylko do mani.
Nakładanie jest proste, nad ręcznikiem papierowym wysypuję perełki 
na świeżo pomalowany palec i lekko dociskam płaskim pędzelkiem.
To co zostanie wsypuję do buteleczki (z ręcznika jest łatwo, wystarczy zgiąć w pół).


Wielkość paznokcia mi akurat nie przeszkadza, moje palce
nie należą do najdrobniejszych więc owa "grubość płytki" się gubi.
Zawodzi tu jedynie kolor perełek. Zmienia się pod wpływem bezbarwnego lakieru.
To mogę zrozumieć.
Niestety zmienia się też podczas naszego snu (wycieramy go w poduszki).
Tak czy siak, kolor tych kuleczek wytrzymuje jeden wieczór,
i tylko tyle.


Pierwsze trzy zdjęcia robione było wczoraj, ostatnie, dziś rano.
Kulki są już srebrne a ubytki widoczne... nic dodać, nic ująć.

Lovely Pearl jest dobry na jeden wieczór, na zabawę, dyskotekę itp.
Nie skuszę się na inne warianty.
Dostępność: sieć Rossmann, koszt całości około 15 zł.

U Beauty Wizaz możecie podglądnąć wersję zieloną.
U Kolorowo i pachnąco wersję różową.

Miłego dnia
Angel
poniedziałek, 24 czerwca 2013

Joanna, Argan Oil, Jedwabisty Eliksir z olejkiem arganowym, miód dla kręconych włosów

Właśnie, miód… ulepek, to mnie odpychało od tego produktu
na dzień dobry… dlatego tak recenzja pojawia się jako ostatnia,
choć ze względu na moje polubienie się z tym produktem
powinna pojawić się jako pierwsza.


Włosy kręcone mają wrodzoną tendencję do puszenia się
oraz do permanentnego bycia suchymi.
Całkowicie naturalna pielęgnacja pewnie by się sprawdziła
u osób które są bardzo cierpliwe i bardzo sumiennie.
Mnie czasami tej cierpliwości brakuje i tu przychodzi
na pomoc chemia, konkretnie silikony, które raz dwa
powodują, że moje włosy po umyciu jako tako wyglądają.


Skład Eliksiru to właśnie taka chemia, która bardzo mi się tu
spodobała, jest jasno i klarownie, same silikony, kapka oleju
arganowego, zapach, konserwant jako witamina E.
Bardzo podoba mi się to, że nie wrzucono tu żadnego
polyquaternium, antystatyku odpowiedzialnego za wygładzenie.


Polyquaternium to rodzina wielofunkcyjnych,
głównie błonotwórczych i kondycjonujących mieszanin polimerów (PVP, VA),
polimerycznych czwartorzędowych SOLI AMONOWYCH.
A sole amonowe, wiemy to z innych recenzji, szkodzą włosom.


Producent podpowiada, że Eliksir można stosować i na suche,
i na mokre włosy, powiem Wam, że raz zastosowałam na suche
i efekt był opłakany… za to zastosowany na mokre włosy,
które pozostawimy do samodzielnego wyschnięcia, to już całkiem
inna bajka. Może nam się wydawać, że lepka formuła
obciąży włosy i sprawi, że będą wyglądały na nieumyte,
tymczasem po wyschnięciu wyglądają tak:


Eliksir pozwala też na bezbolesne, lekkie rozczesanie włosów,
grzebień sunie jak po maśle, nic przy tym nie wyrywając.
Pięknie podkreśla loki, włosy się nie puszą… ja jestem na TAK !


Trzeba też powiedzieć, że produkt jest bardzo wydajny,
i nie wiem, kiedy go zużyję, bo dawką jaką otrzymujemy
można by wysmarować włosy pułkowi wojska.
Buteleczka jest szklana więc w łazience trzeba uważać na płytki ;)
Ma też świetny dozownik, wyciska idealną porcję produktu.



Co nakładamy na włosy?

1. Cyclopentasiloxane - silikon lotny, po pewnym czasie wyparowuje samoistnie
z miejsca jego aplikacji. Cyclopentasiloxane jest polimerem opartym na organicznym krzemie
i z racji swej lekkości stanowi doskonałą bazę dla kosmetyków do twarzy (kremy, balsamy, silikonowe bazy pod makijaż, podkłady). Równie często ów silikon lotny wykorzystuje się w produkcji kosmetyków do włosów.
Jest to silikon o niskiej lepkości, nietłusty – dzięki czemu nie obciąża włosów i nie powoduje powstawania zaskórników, nie jest komedogenny, czyli nie zatyka porów.

2. Dimethiconol - niezwykle elastyczny polimer odporny na czynniki zewnętrzne. Silikon ten jest także wyjątkowo odporny na temperatury. Dzięki tej stabilności chroni skórę lub włosy przed szkodliwym wpływem czynników środowiskowych. Zapobiega odparowywaniu wody
z powierzchni. Łatwo zmywalny łagodnymi srodkami myjącymi.

3. Cyclohexasiloxane - cykliczny polidimetylosiloksan, silikon lotny, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku na skórze, stosowany jako środek kondycjonujący i zmiękczający, po nałożeniu na skórę daje uczucie jedwabistej gładkości, delikatnie wypełnia drobne linie.

4. Amodimethicone - polimer silikonowy, pochodzenie chemiczne, działa natłuszczająco, nawilżająco i wygładzająco. Zapobiega elektryzowaniu się włosów, zwiększa trwałość koloru, nadaje połysk włosom.

5. Isopropyl Myristate - mirystynian izopropylu, substancja pochodzenia różnego, otrzymywana z kwasów tłuszczowych. Ma właściwości: nawilżające, natłuszczające, wygładzające, ochronne. W dużych stężeniach drażni skórę, błony śluzowe wywołując świąd.

6. Argania Spinosa Oil - olej arganowy, nazywany jest "płynnym złotem" i zaliczany do jednych z droższych olejów na świecie, głównie ze względu na jego ograniczoną dostępność (wyłącznie niewielkie tereny Maroko) oraz pracochłonny proces pozyskiwania.

Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6
i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli.
Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek.

7. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

8. Parfum - substancje zapachowe.

9.
Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej.

10. Coumarin - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

11. Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię.

12. Linalool - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

13. CI 40800 - barwnik, beta karoten, naturalna substancja przeciwutleniająca, występująca m.in. w marchwi. Często otrzymywany syntetycznie.

KĄTEM OKA - KOCHAJ mnie nie zdradza Tajemnic czyli o nadużyciu słowa ECOCERT

Witajcie,
dziś krótko i na temat...

Kto był na ostatnim spotkaniu blogerek w Kielcach,
ten wie, że mówiłam o certyfikatach, m. in. ECOCERT,
oraz o tym, jak firmy namiętnie nadużywają jak tylko mogą tego wyrazu,
byle by tylko podnieść swoją wiarygodność w oczach klienta,
oraz nie ukrywajmy - PODNIEŚĆ CENĘ PRODUKTU.

Na świecie tylko ponad 1000 produktów posiada ten certyfikat,
za to tysiące posługują się wybiegami: albo mamy składniki certyfikowane,
albo mamy laboratorium certyfikowane... to wszystko NIC...
Nabijanie w butelkę.

O całej historii dowiecie się z postów Agulkowego Pola

Post 1
Post 2

Miłej lektury, wyciągnijcie wnioski :)

Pozdrawiam Agulkowe Pole, które nie boi się WYMAGAĆ :*

Angel
niedziela, 23 czerwca 2013

Bioderma, MATRICIUM - Medycyna w walce ze starzeniem, czy da się spowolnić czas?

Kupując magiczne pudełko z tajemniczymi ampułkami
otrzymujemy obietnicę dogłębnej regeneracji skóry,
a co za tym idzie efektu odmłodzenia.

Czy obietnice producenta sprawdzą się? Zobaczy za moment.

Na wstępie trzeba zaznaczyć, CZYM JEST MATRICIUM.



MATRICIUM® (KLIK) to pierwszy wyrób medyczny działający na przyczyny starzenia się skóry.
MATRICIUM® złożone jest z 63 biomimetycznych (występujących naturalnie w skórze)
składników aktywnych, które są w 100% przyswajane przez skórę.
Działanie MATRICIUM® poparte jest 14 latami badań i aż 74 badaniami klinicznymi.

Liczby potężne, ale co to jest w rzeczywistości?

Czy ten dermokosmetyk da nam efekt WOW?

NIE!

Lwie zmarszczki nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej
różdżki w ciągu tygodnia, ani nawet miesiąca.
Nie znikną, bo to nie jest preparat wypełniający bruzdy.



Składniki biomimetyczne działają wolno ale skutecznie.
Opierają się głównie na pobudzaniu i regeneracji skóry.
Pozwalają starszej skórze funkcjonować tak jak młodszej,
co jest już ogromnym sukcesem współczesnej medycyny.

Aktywne składniki penetrują wszystkie warstwy, są całkowicie
przyswajalne i robią za zaporę względem upływającego czasu.
Dają podwaliny dla porządnej rekonstrukcji naszej twarzy,
dobrze jest więc w czasie kuracji wspierać to działanie
dobrym serum, aktywnym kremem nawilżającym czy przeciwzmarszczkowym.

MATRICIUM to nie jest serum CUD, bez wsparcia 30 dniowa kuracja
tylko tym produktem SOLO może nieco rozczarować.
Jeśli jednak użyjemy go jako jednego z głównych NARZĘDZI
w procesie pełnej REGENERACJI efekty mogą nas zaskoczyć.

Więcej o tym mechanizmie opowiem Wam przy okazji recenzji.
Dziś pierwsze zdjęcia poglądowe, czysty, surowy obraz skóry.
(Niezbyt przyjemny zresztą, WYBACZCIE…)



Dziura, którą sobie sama zafundowałam,
oraz ogólny skan skóry na fragmencie w okół ust.

A tutaj po użyciu 19 ampułek.



Czy jest ktoś, kto chciałby wypróbować jak działa MATRICIUM?
Jeśli jest, zgłaszajcie się w komentarzach tradycyjnym zgłodzeniem
Obserwuję jako:.. Zainteresował mnie ten produkt, ponieważ….”

Na zgłoszenia czekam do 30 czerwca.
10 dniowa kuracja MATRICIUM czeka na kogoś z Was.
Każde inne udostępnienie ROZDANIA punktuje dodatkowym losem.


Miłego dnia
Angel

Rimmel Salon Pro, Peppermint 500 orzeźwiająca mięta na lato

Witam w lekko pochmurną
i nieustannie parną niedzielę :)

Na potrzeby lekkiego orzeźwienia serwuję miętę.


Lakier do paznokci Salon Pro Lycra zawiera w sobie lycrę, która tworzy elastyczną powierzchnię poruszającą się wraz z paznokciem. Substancja ta chroni lakier przed odpryskiwaniem i łuszczeniem się. Formuła jest stworzona tak, aby lakier utrzymywał się przez 10 dni. Specjalnie zaprojektowany szeroki pędzelek, dopasowuje się do każdego rodzaju paznokcia.


To mój drugi lakier z tej serii i powiem Wam, że polubiłam się z nim mocno.
Myślałam, że takie pastelowe kolory mi się nie podobają - pomyłka...
Podobają mi się, a mięta w szczególności.

500 od Rimmel nie jest jednoznaczna.
W ciągu dnia, w słońcu to klasyczna mięta,
która o dziwo, nieźle kryje, w przeciwieństwie do swojego poprzednika.


Kiedy słońce zachodzi, kolor bardziej przypomina mi rozbielony turkus,
nie mniej jednak i jeden i drugi odcień wygląda świetnie, szczególnie 
wtedy, kiedy mamy lekko opalone dłonie.


Poprzednio nie pokazałam Wam pędzelka.
Jak pisałam, jest duży, bardzo duży... ale nauczyłam się nim operować
i teraz malowanie łuków przy brzegu paznokcia nie sprawia mi trudności.


Trwałość zadowalająca, zresztą powiem Wam, że odkąd stosuję bazę z Eveline,
a na wierzch utwardzacz, noszę lakiery do znudzenia.

Udała się Rimmelowi ta seria :)
18 odcieni
18 zł za sztukę
30 miesięcy ważności

Inne lakiery Rimmel Salon Pro:
317 Hip Hop (KLIK)

Chłodzicie się miętą? 

sobota, 22 czerwca 2013

II Świętokrzyskie Spotkanie Blogerek - Kielce - Tiffany Cafe

Witajcie,
nie wyrobiłam się z tym postem na czas (spotkanie odbyło się 15 czerwca)
ale i zdjęć nie mam wcale, ponieważ mój aparacik lekko się buntuje,
w zasadzie obiektyw, raz mu się chce oczko otwierać, raz nie...
Dlatego na większość zdjęć ze spotkania zapraszam do Kulki o TUTAJ.

Monice dziękuję za zaproszenie na to spotkanie,
przez Kielce przejeżdżam zawsze jak jadę do domu,
nigdy nie byłam w samym mieście, teraz była ku temu okazja,
choć nie powędrowałam sobie za wiele, ZŁE byty miałam :)
Na drugi raz jadę w adidasach, właśnie po to, by wygodnie pospacerować,
a ulicę do spacerowania mają tam dłuuuugą :)

Przy Sienkiewicza jest mnóstwo knajpek i sklepików,
ot choćby taka Natura, Rossmann czy Hebe ! ;-DD

Z knajpek interesował mnie American Home,
to restauracja, która przeszła Kuchenne Rewolucje.
Powiem Wam... kicha trochę, w telewizji ten hamburger
wyglądał na bardzo smakowity... w realu już taki nie był...
A frytki - na sam widok - błee - KOSZ!
Ale zupka kukurydziana CUDNA :)




Tyle o osobistych przyjemnościach, wracam do spotkania.
Odbyło się ono w uroczej, typowo kobiecej restauracji Tiffany Cafe.
Wielkie, wygodne białe sofy zachęcają do długich posiadówek.
A i kolorowe drinki (alkoholowe i bez) zachęcają do degustacji.
Nie wspomnę już o bajecznych kawach czy deserach...

Na spotkaniu miałam okazję powiedzieć słów kilka o kosmetykach
naturalnych i o tym, jak działa parafina na skórze.
Denerwowałam się jak diabli, i tak nie powiedziałam wszystkiego
co chciałam i ogólnie kicha, ale mam nadzieję, że drugi raz będzie lepszy ;)
Wybaczcie więc przynudzanie.

Monika nie mogła wypuścić nas z pustymi rękami.
Szeregi moich kosmetycznych zbiorów do przetestowania zasiliły firmy:

MARIZA - www.mojamariza.pl Cieszę się, że w końcu coś z pielęgnacji.



BATH&BODY WORKS POLSKA  <3

CINTAMANI Poland Szampon pomarańczowy pachnie obłędnie


ELFA PHARM 



www.AmbasadaPiekna.com


Pachnąca Szafa



Joanna


Natajka - biżuteryjne słodycze <3



Urodomania  :)))))))))))))



APIS


Raz jeszcze dziękuję za spotkanie :)
I do następnego :)

Uczestniczki spotkania:

Angel