poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Eveline Cosmetics, 6w1, 8w1, 9w1… słowo o odżywce i długich paznokciach

Jakkolwiek by to się nie nazywało, skład i działanie jest takie samo (sprawdzałam).
Problemy z paznokciami miałam zawsze, raz mniejsze, raz większe,
czasem na chwilę wszystko było OK, po czym znów wracało do stanu pierwotnego,
czyli kruchych paznokci i rozdwajających się brzegów, szczególnie na tych pazurkach,
które mają BRUZDY (powstałe przez nieumiejętne piłowanie młodej Pani kosmetyczki - uszkodzona macierz nigdy już nie wyda na świat idealnie gładkiego paznokcia).




Kiedy więc zastanawiałam się jaką kolejną odżywkę kupić (byłam bliska
sięgnięcia już po tak zachwalany Nail Tek), napatoczyła się promocja
w poczciwej, osiedlowej Biedronce. Eveline Cosmetics, Nail Therapy 6w1.
Pomyślałam sobie, że i w jednym, i drugim specyfiku jest jeden i ten sam składnik,
formaldehyd, który to właśnie sprawa, że paznokcie stają się TWARDE.


Wiem, że teraz podniesie się fala oburzenia, ale uwierzcie mi, mam świadomość
tego czego używam. Jest to na wskroś chemiczny produkt który w pełni akceptuję,
bo taki jest MÓJ WYBÓR. Mimo jego wad.



A wady są duże, by nie powiedzieć potężne.
Sam jegomość
FORMALDEHYD jest gazem trującym. Jego opary mogą podrażniać
więc nie należy malować się tym preparatem w zamkniętym pomieszczeniu.
Jest wysoce reaktywnym specyfikiem. Denaturuje białko, polimeryzuje,
z amoniakiem tworzy urotropinę, a z mocznikiem żywicę. Często można go spotkać
w kosmetykach dla pań, lakiery, kremy przeciwzmarszczkowe… choć tam
jest ukryty pod inną nazwą (DMDM Hydantoina), jako konserwant uznawany jest
za środek drażniący, rakotwórczy i przede wszystkim powodujący szybsze
starzenie się skóry (wiadomo przecież, że konsument musi ciągle KUPOWAĆ…).
Czyli im więcej kremu przeciwzmarszczkowego używamy tym szybciej
nabawiamy się zmarszczek… i dalej kupujemy coraz to inne preparaty…
wszystko się kręci… szkoda, że nie na korzyść pospolitego KONSUMENTA.

Formaldehyd stosowany jest chętnie w zagranicznych produktach do paznokci,
w Polsce używanie tego związku jest ZABRONIONE (podręcznik S. Jurkowska,
Surowce kosmetyczne, str. 109 akapit 2).




Jak to się zatem dzieje, że mamy go w popularnej odżywce którą można kupić wszędzie?
Magiczne furtki typu Made in FRANCE, receptura szwajcarska… itp.
Polski produkt wyprodukowany we Francji na szwajcarskiej recepturze.
Gorzki uśmiech wypływa na mą twarz :/




Nie mniej jednak produkt DZIAŁA.
Jak już wspomniałam, kupiłam go pod koniec marca (co widać na zdjęciach).
Dokładnie 29 marca pierwszy raz nałożyłam ten preparat na paznokcie.
To co producent naopowiadał na kartoniku mało mnie interesuje, lekkie
bajkopisarstwo… w 10 dni nie zregeneruje się żaden babski pazurek.
Ale 30 dni… to już można coś powiedzieć.



Nigdy nie zastosowałam się do formy aplikacji podanej na opakowaniu.
Zawsze, do dnia dzisiejszego, używam tej odżywki jako bazy pod lakier.
Jedna warstwa w zupełności wystarczy, by po jakimś czasie cieszyć się
długimi, silnymi paznokciami. Podczas całego tego okresu nie zdarzył mi się
żaden przykry efekt o jakich mogliście czytać na blogach niektórych blogerek.
Na płytce nie wystąpiły żadne przebarwienia, żadne odklejenia od skóry,
żaden ból itp. Na początku miałam jedynie problem z suchymi skórkami,
ale opanowałam go poprzez dodatkowe zabiegi pielęgnacyjne.



Dodatkowe zabiegi pielęgnacyjne to SPA dla dłoni raz w tygodniu,
masaż ciepłą oliwą z oliwek z dodatkiem przeróżnych olejków.
Po każdym zmyciu starego lakieru porządne szorowanie szczoteczką,
zwłaszcza okolicy macierzy. I oczywiście codzienny obowiązek
czyli wcieranie w dłonie kremów nawilżających. Tyle.


Tym sposobem jedna buteleczka preparatu Eveline starczyła na ponad 4 miesiące.
W tym momencie zaczynam drugą buteleczkę, tym razem z napisem 9w1,
ale skład jest identyczny (porównywałam opakowania).

Długie paznokcie dotrwały do Wakacyjnego Spotkania Blogerek.
Po spotkaniu zostały ścięte dla zdrowia :) Teraz zapuszczam od nowa,
bo w sumie to jest najciekawsze, miło patrzeć jak pazurki sobie rosną.


Uczulam kobiety w ciąży, produkt ten zawiera ftalany, ich nagromadzenie się
w organizmie powoduje późniejsze problemy z płodnością u mężczyzn.
Uważajcie czym malujecie paznokcie. Wiem, mówi się, że kobieta w tym stanie
też powinna wyglądać pięknie ale … po prostu uważajcie.


Dlaczego ten post w ogóle powstał?
Bo kilka razy powtarzało się pytanie czego używam. Oto więc odpowiedź.
W tym jednym wypadku chemia jest przeze mnie zaakceptowana, mimo
oczywistych konsekwencji. Czy polecam ten produkt? Nie.
Ale to czy będziecie go używać czy też nie pozostanie
WASZYM WYBOREM.


INCI:

1. Butyl Acetate - octan butylu, pochodzenie chemiczne, środek rozpuszczający
o charakterystycznym, owocowym zapachu.

2. Ethyl Acetate - octan etylu, pochodzenie chemiczne, rozpuszczalnik stosowany
w lakierach do paznokci i zmywaczach.

3. Nitrocellulose - mieszanina estrów celulozy i kwasu azotowego. Nitroceluloza tworzy na powierzchni paznokcia bazę, tzw. warstwę.

4. Phthalic Anhydride - substancja zmiękczająca, działanie ochronne, pochodzenie chemiczne. Tworzy film na paznokciach.

5. Trimelitic Anhydride - bezwodnik trimelitowy, związek opatentowany i szeroko stosowany w przemyśle, tworzy na powierzchni specjalną powłokę ochronną.

6. Glycols Copolymer - substancja zmiękczająca, działanie ochronne, pochodzenie chemiczne. Tworzy film na paznokciach.

7. Acetyl Tributyl Citrate - cytrynian acetylotributylu znajduje głównie zastosowanie jako zmiękczacz dla tworzyw sztucznych. Używany także jako emulgator dla maści, jest substancją tworzącą ochronny, stabilny film na skórze, włosach, paznokciach.

8. Isopropyl Alcohol - środek rozpuszczający. Pochodzenia chemicznego. Substancja podobna do alkoholu etylowego, jednakże bardziej wyraźna w zapachu, mniej przelotna i bardziej toksyczna. Ma działanie odtłuszczające i oczyszczające, redukuje wytwarzanie się piany.

9. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

10. Formaldehyde - substancja konserwujaca, formaldehyd, trujący gaz o gryzącym zapachu podrażniający drogi oddechowe i oczy, (obecny także np. w dymie tytoniowym) jest substancją rakotwórczą i drażniącą, przyspiesza starzenie skóry. Z powierzchni skóry wchłania się słabo, jednak u osób uczulonych lub o skórze wrażliwej może wywoływać podrażnienia, w skrajnych przypadkach zaburzać czynności gruczołów łojowych i powodować stany zapalne skóry.
Działanie uboczne tego składnika - utwardzenie płytki paznokcia. Maksymalne dopuszczone stężenie w produkcie - 5%.

11. Acetyl Triethyl Citrate - substancja ochronna, tworzy ochronny, stabilny film na skórze, włosach, paznokciach. Pochodzenie różne.

12. Stearalkonium Hectorite - hektoryt stearalkoniowy, zagęstnik nieorganiczny, nadaje zagęszczonym roztworom charakterystyczne uczucie jedwabistości w dotyku.

13. Adipic Acid - kwas adypinowy, regulator pH pochodzenia chemicznego. Substancja spulchniająca. Składnik dodawany do kosmetyków w celu ustawienia określonej wartości pH
i jej stabilizacji.

14. Fumaric Acid - kwas fumarowy, jest kwasem naturalnie występującym w wielu owocach
i warzywach. Przemysłowo uzyskiwany poprzez fermentację cukrów przy pomocy grzybów,
lub też poprzez syntezę chemiczną. Jest częścią metabolizmu w każdej żywej komórce.
Używany jako kwas i stabilizator strukturalny w szerokim zakresie produktów.

15. Phthalic Acid - kwas ftalowy, plastyfikator zapobiegający pękaniu i złuszczaniu się lakieru,
nadaje elastyczność. Kobiety w ciąży nie powinny używać lakierów z tym składnikiem,
badania pokazują, że ftalany przyczyniają się do późniejszej bezpłodności mężczyzn.

16. Tricyclodecane Dimethanol Copolymer - substancja filmotwórcza.

17. CI 77891 - Titanium dioxide, dwutlenek tytanu (biały), barwnik stosowany
w kosmetykach naturalnych.

18. N-Butyl Alcohol - środek rozpuszczający pochodzenia chemicznego.

19. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

20. Diamond Powder - puder diamentowy, wzmacnia i uszczelnia płytkę.


164 komentarze:

  1. chyba się skuszę, mam mega zniszczone paznokcie po żelach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bedzie bolało , niestety. Ale fakt faktem, że z pergaminowych paznokci zrobiły sie naprawdę twarde. moim zdaniem jest to rewelacyjna odżywka ale dla zniszczonych żelami paznokci zbyt mocna. Teraz stosuje jedną warstwę na kilka dni , nie boli ale przebarwienia i zasinienia zostały :(

      Usuń
    2. Po złotej Sally Hansen miała to samo, ale wytrwałam.

      Usuń
  2. Śmiesznie wygląda ta jedna, zielona woda w pierwszej dziesiątce pomarańczowych i czerwonych składników ;)
    Ja się formaldehydu boję, więc szukam innych sposobów na swoje gumiaste paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, mówiłam, że to bardzo bardzo chemiczny wynalazek :) Ja trzymam się zasady "Wszystko jest trucizną i nic nią nie jest - wszystko zależy od dawki" ;)

      Usuń
  3. nie wiedziałam,że taki skład mają te odżywki..

    OdpowiedzUsuń
  4. No niestety, moje pazury też po niej rosną i tylko po niej. "Niestety" z wiadomych przyczyn. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Póki co, nie mam problemów z paznokciami. Ograniczam więc używanie tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pozazdrościć świetnej kondycji :)

      Usuń
  6. Mam tą 9w1 ale na razie używam diamentowej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diamentową mam ale nie używana jeszcze, muszę zobaczyć czy aż tak bardzo różnią się składem... :)

      Usuń
    2. podobna niczym się nie różnią.

      Usuń
    3. Różnią się procentowo :)

      Usuń
  7. Bardzo zaluje ze ta odzywka na mnie zle dziala:( niestety mam na nia mocne uczulenie ech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem normalna reakcja patrząc na skład :)

      Usuń
  8. Ciekawe informacje o tych kremach przekażę mamie, bo ona używa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy uważniej wybierać kremy w drogerii :)

      Usuń
  9. A ja czekam na odżywkę 100 w 1, która sprawi, że schudnę, włosy mi przestaną wypadać, będę miała idealną cerę no i przy okazji też paznokcie ładne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne paznokcie to już tylko PRZY OKAZJI ;) też na taką czekam ;D

      Usuń
  10. Dżizys, Eveline wałkuje ten produkt jeszcze w innym opakowaniu z inną nazwą? Niech się do cholery zdecydują :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6w1 to produkt dedykowany dla Biedronki :) 8w1 była popularna jakiś czas temu, ale że narobiono szumu to firma zmieniła cyferkę ;)

      Usuń
    2. Następna wersja będzie nosić nazwę 15w1 :D

      Usuń
    3. eee, po kolei będą jechać, zobaczysz ;)

      Usuń
  11. Ja go używam już kilka miesięcy i moje paznokcie nigdy nie wyglądały lepiej. Polecam go każdej koleżance bo naprawdę działa. Paznokcie są twardsze i wyglądają na zdrowsze. Trzeba tylko uważać, żeby nie malować skórek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja aktualnie używam 8w1 :)
    Dobrze się spisuje, ale mam świadomość składu

    OdpowiedzUsuń
  13. Ze złotą pędzelko-nakrętką prezentuje się lepiej :D

    Ja mam 8w1, ale nie stosuję jej często, bo z nią czy bez moje paznokcie i tak są dziwne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładniejsze opakowanie? Niektórzy nie lubią złota ;)
      Może nie trafiłaś po prostu na dobry preparat do paznokci ;)

      Usuń
    2. Ja mam z czarną zakrętką i wygląda tak.. Zwyczajnie. Ze złotą dizajnersko :D w takiej buteleczce chętnie dałabym mamie odżywkę z jakiś olejów :)

      Możliwe, choć zły stan też mogę w połowie zrzucić na problemy z tarczycą. A endo nie chce mi pomóc.. -.- niemniej szukam dalej :)

      Usuń
    3. Problemy z tarczycą to w ogóle rozwalają system... :(

      Usuń
  14. ja tam lubię odżwyki eveline z całym tym arsenałem chemii... teraz kończę buteleczkę 9w1 i paznokcie mam całkiem ładne (tfu, tfu) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jak stwierdzałam, że mam ładne to mi się coś z nimi działo ;DD

      Usuń
  15. Ja już się go nie boję, grunt, że działa i na razie krzywdy mi nie robi!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku. To już teraz wiem, skąd ta cała afera. Słyszałam o odchodzących płytkach paznokci, łamaniu, rozdwajaniu po użyciu tego cuda, ale nigdy nie sprawdzałam składu. Przez jakiś czas również używałam 8w1, ale na szczęście obyło się bez większych szkód. Efektów również żadnych. Ale fajnie, że Tobie pomogły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy inaczej reaguje na taką dawkę chemii, dlatego mimo całej tej afery dałam jej szansę, nic się nie zadziało i mam nadzieję, że nic złego się nie przytrafi :) U mnie działa, paznokcie rosną :)

      Usuń
  17. Nie maluję paznokci i nie używam odżywek właśnie ze względu na paskudne składy i mnóstwo świństw wkradających się do naszego organizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie takie podejście zupełnie się nie sprawdza. Miałabym małe ogryzki zamiast paznokci, nie mam zbyt ładnych swoich naturalnych...

      Usuń
    2. no jasne lepiej pakować chemię...a można stosować inne naturalne środki, chociażby wcierać różne olejki czy lniany, z avocado, bądź oliwę z oliwek, ja nie zamierzam się truć, a wy jak chcecie

      Usuń
    3. Nawilżać należy czy się pakuje chemię czy nie :)

      Usuń
  18. Mam odżywkę diamentową Eveline, ale jakoś nie widzę efektów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie porównywałam składów, nie wiem co tam w niej siedzi :)

      Usuń
  19. DMDM Hydantoina występuje własnie w kremach bingo spa
    fajnie ze ten produkt działa
    zastanawia mnie skoro jest to produkt chemiczny to co będzie po odsatwieniu go czy paznokcie całkiem się nie zbuntują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tani konserwant, każdy kto go używa, twierdzi, że stężenie jest malutkie i nieszkodliwe... ale wiadomo jak jest w rzeczywistości...

      Usuń
  20. Ja również znam skutki uboczne u niektórych osób wywołane tą odżywką, wiem ile zawiera w sobie świństwa, ale jeśli mnie nie zaszkodziła, to czemu miałabym jej nie używać? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana a gdzie teraz nie ma złej chemii.. Pazurki masz piękne, a że ja marzę o takich to po Twojej recenzji chyba się skuszę :-) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie jest wszędzie ale mamy możliwość wyboru ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  22. Mnie on niestety nie pomaga. -.- A szkoda, bo chciałabym mieć ładne długie, zdrowe paznokcie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Indywidualne predyspozycje... nie na każdym specyfik zadziała tak samo...

      Usuń
  23. Też go używam świadoma tego co ma w składzie. Na początku używałam go jako właśnie bazy ale lepsze rezultaty uzyskałam stosując tak jak pisali na opakowaniu :) Teraz mam całkiem niezłe paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałam nie przesadzać z ilością, dawkuję umiarkowanie ;D

      Usuń
  24. piłowaniem paznokci nie da się uszkodzić macierzy. co najwyżej mogła ją uszkodzić odsuwając skórki, lub je wycinając. mogłaś też się uderzyć u nasady paznokcia.

    jeśli chodzi o odzywki eveline to miałam dwie: 8w1 i diamentową. jak dla mnie zdecydowanie lepsza jest diamentowa, bo używana jako baza pod lakier zapobiega odbarwieniu płytki, a po 8w1 paznokcie miałam żółte.
    działa... ale boje się używać jej wg zaleceń producenta po tym jak zrobiło się głośno o tym, że wywołuje chorobę paznokci zwaną onycholizą (płytka paznokcia odkleja się od palca)... mnóstwo blogerek wstawiało zdjęcia swoich zrujnowanych paznokci. poza tym mam bardzo wrażliwe oczy i mimo, że maluję paznokcie odżywką przy otwartym oknie, zawsze czuje pieczenie. wdychanie tego też dobre nie jest.
    chyba wykończę opakowanie (trzecie) i więcej jej nie kupię. nie chcę sobie zaszkodzić... choć będzie mi jej brakować, bo paznokcie są utwardzone i każdy lakier trzyma się na niej o wiele dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsuwając skórki zbyt głęboko a potem polerując, piłując itp do nałożenia tipsa - można uszkodzić co też się stało.

      Diamentową mam w domu, muszę jej poszukać i porównać skład, obstawiam jednak, że tak naprawdę niewiele się różnią, będę obserwować działanie.
      Czytałam o tym wiele i też bałabym się nakładać aż tyle odżywki jednocześnie, wg mnie to zdecydowanie za duża porcja na raz... być może efekt jest szybszy, ale mnie taki nie interesował, wolę mniejsze dawki a bezpieczniejsze, o ile w ogóle słowa bezpieczny można użyć w tym przypadku.
      Efekt ładnych paznokci tak szybko nie mija, może po prostu kup teraz coś, co tylko skupia się na odżywianiu, skoro paznokcie już jako tako wyglądają :)

      Usuń
    2. Ja używam jej (8w1) od prawie 3 lat! Właśnie sobie uświadomiłam ;) Maluję dwie warstwy,zmywam po tygodniu i znów dwie.I tak non - stop. Może kilka razy na 2 dni maks miałam jakiś kolor, ale mi od razu złazi więc.. nie lubię tracić na to czasu. Paznokcie mam piękne choć wcześniej były cienkie, łamliwe, kruche (tak, wszystko równocześnie). Potrafiłam je złamać zakłądając rajstopy czy uderzając o blat. Teraz? Mogę reklamować odżywki ;) U mnie się naprawdę sprawdziły. Tydzień temukupiłam 6w1 kolor (taki blady róż) ale jest beznadziejny bo jest rzadki, słabo kryje, trzeba od razu ze 3 warstwy nałożyć. Ale miła odmiana kolorystyczna no i jest dość wytrzymały biorąc pod uwagę co ja z tymi rękami robię.
      Minusy lakierów - zapach. Dość ostry. Plus że szybko się maluje i szybko schnie więc krótko to trwa.

      Usuń
    3. Cieszę się, że produkt się sprawdza, to plus dla firmy :)

      Usuń
  25. Ja mam 8w1 i mimo, że naczytałam się dużo negatywnych opinii ja sobie produkt chwalę (mimo, że z kosmetykami Eveline się bardzo nie lubię). Najważniejsze, że działa i jak na razie nie odczuwam skutków ubocznych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I obyś nie odczuła, wszystko jest kwestią indywidualną :)

      Usuń
  26. Używałam jej u swojej córki i po pomalowaniu lakier odchodził razem z odżywką. Nie będę jej jednak stosować, dość nabrałam się chemii leczniczo i to mi wystarczy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni rozumiem... ale czasem trzeba, bo tylko jeszcze ona jest coś w stanie zdziałać :)

      Usuń
  27. Ja używam tej 8w1, mam podobne podejście do niej jak Ty-skład nie powala, ale działa. Jednak ja używam ją prawie tak jak napisał producent i też nie spotkałam się z żadnymi przykrymi efektami. Napisałam prawie, bo ja od czasu do czasu robie sobie kurację 4 dniową (mniej więcej raz w miesiącu). Takim sposobem jedna buteleczka starcza mi na cały rok, a moje paznokcie są zdrowe, twardę, szybko rosną a co najważniejsze-nie rozwarstwiają mi się tak jak to było kiedyś. Stosuję tą odrzywkę od ok. 1,5 roku i mam za sobą 1,5 opakowania;) Ja nie czuję pieczenia itp., ale uważam, że to kwestją grubości warstwy jaką nakładamy tej odżywki na płytkę, ja nakładam bardzo cieniutkie. Druga kwestia to grubość płytki, jeśli ktoś ma bardzo cienką to faktycznie musi bardzo uważać, ponieważ płytka paznokcia jakby wchłania poniekąd tą odżywkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najbardziej zdrowe podejście do tematu :) A paznokcie masz piękne, widziałam i podziwiałam :)
      Tak kuracja to bardzo dobry pomysł na utrzymanie efektu jaki osiągnęło się pielęgnacją ciągłą :)
      Pieczenie będą odczuwać osoby po zdjętych gipsach, żelach i o naturalnie cienkiej płytce... ale to po jakimś czasie mija...

      Usuń
    2. Kiedy użyłam odżywki 8w1 w tamtym roku pierwszy raz, to moje paznokcie były krótkie i ciągle się łamały i rozwarstwiały. Co prawda kiedy zaczęłam używać tej odżywki, zmieniłam też sposób piłowania moich paznokci, ale to właśnie tej odżywce przypisuje wszystkie zasługi-dzięki niej moje paznokcie wyglądają tak a nie inaczej :)

      Usuń
    3. SPOSÓB PIŁOWANIA jest niezmiernie istotny, trzeba pamiętać, żeby zawsze piłować w jedną stronę, trzymam się tego i dzięki temu brzeg paznokcia jest gładki :)

      Usuń
  28. Z moich paznokci też zrobił cudo i nawet zużyłam 3 buteleczki, ale po tym, co zrobił mi z paznokciami u stóp, choć nie używałam go często to z pewnością nigdy nie tknę się firmy Eveline, a pewnością ich produktów do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO, to taki numer Ci wykręcił? A wydawało by się, że paznokcie u stóp zniosą wszystko :)

      Usuń
  29. ja niedawno wróciłam do 8w1, stosowałam wcześniej i byłam bardzo zadowolona

    kiedyś też używałam nailteka, ale on trochę inaczej się zachowywał, dawał mat

    wg mnie ta zbiorowa panika to duża przesada, po prostu trzeba obserwować paznokcie, jak coś niepokojącego się dzieje to odstawić i tyle (niektóre osoby mówiły, że czują ból po zastosowaniu, a używały dalej w najlepsze)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja taki ból odczuwałam po zdjęciu tipsów i aplikacji Sally Hansen, to nie był ból to było takie pieczenie, że nie wiedziałam, gdzie ręce włożyć... wszystko zasługa zbyt cienkiej płytki, która z czasem zgrubiała.
      Dokładnie, obserwować należy się bacznie :)

      Usuń
  30. Nigdy bym nie pomyślała, że DMDM Hydantoina to formaldehyd! :O A to w sumie wyjaśnia dlaczego ten środek tak mnie podrażnia i musiałam wywalić wszystkie kosmetyki (oprócz jednego), które mają go w składzie. Ale w sumie wychodzi to na plus skoro to takie świństwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro już je masz i do tej pory nie szkodziły, to zużyj, ale na przyszłość zapamiętaj, że to nie jest najbardziej pożądany składnik w kremie ;)

      Usuń
  31. No to tak,jak myślałam.Przynajmniej potwierdziłam się w przekonaniu,dlaczego moje oczy tak łzawią i mnie pieką podczas aplikacji jej na pazury...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedz wlaśnie i zbieram się do pracy.Wczoraj otworzyłam krem do twarzy Eveline Hydra Booster,teraz z ciekawości patrzę na skład,a tam DMDM Hydratoin ;O

      Usuń
    2. Dlatego ja nie używam kremów Eveline ;)
      maluj się w dobrze wietrzonym pomieszczeniu...

      Usuń
    3. No dzisiaj ostatni raz go użyłam ;) Pojdzie pewnie w kosz:)

      Usuń
  32. "Często można go spotkać w kosmetykach dla pań, lakiery, kremy przeciwzmarszczkowe… choć tam jest ukryty pod inną nazwą (DMDM Hydantoina), jako konserwant uznawany jest
    za środek drażniący, rakotwórczy i przede wszystkim powodujący szybsze
    starzenie się skóry (wiadomo przecież, że konsument musi ciągle KUPOWAĆ…)."
    Serio?? :O
    Ja pierdziu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba uważać, co się kładzie na ryjek ;)

      Usuń
  33. Miałam kiedyś jedną z tych odżywek, obecnie używam NailTek II, ale nie jestem jakoś zachwycona. Muszę poszukać czegoś nowego chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy jesteśmy w fazie ciągłego szukania CZEGOŚ :D

      Usuń
  34. Ja też używam tych odżywek i nigdy mi krzywdy nie zrobiły, jednak coraz więcej słyszałam negatywnych opini. Myślę, że każdy powinien świadomie ją wybrać a nie kupować na oślep a później panika, ze paznokcie bolą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wiedzieć, że skład jest jaki jest i że jest możliwość mało przyjemnej reakcji po użyciu... :)

      Usuń
  35. Muszę chyba zacząć zapamiętywać te wszystkie nieciekawe składniki
    Nigdy nie używałam odżywki Eveline
    Ostatnio polubiłam Agda Plus
    wcierasz ją w pazurki
    oto jej skład:
    aqua, .glycerin,alcohol, keratin , panthenol , ethylparaben

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Agdzie słyszałam i czytałam wiele dobrego, ale jestem pewna, że olejowanie dobrymi olejkami przyniosłoby lepsze rezultaty :) ale na to trzeba mieć czas :)

      Usuń
    2. o nie, olejowanie w moim przypadku w ogóle nie wchodzi w rachubę
      jestem za mało systematyczna
      ;)

      Usuń
  36. U mnie po jednym użyciu (bez bólu i podrażnień) po dwóch dniach z jedną warstwą na paznokciach wystąpiło odklejanie się płytki.
    Dodam tylko, że zrobiłam próbę uczuleniową, reakcja nie wystąpiła, więc dlatego zdecydowałam się użyć preparatu na wszystkie paznokcie.
    Mija drugi miesiąc, walczę o powrót do poprzedniego stanu (nota bene wyjściowy był dość dobry).
    Dobrze, że piszesz jak działa, analizujesz skład, a wybór zostawiasz Czytelniczkom.
    pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego z drżeniem serca w pierwszych dniach obserwowałam płytkę... współczuję, masz bardzo delikatne paznokcie, które możesz pielęgnować jedynie naturalnymi sposobami... mam nadzieję, że szybko uporasz się z problemem. Pozdrawiam

      Usuń
  37. Również stosuję tą odżywkę z pełną świadomością jej składu :) Na szczęście u mnie nie zaobserwowałam żadnych zmian i skutków ubocznych. Może jest to także spowodowane tym, że nie stosuję się restrykcyjnie do zaleceń producenta... a z przesuszonymi skórkami poradziłam sobie przy pomocy odżywki keratynowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby nic nigdy negatywnego nie wywołała :) A jakiej firmy odżywkę używasz?

      Usuń
  38. Mnie ta odżywka pomogła (tzn. 8 w 1) odbudować całkowicie moje paznokcie. A to, że w składzie jest formaldehyd?No cóż, charakterystyczny składnik odżywek, więc nie wiem o co wszędzie tyle zamieszania tym spowodowanego ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bez powodu jest ZAKAZANY :)

      Usuń
    2. formaldehyd nie jest zakazany ;)znajduje się na liście substancji dozwolonych do stosowania w kosmetykach, ale w ograniczonym stężeniu- w produktach do utwardzania paznokci jest to aż 5%, w produktach do jamy ustnej 0,1% a pozostałych produktach 0,2% ;)Gdyby był zakazany, żadna firma kosmetyczna nie wypuściłaby takiego produktu na rynek, bo to narażanie ludzi.. Co więcej jest on także stosowany do konserwacji żywności, a nawet znaleźć go można w szczepionkach!
      Podobnie szkodliwe są parabeny, które znajdują się w większości kosmetyków (a ich dopuszczalne stężenie to zaledwie 0,4% w przeliczeniu na kwas hydroksybenzoesowy-dla estru pojedynczego, a 0,8% w przeliczeniu na tenże kwas dla mieszaniny estrów).
      Nie mówmy więc (i do tego dużymi literami-podkreślającymi wagę tych słów), że coś jest zakazane, skoro nie mamy o tym pojęcia ;) Ewentualnie można sprecyzować, że zakazane jest używanie go w kosmetykach np. w Japonii czy Szwecji, ale w Polsce nie ;)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. JEST ZAKAZANY - zaglądnij do podręcznika, który podałam w poście.

      Usuń
    4. Po pierwsze-na stronie 109 tego podręcznika są informacje na temat mydeł-być może mam inne wydanie ;)
      Po drugie swoją wiedzę czerpię z ustawy :art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 30 marca 2001 r. o kosmetykach (Dz. U. Nr 42, poz. 473). Tutaj proszę załącznik pochodzący z oficjalnej strony ministerstwa zdrowia: http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal_4_kosmetyki_30032005.pdf
      Jeżeli jednak wzmianka ta rzeczywiście znajduje się w tej książce, to znaczy, że autorka nie jest rzetelna- chyba, że to Ty popełniłaś błąd, bo rzeczywiście jest zakazany, ale tylko w AEROZOLACH ;)
      trochę się tym interesuję, bo studiuję chemię leków i kosmetyków ;) Jeżeli jednak nadal twierdzisz, że ja nie mam racji to ok, nie będę się kłócić ;)

      Usuń
    5. anetine - nie bez powodu w takim razie był zakazany, książka jest z 99 i tam jest to wyraźnie zaznaczone, Jurkowska akurat należy do najbardziej rzetelnych piszących, nie bez powodu z jej podręcznika uczą.

      Usuń
    6. zgadza się, uczą z jej podręcznika (sama go posiadam), ale czasem wydania są stare i trzeba dowiadywać się czy treść w nich zawarta jest nadal aktualna ;) Mam kilka podręczników z chemii z lat 70-tych, w których jest masę "błędów", bo nauka idzie cały czas do przodu. I ustawy też ciągle się zmieniają;)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    7. ale wiesz jak to jest z tymi ustawami... je się zmienia na potrzeby rynku, i daję SOBIE RĘKĘ UCIĄĆ, RĘKĘ powtarzam, że rynek wymusił takie a nie inne dopuszczenie formaldehydu w produktach.
      Faktem jest, że nauka idzie cały czas do przodu i aktualizacje są potrzebne... to jak w moim atlasie grzybów... w latach 80 kilka grzybów było jadalnych a w 2000 roku już nie... bo np. zbadano, że rozkładają krwinki czerwone :) Nie traktuję to jako błędu :)

      Usuń
  39. Też mam i używam z zastosowaniem podobnego podejścia do sprawy jak u Ciebie. Mam świadomość co tam w nim siedzi ale jest to produkt, który mi pomógł. Nie wyobrażam sobie obecnie zmiany koloru na paznokciach bez zastosowania tej "odżywki" jako bazy. Moje paznokcie się bez porównania mocniejsze, nie rozdwajają się, chroni płytkę przed przebarwieniami. Lubię ją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, też zauważyłam, że mocne, nasycone kolory idealnie zatrzymują się na niej jako bazie i nie odbarwiają mi moich paznokci... to duży plus :)

      Usuń
  40. Stosuję wersję 8w1 i jestem bardzo zadowolona z efektów.
    Choć początki nie były łatwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, moje początki też nie były łatwe ale do opanowania :)

      Usuń
  41. Też używam tej odżywki, w taki sam sposób, jak Ty. Przez moment myślałam, że zrobiła mi krzywdę, tak jak niektórym blogerkom, ale okazało się, że to nie ona. Myślę, że używana jako baza, nie jest w stanie zrobić takiej krzywdy, jak w sposób, o którym pisze producent. Dzięki niej mam paznokcie, o jakich marzyłam i nie mam zamiaru jej odstawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz do niej wracać w formie kuracji, raz na jakiś czas :) Używana z umiarem nie powinna zaszkodzić, choć jak można poczytać wyżej (dziękuję za wszystkie komentarze) może uszkodzić paznokcie już po pierwszym razie...

      Usuń
  42. U mnie te odżywki stety bądź niestety się sprawdzają. Od pewnego czasu, że tak powiem " z natury " mam niezłe paznokcie, ale zdarza się, że przez codzienne obowiązki potrafią się bardzo zniszczyć. Tak było podczas przeprowadzki - połamane, miękkie i rozdwojone, a ta 9 w 1 dosłownie w dwa tygodnie poprawiła ich kondycję, a po miesiącu mam równe, zgrabne płytki. Też używam jej jako bazy pod lakier i choć jestem świadoma konsekwencji to łudzę się tym, że skoro została dopuszczona do sprzedaży to może ta ilość formaldehydu jest mniej szkodliwa ... Trzeba się jakoś pocieszać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Niestety" działają nieźle ;) Obowiązki typu szorowanie w wodzie też już mi nie straszne, nie lubię rękawic, więc męczę swoje ręce ale odżywka zgrabnie zabezpiecza paznokcie. W kwestie prawne nie wchodzę, kombinujemy jak się da, to zdolność narodowa ;)

      Usuń
  43. U mnie te odżywki sprawdzają się genialnie, bez żadnych skutków ubocznych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak niech trzymają :) Niech działają i nie szkodzą :D

      Usuń
  44. Używałam i pomógł, ale nigdy nie zamierzałam używać ciągle. Odstawiłam, używałam trochę nail teka i szukam nowej bazy. W sobotę trafił do mnie paese wapń coś tam. Zobaczymy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam coś od nich, ale nie przyglądałam się bliżej ze względu na wyjazd, wrócę do niej po "urlopie" :)

      Usuń
  45. mam 6w1 i lubię bardzo, miałam tez 8w1 i tą przyspieszającą wzrost, mimo tego, że skład taki jaki jest dla mnie i moich paznokci nie ma lepszej odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli miałaś jedną i tą samą odżywkę z różnymi nazwami :) Fajnie, że się spisała w swoim zadaniu :)

      Usuń
  46. Piszesz świetne recenzje, uwielbiam je czytać!

    OdpowiedzUsuń
  47. A ja jako "utwardzacza" używam lakieru w kolorze mojej płytki paznokcia z Wibo. I bardzo go sobie chwalę, bo paznokcie rosną bez łamania się, a na rękach nie mam takiej wysypki, która wystąpiła między innymi po wersji 8w1... Tyle, że ja mam fajne pazurkowe geny, dzięki czemu nigdy mi się nie rozdwajały i nie wiem jak wygląda bruzda na paznokciu^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście jak położę inny kolor na wierzch, to nie odbarwia mi się płytka;P

      Usuń
    2. Zazdroszczę genów :) U mnie jakoś w tej dziedzinie marnie nieco :D
      Każdy ma swoje sposoby, ważne, żeby były skuteczne ;)

      Usuń
    3. Za to skórę masz dużo fajniejszą... Ja mam cerę naczynkową, przesuszoną, skłonną do zapychania, strasznie alergiczną i jeszcze tłustą na nosie. Wszystko w jednym;p. Skakałam z radości jak odkryłam płyn facelle - pierwszy raz nie swędział mnie skalp i przestały mi garściami wypadać włosy

      Usuń
    4. Nie narzekam :) A wiesz, że nie miałam tego płynu nigdy, muszę o nim pamiętać przy zakupach w Rossmannie :)

      Usuń
    5. Ja przetestowałam wszystkie płyny facelle. Najbardziej podpasował mi niebieski (z awokado i rumiankiem), bo reszta dla mnie śmierdzi... Jak chcesz żeby Ci wklepać skład, to powiedz^^

      Usuń
    6. Już widziałam na blogach :)

      Usuń
  48. niech sobie mają w składzie co chcą, ja osobiście nie znalazłam jeszcze nic lepszego, a bez długich pazurków czuję się nie dość, ze naga, to jak bez rąk ;)

    jak dotąd raz, moze dwa, poczułam delikatny ból jak zajechałam nią na skórki i nie starłam, i stosuję też "niezgodnie z zaleceniami", pod lakier, dzięki temu sie on lepiej trzyma :P

    pozdrawiam, Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo się poczułam ostatnio po radykalnym cięciu ;D ale już przywykłam do normalnego rozmiaru :D
      Oby nigdy nie sprawił Ci problemów ten gagatek :)

      Usuń
  49. ja mam 8 w 1 .mogę śmiało stwierdzić, że to jest jedyna rzecz, po której mam twarde paznokcie. i za to właśnie ją uwielbiam. no i jeszcze za ten mleczny kolor ( przy 2giej warstwie) :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście barwnik jest naturalny, też lubię ten kolor <3

      Usuń
  50. ja już stosowałam multum odżywek i dalej nic.. spróbuję więc tę, o której piszesz :) może w końcu zdziała u mnie cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma uniwersalnego środka, który zadziała na wszystkich, czasem paznokcie są wyjątkowo oporne. Wtedy trzeba się badać... suplementować, zdrowo odżywiać... jest z tym trochę roboty :)

      Usuń
  51. Moja siostra go używała. Przez pierwsze 2 czy 3 tygodnie było OK, paznokcie wyglądały na mocniejsze, ale potem, choć już nie używała odżywki, paznokcie zaczęły jej żółknąć, a skóra wokół zrobiła się sucha, odstająca i lekko zaczerwieniona. Powiedziała, że aż się wystraszyła, że zrobiła coś nie tak, ale stosowała odżywkę dokładnie wg zaleceń. Zaczęła szukać info na jej temat, poczytała o niej na forum WIZAŻU i aż się wystraszyła - komuś po niej schodziły paznokcie, ktoś dostał innych efektów ubocznych, komuś się rany porobiły itp. Powiedziała, że od razu wyrzuciła to paskudztwo do kosza. Kupiła sobie REGENERUM, potem mi kupiła to samo w prezencie i obie jesteśmy zadowolone. Naprawdę trochę wybiela płytkę paznokcia (akurat mi jeden lakier paznokcie zafarbował na zielono, więc miałam jak przetestować) i chyba faktycznie wzmacnia, bo odkąd ją stosuję, paznokcie mi się nie rozdwajały, a wcześniej to było nagminne. Tej z formaldehydem na bank nie zamierzam stosować, bo boję się takiego ryzyka. Najlepiej po prostu często ścinać paznokcie i stale malować dobrymi lakierami. One wzmacniają paznokcie najlepiej i bardzo często można się wówczas obyć bez odżywek całkowicie...
    Pozdrawiam
    Sol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy reaguje inaczej, fajnie, że przypomniałaś mi o REGENERUM, to też ciekawy preparat do pielęgnacji i zdecydowanie bardziej bezpieczny niż odżywka z formaldehydem. :)

      Usuń
  52. U mnie ta odżywka sprawdza się idealnie. Nie stosuję terapii, którą opisuje producent, podobnie jak ty stosuję ją jako bazę pod lakier. Używałam kilka miesięcy i paznokcie naprawdę odżyły, płytka zrobiła się twarda, przestały się rozdwajać, w końcu nie wstydziłam się pokazać dłoni w pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bez wątpienia plus, dłonie z ładnymi paznokciami przyciągają uwagę :)

      Usuń
  53. Koleżanka, która zawodowo zajmuje się rozmaitymi formami upiększania kobiet, powiedziała mi że te odżywki z Eveline są dobre i działają, a wszelkie problemy o których wspominały niektóre blogerki wynikały stąd, że używały tej odżywki dłużej niż okres zalecany przez producenta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja używałam odżywki "diamentowej" nieco ponad 2 tyg i zaczęły mi się okrutnie łamać i rozdwajać, wiec to chyba nie czas stosowania wpływa na to co złego dzieje się z paznokciami przy używaniu odzywek z tej serii, choć za długie używanie też może być jedną z przyczyn.

      Usuń
    2. Ja myślę podobne jak Lenti, nie jest ważny okres... bo niektórym osobom tutaj problem zaczął się już po kilku dniach... ale indywidualne predyspozycje, taka reakcja jest pewnie wypadkową wielu czynników o których te kobiety nawet w większości nie wiedzą...

      Usuń
  54. bardzo fajne recenzje! też używam odżywki eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja używam 8w1, ale niestety ta odżywka nie pomogła mi nic a nic na łamiące i rozdwajające się paznokcie - za to płytka paznokcia stała się gładziusieńka :D Nigdy nie miałam tak gładkich paznokci jak po tej odżywce:)

    OdpowiedzUsuń
  56. " uszkodzona macierz nigdy już nie wyda na świat idealnie gładkiego paznokcia" twoje teksty powalają mnie na kolana :D pozytywnie oczywiscie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ale tu niestety nie ma żadnej mojej filozofii, czysta prawda :)

      Usuń
    2. racja racja ale pieknie to ujęłaś w slowa :D przez dziesiec lat swojej kariery w zawodzie manicurzystki nie wpadłabym na to :D

      Usuń
    3. mam więc nadzieję, że jeśli zakładasz komuś tipsy i piłujesz płytkę paznokcia w tej okolicy, robisz to z wielką uwagą i ostrożnością :)

      Usuń
  57. Właśnie ponownie zaczęłam kurację z odżywką 9w1 ... poprzednio zaprzestałam paznokcie wprost bolały. Jestem ciekawa efektów.
    Ps. Ciekawa i zachęcająca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używaj sobie jako bazy pod lakiery, zobaczysz, że będzie dobrze :)

      Usuń
  58. Odżywka new nails, systematyczność, i powinno dać radę wiele zmienić. Oczywiście po czasie - to była moja jedyna metoda, która pozwoliła mi przyprowadzić paznokciom zdrowie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy sposób jest dobry jeśli osiągamy wymarzony cel :)

      Usuń
  59. Powiedzcie mi, czy jest możliwość, żeby wszystkie te problemy, które opisujecie wystąpiły po jakimś czasie od skończenia kuracji, czy to wszystko wychodzi na pazurkach od razu, jak się zacznie tego używać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia całkowicie indywidualna. U jednych problem występuje po nałożeniu, u innych po kilku nałożeniach, i jeszcze innych po paru miesiącach czy roku... nie ma reguły :)

      Usuń
  60. Dylemat mam straszny, bo sama stosuję już drugie opakowanie, najpierw tak, jak zalecił producent, a potem jako bazę i paznokcie mam super. Nie rozdwajają się, nie łamią, ładnie rosną. Moja rodzicielka, jak zobaczyła efekty to stwierdziła, że też chce stosować i też jej się o niebo polepszyły, ale poszła ostatnio do kosmetyczki i jak ją tam dziewczyna nastraszyła, to wyrzuciła i stwierdziła, że już kombinować nie będzie. A ja już całkiem zgłupiałam teraz... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że trzeba sobie wyważyć pewne kwestie. Na dobrą sprawę serwujemy sobie wiele trucizn które koniec końców robią niezłą robotę :) np. słynny jad kiełbasiany... Warto wiedzieć co jak działa i obserwować swoje ciało, to jest najważniejsze. A opinie innych dzielić na pół ;)

      Usuń
    2. Wszystko z umiarem. Dzięki! :)

      Usuń
    3. Dokładnie :) Ja mam za sobą kolejną butelkę i naprawdę nic się nie dzieje :)

      Usuń
  61. Mi niestety też nie pasowała :/
    Miałam strasznie słabe paznokcie, więc szukałam dalej i wpadłam na odżywki Nail teka. Używałyście kiedyś? Jeśli nie, to spróbujcie :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Nie polecam używać kosmetyków z tej firmy. Strasznie uczulił mnie puder transparentny i tusz.
    Do tej pory mam linie na oku, a po pudrze miałam opuchnięte powieki.
    Napisałam do firmy, ale żadnego odzewu. Kosmetyki powinny być wycofane ze sprzedaży.
    Ktoś powinien tą firmę postawić przed sądem.
    Niestety nie są. Jakaś masakra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nas jest inny, nasza wrażliwość na składniki tez jest różna, to co Ciebie uczuliło, dla kogoś innego będzie hitem.

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki