sobota, 10 sierpnia 2013

NATIVE FORCE czyli o tym, jak szybko można się zakochać w zapachu

Witajcie :)

Wreszcieeeeee mam czym oddychać, pełną piersią wciągam powietrze do samiuśkich stóp :)
W tych jakże miłych okolicznościach przyrody opowiem Wam o mojej nowej miłości.

W ubiegłą środę odwiedziłam regionalne biuro Oriflame,
ponieważ urocza Pani Monika miała wykonać mi zabieg SPA na dłonie,
innymi słowy miałam odebrać swoją nagrodę w konkursie Viosny :)
Swoją drogą pomyliły mi się dni, sobota mocno przeorganizowała mój tydzień ;P

W moje ręce wpadł tam najnowszy katalog Oriflame...


Katalog będzie obowiązywał już od poniedziałku.
Wertuję sobie strony, aż tu nagle moim oczom ukazuje się:


Nuty zapachowe przyprawiły mnie o szybsze bicie serca...


Zielona, zroszona butelka z drewnianym korkiem o klasycznym kształcie zwaliła z nóg
(dobrze, że siedziałam...)
CZYM PRĘDZEJ zapytałam o próbkę... była... Pani szuka, szuka... jest !
Jeszcze sekunda i zielone krople NATIVE FORCE znajdą się na moim nadgarstku...

o jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

tak, tak, TAAAAAAAAK !


Jest soczyście, ostro, dziko...
Nuta głowy to kardamon, grejpfrut i limonka.


Nuta serca to szałwia muszkatołowa, lawenda i gałka muszkatołowa.


Nuta bazy to ambra, cyprysy i palo santo czyli drzewo gwajakowe.

Zapach z kategorii aromatyczno - fougere.
Mieszanka świeżości i mocnych, drzewnych aromatów.
Nuty zapachowe przypadną do gustu niewielu osobom, 
w Native Force ubierze się ktoś silny, zdecydowany, kochający naturę
i podążający własnymi ścieżkami, taki Wajrak <3
No i ja się będę w niego ubierać, bo oszołomił mnie kompletnie.
Chyba pierwszy raz w życiu nie mogę doczekać się poniedziałku O.O

A to wszystko w jakiejś śmiesznej cenie trzydziestu złotych za całe 75 ml <3
Dla częstochowianek info, TUTAJ można zamówić z rabatem ;)

Macie takie perfumy, które od pierwszej sekundy wywołały ciary na plecach,
dreszcz emocji od stóp po końcówki owłosienia? ;D

54 komentarze:

  1. No to wpadłaś!

    Ja lubię wiele zapachów Oriflame ( tyle, że damskich) i wracam do nich regularnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jak ;)

      Oriflame lubię głównie - jak nie jedynie - za zapachy.
      Damskie też noszę, choć niekiedy wydają mi się takie mało wyraziste :)

      Usuń
    2. Zależy co kto lubi :)
      Ja uwielbiam Midsummer na lato, Embrace cały rok, Divine i wiele innych :)
      Zdecydowanie bardziej je lubię niż pachnące jednakowo Avony.

      Usuń
    3. To wiadomo :)
      Miałam kilka zapachów z Avonu ale żaden nie został moim ulubieńcem, w Ori natomiast Nomadic dla Niej pamiętam do dziś i odżałować nie mogę, że już go nie ma...

      Usuń
  2. Szkoda, że w katalogu nie dodali zapachu do tej wody :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zrobić to co ja :) Podejść do najbliższego Ci biura regionalnego :)

      Usuń
  3. Aż muszę dorwać nowy katalog i ich w jakiś sposób powąchać, może przejdę się do Oriflame w moim mieście.. Ale w sumie to moje zapachy. Lubię takie połączenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz ostre, zielone zapachy połączone z drewnem to jest szansa, że Cię zainteresuje, nie jest to absolutnie zapach dla typowych mieszczuchów ;)

      Usuń
  4. Oriflame ma interesujące pozycje zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O ja, coś czuję, że polubię się z tym zapachem :-)
    Jak Ty pięknie opowiadasz o tych perfumach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie nie umiem opowiadać o perfumach, ubolewam nad tym :)

      Usuń
  6. A mi zapachy z oriflame kompletnie nie pasuja.. Poza jednym - Love Potion. Taki moj moj zapach co go kocham od pierwszego wachniecia to Dior Addict. Tak jakby ktos zamknal moje jestestwo w buteleczce perfum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jakiś jednak pasuje :) nie jest tak KOMPLETNIE NIE :)

      Usuń
  7. Zaintrygowałaś mnie tym zapachem, niestety u mnie w mieście biuro oriflame zlikwidowali i muszę poczekać, aż będzie do poniuchania w katalogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pachnące karteczki niewiele oddają, ale zawsze to coś :)

      Usuń
  8. Zam ten zapach, ale mi się nie podoba ani na skórze faceta ani kobiety. Ja za to uwielbiam zapach MUSE z ori ... ummm! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytałam na stronach Ori wielu kobietom po prostu śmierdzi :)

      Usuń
  9. Nie lubię katalogowych kosmetyków, ale perfumy zdarza mi się nosić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ciekawa jak będzie z ich trwałością!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ jestem ciekawa tego zapachu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zaspokoisz swoją ciekawość :)

      Usuń
  12. Guerlain, Aqua Allegoria Pamplelune- pokochałam gdy poczułam na koleżance, potem kupiłam i było już tylko gorzej. Od 10 lat uwielbiam :) A ten Orfilame mnie zaintrygował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie popatrzyłam na skład, zaiste ciekawy :)

      Usuń
  13. ojj zaciekawiłaś mnie tym zapachem! Muszę czym prędzej biec do mojej konsultantki po próbkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak odbierzesz ten zapach :)

      Usuń
  14. Mmm...a jest może męski odpowiednik tego zapachu? Takie ostre to bym na tżcie wąchała:) chociaż ja chyba jednak też...ambra to jest zdecydowanie moja nuta a ona do lekkich nie należy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TOOOOOOOOO JESTTTTTTTTTTTTT MĘSKIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE :)

      Usuń
  15. No właśnie mój mąż je ma i bardzo lubuję:) ja mam Vivacity, Muse i chcę kupić Love Potion i jakiś zielony taki fajny jeszcze. swojego czasu miałam baaardzo dużo perfum z Ori i ja bardzo lubię. Moimi ulubionymi są Radiant Light których niestety już nie ma. Pomarańczowo-mandarynkowe były, niesamowicie świerze i wakacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że w tym katalogu jest świetna promocja na krem z ich ekologicznej serii plus perfumy do tego (też ekologiczne, zielone i trawiaste właśnie, za 14 zł) Ja się łapię ;)

      Usuń
  16. moje Signature Scent to Alien (w wersji edp) :D zapach mojego życia
    od niego zresztą mam nick na blogspocie *.*

    lubię zapach kardamonu, ale znudził mi się troszkę (używałam do kawy) i w perfumach bym go nie zniosła chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy ma taki zapach w swoim życiu :)

      Kawa z kardamonem musi być pyszna, jutro wypróbuję :)

      Usuń
    2. polecam :))
      mi po części mama obrzydziła bo ona strasznie dużo tego sypie, że kawa aż gorzka jest... bleee
      a to trzeba troszeczkę (3-4 ziarenka lub szczypta jeśli mielony) i wtedy jest miodzio :D

      Usuń
    3. Tylko o odrobinie myślałam, nie chcę zaburzyć jej słodkości ;)

      Usuń
  17. Aż chciałoby sie powachac;) przepraszam ze bez polskich znaków piszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szkodzi, i tak wiadomo co jest napisane ;D

      Usuń
  18. Brzmi kusząco, trzeba będzie testować! Uwielbiam wyraziste, drzewne nuty w perfumach, a moją miłością od pierwszego powąchania jest She Wood Velvet Forest Wood - próbowałaś może kiedyś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale obiecuję zgłębić temat :-)

      Usuń
  19. Chyba każdy ma taki zapach, który momentalnie wywołuje tajfun zmysłów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj waśnie taka reakcja nastąpiła, nie spodziewałam się już znaleźć nic ciekawego w Ori a tu jednak... niespodzianka :) Czekam na poniedziałek, zamawiam i tupię nóżkami z niecierpliwości :)

      Usuń
  20. opisałaś go tak że mam ogromną ochotę sobie go kupić, muszę koniecznie powąchać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie to produkt dla mężczyzn ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby używały go kobiety ;) jak lubią oczywiście :)

      Usuń
  21. Oj mam takie perfumy, które mnie "hipnotajzing" , oczywiście męskie "Black Code" Armaniego- uwielbiam je!... biedny mój mężczyzna...jak się nimi spsika to się opędzić nie może ode mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. https://www.facebook.com/OriflameLodzCzWa zapraszam do mnie, możliwość zamówienia kosmetyków z 15% rabatem ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki