wtorek, 13 sierpnia 2013

EUBIONA, Szampon odbudowujący do włosów osłabionych i farbowanych - niekończąca opowieść

Witajcie :)
Po wczorajszej notce mam już pewność, że większość i tak patrzy na obrazki,
więc dziś bez szaleństw ;) Będzie o SZAMPONIE...

To produkt, który używam już od kilku miesięcy i końca nie widać.
Z pełną premedytacją dokładam zawsze o jedną czy dwie pompki więcej,
a szampon Eubiona zużył się dopiero do połowy. To zaleta opakowań XXL.
Mam wrażenie, że gdybym miała włosy obcięte na zapałkę, ten kosmetyk
wystarczył by mi na caluteńki, okrągły roczek. Serio.



EUBIONA to kolejna naturalna marka na mojej łazienkowej półce.
Ich produkty zawierają wyselekcjonowane składniki najwyższej jakości,
które są skuteczne i całkowicie bezpieczne dla Nas i środowiska.

W takim szamponie środki myjące to wyjątkowo łagodne, cukrowe substancje,
które po 48 godzinach ulegają całkowitej biodegradacji, tym samym nie szkodzą
mikroorganizmom żyjącym w wodzie (dlatego warto zmienić pielęgnację
drogeryjną na tą bardziej naturalną, nie musimy przyczyniać się do degradacji
środowiska, które prędzej czy później odpowiem Nam pięknym za nadobne).


Emblemat ECOCERT widniejący na opakowaniu gwarantuje brak silikonów, PEGów,
konserwantów, sztucznych zapachów i barwników. 100% składników w szamponie
EUBIONA pochodzi z surowców naturalnych, 99% to kontrolowane uprawy biologiczne.


Szampon sam w sobie to chodząca łagodność. Rzeczywiście, dzięki łagodnym
środkom myjącym, nie wypłukuje tak koloru jak typowy szampon z SLS.
Nie powoduje plątania się włosów a stosowany regularnie poprawił ich blask.
Jak na szampon ekologiczny dość dobrze się pieni, ale trzeba bardzo dokładnie
zmoczyć włosy, myć dwa razy i przy tym drugim razie jest już fajna piana.
Jak na produkt z olejkiem arganowym, zapach jest dość neutralny, mimo całej
masy zapaszków pochodzących z olejków eterycznych. Jeżeli nakładamy potem
odżywkę, zapach zostaje całkowicie zneutralizowany.
Wygodna butelka ułatwia dozowanie. Pompka nie zacina się. Posiada skuteczną blokadę.


Jedyne, czego nie zrobił ten kosmetyk, to nie spowodował powstrzymania migracji
moich włosów, poza tym sprawdził się jako szampon REGENERUJACY i za to +

Skład mówi sam za siebie i już za to WARTO go kupić.
500 ml kosztuje 43 zł i zapewniam Was, starcza na wiele miesięcy.


INCI:

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Lauryl Glucoside - łagodna substancja pieniąca, jest odporna na twardą wodę,
a ponadto łagodzą drażniące działanie szamponu.

3. Arctium Majus (Burdock) Extract - ekstrakt z korzenia łopianu mniejszego. Stosowany głównie przy cerze tłustej. Reguluje wydzielanie sebum, działa przeciwzapalnie i przeciwutleniajaco.

4. Coco Glucoside - koko glukozyd, emulgator, środek o właściwościach myjących który można najczęściej spotkać w kosmetykach naturalnych, jest otrzymywany
z oleju kokosowego oraz cukru. Bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych jednocześnie skutecznie usuwająca bród.

5. Citrus Aurantium Amara Flower Destillate - woda z pierwszej destylacji parą wodną kwiatów gorzkiej pomarańczy. To idealny kosmetyk dla cery bardzo wrażliwej, delikatnej
i naczynkowej, na którą działa ochronnie, tonizuje, nawilża i relaksuje, pomaga także
regulować wydzielanie gruczołów łojowych oraz łagodzi podrażnienia na skórze
po goleniu lub depilacji.

6. Punica Granatum Extract -  wyciąg z owoców  granatu, substancja aktywna.  Posiada właściwości przeciwutleniające. Zawiera kwas punikowy (Omega-5). Wzmacnia skórę, działa przeciwzmarszczkowo. Dobry pod opuchnięte oczy. OGRANICZA powstawanie nowych naczyń krwionośnych.

7. Sodium Cocoyl Glutamate and Disodium Cocoyl Glutamate - środek o właściwościach myjących wykorzystywany w kosmetyce naturalnej, otrzymywany z kwasu glutaminowego oraz kwasów tłuszczowych pozyskiwanych z kokosa.

8. Sodium Chloride - chlorek sodu, w kosmetykach odpowiada za lepkość produktu.

9. Glyceryl Oleate - Oleinian glicerynowy – stosowany jako emulgator, posiada właściwości nawilżające i utrzymujące wilgoć.

10. Prunus Armeniach Extrakt - ekstrakt z pestek moreli, działanie odżywcze i nawilżające, posiada witaminę B17.

11. Sorbitol - humektant - zapobiega wysychaniu kosmetyku. Alkohol heksahydroksylowy otrzymywany z glukozy. Substancja hydrofilowa, nawilżająca. Wiąże wodę na powierzchni naskórka, dzięki czemu odpowiednio nawilża.

12. Argania Spinosa Oil - olej arganowy, nazywany jest "płynnym złotem" i zaliczany do jednych z droższych olejów na świecie, głównie ze względu na jego ograniczoną dostępność (wyłącznie niewielkie tereny Maroko) oraz pracochłonny proces pozyskiwania.

Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6
i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli.
Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek.

Jest to olej o intensywnych własnościach antyoksydacyjnych, wynikających z wysokiej zawartości witaminy E oraz dodatkowo związków fenolowych w tym kwasu ferulowego i karotenoidów - w postaci żółtych ksantofili. Dzięki antyoksydantom, olej chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi.

Olej wykazuje również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu, dzięki obecności fitosteroli, w tym głównie spinasterolu. Skwalan i nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniają niedobory składników tłuszczowych w skórze, w tym cennych ceramidów stanowiących cement komórkowy.

13. Sodium PCA - sól sodowa kwasu piroglutaminowego. Sodium PCA to naturalny składnik ludzkiej skóry współodpowiedzialny za utrzymywanie właściwej wilgotności. Jest wyśmienitym środkiem nawilżającym zalecanym do stosowania przez wszystkie uznane organizacje certyfikujące kosmetyki naturalne.
Negatywne działania uboczne, jak uszkadzanie włosów i wywoływanie reakcji alergicznych, dotyczą wyłącznie syntetycznego surowca o tej samej nazwie.

14. Alcohol -  konserwant, otrzymywany z roślin, np. z buraków cukrowych; naturalny składnik wielu ekstraktów, działa dezynfekująco.

15. Parfum - substancje zapachowe.

16. Limonene - składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej. Wyciąg
z naturalnych olejków eterycznych.

17. Linalool - składnik kompozycji zapachowej z naturalnych olejków eterycznych.

18. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

19. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

20. Phytic Acid - kwas fitowy, naturalny składnik, pozyskiwany między innymi z  ziaren zbóż,
o silnym działaniu  rozjaśniającym przebarwienia, obkurczającym rozszerzone naczynka, anytoksydacyjnym. Kwas fitowy jest także łagodnym eksfoliantem wykazującym działanie nawilżające. Wykazuje aktywność antyoksydacyjną i przeciwstarzeniową. W serach
z witaminą C może być stosowany zamiast syntetycznego składnika EDTA - jest
naturalnym chelatorem cynku, żelaza i miedzi.

60 komentarzy:

  1. Miałam ten szampon w mniejszym opakowaniu i bardzo go lubiłam :) Chociaż na początku trochę plątał włosy, potem się wszystko unormowało i rzeczywiście poprawił ich stan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też odniosłam takie wrażenie, przyzwyczajona do wcześniejszych szamponów z silikonem. Obecna pielęgnacja jednak przekonała mnie, że moje włosy wcale takie mocno plączące nie są :)

      Usuń
    2. Dokładnie, ciężko się przerzucić z szamponów z silikonami na takie naturalne, każde włosy inaczej reagują :)

      Usuń
    3. Przede wszystkim trzeba poznać swoje włosy, zobaczyć skórę głowy, włosy w powiększeniu... to zupełnie zmienia podejście do pielęgnacji, przynajmniej tak było w moim przypadku :)

      Usuń
  2. Ja niestety nie mogę używać szamponów tej firmy. Każdy z nich powoduje u mnie szczypanie, swędzenie skalpu... A jeden szczególnie mi nie spasował... Myślałam, że mi głowę wypali ://

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O.O cieszę się teraz, że u mnie nie było takich perturbacji, wręcz przeciwnie, kojąco wpłynął na skórę głowy :)

      Usuń
  3. Póki co, mam zapas kosmetyków typowo włosowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może skusisz się w dalekiej przyszłości :)

      Usuń
  4. Oj,łapy łapami, ale treśćteż była ciekawa:) jeśli chodzi o produkty tego typu xxl, mam zawsze obawę,ż może mi nie podpasować, albo włosy się nim zmęczą i klops. A ten klops będzia tak stał i zajmował sporo miejsca:) ale jako sprawdzony produkt,czyli świadomy zakup,to cena zachęca zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku nie ma takiej OBAWY. Jeżeli szampon nie sprawdziłby się w swojej pierwotnej roli zawsze można tego użyć jako żelu pod prysznic... z takim składem... <3

      No mam nadzieję, że tekst był przeczytany ;DDD

      Usuń
  5. To mówisz, że nie plącze włosów? Hmmmm ... Możliwe, że będzie to jeden z szamponów, które wypróbuję w przyszłości, bo podoba mi się to, co o nim napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnimi czasy moja pielęgnacja włosów jest mało skomplikowana, szampon, raz na tydzień odżywka, po myciu odrobina jedwabiu z GP... tyle, i to wystarczy :) nie narzekam na plątanie się, wręcz przeciwnie :)

      Usuń
    2. Mnie te naturalne bądź bardziej naturalne szampony strasznie plączą włosy, aż boli, dlatego mnie zainteresowałaś :)Mam teraz bardzo fajny szampon z Zielonego Laboratorium, ale ile ja się namęczę myjąc nim włosy! Dobrze, że mam tez od nich maskę/odżywkę, to przynajmniej nie wyrywam sobie włosów przy rozczesywaniu :)

      Usuń
    3. Ale weź pod uwagę, że ja sporo ścięłam z długości... może to też mieć znaczenie :)

      Usuń
  6. Skład cudny! Podobno szampon działa na skórę zbyt krótko, żeby zdążył pomóc. Chętnie bym go kupiła, ale mam ogromne zapasy, a wolnych funduszy brak.

    Spacer z aparatem i kosmetykiem w rękach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ogromną przyjemnością Ci odleję i podam na sobotnim spotkaniu :)

      Jak tylko jest pogoda wyruszamy z psiskiem w teren :)

      Usuń
    2. Omatko, spotkanie! Obiecałam organizatorce, że zapytam, czy nie zechciałabyś powiedzieć kilku słów o składach. Ja zaproponowałam mój "wykład" na temat "fotografii" :D Boję się tylko, że podejdę do niego tak jak zawsze do takich rzeczy, czyli bez przygotowania i będę gadała od rzeczy.

      Niestety nie będę miała się czym zrewanżować, ale jeżeli zechcesz się ze mną podzielić, to z miłą chęcią przyjmę prezent ;)

      Usuń
    3. Już odlałam, bo maiłam akurat buteleczkę z Rossa :)
      Nie, nie... ja tam idę lajtowo, pogadać sobie, pojeść i napoić a potem lecę dalej na miasto :D

      Usuń
    4. Dzięki :)

      Ech, co też mi przyszło do głowy z tym gadaniem :/

      Usuń
    5. Spoko, do DNA i tak daleko :)

      Usuń
  7. a ja bym chętnie go spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dopisać, że są jeszcze małe objętości za małe pieniądze :)

      Usuń
  8. MMmmm brzmi i wygląda zachęcająco ! Świetna cena za tę pojemność :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy szamponach jestem ostrożna, bo większość z nich (o ile nie ma na nich wyraźnego napisu "przeciwłupieżowy") po kilku myciach sprawia że się sypię... Nie wiem jak byłoby w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to dla Ciebie było dobry szampon Bioxsine, właśnie przeciwłupieżowy ale łagodny jak baranek, używam go teraz dwa razy w tygodniu, bardzo przyjemny <3

      Usuń
    2. Spojrzałam i faktycznie, zbiera całkiem przyjemne recenzje :)

      Usuń
    3. Na recenzje nie patrzyłam, mówię z doświadczenia :)

      Usuń
  10. Myślę, że szampon wart wypróbowania.

    Też unikam kosmetyków w opakowaniach XXL. Po pierwsze nie mam pewności czy produkt mi podpasuje, a jeśli tak, to będę go używała w nieskończoność, a przecież zawsze czekają jakieś nowości do przetestowania :) Jednak skoro szampon jest w mniejszych opakowaniach to nie ma problemu. Trzeba tylko poczekać na zużycie choćby części zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się skusić na mniejsze opakowanie, co prawda nie ma tak wygodnej pompki, ale nie ma wtedy obawy, że jak się nie sprawdzi to cóż począć z taką ilością :)

      Usuń
  11. super, bardzo mi sie podoba! bardzo możliwe że kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania :) a nóż widelec spodoba Ci się na dłużej :)

      Usuń
  12. Bardzo podoba mi się skład. Ciekawe jak moje włosy zareagowałyby na taki szampon. Mam zamiar przerzucić się na tego typu produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy produkt.
    Muszę o nim pamiętać jak pokończę moje zapasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie zapiszesz to będzie ciężko z zapamiętaniem przy takim nawale produktów do włosów ;D

      Usuń
  14. naprawdę piękny skład. zapamiętam go sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon czy cały skład? Bo jak cały skład to będę pod wrażeniem ;-D

      Usuń
  15. Mam ten szampon.Jestem z niego bardzo zadowolona :)Przy zakupie szamponu otrzymałam próbki żelu pod prysznic z tej Firmy.Pachną obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, dobrze wiedzieć, ja nie miałam okazji poznać zapachów żeli :(

      Usuń
  16. Świetnie się zapowiada . Jednak ja obawiam się szamponów bez silikonów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam kiedyś takie podejście :) Zmieniło się z czasem :)

      Usuń
  17. Moje włosy niestety stety raz na jakiś czas lubią silikony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też, dlatego raz na jakiś czas takowe dostają, ale teraz już rzadko dostają ;)

      Usuń
  18. Moja siostra jest fanką Eubiony. I ja muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki przyjemny sklad. Bede musiala go wyprobowac.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe co by zdziałał z moimi włosami
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, może warto się przekonać ;)

      Usuń
  21. Miałam kiedyś próbkę kremu do rąk tej firmy, był cudowny ale okazał się być też wręcz dziwkarsko drogi - no i nasze drogi się rozeszły. Ale taki szampon - kto wie, teraz będzie za mną chodził i mnie kusił, coś czuję że kiedyś mu ulegnę =3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni rozumiem, krem do rąk może kosztować nieco mniej i być bardzo dobrym opiekunem dłoni, choćby taka Anida, która skradła serce blogosfery :)

      Usuń
  22. Ja kiedyś kupowałam duże opakowania, a później przez rok nie mogłam kupić sobie niczego innego ;)
    Lniany szampon zaraz mi się skończy, wezmę się za olssona i rozważam kuracje bioxsine. Muszę przemyśleć, bo nie chce myć włosów co 2 dni..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu nasuwa się wniosek... wydajność niekiedy bywa przekleństwem ;D
      Bioxsine nie jest tłuste, spokojnie możesz go użyć rano i w drogę :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki