piątek, 20 września 2013

PAT&RUB, Stymulujący Peeling do Ciała HOME SPA, zamiast ćwiczeń...

Moje ciało się zmienia. Odkąd zmieniła się moja codzienna dieta.
Bardzo powoli ale jednak. Z jednej strony to fajnie, kiedy nie ćwicząc chudnie się.
Ale ta druga strona wcale nie jest taka różowa. Skóra musi pracować, ale co zrobić,
kiedy na wszystkie ćwiczenia kręci się nosem? Pozostaje pielęgnacja.

I tutaj nie ma problemu, mogę temu poświęcać tyle czasu ile mam ochotę,
bez grymaszenia, z dużą dozą przyjemności. Potrzebuję do tego tylko odpowiednio
pachnących kosmetyków, które zawierają w sobie mnóstwo ujędrniających składników.
I ćwiczenia wykonują się same, bo kiedy tak masuję ciało od stóp po ramiona,
trzykrotnie powtarzając cały proceder, schylam się, wykręcam, raz z tyłu, raz z przodu,
czyż to nie są ĆWICZENIA właśnie? Tyle tylko, że się człowiek nie poci, a jeśli nawet,
to się zaraz opłucze pod prysznicem. A jak się zmęczy to i smarować się po kąpieli
nie musi, bo olejki stymulujące nawilżają, spalają, ujędrniają. Proste?




Takim właśnie kosmetykiem do zadań specjalnych jest STYMULUJĄCY PEELING PAT&RUB Home SPA.
Do niedawna najlepszy peeling jaki w życiu miałam. Znajduję się w tym szczególnym momencie,
w którym z całą pewnością mogę powiedzieć, że działanie peelingu sprawdza się w 100%.
Po każdym masażu skóra była jędrna, bardziej zbita i świetnie nawilżona, a stan ten utrzymywał się
do rana, i dłużej. Drobinki cukru i soli skutecznie usuwają martwy naskórek, nie podrażniając go,
powłoka olejowa zabezpiecza ciało przed utratą wody, specjalna kompozycja olejków cytrusowych
z rozmarynem wprawia w dobry nastrój i skutecznie stymuluje ciało do regeneracji.



Cytrusowo-ziołowy zapach podoba się obu płciom, istnieje duże prawdopodobieństwo,
że mężczyzna z miłą chęcią sięgnie po ten produkt, z korzyścią obopólną. Jest to najbardziej
wyważona woń w całym zbiorze zapachów firmy PAT&RUB. Przyjemna i relaksująca.

Konsystencja wydaje się zbita ale nakłada się bajecznie, wystarczy nabrać na palce
i rozmasować na skórze, po czym spokojnie, kolistymi ruchami masować ciało od stóp
po szyję. A`propos STÓP. Wyraziłam się mało precyzyjnie. Masaż wykonujemy od kostek w górę.
Peeling ten nie nadaje się do stóp, jego kompozycja jest przeznaczona tylko do ciała.
Dziewczyny ze spotkania wakacyjnego, które robiły sobie ze mnę peeling dłoni widziały,
jak bardzo mocowałam się z otulającym peelingiem do ciała, warstwa olejowa nie dała się zetrzeć.
Przypominam więc, że dla dłoni i stóp są zupełnie inne peelingi, o innych konsystencjach,
innych właściwościach.



Martwi mnie nieco cena, o ile jestem w stanie zrozumieć cenę peelingu do stóp - klik - (zawiera olejek manuka,
cholernie drogi składnik, 5 ml kosztuje 59 zł… zresztą, będę o tym pisać…) tak cena mazidła do ciała
wydaje mi się delikatnie zawyżona tylko i wyłącznie ze względu na trzy literki widniejące na opakowaniu -
SPA… nie widzę specjalnej różnicy między zwykłymi peelingami z linii rozgrzewającej choćby, a tym…
tzn, widzę, jest mniej składników ;)

Jak już wspomniałam wyżej, do niedawna ten produkt był u mnie najwyżej w notowaniach,
ale ostatni czas był dla niego okrutny, nadszedł kolega, który całkowicie zdeklasował przeciwnika.
Ale o tym w kolejnym poście…



Pojemność 500 ml w cenie 99,00 zł dostępne w PAT&RUB (klik)

FACEBOOK   GOOGLE+


1. Sucrose - sacharoza, cukier prosty, związek organiczny.

2. Sodium Chloride - chlorek sodu (sól), w kosmetykach odpowiada za lepkość produktu,
w peelingach za właśściwości ścierne.

3. Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy, jeden ze szczególnie korzystnych dla cery olejów, zawiera wysoki procent kwasu linolenowego. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Bywa używany jako olej bazowy, ale także jako składnik aktywny.

4. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany
jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

5. Glyceryl Dibehenate - lipid, ester glicerolu i nasyconego kwasu tłuszczowego (behenowego), pozyskiwanego z orzeszków ziemnych. Posiada właściwości zmiękczające.

6. Tribehenin - tłuszcz stały z kwasu behenowego (olej z drzewa Moringa oleifera - drzewo cudu).
Nadaje konsystencję.

7. Glyceryl Behenate - behenian trójglicerylu, roślinny zagęstnik, substancja poprawiająca konsystencje emulsji, nawilża i natłuszcza.

8. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco i łagodząco na skórę,
i ewentualne stany zapalne na  skórze. 

9. Beta-Sitosterol - β-sitosterol, popularny sterol roślinny, emolient, stabilizator emulsji. Strukturalnie podobny do cholesterolu, który jest składnikiem lipidów cementu międzykomórkowego warstwy rogowej skóry. Dzięki temu aplikowany w formie kosmetyku ma zdolność wbudowywania się w naskórek - regeneruje cement międzykomórkowy, poprawia stan bariery naskórkowej.

10. Squalene - składnik aktywny otrzymywany z oliwy z oliwek. Ma postać bezbarwnego, bezzapachowego
i transparentnego olejku, będącego naturalnym składnikiem ludzkiego sebum, czyli ochronnej warstewki łoju
na powierzchni skóry. Skwalen to naturalne spoiwo międzykomórkowe naskórka. Z wiekiem niestety go ubywa. Antyoksydant.

11. Citrus Medica Limonum Peel Oil - olejek z cytryny jest naturalnym środkiem ściągającym
i antyseptycznym – właściwości te sprawiają, iż bije rekordy popularności jako składnik produktów kosmetycznych. Szczególnie polecany jest do skóry tłustej i problematycznej – rozjaśnia przebarwienia,
ściąga pory oraz złuszcza martwy naskórek. Jego właściwości antybakteryjne pomagają w walce z trądzikiem
i wypryskami. Poprawia koloryt cery, nadając jej promienny wygląd.

12. Citrus Grandis Peel Oil - olejek z grejpfruta, otrzymywany ze świeżych skórek. Ma świeży, przyjemnie
słodki i cierpki aromat, bardzo charakterystyczny dla owocu. Jest to bardzo energetyzujący, pobudzający olejek. Likwiduje ból, sztywność mięśni i zmęczenie. Poprawia krążenie krwi i limfy, napina skórę i redukuje cellulit. Z tego względu często stosowany jest w produktach modelujących sylwetkę i antycellulitowych. Zalecany jest przede wszystkim dla skóry potrzebującej oczyszczenia, dla skóry tłustej i dla leczenia trądziku. Korzystny w przypadku przetłuszczających się włosów i skóry głowy.

13. Citrus Nobilis Peel Oil - olejek mandarynkowy, stosuje się przede wszystkim by obniżyć napięcie nerwowe, stany lękowe oraz na ogóle osłabienie i nadciśnienie. Inne zastosowania na: bezsenność, irytację, nudności, zaparcia, dolegliwości wątroby. Kąpieli, masaży i kosmetyków z dodatkiem olejku mandarynkowego nie wolno stosować na skórze przed wystawieniem jej na działanie promieni UV (słońce, solarium).

14. Rosmarinus Officinalis Leaf Oil - olejek z liści rozmarynu, antyoksydant. Zawiera flawonoidy, olejki eteryczne, gorycze, alkaloidy, fitosterole, garbniki, kwasy fenolowe, saponiny. Rozmaryn jest sprawdzonym środkiem do pielęgnacji skóry i włosów.  Wyciągu z ziela używa się do płukania włosów i nacierania skóry głowy w przypadku słabych włosów z tendencją do wypadania oraz przy łysieniu. Wyciąg z liści rozmarynu stymuluje wzrost włosów.  Przywraca kolor zszarzałym włosom.

15. Citral - składnik kompozycji zapachowej z naturalnych olejków eterycznych.

16. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

17. Geraniol - składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

18. D-Limonene - składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej.

19. Linalool - składnik kompozycji zapachowej z naturalnych olejków eterycznych.

78 komentarzy:

  1. Ten peeling wygląda kusząco:) Mam słabość do ziołowych nut w kosmetykach;)

    Wreszcie trafiłam na osobę, która, podobnie jak ja, nie przepada za ćwiczeniami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważają jednak cytrusy :)
      Przyznaję się, próbowałam ćwiczyć regularnie, było nawet OK, ale po jakimś czasie padłam. Nie lubię się zmuszać do wysiłku :) I nie będę z tym walczyć :D

      Usuń
    2. Nie cierpiałam się ruszać i spocić, całkiem mi się odmieniło Angel, może i Ty się z czasem przekonasz :)

      Usuń
  2. Peeling prezentuję się super, pewnie również bym go polubiła, ale cena dość wysoka trochę odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego cenię różnorodność na rynku :)

      Usuń
  3. oj ćwiczeń też nie lubię ale cena peelingu troszkę mnie przeraża:)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda , że te kosmetyki są tak drogie ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cenę składają się nie tylko składniki :)

      Usuń
  5. zgadzam się w pełni co do kwestii ćwiczeń :D takie peelingowanie spala mnóstwo kalorii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :) i po co się męczyć dodatkowo ;)

      Usuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tego osobnika który go zdeklasował. :) Mam próbkę tego peelingu, jeszcze nie użyłam ale wątpię czy kupię go w takiej cenie. Może jak będzie w promocji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy dobrych wiatrach można go kupić w cenie około 70 zł, ale to i tak sporo... a zadziwię Cię :)

      Usuń
  7. Ciekawy kosmetyk jednak bardzo drogi. Ale szata graficzna mi się bardzo podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba, choć ciężko było złowić mi ten cudny niebieski na fotce :)

      Usuń
  8. marzę o nim ;) ostatnio moje ćwiczenia wspomaga organic scrub- cudny, rosyjski zdzierak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja marzę o peelingu rozgrzewającym :) ale chyba sobie sama taki zrobię :)

      Usuń
    2. mi by się nie chciało :D nie zjedz go :D

      Usuń
    3. Kosmetyk który można zjeść jest najlepszy ;)

      Usuń
  9. Miałam peeling żurawinowy z Pat&Rub i mnie osobiście denerwowała maślana warstwa, którą zostawiał na skórze. Zdecydowanie lepszy był peeling z Organique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta maślana jak mówisz warstwa to najlepiej działające na skórę olejki :) CUD MIÓD MALINA :) Na ciele wbrew pozorom nie zostaje ich dużo, część z tego wycierasz po prostu ręcznikiem... Organique nie jest do końca taki naturalny jakie pieje :)

      Usuń
  10. Nie lubię tej wersji zapachowej, niestety.
    Czekam zatem na kolegę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o, jak tu zielono w składzie :)
    chciałabym żeby mi się tak chciało ćwiczyć jak mi się nie chce... ;) we wszystkich wyzwaniach odpadam już po pierwszym dniu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzmy sobie szczerze... nie wszyscy zostali stworzeni do ćwiczeń ;P

      Usuń
  12. WHOA! 100zł?! Ździebko mnie zamurowało. Ok, ujędrnia itd, ale jak pomyślę przez pryzmat portfela, to chyba jednak bardziej mi się kalkuluje powyginać śmiało ciało do jakiegoś aerobiku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby masz rację... ale wiesz... no nie chce mi się :D

      Usuń
  13. zaden kosmetyk nawet najlepszy nie da tego co cwiczenia , inaczej cwiczen by nie było;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle nie widzę co Ty tam napisałaś :D

      Usuń
  14. mam go. jeszcze czeka na lepsze czasy, zanim nie wykończę chociaż jednego, zaczętego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykończyć peeling naturalny to nie problem, gorzej z parafinowymi, których zwyczajnie nie mam przyjemności używać, ale są, stoją, od czasu do czasu sięgam po nie, więc w pełni rozumiem Twoją sytuację ;)

      Usuń
  15. Z P&R lubię peeling z serii hipoalergicznej, kolegi z serii HOME SPA nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś poznasz, warto ;)

      Usuń
  16. Ten SPA używałam tylko z próbki - baaardzo mi się spodobał :) Ale zużyłam pełne opakowanie Scrubu relaksującego... ahhhh! Uwielbiam ten zapach! Teraz biorę się za Rewitalizujący :D Ale się pochwaliłam... A chciałam chwalić P&R! Uwielbiam tę firmę i ich kosmetyki!!! Jestem ciekawa jaki kolega jest lepszy :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, ja jeszcze ich nie miałam :) Ale kiedyś zrobiłam sobie coś na kształt i zapach rozgrzewającego :) Miłego dnia :)

      Usuń
  17. Byłam w czwartek w Galerii Katowickiej, z okazji otwarcia (które było w środę) nadal trwają tam fajne promocje. Ten peeling w Sephorze był bodajże za 63 zł, natomiast wymarzony olejek z P&R (cena regularna w necie 79 zł, w Sephorze kiedyś go widziałam na 113 zał!) kupiłam za 53 zł :D Warto było się wybrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO, już ją ukończyli w końcu? Będę się musiała wybrać przy okazji odwiedzin Katowic :) I proszę jakie ceny :)

      Usuń
    2. Oj tak, niedorobiona jest nadal-kable zwisają ze ścian i takie tam smaczki...ale już jest oddana do użytku ;) A takie ceny to chyba tylko z okazji otwarcia, jutro podobno kończą się wszystkie promocje, a szkoda... ;(

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że jest chociaż bezpiecznie, co za pośpiesz, byle by tylko oddać na czas a potem sufit wali się na głowę...

      Usuń
  18. Ten peeling kusi. Póki co mam gorący romans ze scrubem z linii hipoalergicznej, której zapach mnie uwiódł. Może kiedyś skuszę się na ten...

    OdpowiedzUsuń
  19. Angel! To coś dla mnie skoro zastępuje ćwiczenia!!! Ja nie cierpię ćwiczeń, biegania!!! Gdyby nie Zumba to w ogóle bym się nie ruszała :) tym bardziej, że większość dnia robię za fotel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie Moja Droga, nie zastępuje Ćwiczeń :) ale długi, 15 minutowy masaż i masz skórę jak nową :) PRAWIE jakbyś ćwiczyła :)

      Usuń
  20. Dobry peeling do ciała stymuluje... do ćwiczeń :D
    Znasz taki?
    Polecasz jakiś?
    Czy się rozmarzyłam za bardzo?
    Ot, wysparować ciałko... i myk, popędzić na jakiś fitness, bo tyle w nas energii, że inaczej się nie da!
    Chciałabym...;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy Ci się kosmetyczny CUD ;)
      Chociaż, gdybym była bardziej ambitna w dziale kultury fizycznej, ten zbiór cytrusów jakie tutaj mamy byłby idealnym stymulatorem do popełnienia jakiś wygibasów :)

      Usuń
  21. ja tez nie mam weny do cwiczen, zdradz mi ta swoja diete :p
    a peeling bardzo polubilam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest prosta jak drut, nie zamulam żołądka mąką :)
      Nie dziwię się, jest świetny :)

      Usuń
  22. O kurcze ale prawie stowkę dac za peeling?
    Nie na moją kieszeń :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Znalazłam fantastyczny peeling w swojej łazience. Trochę musiał odstać zanim się za niego zabrałam, no i "wylało" mu się dużo oleju z opakowania, co sprawiło, że jest to genialny produkt dla mnie teraz. Jeszcze się nie będę wypowiadać, bo spotkaliśmy się dopiero kilka razy.. jednak z każdym spotkaniem chciałam więcej ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiesz wzbudzić żar ciekawości :) Mam nadzieję, że recenzja niedługo pojawi się na blogu, bo czuję się teraz niezaspokojona :)

      Usuń
  24. Może kupię... w promocji :P

    OdpowiedzUsuń
  25. kurcze , gdyby nie cena, to pewnie dawno już wylądowałby w wirtualnym koszyku:P

    OdpowiedzUsuń
  26. Interesujący peeling, lubię takie:) U mnie także recenzja Pat&Rub, zapraszam:
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Wlała bym sobie sama zrobić. Za tą cenę miała bym zdecydowanie więcej produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy, czy się komuś chce czy nie, znam wiele osób, którym się nie chce kręcić samemu, wolą kupić :)

      Usuń
  28. Miałam przyjemność krótkotrwałego obcowania z tym peelingiem :) i faktycznie był cudowny:) przyjemność podczas stosowania na pewno ale efekt po r e w e l a c y j n y :) ciało gładkie jak pupcia niemowlaczka -00- lubię tak, lubię kiedy po peelingu nawet nie myślę żeby stosować balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj... to nie dobrze, ja zalecam długotrwałe kontakty, bo wtedy widać efekty :)
      Nie ma potrzeby stosowania balsamu, ponieważ naturalne olejki nałożone na mokrą skórę na bardzo długo utrzymują wilgoć :)

      Usuń
  29. Jeszcze nic nie miałam, ale przymierzam się do kupna balsamu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziel się wrażeniami po pierwszym użyciu :)

      Usuń
  30. Jak bede w Rzeszowie to go kupie chyba bo akurat mam bon prezentowy na 100 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluj na promocje :) Może chapniesz coś więcej ;)

      Usuń
  31. Ja się czaję na orzeźwiający :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam go i uwielbiam :) Nie wyobrażam sobie życia bez niego :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Angel, ja kiedyś też nie lubiłam ćwiczyć, potem mi się odmieniło i ćwiczyłam sporo, ale jak 3 lata temu urodziłam dziecko tak teraz znowu mi się ćwiczyć nie chce :)
    Jestem bardzo ciekawa co zdeklasowało peeling z P&R :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebujemy jakiegoś impulsu, zdecydowanie :)
      Zdeklasował go prosty, aczkolwiek wielce skuteczny peeling w przyjaznej cenie :)

      Usuń
  34. hahaha, a to dobre z tymi ćwiczeniami, ja też z tych, co nie lubią, także piona :D w Pat&Rub coraz bardziej się zakochuję, chociaż Organique też podbija moje serce. ale P&R to już przesada, ceny z kosmosu, zapachy w kółko krążą wokół cytryny, a ja latam po ich stronie z wywalonym ozorem i w tym miesiącu już dwa razy robiłam u nich zakupy, dżizas, co się dzieje! a najgorsze jest to, że... nie wzięłam tego scrubu!!! wzięłam inny, miejmy nadzieję, że również da radę, ale dzięki Tobie, Angel, mam znowu powód do zakupów, niech no tylko się trafi kolejny fajny rabacik :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod względem składu bardziej podobają mi się peelingi z ich stałych serii, rewitalizujący, rozgrzewający czy relaksujący, tak więc dobrze zrobiłaś, że wybrałaś inny. 10 - 15 minut porządnego masażu dobrze wpłynie na ukrwienie, tym samym na jędrność i sprężystość skóry. Gdybyś jednak nadal odczuwała potrzebę zrobienia zakupów pamiętaj o rabacie, od dziś do 30 września na hasło blog od cen obowiązujących odejmują -15 % :)

      Usuń
    2. nicniewidziałamnicniewidziałamnicniezamawiam ;P teraz kupiłam z rabatem 20%, więc sobie tłumaczę, że poniżej dwudziestki nie schodzę :D

      Usuń
    3. Na stronie P&R niektóre produkty są już przecenione na 15% :) do tego dodajesz kolejne -15% z hasłem BLOG a to razem daje -30% od ceny podstawowej ;-)

      Usuń
  35. snia mi sie te peelingi po nocach, a zawsze jakos zal portfela uchylic... :D. chcoiazby dlatego, ze peeling, kessa i olejek babydream fur mama robia z mojej skory aksamit. czekam az napiszesz kto go pokonal.

    PS. jestem jednak wielka zwolenniczka cwiczen :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kessa i olejek czy czarne mydło to inna bajka :) Od czasu do czasu można sobie podogadzać czymś gotowym ;)
      P.s. Wiem, czytałam :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki