sobota, 24 sierpnia 2013

KĄTEM OKA - Wyjść z apteki z uśmiechem na twarzy

Nie lubię być obsługiwana przez mężczyznę w aptece.

Zwłaszcza jak mam do kupienia produkty że się tak wyrażę do stref intymnych... ja wiem, farmaceuta jak ginekolog, nic go nie rusza, ale jednak... wolę tu kobietę :)

Kiedy dziś weszłam do apteki ustawiłam się grzecznie w kolejce, i miałam nadzieję, że PAN farmaceuta mnie nie zauważy. Zauważył. Cholera :/
Mówię co chcę a tu dodatkowe pytania (jaaaaka kicha) ale z powagą strażaka opowiadającego
o akcjach ratunkowych niedoszłych naśladowców Greya (KLIK), odpowiadam co i jak.

Farmaceuta szuka... ja oglądam BIOLIQ - nowa seria kosmetyków dostępnych w aptece.
Całkiem FAJNE CENY i całkiem nie głupie składy.

Otrzymuję co zamówiłam a Pan proponuje mi próbki tych kremów które oglądałam. Super. Krem odbudowujący na noc, krem przeciwdziałający starzeniu, coś do skóry atopowej i balsam ujędrniający. Balsam przeciwcellilitowy zaproponował na samym końcu, +50 punktów do uprzejmości.
Podziękowałam, mówiąc, że ja tam kocham swój cellulit... co Pan Farmaceuta skwitował jednym
z ŁADNIEJSZYCH UŚMIECHÓW JAKIE WIDZIAŁAM. :D +50 do uroku.
Chyba jednak zmienię zdanie...

Lubię być obsługiwana przez mężczyznę w aptece ;) 


81 komentarzy:

  1. O proszę,czyli facet też człowiek jednak;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to całkiem miły jak się okazuje, i przeczy mitowi, że farmaceuci nie dają próbek :)

      Usuń
    2. U mnie jedna jedyna apteka,która takowe daje,to ta zaraz obok mojej pracy;)
      W innych jak zapytasz o próbkę,to popatrzą na ciebie jak na rumuna,który przychodzi żebrać i powiedzą,że nie mają.

      Usuń
    3. Dlatego nie proszę o próbki... znam ten WZROK :) choć jeśli pytałam o próbki to były to kremy tonujące tylko i jedynie.

      Usuń
    4. Ja od ponad 2 lat mam swojego prywatnego farmaceutę na co dzień ;)

      Usuń
  2. :D Ja odkąd pamiętam czy to fryzjer, czy ginekolog czy farmaceuta zawsze lubię być "obsługiwana" przez faceta :D Według mnie doradzi lepiej niż kobieta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio czesał mnie fryzjer i nie powiem, było dobrze ;) bardzo dobrze ;)
      Coś w tym jest :)

      Usuń
    2. mam tak samo! wolę faceta ;p

      Usuń
    3. no jednak na pewno coś w tym jest ;)

      Usuń
  3. Ha, może dlatego nie dostaję próbek, bo obsługują mnie panie?:) Z uśmiechami też jest krucho.U mnie w mieście apteki są wyjątkowo sfeminizowane, niestety:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi powiedzieć :) Może :)))) Z tym uśmiechaniem to ciężki temat... sztuczny uśmiech mnie drażni, już wolę bez... ale taki prawdziwy, no to rewelacja, zaraża i człowiek na lepszy humor :)

      Usuń
    2. Oj tak, szczery uśmiech to rzecz bezcenna. Sztuczny, zawodowy jest jak jego nędzna podróbka, nie ma mocy zarażania :).

      Usuń
  4. Kilka lat temu odkryłam w moim mieście malutki zakład fryzjerski prowadzony przez młodego mężczyznę, a właściwie chłopaka. Chodziłam do niego się strzyc, robił to genialnie. Byłam bardzo zadowolona z jego strzyżenia. Niestety, dosyć szybko zlikwidował swój zakład i musiałam wrócić do mojej poprzedniej pani fryzjerki. Z efektów jej pracy zadowolona jestem raczej średnio...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodość... chciało mu się pewnie jeszcze, znudzony życiem nie był i wiadomo, nieco inne podejście niż od kobiety... serdecznie współczuję utraty takiego salonu.

      Usuń
  5. A w mojej aptece jest bardzo nieprzyjemna pani mgr, która wszystko robi z łaską. Gdy kiedyś zapytałam o próbki to mnie wyśmiała. Poważnie! Franca jedna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze takich dam nie znoszę... a mam okazję je czasem spotkać, dokładnie wtedy, kiedy nie chce mi się iść jakoś specjalnie daleko do coś z apteki.

      Usuń
  6. W mojej aptece to mają mało kosmetyków, ale jak mają już jakieś próbki to zawsze zostanę poczęstowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jak zwykle najważniejszy czynnik to czynnik LUDZKI :)

      Usuń
  7. Fajna apteka.. Ja trafiam na same burkliwe Panie które zawsze chcą sprzedać najdroższą możliwą opcję..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam żałować, że mogę do niej chodzić tylko jak jestem w Przemyślu ;) Burkliwe panie zdecydowanie odstraszają...

      Usuń
  8. mi to wszystko jedno czy jest facet czy kobieta
    kiedyś może to miało znaczenie w tym momencie mnie to nie krępuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie, przecież w końcu kupiłam co chciałam... ... ale delikatny, wewnętrzny bunt jest ;) do pokonana rzecz jasna :)

      Usuń
  9. W aptece niedaleko mojego domu często obsługuje sam właściciel. To taki sympatyczny facet:)
    Zagada, pożartuje. W dzień kobiet mnie i inne kobiety w aptece częstował lizakami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj sklepikarz rozdawal u mnie cukierki ze sliwka w srodku:D na zewnatrz czekolada.mniaaam;D

      Usuń
    2. Lizaki i cukierni ze śliwką? Dziewczyny, fajnie Wam tam :)

      Usuń
  10. Miły akcent :))) Powinni brać przykład z tego pana wszędzie indziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, wydawanie pieniędzy byłoby o wiele przyjemniejsze :)

      Usuń
  11. Dla odmiany bardzo lubię panów aptekarzy, w mojej ulubionej pracuje 2 świetnych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przyjemnie się czyta Kątem Oka, takie luźne spostrzeżenia. Wyobrażam sobie ten uśmiech ;)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie bloga bez prywatnych, osobistych spostrzeżeń :)
      Boski był :D

      Usuń
  13. nie taki diabeł straszny hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diabeł powiedziałabym nawet całkiem ten tego ;D

      Usuń
  14. Ja tez mam u siebie w aptece i kobiety i mezczyzn ale mam takiego jednego ulubionego pana i on jest najmilszy z nich wszystkich i zawsze dobrze poradzi :)Fryzjera tez wole faceta - mam wrazenie ze lepiej sie zna na tym co robi ;) kucharza - przyzwyczajenie z domu ze mezczyzna lepiej gotuje - nawet wsrod lekarzy nie mam kobiety bo wole mezczyzn i w sumie sama nie wiem dlaczego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby mężczyzna lepiej rozumiał kobiece potrzeby? To aż nieprawdopodobne, przecież oni są z Marsa ;)

      Usuń
  15. Tez miałam próbki tych kremów do cery mieszanej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak wrażenia? U mnie spisują się bardzo fajnie, wchłanialność MEGA :)

      Usuń
  16. U mnie w aptece też jest ta marka, w sumie od roku ponad widzę ją w gablotce, ale jakoś mi ciągle nie po drodze do tych kosmetyków, a o próbki doprosić się nie można nawet najtańszych marek, może dlatego, że tam obsługują kobiety:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak długo jest już na rynku? A ja dopiero niedawno gdzieś reklamę widziałam... albo jestem zacofana albo słabo się reklamowali :D

      Usuń
    2. Słabo na początku, dopiero chyba po dodaniu jakiegoś ich produktu do Glossy Boxa marketing ruszył.

      Usuń
    3. O, to jednak Glossy Box ma moc :)

      Usuń
  17. Czyli facet też człowiek. ;] Osobiście jeszcze nie miałam okazji być obsługiwaną przez pana farmaceutę - same baby w tych aptekach, w których do tej pory kupowałam. Trzeba bedzie znaleźć taką z męskim elementem (jak to brzmi) w obsłudze i przekonać się na własnej skórze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalecam, zalecam :) I dodatkowo młodego ;)

      Usuń
    2. W takim razie będę chodziła z karteczką z Twoim zaleceniem. ;]

      Usuń
  18. O tak! Ja też wolę faceta w aptece i nie tylko w aptece. :) W jednej takiej obsługiwał mnie taki młody pan i też mi dawał próbki. Aż przenieśli aptekę na drugi koniec miasta i kicha. :/ Zapraszam na rozdanie. :)
    http://kolorowyswiatmarzen.blogspot.com/2013/08/rozdanie-z-mgieka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to niedobrze...
      Nie tylko w aptece... no ja też, ja też ;D

      Usuń
  19. Rzadko trafiam na facetów w aptekach, ale jak już to zawsze byłam zadowolona z obsługi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak nie tylko ja mam wrażenie, że PAN w tej roli spisuje się lepiej ;)

      Usuń
  20. Fajnie byłoby gdyby farmaceuci/farmaceutki częściej i chętniej częstowali klienta próbkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od potrzeb, generalnie nie lubię próbek, ponieważ zazwyczaj leżą gdzieś w koszyczku i czekają nie wiem na co... ale w tym wypadku byłam bardzo zainteresowana i od wczoraj ich używam, i chyba jednak wrócę do tej apteki po całe opakowanie :)

      Usuń
  21. Nie cierpię pytać w aptekach czy to drogeriach o próbki.Tylko raz udało mi się otrzymać jedna sztukę.Przeważnie traktują klienta jak żebraka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wszystko prze Panie, które szwędają się po wszystkich aptekach i usilnie proszą o próbki, słyszałam o tym... szkoda, że odbija się to na normalnych klientkach.

      Usuń
  22. Ja kocham farmaceutów odkąd w czasie pobytu w Wiśle jeden uratował moje ucho, gdy kolczyk spaprał mi się niemiłosiernie <3 I komentarz "najlepiej byłoby wyjąć i po kłopocie... ale dla piękna trzeba się nacierpieć" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, Ty nie musiałaś pisać, ja wiem, że kochasz farmaceutów ;D

      Usuń
  23. no takie apteki i panów to ja lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też kocham taki farmaceutów :)

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie w aptekach są same kobiety. ache chętnie dałabym się OBSŁUŻYĆ ładnemu Panowi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w końcu jakiś do Ciebie trafi :)

      Usuń
  26. A ja omijam apteki możliwie szerokim łukiem od momentu jak nie chcieli mi wydać antybiotyku "bo jesteś za mała". Moja wina, że wyglądam na 14 lat? A to nie pierwszy taki przypadek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę... naprawdę? Ciesz się z młodego wyglądu jak najdłużej :)

      Usuń
  27. Ja tam wolę facetów w każdym miejscu :D dobrze że Ci się fajny trafił :D i jeszcze obdarował, żyć nie umierać:D zapraszam do siebie :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, ja jednak też ;) jak widać za załączonym obrazku ;)

      Usuń
  28. Podoba mi się ten wpis. Oprócz tego, że jest taki przyjemny w odbiorze, to jeszcze ma taką... zamkniętą kompozycję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ot czasem mam taki literacki dzień ;P

      Usuń
  29. hehe się uśmiałam :) mi jakoś rzadko zdarza się Pan farmaceuta... a chciałabym oj chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. super blog, w wolnej chwili zapraszam http://positively-crazyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. A jakie masz wrażenia odnośnie tych Biolików? ;) Takie pierwsze, bo wiadomo, że trudno coś więcej przy próbkach powiedzieć. Chcę sobie coś prasującego i odżywiającego buźkę kupić w rozsądnej cenie, błądzę po Twoim blogu i choć jestem prawie namówiona na Miraculum 70+, to jeszcze szukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miraculum jest ciężkie i treściwe, Bioliq są lekkie, czy to krem na noc czy na dzień... choć bardziej przypadł mi do gustu krem na noc. Myślę, że spokojnie możesz wypróbować, połącz to z kuracją serum i będzie git :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki