sobota, 5 października 2013

LITTLE HOTTIES Mini woski zapachowe - stwórz swoją własną kompozycję

Do tej pory ciężko było o godnego następcę wosków Yankee Candle,
aż pewnego dnia pojawiły się Little Hotties i monopol YC przestał istnieć.





W ręcznie robionych mini woskach ukryto aż 56 różnych zapachów, świeże, kwiatowe, owocowe.
Każdy z tych wosków można palić oddzielnie, ale zabawa zaczyna się przy połączeniu kilku na raz.
Mi udało się nawet pewnego wieczoru odtworzyć zapach czekolady Hershey`s. Nie mam pojęcia
jakie woski zmieszałam, ale moje zaskoczenie było ogromne.




Swoją drogą, na pudełku mamy
miejsce na swoją własną recepturę, nie wiem, czy kiedykolwiek ktoś to zapełni, ja nie jestem wstanie
zapamiętać jakie woski zmieszałam. Czasem kruszę pierwszy lepszy i wrzucam do miseczki,
tym sposobem zapach w pokoju ciągle się miesza, jest ciekawie, ekscytująco. 




Woski pięknie pachną, pięknie wyglądają, nie wyobrażam sobie domu bez takich zapachów,
szczególnie jesienią i zimą, te wonie otulają jak miękki kocyk.
Zapachy wybieramy sami, zgodnie z preferencjami. Czas palenia to 130 godzin.
Połączenia zapachowe można podpatrzeć na stronach aromatelli (tutaj)
Osobiście jestem zauroczona LITTLE HOTTIES.


Pojemność: 35 sztuk w cenie 34,90 zł dostępne w aromatella.pl (klik)








68 komentarzy:

  1. Właśnie ta ich kombinacja, że można sobie samemu się pobawić w zapaszkach sprawia, że człowiek chętny jest na tego typu zabawy. Noż widelec stworzy się coś innego, coś wysmienitego... np. jak Twoja czekOladka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z tymi woskami, już planuję kolejne zapachy :) O tak, nowo powstające zapachy mogą zaskoczyć :)

      Usuń
  2. ostatnio używam tylko granulek, z aromatelli ;)
    zapach wosku mnie ostatnio denerwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do granulek nie podchodziłam długo, ale jak już podeszłam... :D zaskoczyły mnie jakością zapachu :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam :) zwłaszcza w tym okresie ;)

      Usuń
  4. Mam na nie ochotę, podobają mi się radosne kształty i kolory :)
    Niedawno dopiero kupiłam kilka wosków z YC i spodobała misię ta zabawa, nie powiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnorodność kształtów i kolorów bez wątpienia NA PLUS :)
      Większość kupujących woski YC jest zaintrygowana kolejnymi zapachami, i tak się wpada :)

      Usuń
  5. poczytałam trochę na ich stronie, jeszcze mam kilka zapachów YC do przetestowania , a później, kto wie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sobie odmienić :) To zupełnie inne wonie :)

      Usuń
  6. I wizualnie jakie słodkie:). Kuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak sobie szperasz w pudełeczku i zastanawiasz się co spalić - serduszko czy dzwoneczek - to się czujesz jak mała dziewczynka ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) Miło odmienić sobie zapach w okół siebie :)

      Usuń
  8. Ja dopoki nie kupie kominka to moge sobie tylko popatrzec :) szukam jakiegos nietypowego ktory dodatkowo bedzie mila dla oka ozdoba wnetrza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. tak podziałały na moją wyobraźnię, że bardzo je chcę mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziałają jeszcze bardziej jak je zapalisz ;)

      Usuń
    2. Najpierw muszę kupić ;)
      Powiedz mi jak to zrobiłaś, że każdy masz inny? Bo na stronce widzę, że w dużym pudle można wybrać tylko 10 zapachów...

      Usuń
  10. Zastanawiałam się nad Yankee Candles, a Ty mi tu wyskakujesz z takimi fajnymi woskami :) I do tego jeden wosk wychodzi za 1zł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenowo wychodzi podobnie, YC jest przecież większa ale kosztuje około 5 zł, jakby je podzielić pewnie wyszło by na tyle samo :)

      Usuń
  11. Jestem wierna Yankee Candle, tzn. byłam, bo po tym, co zobaczyłam i przeczytałam, nastąpi zdrada i zakupię Little Hotties :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto je poznać :) a co będzie dalej, sama zdecydujesz :)

      Usuń
  12. Fajne maleństwa :) Podoba mi się możliwość mieszania - tym bardziej że robię to samo z olejkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z YC też można poszaleć, ogranicza nas tylko własna wyobraźnia ;) zawsze :)

      Usuń
  13. Po spróbowaniu LH - Yankee nadal ma u mnie zdecydowany monopol ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co dziwić, co sezon wyskakują z nowościami :)

      Usuń
  14. Mam i odkryłam zapach, który totalnie mi nie odpowiada - herbatniczki .... Ale za to reszta, na którą się zdecydowałam pachnie niesamowicie i jestem z nich bardzo zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż muszę zobaczyć, który to herbatnik :D

      Usuń
  15. Strasznie mnie ciekawią! Będę musiała się skusić :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Strasznie to dla mnie kuszące, możliwość mieszania zapachów... super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszanina potrafi wyjść ZASKAKUJĄCA ;D

      Usuń
  17. A dla mnie YC nie ma sobei równych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YC ma tą przewagę, że ciągle tworzą nowe zapachy, nowe kolekcje, tutaj tego raczej nie ma, ale i tak warte są uwagi :)

      Usuń
  18. uwielbiam te maleństwa, jak dla mnie woski z YC przy Little Hotties się nie umywają ;-) Chociaż szkoda, że w Częstochowie jest ich dostępne tylko 10 zapachów, raczej ciężko z tym poszaleć ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam w Mydlarni Jaśmin. Serio mają tylko 10 sztuk? oj to cienizna....

      Usuń
  19. nie używałam nigdy wosków, bo dopiero tydzień temu dostałam od przyjaciółki swój pierwszy kominek, do którego dołączyła olejki z the body shop. wkrótce skuszę się i na woski, więc dobrze wiedzieć, że mam inną alternatywę niż YC. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki też możesz mieszać :) Ale spokojnie, Twoja przygoda z woskami dopiero się zacznie, zobaczysz ;)

      Usuń
  20. Jak dotąd mieszałam tylko olejki, fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki mieszałam dawno temu, ich era u mnie minęła, teraz królują woski i granulki, śmiem twierdzić, że są wygodniejsze :)

      Usuń
    2. Ja trochę w tyle zostałam, muszę nadrobić ;)

      Usuń
    3. Denerwowało mnie pilnowanie wody, bo jak jest za mało to nagle zaczyna strasznie dym lecieć z komina i zapach jest bardzo duszący, poza tym co jakisz czas trzeba dokładnie myć kominek z olejków, brzegi łapią kurz, itd... najbardziej wygodne są granulki, polecam :)

      Usuń
  21. O proszę. Na wszystkich blogach YC. A tu może być cos innego :) Może się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Na stronie BOMB można wyszukać adresy sklepów w których się sprzedają, mini zestaw kosztuje 9 zł, jest więc okazja do zapoznania :)

      Usuń
  23. Wyglądają uroczo :) Jeśli pachną równie dobrze, to trzeba będzie rozważyć zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że w stanie surowym zapachy nie robią aż takiego wrażenia, ale jak się już roztopią jest BOMBA :)

      Usuń
  24. te woski wyglądają tak apetycznie, że można by je zjeść :P hi hi :D
    zapewne też przesłodko pachną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie, nawet nie próbuję ;)
      A pachną słodko, szczególnie te spożywcze :)

      Usuń
  25. Kusicie wszystkie tymi woskami, w końcu ulegnę, a wtedy znając mnie z pewnością zbankrutuję! ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne, już wiem co chcę na święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. mi się te woski niespecjalnie podobały poprzednim razem (z małym słodkim wyjątkiem) ale chyba po prostu nie trafiłam na swoje zapachy. Teraz mam te nowe zapachy i chyba się zakochuję, zwłaszcza w Milk Almond :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze trzeba trafić na swój TYP, jeśli chodzi o mnie to ja nie wiem jaki jest mój ulubiony, bo nie mam czasu porównywać zapachów które mam do opisu na stronie, ja po prostu wrzucam i cieszę się zapachem :)

      Usuń
  28. Ja miałam, polecam i kupię znowu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi się skończą to też planuję powrót :)

      Usuń
  29. Genialna rzecz kupuje juz od roku... Btw super zdjęcia i ciekawy blog ....
    Zapraszam do mnie co prawda dopiero zaczynam ale myśle ze nie jest najgorzej, chętnie przyjmuje pomysły na nowe posty....

    http://just-little-disaster.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki