poniedziałek, 2 września 2013

Inspiracje zakupowe na jesień

Witajcie,
wczoraj na FB przeleciała mi przed oczami notka typu
"Kupiłabym coś ale nie wiem co ani gdzie".

Oto więc dwie inspiracje dla Was.

Pierwszy sklep na jaki natknęłam się w sieci to


Kompletnie mi nie znana firma, ale wsiąkłam na dobrą godzinę na tej stronie,
ponieważ odkryłam całe mnóstwo dobroci dla Urody.
Oczywiście najbardziej interesowały mnie składy, a SANBERN (TUTAJ KLIK)
należy to tych nielicznych, u których skład produktu widnieje na stronie.
Nie jest przy każdym produkcie (podejrzewam kwestia uzupełnienia),
ale przy tej większość, która mnie interesowała, skład był podany - TO SIĘ CHWALI.

Na tej właśnie podstawia wybrałam sobie nowości na jesień,
kremy, które pomogą mi zregenerować skórę, które nie będą zbyt lekkie,
ale też nie obciążą mi cery aż nadto. 


Bogaty krem odżywczy z sokiem z Noni (TUTAJ KLIK)
Sok w ilości 10 % na drugim miejscu w składzie.


Maść z olejem z nasion czarnego kminu (TUTAJ KLIK).
Mimo, iż w nazwie widnieje słowo MAŚĆ, mazidło ma konsystencję kremu,
i bardzo przyjemnie pachnie.

Jesień to też okres, kiedy włosy i cera lubią szaleć,
na stronie jest szeroki wybór suplementów, które pomagają pozbyć się wielu problemów.
Zachęcam do buszowania, zaglądania w składy i wybrania dla siebie tego,
co najbardziej przypadnie Wam do gustu.

A druga inspiracja do robienia zakupów jest u Michała na TWOJE ŹRÓDŁO URODY (KLIK)
Michał wyprzedaje kremy SYLVECO, kto jeszcze ich nie poznał, gorąco zachęcam, bo warto...
Cena najniższe w historii - 14 zł za lekki krem i 16 zł za tradycyjny, o tym pisałam niżej.
Jeśli znaleźliście podobne ciekawostki w sieci wrzućcie linki w komentarzach :)

Miłego września ;)
Angel

24 komentarze:

  1. ja uwielbiam olej z czarnego kminku i stosuje go bezpośrednio na cerę, ale jedynie wieczorem bo to jednak olejek, fajnie, że jest krem , który zawiera ten genialny olejek i być może sprawdzi się także jako krem na dzień;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to :) Olej z czarnego kminu to BOGACTWO :) Nie każdy lubi oleje i ich tłustą warstwę, a tutaj oba kremy takowej nie pozostawiają, innymi słowy, jest to coś godnego uwagi :)

      Usuń
  2. Bardzo chętnie przyjrzę się ofercie sklepu, gdyż kremy Sylveco strasznie mi odpowiadają, mam lekki brzozowy, który całkowicie mnie oczarował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jeszcze Twoje Źródło Urody, wielka WYPRZ tam teraz jest :)

      Usuń
  3. Muszę zajrzeć i zobaczyć :) kremy kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie :) Wcale nie trzeba przepłacać za porządny skład :)

      Usuń
  4. ciekawe kremiki, ale notka o sylveco mnie rozproszyła:)
    próbka kremu lekkiego rokitnikowego mnie zadowoliła bardzo, krem przeszedł test bojowy na joggingu z deszczem i kremem bb, wynik-cud miód! nic się nie zwarzyło, nawet wściekła żółć nieco mi koloryt podkręciła (jestem typowe różowe lato), i nic nie wybłyszczyło się wściekle,i ten skład.... zatem jest to mój kolejny typ zakupowy wraz z polecanym przez Ciebie z betuliną na noc, i byłoby świetnie z tą wyprzedażą....gdyby nie fakt,że leci do mnie właśnie fantastyczny zestaw pielęgnacyjny z kolorówki:) zatem chyba się nie załapię jednak:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się co tam pokupowałaś :)
      Cieszę się, że Sylveco przeszło chrzest bojowy ;) i jeszcze podkręca kolor cery :) Niech czytają i niech wiedzą ludziki ;D

      Usuń
    2. aaaaaach:) będę mieszać wodę micelarną, serum z witaminą c, krem regenerujący śliwkowy, poza tym będę prasować cienie i kręcić masełko kakaowe...już nie mogę się doczekać;) planuję z resztą pochwalić się u siebie jak już przyjdą moje zabawki:) trochę musiałam okroić zamówienie, które i tak wyszło dość opasłe, no nic trzeba wrócić do grania w totka:):):)

      Usuń
    3. Woda micelarna podobno jest hitowa :) Serum z witaminą C jak najbardziej na jesień :) Krem śliwkowy brzmi kusząco, bo podobno olejek pięknie pachnie ze śliwki właśnie :) Same dobre rzeczy :)

      Usuń
  5. a ja jeszcze nie mam inspiracji zakupowych :(

    OdpowiedzUsuń
  6. z sylveco miałam próbki kremu i faktycznie wywarły na mnie pozytywn wrażenie;0

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno temu miałam zajawkę na sok z noni żeby sobie kupić ale chyba za dużo się naczytałam i ostatecznie się zniechęciłam. Dużo komentarz było typu: że ten sok nie działa...tym postem przypomniałaś mi o tym składniku i myślę iż po przerwie moje podejście nie co się zmieni. Tym razem może kupie jak nie sok to może kosmetyk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sok nie miałam zajawki, ale w kosmetykach NONI mi się sprawdziło :) tak więc i tym razem na ten składnik postawiłam :)

      Usuń
  8. A ja dzisiaj byłam w sklepie zielarskim i widziałam pełno ich kremów, więc się nie skuszę ;) Cieszy mnie to, że mam je pod nosem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełno ICH kremów czyli kogo? Bo w poście mówię o dwóch firmach :)

      Usuń
  9. ja też uwielbiam robić zakupy w sklepach, gdzie podane są składy :) przynajmniej nie kupuję "kota w worku", zwłaszacza, jeśli kosmetyk jest nieznany i nikt go nie opisywał :) Lubię też czytać recenzje, gdzie skład jest podany, bo co z tego, że przedstawiony jest super produkt, kiedy nie wiem nic o jego składzie. Na opisy producenta już dawno przestałam zwracać uwagę, no chyba, że jest to opis składników aktywnych, ale też lubię wiedzieć, jakie miejsce one w składzie zajmują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nie ma stresu przy odpakowywaniu, bo wiem, co dostanę...
      Na opisy to ja nie patrzę od lat :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki