wtorek, 20 sierpnia 2013

Kupiłam różowego dziwaka...

Hej :)

Czasami gadżety mnie kupują...
a potem ja kupuję gadżety.
Tak było tym razem, jak zobaczyłam u Kuny Domowej TO COŚ w katalogu,
to mówię - JA TO CHCĘ!

I tak dziś otrzymałam przesyłkę z moim zakupem...


Pierwszy test już wykonany.
Chcecie posta z tuszem na rzęsach jutro??

Angel

69 komentarzy:

  1. Bardzo jestem ciekawa jakie to daje efekty!!! No i czy jest praktyczne;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem ciekawa :) Czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem mega ciekawa czy to oczy nie wydłubuje! Dawaj posta! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, teraz wszędzie pełno recenzji na temat tego tuszu i choć na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do niego, to z każdą recenzją (zazwyczaj pozytywną) przekonuję się do niego coraz bardziej. Ale ta szczota mnie dalej przeraża :D
    Ciekawa jestem jak u Ciebie sprawdza się ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeest! :D
    Nareszcie czegoś się o tym dowiem, bez bolesnego [to możliwe, nie przepadam za kolorówką Avonu] doświadczania na mojej skórze! Produkt niesamowicie mnie zaintrygował przez tę reklamę TV.

    Czekam z zapartym tchem :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj oglądałam to dziwadło w katalogu :) Jestem ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  7. poka go, poka! ;) strasznie jestem go ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  8. No ja chce zobaczyć, bo sama pewnie bym sobie oczy wydłubała tym CZYMŚ :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam kolor czarno brązowy i bardzo go lubię. Aplikator wydaje się dziwny, ale jest BARDZO wygodny w użyciu:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój przyjedzie w sobotę! Koniecznie napisz o swoich spostrzeżeniach.
    Miałam dokładnie tak jak TY! Zobaczyłam i pomyslałam, że jest tak kosmiczny, że musi być mój ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja swój dostanę w czwartek :D i nie mogę się już doczekać:D

    OdpowiedzUsuń
  12. E tam, lipa pewnie :P Nie masz już na co kasy wydawać ;) Hihi, pokaż pokaż :D A mi na fejsie napisz czy fajne, czy nie bo inaczej nie zasnę dziś :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Baaardzo chcemy. Dawno nie miałam nic z Avonu, ale przyznam ,że ten tusz mnie kusi, bo lubię takie dziwadła :D

    OdpowiedzUsuń
  14. i ja chętnie obczaję posta o tym tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo jestem ciekawa jak się spisał ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie też zaintrygował, ale szybko pomyślałam, ze to jednak bubel i to średnio wygodny. Ale może wyprowadzisz mnie z błędu:)?
    Czekam w takim razie na post!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta szczotka może mieć sens..
    Chętnie zobaczę swatche :)

    OdpowiedzUsuń
  18. to jedna z tych rzeczy, do których kompletnie mnie nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam go i jest jak dla mnie super:)
    zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem ciekawa efektów! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A może filmik? Tutorial o tym jak się tym ustrojstwem bawić i nie wydłubać przy okazji oka, bądź mniej drastycznie - nie usmarować połowy twarzy :D?

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak najbardziej chcemy post, jestem bardzo ciekawa tego wynalazku ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dajesz ;-) mnie to dziwadełko też kusi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo mnie ciekawi to "cudo":)

    OdpowiedzUsuń
  25. chcemy, chcemy !! więc nie czekaj tylko dodawaj posta ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. no jestem ciekawa recenzji bo tez chce kupic

    OdpowiedzUsuń
  27. pewnie, że chce, jestem mega ciekawa jak taki gadżet działa:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem ciekawa, co też moja "ulubiona" marka wymyśliła :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak też chcę się zapoznać z tym dziwadełkiem

    OdpowiedzUsuń
  30. z avonu to ja nigdy nie miałam kosmetyku do makijażu:) czekam na recenzje:)
    zapraszam na nowy wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  31. No właśnie czekam aż w końcu któraś z Was o nim napisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. szczerze przeraża mnie ta hmm... maszynka, bo mascarą tego chyba nie nazwę. xD

    OdpowiedzUsuń
  33. ja już po testach ;) Na poczatku bylo trudno, a pozniej dalo sie go opanowac :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam go, użyłam raz i jakoś u mnie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem ciekawa jak się spisał :D

    OdpowiedzUsuń
  36. O,ciekawe jak go ocenisz:) ja początkowo nie wiedziałam jak się do cudaka zabrać. Pierwszy test wyszedł mizernie.rozmaziałam za bardzo na powiekę.ale teraz jestem zadowolona.minus: przy wyjmowaniu szczoreczki trzeba uważać na rozbryzg tuszu.niestety można sobie okrasić kawałek ciała lub co gorzej ubranie!

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow, pierwszy raz widzę takie coś. Chętnie poczytam o tym więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Cieszę się, że dotarł cały i zdrowy :3

    OdpowiedzUsuń
  39. widziałam tego cudaka w akcji na którymś z zagaramnicznych filmików YT

    OdpowiedzUsuń
  40. chcemy chcemy, ciekawa jestem tego giganta :)

    OdpowiedzUsuń
  41. wygląda przedziwnie, ale podobno sprawdza się całkiem fajnie :D
    ja też czaje się, żeby go kupić, ale ciągle jest w fazie zastanawiania się czy warto :)

    OdpowiedzUsuń
  42. jestem niesamowicie ciekawa tego cudaka, zwłaszcza pod względem wygody użytkowania :P

    OdpowiedzUsuń
  43. Pewnie, że chcemy. Ciekawa jestem, jaki efekt rzeczywiście daje taka szczoteczka.

    OdpowiedzUsuń
  44. Słyszałam ze to niezły bubel :))))

    OdpowiedzUsuń
  45. Oczywiście, że chcemy! Napisz czy jest wygodny w użyciu i czy faktycznie daje takie świetne efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. boję się tego... uważaj na oczy!

    OdpowiedzUsuń
  47. Gdy go zobaczyłam pomyślałam "dziwak" ;p

    OdpowiedzUsuń
  48. chcemy! najlepiej z filmikiem! cały czas wahamsię nad jego zakupem ;p

    OdpowiedzUsuń
  49. na wizażu widziałam większość złych opinii. ciekawe co Ty o nim napiszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wstałam... pogoda na razie względna... jeśli nie spadnie deszcz zrobię Wam zdjęcia a jak się uda to i może filmik :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja jestem ciekawa efektu ;-)))) Chociaż osobiście jestem sceptycznie nastawiona do tego typu wynalazków :-( Parę razy przejechałam się na takich cudach i silikonowych szczotkach m.in. z Avonu :-(((( Ale ciekawość jest silniejsza ;-) Może i ja się skuszę ;-)))))

    OdpowiedzUsuń
  52. wymyślili cuś nowego i jest szał .. ale ja nie ulegam ;) wolę swojego MF 2000 calori :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Tak, tak! Ciekawi mnie ta szczota : DD

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki