wtorek, 9 lipca 2013

PROMOTO, Naklejki na paznokcie typu MINX

Witajcie,
dziś mocno organizacyjny dzień, bo spotkanie blogerek w Częstochowie
(to z 3 sierpnia) zbliża się... pomalutku, ale się zbliża :D
(na marginesie, do dziewczyn - na spotkaniu zbieram haracz w wysokości 15 zł - drobne proszę) ;)

Na posty więc nie było czasu ale żeby nie zostawiać Was tak bez niczego dziś,
malutka notka paznokciowa.

Naklejki na paznokcie.
Dotarły do mnie na spotkaniu blogerek od firmy PROMOTO (TUTAJ KLIK)
Na aukcjach znajdziecie mnóstwo ciekawych drobiazgów.

Przyznam szczerze, że takie coś na paznokciach miałam w życiu raz,
ale były to naklejki o innej strukturze, tzw. wodne.
Te są zupełnie inne.


W blistrze mamy 12 sztuk, więc nie ma problemu z dopasowaniem.
Są wykonane z grubej folii, zdziwiłam się, że aż tak grubej.


Oczywiście nie przyszło mi do głowy, żeby przed nałożeniem
zajrzeć zwyczajnie na aukcje, bo w aukcji (np. TUTAJ) mamy opis,
jak skutecznie nałożyć to coś na paznokcie.

Jako, że nie doczytałam, nałożyłam bez ogrzewania ich pod lampą.
Troszkę się namęczyłam z nimi.
Trzeba było je docinać cążkami, co mi wyszło wręcz okrutnie.


Z bliska nie dało się na nie patrzeć, ale z daleka robiły wrażenie... skomplikowanych.
Pytano mnie czy mam tipsy np :)  (nie, umiem tak ładnie malować ;P)
Nałożenie warstwy wierzchniej z lakieru przezroczystego niewiele daje.
Na drugi dzień widoczne były starte końcówki.

Zmywanie też nie było łatwe. Zmywacz tego nie rozpuszczał,
jedynie zmiękczał, resztę musiałam zdzierać kopytkiem. Nie fajna sprawa.
Ale ciekaw mnie, jak się zachowają nałożone na ciepło,
więc jeszcze się z nimi pobawię, przynajmniej raz.

Lubicie takie cudowanie? :)


58 komentarzy:

  1. heh efekt jest powalający ;D bardzo ładnie wyglądają, ale pewnie zabawy z nimi co nie miara :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój wewnętrzny leniwiec podpowiada, że za dużo :)

      Usuń
  2. Nieźle musiałaś się z nimi nabawić... ale efekt ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz za to wiem, że wolę wodne naklejki, na pewno je wolę ;)

      Usuń
  3. Jakoś niespecjalnie przepadam za takimi cudami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, trzeba tutaj sporo cierpliwości i czasu :)

      Usuń
    2. czasami można się pobawić :))

      Usuń
    3. no i ja się czasem bawię :) ale potem długo mi się nie chce nic :D

      Usuń
  4. Wyglądają bardzo ciekawie ale jakoś nie chciałoby mi się z nimi bawić :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Można tak powiedzieć, lekko mrużąc oczko ;)

      Usuń
  6. Zupełnie nie dla mnie.
    Raz, jestem fanką raczej klasycznego manicure.
    Dwa, brak mi cierpliwości do takich zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :)
      Klasyki nic nie zastąpi ;)

      Usuń
  7. Ja po spotkaniu ze szpilką pewnej pani (auć!!!) i walizką pewnego pana mam duży problem z dwoma paznokciami u nóg.
    Maluję, by ciut lepiej wyglądały... więc może je zaklejać artystycznie powinnam?
    Hmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani w szpilkach stanęła na paznokciu? Masz babo placek ;)
      Ciesz się, że nie stanął Ci taki słonik jak ja :D już byś nie miała stopy :D
      Nie, nie, nietrwałość bije z daleka :> zostań przy malowaniu :)

      Usuń
  8. gdyby mi ktos to zrobil - spoko. sama wole pomalowac raz dwa i po sprawie
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ;D też bym chciała, żeby mi ktoś zrobił, założę się, że wyszło by o niebo ładniej :)

      Usuń
    2. gdyby juz ktos mial mi cos robic to bym chciala jakies szalenstwo takie wiesz jakies rysunki cos czego nie umiem sama :)

      Usuń
  9. Ładnie :) i nie trzeba się aż tak namęczyć !

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki fajny wzór! u mnie naklejki odpadają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale odpadają bo odpadają, czy odpadają bo nie lubisz ;-D

      Usuń
  11. Wyglądają świetnie! Taki skomplikowany wzór, ale z daleka naprawdę jakbyś sama malowała! Ja używałem do tej pory naklejek z Sephory, które były średnie i Donegal. Te drugie bardzo miło wspominam. Dobre rozmiary, nie było z nimi problemu, zmywanie też poszło łatwo. Tylko czemu trwałość tych wynalazków nie jest lepsza? : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o ten efekt Z DALEKA chodzi :)))) Ale z bliska - katastrofa :) Ja miałam kiedyś wodne, nie wiem z jakiej firmy, ale tamte podobały mi się bardziej :) Nakładanie łatwiejsze, zmywanie bajkowe, w ogóle ... :)

      Usuń
  12. Kilka lat temu lubiłam taki cuda. Teraz już po nie nie sięgam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za jakiś czas znowu powrócisz :)

      Usuń
  13. efekt ładny, ale z moimi króciakami to bez sensu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację, takie naklejki na dłuższych wyglądają lepiej, tak mi się wydaje :)

      Usuń
  14. Z moją ograniczoną cierpliwością naklejki nie są dobrym pomysłem. Angel a gdzie i do kiedy mam Ci wpłacić pieniążki ? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na spotkaniu będę zbierać do kapelusza ;)

      Usuń
  15. czadowe, a ja oglądając zdjęcia biżuterii myślałam, że to prawdziwe malowane lakierem wzorki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak, taka zdolna jestem, nie wychodź z tego przekonania :D

      Usuń
  16. Prześlicznie wyglądają! ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie- to coś akurat dla mnie bo niestety umiejętności zdobienia paznokci to ja nie posiadam..

    OdpowiedzUsuń
  18. Do mnie one jakoś nie przemawiają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wzór czy w ogóle taki pomysł na zdobienie? :)

      Usuń
  19. efekt końcowy jest świetny ale ja nie mam cierpliwości :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. naklejki całopaznokciowe są trudne w obsłudze, ale... poradziłaś sobie świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooooo właśnie :D dziękuję za dobre słowo :D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki