poniedziałek, 11 listopada 2013

I po 28. Międzynarodowym Kongresie i Targach Kosmetycznych LNE & spa

Dobry wieczór :)

Ilekroć przyjeżdżam z Krakowa muszę odespać, żeby wrócić do żywych,
chyba faktycznie powietrze tam nie sprzyja ;) dlatego też post z Targów zamiast wczoraj, jest dziś :)

Takie małe podsumowanie plus masa zdjęć, nie no przesadziłam, mniej niż 50 to nie masa :)

Przede wszystkim dziękuję VEX za zorganizowanie wejściówki, gdyby nie ona wejście na targi kosztowałoby mnie 80 zł (50 podróż +30 bilet wstępu na same Targi). Moim zdaniem ceny biletów to
nieporozumienie... powinny być zdecydowanie niższe (dla przykładu, ceny tegorocznych biletów na Targi Książki wynosiły 7 zł). Ceny książek, w tym premier, też były atrakcyjne, natomiast w dziale kosmetycznym
cudów nie było, zniżki o 2 zł, 5 zł, 10%... szału nie ma.

Tyle tytułem wstępu, pora na zdjęcia.


Stoisko CATTIER, o firmie możecie przeczytać tutaj, miałam ochotę na szampon, ale już tam nie wróciłyśmy  ponownie, kosmetyki na bazie glinek z fajnymi składami. Będzie jeszcze okazja do zapoznania. Poza tym
stoisko oferowało pędzle Kozłowski, dobrze, że Ania się nie skusiła, pędzel do cieni kosztował 49 zł (podczas gdy Maestro oferowało najgrubszy pędzel do pudru w cenie 40 zł, pędzle do cieni po 10 zł).


Kosmetyki mineralne, zauważyłam, że "ziemie egipskie" powstają jak grzyby po deszczu...



SATION produkuje w tej samej fabryce co OPI, lakiery kosztowały 20 zł, i kusiły błyskotkami :)


Bierzcie i wybierajcie z tego wszyscy... OPI za dychę...


Skarpetki złuszczające, hit tych Targów, ale z jakiego powodu opowiem Wam w innym poście :)
Cena 37 zł.



Najlepsze stoisko Targów. Piękne składy, przystępne ceny, estetyczne opakowania... www.salex.com.pl


Zainteresowała mnie też firma BERNARD CASSIERE, nie wszystkie kosmetyki porwały mnie składem,
ale jest kilka godnych uwagi... 

I teraz co tam wpadło w moje łapy...


Pasta cukrowa do depilacji, skład: cukier, cytryna. Nigdy nie miałam, sprawdzimy jak to działa :) Podobno nieźle...



Jesień i zima to ciężki okres dla dłoni, mam więc dla nich kurację PRO... od ZIAJA



HARBOR, Phytorelax Laboratories, szampon wygładzający, nie mogłam się oprzeć...


Wielki, waniliowy zmywacz do paznokci, mam dość tych z Biedronki i dość Eveline :)

Poniżej nowe lakiery do kolekcji. Jesienno-karnawałowe.
Na Targach miałam okazję rozmawiać z pewnym Panem, który nie może zrozumieć, co kobiety widzą w lakierach, czym tu się zachwycać, ile razy można oglądać swoje pazury...
Ja myślę, że to jest tak jak z facetami, których podnieca lśniący lakier na nowej lśniącej bryce...
Z tym że oni mogą sobie jedynie pomarzyć, ewentualnie kupić jedną i wzdychać do jednej,
my możemy wzdychać codziennie do INNEJ lśniącej, lakierowej powierzchni ;)
Mechanizm działa jest ten sam, tylko My kobiety mamy więcej możliwości :D
Dlatego też...











Rozdawnictwo Targowe...


W piątek udało mi się jeszcze zrobić zakupy w Galerii Kazimierz.



Wzięłam ostatnie czarne mydło z półki, nie wiem, czy wyszło mi ono na zdrowie, będę to sprawdzać,
jak tylko doprowadzę oczy do porządku.
Podoba mi się, że Organique zmienia składy i zaczyna być naprawdę organiczne :)


Drugi już fluid z IWOSTINU, w lecie królował matujący, na zimę skusiłam się na ten z wyciągiem z kasztanowca. Jest dobry, może dlatego, że nie polski :)


Piękna cena tranu... jeden dla mnie, drugi dla Babci :)

Z Krakowa przytargałam również mój zakup z Pat&Rub, wyhaczony na promocji w cenie uwaga - 
dwudziestu kilku złotych, dzięki Monia za dostarczenie :*


Ale i tak najlepsze cuda otrzymałam od takiej jednej podróżniczki, którą bardzo serdecznie pozdrawiam,
i  Jego też pozdrawiam :) i dziękuję za pamięć i za to, że tachaliście to z końca świata na swoich ramionach :*




Uprzedzam pytania, nie, nie jestem buddystą :)


Herbatka...


Indyjski odświeżacz do jamy ustnej, podawany po posiłku --- GENIALNY !
Już wiem, że nie będzie go łatwo odtworzyć, ale będę próbować, nie dość, że odświeża oddech,
nie dość że ułatwia trawienie, to jeszcze zaspokaja chcicę na coś słodkiego. Mówiłam, że to jest genialne...






Kilka fajnych kosmetyków, ciekawiła mnie cena produktów Himalaya, wyobraźcie sobie peeling w cenie 3 zł... ech





A tu ręcznie zrobiony malutki notesik, materiałowa oprawka, czerpany papier.
Zastanawiałam się, co ja tam będę zapisywać, aż wymyśliłam....


Naturalnie pierwszą miłą chwilą zaraz po otrzymaniu notesu było...



Nie wiem, czy uda mi się zapełnić ten notes, ale mam nadzieję, że miłych chwil będzie więcej :)

AAAAAAAAAAAAAAAAA
W Krakowie także było KINO.


Myślę, że Wenus powinna mieć oddzielny post :)

A jak Wasze wrażenia po targach?? Pytanie do tych, które były :)

P.s. Szczególne pozdrowienia dla Ireny ? Dobrze zapamiętałam? Jeśli źle, to proszę mnie poprawić :)
która się nie wstydziła, podeszła i przywitała, czym wprawiła mnie w zakłopotanie i stan "niewiemcomampowiedziećmądrego". Mam nadzieję, że się odezwiesz i wybierzemy się kolejnym razem na wspólne piwko :)

87 komentarzy:

  1. Oj taki odświeżacz do jamy ustnej to ja poproszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiadam Ci, świetna sprawa, gumy do życia się nie umywają :)

      Usuń
  2. Miałam się wybierac na te targi, ale niestety cena wysoka no i termin mi nie pasował ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Upolowałam te same kolory lakierów z OPI (ten ze złotymi drobinkami i ten z kolorowymi) z tego co widziałam na blogach cieszyły sie duza popularnością - znak rozpoznawczy blogerek?! Bardzo intensywny weekend za tobą:))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, że za dyszkę były :) ale kto brał na fakturę tam zostawiał grube tysiące :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Lakiery! ♥ Szczególnie ten duży, fioletowo-brokatowy Opi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro mam zamiar nałożyć go na kobalt :)

      Usuń
  5. Ja po targach w Warszawie wróciłam obładowana lakierami :D Też kupiłam OPIki, Orly...szkoda tylko, że Chinek nigdzie nie mogłam dojrzeć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chinki w Krakowie były strasznie tanie, 5 zł za sztukę.

      Usuń
    2. Weź mi nawet nie mów, bo będę rozpaczać, że w Warszawie ich nie było :D
      A ja się cieszyłam, że mi się okazyjnie udało kupić miniaturki OPI za 10 zł! :D

      Usuń
    3. Mini OPIKI były za 6 zł, DROGO macie w Warszawie :D

      Usuń
    4. E tam MAMY, ja tam nie mieszkam od 4 lat, pojechałam tam tylko na targi bo mam babcie w Warszawie i miał mnie kto przenocować :D
      Rozpaczam nad tym, że w Katowicach takich targów nie ma. Jest przecież Spodek, jest hala Expo w Sosnowcu...a tam sa jakieś targi sprzętu budowlanego i górniczego -.-

      Usuń
    5. 5 zł za Chinkę?????? *O*
      To niesprawiedliwe, tak powinno być na ubogiej prowincji, na przykład w moim zaścianku, a nie w Krakowie ;s

      Usuń
    6. To fakt, w Katowicach mogliby w spodku coś urządzić :)


      Zajęczaku, tak powinno być wszędzie, te lakiery nie są warte więcej ;)

      Usuń
  6. Nonono ile nowości ;) znam kosmetyki Bernard cassiere i powiem szczerze, że grzeszą ale tylko ceną ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, do najtańszych nie należą :) Prędzej czy później się z nimi spotkam sam na sam :)

      Usuń
  7. oba produkty z zaji miałam:) Robiłam nimi zabieg parafinowy i świetnie się sprawdzały:) klientki były bardzo zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam okazję zapoznania się z tymi produktami przy okazji jakiegoś zabiegu, i o ile nie lubię parafiny na twarzy, tak dla rąk uważam, że jest genialna :)

      Usuń
  8. Peeling parafinowy, to jest to co chcę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, przyjemnie pachnie, nie jest zbyt drapiący, ładnie otula dłonie :)

      Usuń
  9. A ja ostatnio odkryłam Bielendę. Znasz ich krem na dzień 40+, maseczki z tej serii i innych odpowiadających wiekowi, żel do mycia cery trądzikowej? Jeszcze nie wiem za co, ale muszę kupić.

    Opi po dziesięć :( może jeszcze kiedyś się przydarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale stoisko Bielendy też było oblegane :) Kremy mnie nie powaliły ale za to peeling nie miał parafiny, to już coś ;D

      Usuń
  10. Rany, oczopąsu dostałam, ale wyhaczyłaś rzeczy! Ten Iwostin to dokrycie dla mnie, muszę poszukac, bo też mam naczynkową, dobry fluid poszukiwany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jeśli nie potrzebujesz dobrego krycia, i nie polecam nakładania palcami czy pędzlem, a budowania koloru za pomocą gąbki :)

      Usuń
  11. Dla mnie było tłoczno. Niektóre stoiska zaproponowały dobre ceny, ale inne niestety cenowo przegrywały z internetowymi, więc zaczekam na dzień darmowej dostawy. Kozłowski już w zeszłym roku sobie darowałam, wczoraj za to kupiłam 5 pędzelków Maestro za 65zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale chyba taki urok Targów w ogóle... Maestro miał najlepszą ofertę na pędzle, choćby dlatego stoiska warto było wybrać się na targi :)

      Usuń
    2. Maestro kusi, zresztą samo stoisko wyglądało imponująco.

      Usuń
  12. Świetne lakiery :) Kosmetyki też mnie zaciekawiły :) Może zrobisz kiedyś ( w najbliższym czasie :) recenzję?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o czym opowiedzieć w pierwszej kolejności? :)

      Usuń
  13. Uważam, że kwota w wysokości 30 zł za wstęp na targi jest nieco wygórowana, w każdej edycji niemal ci sami wystawcy, a szału rabatów raczej nie ma. Choć są małe wyjątki, które zachęcają do "przybycia". O! widzę, że wybrałaś również ten sam lakier OPI- jest cudowny, a te brokatowe drobiny ;-)- sama przyjemność patrzenia ;-) Fajnie, że miałaś tak ciekawie spędzony weekend w Krakowie i mam nadzieję, że kiedyś uda się wspólnie wybrać na małe co nieco ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim wyjątkiem jest Maestro choćby, świetny ceny, prawdziwe targowe perełki :) Na to liczę :)

      Usuń
  14. Miałam iść, ale się nie zdecydowałam z korzyścią dla portfela mego :) Widzę parę fajnych rzeczy, szczególnie lakiery, bo wpadają w oko :) Może w przyszłym roku... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdjęcia przypomniały mi moją podróż do Indii, ech te wspomnienia <3
    Kosmetyki Himalaya bardzo lubię, szczególnie peelingi, maseczki i szampon do włosów :)

    Widzę, że Maestro znowu nie zawiodło - rok temu obkupiłam się w ich pędzle za 50% ceny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawiedli, a stoisko piękne, pomacałam sobie chociaż :D Kolejnym razem wiem co kupować :)

      Usuń
  16. Ciekawe OPI dla siebie wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam dobry zmywacz, więc się nie boję ;D

      Usuń
  17. Te lakiery do paznokci sa obłędne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obłędnie wygląda taka miseczka z lakierami ;D

      Usuń
  18. ale fajne zdobycze:) pierwsza myśl-w końcu te skarpetki złuszczające w normalnej, znośnej cenie....bo jak widzę te ostatnie współprace blogowe za 70-90zł to tylko się uśmiecham, bo oryginalne azjatyckie można spokojnie kupić za połowę tej ceny:) czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też pokażę takie jedne, tylko zabiorę się za pisanie :)

      Usuń
  19. Ajajaj już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła pójść na targi

    OdpowiedzUsuń
  20. Kosmetyczne Targi widzę nie tylko w moim mieście wypadają przeciętnie:/
    Na szczęście udało Ci się dorwać parę pocieszających produktów :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaciekawił mnie ogromnie ten odświeżacz do ust. Zdradzisz co to takiego? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest tam anyż, a reszta do zbadania, muszę zrobić lepsze zdjęcia i będziemy kombinować wspólnie :) A te czerwone kulki to takie słodkie cukiereczki :)

      Usuń
  22. Super nabytki, ja do pasty cukrowej miałam kilka podejść, sprawdziła się jedynie na twarzy tradycyjną metodą i do tego nie mam dla niej alternatywy żadnej, u mnie na twarzy spisuje się lepiej od wszystkiego, czego używałam, natomiast do innych partii ciała nie nadaje się kompletnie, ale to kwestia indywidualna, wszystko zależy od grubości i mocy włosa. Co do Savon noir, to nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale chyba nie zamierzasz nim myć oczu?? To jest mydło! Jeśli coś źle zrozumiałam, to przepraszam, taka już bystra jestem:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie pomyślałam o moich wąsikach, jutro będę ją testować, marzę o gładkiej twarzy :D
      Wiem, wiem, że to mydło, ale w piątek w nocy umyłam nim buzię a rano miałam całe czerwone oczy... jedyne nowości w pielęgnacji to własnie to mydło, plus ewentualnie woda krakowska, ale ta mnie nigdy nie uczulała... doprowadzę oczy do porządku i jeszcze raz umyję nim twarz, sprawdzimy o co biegało...

      Usuń
    2. Być może też jesteś jedną z niewielu niezachwyconych tym mydłem, to tak jak ja:-) Mnie niestety bardzo podrażniło i potem jeszcze zapchało pory, ale miałam innej marki (Alepii). Zużyłam wlewając do kąpieli.

      Usuń
    3. Efekt bardzo mi się podoba, mam z innej firmy, jest jaśniejsze i bardzie plastyczne, do tego mydła muszę podejść jeszcze raz i ocenić :) Wlewając do kąpieli? jak to wlewając, przecież ono jest stałe...

      Usuń
    4. Sprecyzuję: rozpuszczając je w wodzie:-) Woda nabierała mlecznego zabarwienia i miękkości.

      Usuń
  23. Ale cudowności stamtąd przywiozłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nachapałam się oczami i teraz nie będę mogła spać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj książkę dla uspokojenia :) ja się właśnie zabieram za swoją :)

      Usuń
  25. Czekam na prezentację lakierów :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja z Harboru - mam teraz szampon i odżywkę - Phytorelax Essential oils plus 33 i sobie bardzo chwalę oba produkty, szczególnie do zmywania olejów z głowy :) ciekawa jestem jak u Ciebie się sprawdzi ta z Arganem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś pierwszy raz myłam nim głowę, oczyszcza jak diabli :)

      Usuń
  27. Z chęcią wybrałabym się na takie targi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest to przeżycie :) tyle stoisk z dobrociami na raz :D

      Usuń
  28. To musiało być fascynujące spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Obejrzałam relację zapartym tchem!

    OdpowiedzUsuń
  30. Lakiery mają wręcz cudowne kolory :-))

    OdpowiedzUsuń
  31. Jako miłośniczka lakierów OPI - zazdroszczę możliwości ich zakupu w takiej cenie, a co z tym Iwostinem, dlaczego nie jest polski? Kupiłam go ostatnio, myślałam, że wsparłam rodzimą firmę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stoiska z lakierami to w ogóle poezja :) Nie polski bo niemiecki :) takie zlecenie :)

      Usuń
  32. Miałam w planie wyskoczyć, pomimo tej ceny za wstęp, ale ostatecznie zwyciężyła Terma w Białce i Zakopane ;)
    No teraz to nieco cierpię , przez te lakiery ...niedobra :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Dobrze, że mnie nie było, bo zbankrutowałabym na lakierach :P A peeling Himalaya ostatnio też zakupiłam (w wersji do cery tłustej), tyle, że kosztował ponad 3 razy tyle :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, bilet do Indii kosztuje fortunę :) czasem lepiej kupić kosmetyk na miejscu :D

      Usuń
  34. Z tego wszystkiego mnie urzekły lakiery Sation, szczególnie zielony i niebieski. Same cudowności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne były, w sumie mogłam jeden zabrać, coby go zbadać, no nic, następnym razem capnę :)

      Usuń
  35. Zapraszam na mały podgląd moich zakupów. http://maddalenasstyle.blogspot.com/2013/11/targi-targi-i-po-targach-28.html
    Na stoisku Salex 2000 obkupiłam się podczas ostatnich targów. Uwielbiam ich maskę do włosów Macadamia, ale jeszcze sporo mi jej zostało.
    Na Maestro się niestety nie skusiłam - albo i stety, kiedy człowiek zużyje tyle pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie obczaiłam :) Pędzli nigdy za wiele :D

      Usuń
  36. Chętnie bym się wybrała na takie targi. Muszę namówić męża i wybrać się kiedyś do Poznania bo mam najbliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, można natknąć się na marki których się nie zna albo skorzystać z cenowych okazji :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki