środa, 21 sierpnia 2013

AVON, Nowość - Tusz MEGA EFFECTS pokazany na zdjęciach

Witajcie,
jako że chcieliście tako i macie :)
MEGA EFFECTS pokazany na zdjęciach, w różnych ujęciach
a także na rzęsach... proszę nie traktować tego posta jak typowej recenzji,
są to raczej moje pierwsze wrażenia, którymi się z Wami dzielę.


Jak już wspomniałam wczoraj, o tuszu dowiedziałam się u Eli
i od razu, poprzez szkło monitora, zapałałam do niego ŻĄDZĄ.
Poprosiłam o zamówienie mi go i od wczoraj jestem w jego posiadaniu.
Gadżet rodem z książek E.L. James... małe, różowe, wygina się,
ma kolce i pieści...
rzęsy...


I jest naprawdę małe... tutaj macie porównanie do tradycyjnej maskary.


A jak wyciągniecie z opakowania, jest jeszcze mniejsze...


Małe to może i jest ale możliwości wielkie.
Rączka jest bardzo dobrze przemyślana.
WYPUSTKI uniemożliwiają wysunięcie się przypadkiem tuszu z dłoni.
Regulacja główki wydawała mi się czymś zbędnym a jednak
przy tuszowaniu BARDZO się przydała, dzięki wyginaniu szczoteczki
można dotrzeć do każdej rzęsy, mimo wielkości całego urządzenia.
I można trzymać go jak się tylko chce, od dołu, od góry, naprawdę różnie,
takich możliwości nie daje zwykła szczotka.


Sama szczotka to też twór dziwny ale właśnie jej kształt mnie ABSOLUTNIE ZAUROCZYŁ.
Na zdjęciu u góry widzicie, że jest szeroka, szeroka i ma różnej wielkości wypustki,
które bardzo dobrze ŁAPIĄ RZĘSY i wyciągają do góry. I nie ma co ukrywać...
BARDZO DOBRZE ROZCZESUJE... tego właśnie brakowało mi w maskarze L`Oreal,
dokładnie tutaj mam efekt, który tam określili jako RZĘSY JAK SKRZYDŁA MOTYLA...
Szczotka łapie każdą rzęsę z osobna, wyciąga do zewnątrz co pięknie otwiera oko.



Na główce ilość tuszu jest umiarkowana, wystarczy na dobre pokrycie jedną warstwą.
Na zdjęciu pokazałam jedną warstwę na lewym oku, prawe bez tuszu.



Sami widzicie, że na jednym oku rzęsy SĄ a na drugim prawie brak ;)
Samo wyczesywanie jest dość przyjemnym sposobem spędzania większej ilości czasu przed lustrem.
Nigdy nie byłam maniaczką pod względem idealnego rozdzielania rzęs...ALE
jak już się ma taką szczoteczkę, to się człowiek mizia pół godziny ;)


Druga warstwa nadaje spojrzeniu głębi, wyrazistości... i dobrze się nakłada.
Wyczesywanie rzęs ma tylko jedną wadę... wykrusza tusz. Osłabia go jakby.
Po całym dniu noszenia pomalowanych rzęs MEGA EFFECTS mogę śmiało powiedzieć,
że spod oczu  kilka razy zdarzyło mi się w ciągu dnia usunąć jakieś drobiny tuszu.
Może, gdyby była bardziej elastyczna formuła, nie byłoby takiego problemu.
Niestety, receptura jest tradycyjna, jak na avonowe maskary przystało, 
czyli za wiele dobroci tam nie znajdziecie. Trudno. A mogło być naprawdę rewelacyjnie.


Podsumowując jednak, osobom poszukującym nowych wrażeń w dziedzinie kolorówki
maskarę polecam do przetestowania, istnienie bowiem prawdopodobieństwo,
że podobnie jak mnie, sama szczotka przyniesie wiele dobrego... nawet po skończeniu tuszu.
Jak urządzenie rozczesujące jest dużo przyjemniejsze niż OSTRE IGŁY z Inglota :)

143 komentarze:

  1. mi się efekt podoba:) może i ja sie skuszę jak będzie na jakiejś promocji:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, całkiem niezły produkt wypuścili widzę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się boję pomyśleć, co on zrobi na rzęsach lasek, które mają rzęsy na sterydach ;)

      Usuń
    2. dlatego czekam na nowy katalog, który ma jutro do mnie przyjść i koniecznie zamawiam!

      Usuń
    3. To daj znać jak to wygląda :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. To prawda, ale fajnie, że robią coś innego niż wszyscy :) Lubię wynalazki :)

      Usuń
  4. Wow, myślałam, że jest duuużo większy, a to takie maleństwo :D ,ale efekt faktycznie świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maleństwo, które mieści się w dłoni :) Ja tam lubię <3 ;)

      Usuń
  5. Efekt całkiem niezły, jednak nie przemawia do mnie ten wynalazek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już kwestia gustu, wiem, że nie każdy lubi nowości, wynalazki, gadżety :)

      Usuń
  6. A mi nie działa przedostatnie zdjęcie :(

    A igiełki z Inglota lubię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz usunę i wrzucę jeszcze raz...
      Ja sobie nimi wybijam oko, choć się staram :D

      Usuń
  7. Dziwadło jakich mało,ale jakoś mnie specjalnie nie kusi;)
    Mam przesyt Avonowych tuszy,bo do tej pory testowałam niemalże wszystkie,z racji tego,że moja siostra jest konsultantką;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w stanie zrozumieć :D Ja tam dawno tuszu z Avonu nie miałam więc się skusiłam :) i ten kształt <3

      Usuń
  8. Ja także mam ten tusz:)
    strasznie mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to fajnie, że Ci się sprawdził, a jak u Ciebie z kruszeniem?

      Usuń
  9. Spodziewałam się bubla, a tu proszę, jakie ładne firanki można stworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można można ale trochę się kruszy, więc idealnie nie jest :)

      Usuń
  10. Eee takie wynalazki ;P nie przemawia do mnie takie rozwiązanie, wolę tradycyjną szczoteczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie samo zdanie.

      Usuń
    2. Też mi się wydawało, że tradycyjna szczotka I JUŻ :) ale tą też polubiłam :)

      Usuń
  11. Nie wiem czy bym potrafiła obsłużyć ten tusz :D

    OdpowiedzUsuń
  12. całkiem ładny efekt, ale wolę tradycyjne szczoteczki. wolę nie ryzykować, że nie będę umiała jej obsłużyć. mam bardzo długie rzęsy, a ta machina jest raczej dla posiadaczek krótkich rzęs. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ogromnie jestem ciekawa, jak się spisze u dziewczyn, które mają naprawdę długaśne rzęsy... :)

      Usuń
  13. Faktycznie malutka ta szczoteczka :) Myślałam, że jest większa... Efekt całkiem fajny, świetnie rozczesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydawała większa na zdjęciach i się zdziwiłam jakie to słodkie, małe jest ;)

      Usuń
  14. Czytałam już różne opinie na temat tego tuszu, zniechęca mnie jednak to że jest Avonowym kruszkiem. Nie mam cierpliwości na zbieranie kruszącego się tuszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... może gdyby tych rzęs po nałożeniu tuszu w ogóle nie ruszać, efekt byłby lepszy... ale rozczesywanie wciąga ;)

      Usuń
  15. Przyznaję, że gdy zobaczyłam tego "cudaka" pierwszy raz, powiedziałam nigdy w życiu. Na Twoich rzęsach ten tusz wygląda bardzo fajnie i ogromny plus za to, ze tak ładnie rozdziela rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozdziela świetnie, trochę go poużywam jednak, choć przed użyciem byłam pewna, że długo u mnie nie zagości :)

      Usuń
  16. Zostanę przy standardowej wersji szczoteczki.

    OdpowiedzUsuń
  17. przekombinowali tym opakowaniem ;)
    nie kupię, bo do Avonu jestem zrażona, szczególnie ich tusze zawodzą...
    ale w liceum mnóstwo ich tuszów zużyłam :D i chyba nie narzekałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w tych czasach przerobiłam wszystkie jakie były :) Sama byłam wieki temu konsultantką :)
      E tam, najnowsza technologia :D

      Usuń
  18. podoba mi się efekt, ale sama szczoteczka nieco mnie przeraża :P

    OdpowiedzUsuń
  19. mam go, ale boję się użyć hehe

    OdpowiedzUsuń
  20. Czekałam na tą recenzję z niecierpliwością:)
    Byłam bardzo ciekawa, jak to cudo działa. No i mam odpowiedź:) Efekt bardzo mi się podoba. Pięknie rozczesane i podkreślone rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa nawet dobrze :) Ale bez szaleństw :)
      Choć dobrze rozdzielone rzęsy to już połowa sukcesu :)

      Usuń
  21. OOO to może jednak się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbować można, nie kosztuje wiele :)

      Usuń
  22. A tak się zastanawiałam, co to za tusz, który w opakowaniu wygląda jak lakier. Biorąc pod uwagę fakt, że nie potrafię używać zwykłego... No, to nie dla mnie.

    Angel, tak sobie myślę... Co sądzisz o azjatyckich bb? :D

    Nie było Cię dzisiaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłabym być dzisiaj bo od poniedziałku jestem u siebie w domku :) czyli w Przemyślu :)
      Oj dużo sądzę i się wypowiem w odpowiednim czasie :) Będzie ku temu okazja :)

      Usuń
    2. Haha, o rety.

      A nie powiesz mi teraz nic, absolutnie nic? Bo nadarza mi się okazja do zakupu, więc wiesz... :) W sumie to już jestem przekonana :D Ale i tak pytam.

      Usuń
    3. Ja nie jestem przekonana, mają więcej silikonów niż u nas... ale wszystko zależy od oczyszczania tego potem, używasz czarnego mydła więc nie powinnaś mieć problemów z zapychaniem :)

      Usuń
    4. hmmm, wystarczyło jedno użycie spotkaniowego kolagenu do mycia, aby pojawiły się nowe zaskórniki. ale nie będę wiedzieć, czy są dobre, dopóki nie spróbuję, prawda? :)

      Usuń
    5. Masz rację, każdy musi sam się przekonać na własnej skórze :)

      Usuń
  23. Śmieszna ta szczoteczka :) Szkoda, że sam tusz nie zachwyca :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) ale może wiele :) i to najważniejsze :)

      Usuń
  24. Jakoś mnie do siebie ten tusz nie przekonał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkich na pewno nie przekona, nie ma opcji ;)

      Usuń
  25. fajny efekt, zaskoczona jestem :) jak widziałam reklame to pomyślałam sobie, że zdziwiają bardzo już.. ale widocznie szczoteczka całkiem się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam Hanię w akcji... i to mnie wcale nie zachęciło... ale skusiłam się mimo to :) i dobrze w sumie :)

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Efekty widzisz, resztę musisz sprawdzić sama :)

      Usuń
  27. Efekt fajny, szczota przyprawia mnie o nagłą poprawę nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  28. wow, myślałam że to jakiś 'badziew' ;p a okazuje się ze efekty są naprawdę świetne! Dzięki za notkę, chętnie bliżej się jej przyjrzę w katalogu ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależny od rzęs i cierpliwości własnej, trochę się naczesałam żeby je pokazać, niektóre od razu pstrykają zdjęcia i widać czasem posklejane kłaczki ;)

      Usuń
  29. Widzę, że pomysł i wykonanie genialne, oby jeszcze zawartość dorównywała temu i miałybyśmy hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsadziłabym tam jakąś Lycrę i było by dobrze :)

      Usuń
  30. W sumie całkiem niezły efekt :) Muszę kupić i wypróbować ten bajer :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że jak za takie pieniądze efekt niezły, lepszy niż po droższym tuszu, jaki miałam okazję testować.

      Usuń
  31. Efekt na Twoich rzesach calkiem fajny :) Na moich mnie też zadowala (też juz pokazywałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie spojrzałam, masz piękne rzęsy <3

      Usuń
  32. Mam i lubię, chociaż pewnie polubię bardziej, gdy trochę podeschnie, na razie skleja rzęsy. U mnie się nie osypuje, ale z moich rzęs jeszcze żaden tusz sie nie osypywał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się nie osypują pod warunkiem, że nie męczę ich za długo, niestety każda próba wyczesywania rzęs kończy się grudkami pod oczami... i to bez względu na firmę i cenę tuszu :)

      Usuń
  33. Kurcze, ciekawi mnie ten tusz, takiego chyba jeszcze w życiu nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie widziałam i dlatego się na niego skusiłam :)

      Usuń
  34. Ciekawi mnie ten tusz. Wymyślili nietypową szczoteczkę - intryguje mnie jak się jej używa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się przekonać organoleptycznie ;)

      Usuń
  35. Ja lubię tusze z avonu np. Super shock. tylko z tego jakoś nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde rzęsy zachowują się inaczej, ja np. Super Shock bardzo szybko wywaliłam, nie dawał rady :)

      Usuń
  36. szkoda, że za oryginalną szczoteczka nie idzie ekstra receptura - jednak osypywanie mnie powstrzyma od zakupu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że jakby się go TYLKO nałożyło i już, posiedziałby na rzęsach bez osypywania...

      Usuń
  37. powiem szczerze, że tusz u Ciebie wygląda inaczej niż u mnie. Może mam więcej rzęs czy coś, bo jak je "potraktuje" tuszem to wyglądają jak sklejone i na nic im rozczesywanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, to normalna sprawa, każdy ma inne rzęsy, każdy inaczej nakłada... to wszystko ma znaczenie :)

      Usuń
  38. różowe małe .. ;)

    chciałabym poczuć jak się go trzyma w dłoniach bo mam nieodparte wrażenie że jest nie wygodne - mimo iż twierdzisz inaczej trudno to sobie wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;P

      wiem, też miałam takie przekonanie, zwłaszcza, jak widziałam, jak nim operuje Hania w filmiku Avonu ;)
      Po prostu trzeba to wziąć w swoje ręce i samemu wypróbować ;)

      Usuń
  39. Efekt zaskakująco fajny, lubię takie rozczesane rzęsy :), ale skoro się osypuje to liiiiipa! Ha, wiedziałam, że tak będzie :D

    ps.
    A ten tusz ze sleeka to... nie wiem jak ja go zrecenzuję w ogóle O.O

    pps.
    a paletki sleeka bez nadruku z tyłu to testery są, o! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, a co tam z nim nie halo? :D
      Strasznie dużo sklepów sprzedaje testery :/

      Usuń
    2. Sklejacz masakryczny O.O W życiu takiego tuszu nie miałam O.O

      Usuń
  40. Fajnie ze na razie się u ciebie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jest bardzo OK. Zużyję do końca :)

      Usuń
  41. Ale "szczota" ;-) Miał koś pomysła na stworzenie takiego produktu ;-) Rzęski ładnie ci podkreśliło. Ja bym tam chyba sobie z nim nie poradziła :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycior jakiś nie szczota ;D e tam, nie mów HOP ;)

      Usuń
  42. Mimo wszystko... jakoś kurczę nie... Niby ładnie wygląda, fajny gadżet, rzęsy ładnie maluje, ale jakoś nie. Sama nie wiem dlaczego ;). Może dlatego, że wszystkie tusze z Avonu, które kiedykolwiek miałam były dnem dna i nadal w głowie mam to zakodowane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakodowane treści ciężko wyplenić :)

      Usuń
  43. Jak widać avonowe dziwadło wcale nie jest takie złe :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Fajnie, że się sprawdził. Wygląd niebanalny:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmiczny nawet powiedziałabym :) to już nie XXI wiek a XXII ;)

      Usuń
  45. nie ma grudek i ładnie rozdziela, całkiem fajnie wypadł na Twoich rzęsach :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie no - efekt mi się podoba. :) Ale na razie mam mocne postanowienie zużyć te tusze, które mam. Ale kusi, oj kusi.... xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkt dopiero w chodzi, jeszcze sto razy będzie w promocji ;)

      Usuń
  47. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowa maskara Avonu świetnie rozdziela rzęsy:) Jednak się na nią nie skuszę, ponieważ mogę nie podołać obsłudze tego cuda;) W tej materii jestem tradycjonalistką i preferuję proste szczoty:)

      Usuń
    2. Nie wierzysz we własne możliwości ;) ot co :)

      Usuń
  48. Pięknie rozczesuje ;o Ogółem ciekawy gadżecik, szczota jeszcze dziwniejsza niż w L'oreal Wings, ale tusz wydaje się ciekawy~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wings to przy niej pikuś, łącznie z działaniem :)

      Usuń
  49. Ja bym się go bała używać mimo wszystko.
    Pozostanę przy standardowych szczoteczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. cholera :D uwielbiam maskary ale nie mogę miec znowu 88575 z kolei. Nie, nie. Nie widziałam tego posta ^^
    pierwsza myśl - badziewie :D
    druga myśl - boję się tego-tego
    trzecia myśl - chcę miec, mimo kruszenia xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... no to ja nie wiem... idź za głosem serca ;)

      Usuń
  51. No nie powiem, wygląda więcej niż przyzwoicie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Widzialam reklame w telewuzji i nawet mnie zaciekawilo to cydo. Tylko patrzec jak inne firmy beda go nadladowac. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobra konkluzja :) Chyba można zacząć obstawiać :)

      Usuń
  53. Sama na ten tusz [a może szczoteczkę?;)] mam ogromna ochotę. Robi wrażenie, ale szkoda, że sam tusz jest dość kiepski i się kruszy.

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kruszy się, bo za mocno rozczesuję, takie mam wrażenie, ale tak nałożony i nie wyczesany nie wygląda super ...

      Usuń
  54. o kurczę, zaskakująco świetnie wygląda u Ciebie :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia rzęs i czasu poświęconego na ich wyczesanie :)

      Usuń
  55. w kwestii szczoteczki jestem na nie
    w kwestii konsystencji tuszów Avon byłam i będę na nie, bardzo szybko wysychają

    dla co niektórych idealnym rozwiązaniem zapewne byłoby połączenie szczoteczki z innym ulubionym tuszem :)

    na Twoich rzęsach mimo wszystko uważam, że efekt jej wow!
    wczoraj widziałam cuda o wiele gorsze
    co niektórzy chyba jednak lubią mieć sklejuchy
    dobrze, że Ty nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to jakaś myśl, ale jak tam wprowadzić tusz? Chyba tylko Celia ma taki uzupełniacz...
      Jak wspomniałam, nigdy nie byłam maniakiem rozczesywania, ale skoro tutaj jest taka możliwość,
      która w dodatku jest przyjemna, to korzystam :)

      Usuń
  56. Dziwadełko :D Chyba nie umiałabym się nim posługiwać

    OdpowiedzUsuń
  57. mnie trochę ten tusz przeraża :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowości zawsze budzą niepokój, niepotrzebnie :)

      Usuń
  58. ciekawy tusz, warty wypróbowania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czystej ciekawości przekonania się... myślę, że tak :)

      Usuń
  59. Efekt taki umiarkowany :) Niezły, ale chyba nie będę na niego polować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na moje rzęsy, uważam że bardziej niż umiarkowany ;) a rzęsy przeciętne są, nie podrasowane :)

      Usuń
  60. No to teraz czekac jak inne firmy kosmetyczne zaczna go kopiowac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można już obstawiać, która pierwsza :)

      Usuń
  61. O, myślałam że to jest o wiele większe! Nadal nie jestem do końca przekonana do tego tuszu, ale po tym poście nie jestem też aż tak bardzo na nie, jak byłam do tej pory. Może to wcale nie jest taki głupi produkt.

    OdpowiedzUsuń
  62. ale szczota ! - pierwszy raz widzę taką szczoteczkę rozprowadzającą tusz. Ciekawa alternatywa:)

    OdpowiedzUsuń
  63. zastanawiałam się cóż oni nowego wymyślili. Jednak na Twoich rzęsach wygląda bardzo ładnie :) nie dobrze, że się kruszy. W moich oczach go to dyskwalifikuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka cena szczotkowania, ale można nie czesać i chodzić z posklejanymi ;)

      Usuń
  64. ta szczota mnie lekko przeraża :D ale efekt na rzęsach świetny, chociaż ja ich tylu nie mam, więc chyba zostanę przy tradycyjnej szczocie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak patrzę na rzęsy koleżanek z tym samym tuszem to masz rację :)

      Usuń
  65. Emmm, Kochana, a nie 'żądzą' przypadkiem? <3

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki