sobota, 13 lipca 2013

Bioelixire, Argan Oil Serum, specyfik do włosów, na pewno nie argan

Kolejny raz mamy chwyt poniżej pasa.
Serum pochodzi z Ambasady Piękna (TUTAJ KLIK) gdzie jest ładnie opisane jako:

Nawilżające, regeneracyjne serum do włosów z olejem arganowym, jojoba
i słonecznikowym.Działa przeciwstarzeniowo, powstrzymuje wolne rodniki,
nawilża i napina skórę. Zapobiega rozdwajaniu się włosów i nadaje im miękkość
.”




Wydawać by się mogło, że mamy rewelacyjny produkt rewitalizujący włosy.
Samo opakowanie sugeruje dobroczynne działanie arganiu.

Na odwrocie mamy informacje:
Olejek arganowy jest produktem regeneracyjnym, nawilżającym, chroniącym włosy
przed czynnikami zewnętrznymi. Nadaje połysk, likwiduje matowość…

Czyli zarówno przód jak i tył wpajają nam, że mamy do czynienia
z drogocennym olejkiem arganowym, dodatkowo wzbogaconym o dwa inne oleje.
Wizualnie też wygląda zachęcająco, mała, poręczna buteleczka
ze złocistym płynem, w końcu argan to „złoto… Maroka…”
Zapach słodziutki, kobiecy... gdzie mu tam do zapachu czystego arganu.



Nic dziwnego, że potem taki mąż z żoną smarują się nim gdzie popadnie,
zastanawia mnie tylko to świetne nawilżenie… O.O

Użytkownik kugelchen1 [Opinię dodano: 2013-05-23]

Olejek używamy wraz z żoną, bardzo dobrze nawilża, dla mnie to najważniejsze bo balsamy niestety mi nie odpowiadają


Smutna rzeczywistość

Kolejny preparat do STYLIZACJI włosów, nie do odżywiania,
nie do regeneracji a do STYLIZACJI.
Dzięki silikonom, o których nikt nie wspomina,
wtartym w wilgotne włosy mamy ujarzmioną, nieco przyklapniętą fryzurę.
Dla osób o kręconych włosach taki efekt jest jak najbardziej do przyjęcia.
Włosy są otulone silikonowym płaszczem, dzięki czemu są miękkie i błyszczą.
Efekt utrzymuje się jeden dzień, zwłaszcza teraz, latem, potem mamy włosy suche,
które nadają się tylko i wyłącznie do umycia.
Działanie olejku arganowego jest tu znikome.
20 ml w cenie 9,90 zł (w promocji taniej).

Produkt można kupić też stacjonarnie, np. w Super Pharm.
Jeśli oczywiście kogoś ciekawi zapach czy działanie.
Można go też wygrać u mnie na FB (TUTAJ KLIK), zapraszam.


Co nakładamy na włosy?

1. Cyclopentasiloxane - silikon lotny, po pewnym czasie wyparowuje samoistnie
z miejsca jego aplikacji. Cyclopentasiloxane jest polimerem opartym na organicznym krzemie i z racji swej lekkości stanowi doskonałą bazę dla kosmetyków do twarzy (kremy, balsamy, silikonowe bazy pod makijaż, podkłady). Równie często ów silikon lotny wykorzystuje się w produkcji kosmetyków do włosów.
Jest to silikon o niskiej lepkości, nietłusty – dzięki czemu nie obciąża włosów i nie powoduje powstawania zaskórników, nie jest komedogenny, czyli nie zatyka porów.

2. Dimethicone – syntetyczny emolietnt odpowiadający za wygładzenie skóry bądź włosów, silikon. Może zatykać pory (działanie komedogenne).

3. Dimethiconol - niezwykle elastyczny polimer odporny na czynniki zewnętrzne. Silikon ten jest także wyjątkowo odporny na temperatury. Dzięki tej stabilności chroni skórę lub włosy przed szkodliwym wpływem czynników środowiskowych. Zapobiega odparowywaniu wody
z powierzchni. Łatwo zmywalny łagodnymi srodkami myjącymi.

4. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

5. Parfum - substancje zapachowe.

6.
Linalool - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

7. Limonene - składnik kompozycji zapachowej (woń cytrynowa).

8. Argania Spinosa Oil - olej arganowy, nazywany jest "płynnym złotem" i zaliczany do jednych z droższych olejów na świecie, głównie ze względu na jego ograniczoną dostępność (wyłącznie niewielkie tereny Maroko) oraz pracochłonny proces pozyskiwania.

Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6
i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli.
Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek.

Jest to olej o intensywnych własnościach antyoksydacyjnych, wynikających z wysokiej zawartości witaminy E oraz dodatkowo związków fenolowych w tym kwasu ferulowego i karotenoidów - w postaci żółtych ksantofili. Dzięki antyoksydantom, olej chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi.

Olej wykazuje również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu, dzięki obecności fitosteroli, w tym głównie spinasterolu. Skwalan i nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniają niedobory składników tłuszczowych w skórze, w tym cennych ceramidów stanowiących cement komórkowy.

9. Benzophenone-3 - składnik pochodzenia chemicznego. Filtr przeciwsłoneczny.
Substancja alergizująca. Podejrzewana jest o działanie podobne jak żeński hormon estrogen. Udowodnione jest naukowo, że chemiczne filtry UV znajdują się w ludzkim mleku matki i w rybach.

10. Simmondsia Chinensis Oil - olej z jojoby. Właściwie to jest to ciekły wosk a nie olej. Dla każdego typu skóry. Bardzo dobrze się wchłania, nie klei się, pozostawia delikatny, woskowy film. Posiada właściwości ochronne, działa na skórę odżywczo, wygładzająco, reguluje jej wilgotność. Polecany szczególnie przy skórze z zapaleniem, łupieżu, poparzeniach słonecznych i trądziku. Może być stosowany jako czysty.

11. CI 26100 - 1-(4-(Phenylazo)phenylazo)-2-naphthol, czerwony barwnik azowy (diazowy).

12. CI 47000 - żółty barwnik chinolinowy.

13. Butylene Glycol - glikol butylenowy, alkohol o właściwościach nawilżających podobnych do gliceryny. Działa jak rozpuszczalnik dla innych substancji.

14. Helianthus Annuus Seed Extract - ekstrakt z nasion słonecznika, dzięki substancjom aktywnym zawartym w oleju słonecznikowym jest wykorzystywany w wielu rodzajach kosmetyków. Witamina E jest głównym antyoksydantem błon komórkowych, stabilizującym podwójną warstwę lipidową, co zapewnia optymalne warunki funkcjonowania receptorów, systemów transportu i struktur enzymatycznych błon komórkowych.

15. CI 61565 - 1,4-bis(p-toliloamino)antrachinon, barwnik zielony.

90 komentarzy:

  1. Szkoda, bo dostałam ten olejek jakiś czas temu i chciałam niedługo wziąć się za testowanie.Ale mnie akurat do stylizacji w ogóle nie jest on potrzebny. Liczyłam właśnie na odżywienie włosów:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przykro mi, tutaj ma tylko silikony, które otoczą włos ale nic poza tym :)

      Usuń
  2. wolę naturalny olejek arganowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy komuś zależy na ODŻYWIENIU to fakt, lepszy :)

      Usuń
  3. Ja od niedawna trzymam się z daleka od takich cudów wynalazków. Włosów nie stylizuję, chyba, że jedwabiem z GP.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam też jedwab z GP, składowo lepszy choć nie wiem jak z działaniem, muszę sprawdzić :)

      Usuń
  4. co za skład ;)w sam raz do zabezpieczania końcówek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ale nasz Joaśka spisuje się lepiej na tym polu ;) z bardzo podobnym produktem :)

      Usuń
  5. mam go już na wykończeniu- u mnie sprawdza się bardzo dobrze, właśnie na moich falowanych, puszących się końcach włosów. Niestety na tę chwilę silikony mnie ratują, reszta włosów odrasta i jest już w dużo lepszej kondycji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie stronię od silikonów, ale powiem Ci, że taka Joanna sprawdziła się lepiej, tzn. moje włosy wyglądają o niebo lepiej po niej właśnie :) (chodzi mi o Eliksir).

      Usuń
    2. muszę wypróbować- póki co wykończyłam szampon Joanny z serii arganowej, mam jeszcze w zanadrzu odżywkę i bodajże maskę, eliksir pewnie dokupię :)

      Usuń
    3. Eliksir wypróbowałam jako ostatni z grupy, bo mi się ulepkowa konsystencja nie podobała ale się zdziwiłam, że taki fajny :)

      Usuń
  6. Wow, silikon silikonem pogania a argan po substancji zapachowej. Nie cierpię nadawania kosmetykom nazw które sugerują zupełnie coś innego niż znajduje się w składzie. Wolę zapłacić więcej za czysty olej arganowy, może nie będzie pachniało "kobieco", ale od ładnych zapachów to ja mam perfumy :D

    Masz piękny kolor na ustach, co to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak w poczciwym "jedwabiu" jaki znamy z drogerii :) tylko jedwab tańszy :)
      Ja też tego nie lubię dlatego jawne oszukiwanie u mnie na blogu nie przejdzie ;)

      Dziękuję, to MAC o nawie Cosmo.

      Usuń
    2. Racja, chociaż... Do małej ilości jedwabiu w jedwabiu już się przyzwyczaiłam, to już praktycznie nazwa umowna na produkty wygładzające włosy, lepsze lub gorsze. No i czystego jedwabiu w drogeriach jeszcze nie widziałam a olej arganowy i owszem :). W tym pierwszym przypadku nie wciśnie się kitu nieświadomemu konsumentowi że dostaje produkt naturalny, a w drugim jeszcze można lecieć na popularności oleju.

      Usuń
    3. Dokładnie :) O dziwo taki jedwab w płycie z GP zawiera duże zestawienie olejków, czyli jednak można :)

      Usuń
  7. A opakowanie wygląda tak jakby produkt był super naturalny... szkoda...marketingowcy robią nam wodę z mózgu. Dobrze, że są takie osoby jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo, nawet w nazwie firmy mamy "BIO" :D
      Mi już rzadko ;)

      Usuń
  8. ja tez go mam ale nie bardzo byłabym skłonna go używać i po twojej recenzji widzę ze nic nie straciłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz się jednak sama przekonać... to co innym nie pasuje u Ciebie może się sprawdzić i odwrotnie :)

      Usuń
  9. Zabezpieczam nim końcówki i sprawdza się w tej roli :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nakładam na końcówki i przez jeden dzień jest ok, na drugi włosy są sztywne jak koci ogon :)

      Usuń
  10. jejku jaka ściema. właściwie mnie to nie dziwi, bo wszystkie produkty tego typu przeważnie są naładowane silikowami, a oleje o ile jakieś są, pojawiają się od połowy albo pod koniec składu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, są naładowane i zazwyczaj, mimo tego, jakoś tam się sprawdzają. Choć skład GP mnie zdziwił, będę niedługo testować i na pewno dokładnie opiszę wrażenia :)

      Usuń
  11. Kolejny przykład na to, że przed zakupem kosmetyków należy czytać ich składy i nie wierzyć żadnym innym napisom na opakowaniu. Dodali tego arganu tyle co kot napłakał i od razu kosmetyk nosi nazwę ARGAN OIL. Kolejna marketingowa ściema...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutne podsumowanie... ale nie mogę się nie zgodzić...

      Usuń
  12. mam,używam juz druga buteleczkę i włosy są po nim miekkie i puszyste,więc robisz halo o....chyba ...niepotrzebnie jak zwykle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Halo jest Tobie niepotrzebne, ale uświadamia nieznającym się na składach, że producenci mogą sobie napisać wszystko na etykietach, na co wyobraźnia pozwoli, a tak naprawdę liczy się skład. Nie każdy ma ochotę płacić za wodę i silikony, tym bardziej żyjąc w przekonaniu, że to "Marokańskie złoto".

      Usuń
    2. Jak dla mnie możesz sobie to pić litrami :) Niech Ci dobrze służy ;D

      Usuń
  13. Czyli standardzik. Już lepszy skład ma serum green pharmaceris.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie czytałam wiele negatywnych opinii na temat tego kosmetyku. Wkurza, że opakowanie sugeruje iż jest to czysty olejek arganowy, lub bardzo blisko czystego olejku. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc jak widzisz, nie tylko ja kręcę nosem :)

      Usuń
  15. To samo właśnie zauważyłam.Pierwszy dzień rewelacja gładko,zero puchu,ale drugi dzień już sianko;/ Ale niestety,albo i stety,jest to jeden z nielicznych produktów doraźnych dzięki którym mogę rozczesać niemiłosiernie poplątane włosy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, to samo mam na głowie... i dziwię się, że po podobnej miksturze z Joanny czegoś takiego nie ma... kolejny raz przekonuję się, że proporcje to magia :)

      Usuń
  16. Olej arganowy po prostu brzmi wspaniale, każdy wie, że jest to istny skarb natury, sylikon już nie, więc tak chwytają klientów, nieświadomych, naciskając na składnik dobroczynny, a tu niespodzianka - na początku sylikon, on mi nie szkodzi, więc nie zraziła bym się, raz na jakiś czas można użyć, ale lepiej wiedzieć, co nakładać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pomyśl sobie, że jest ktoś, kto się zupełnie nie zna na składach, i teraz kupuje taki olejek i nakłada sobie na twarz... bo wyczytał, że olejek arganowy powstrzymuje starzenie... nie no, nie można tak robić ludzi w jajo...

      Usuń
  17. Czysta tragedia. Moje włosy są po nim przyklapnięte (choć nakładam go mikroskopijną ilość) i bardzo matowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać nie lubisz się z silikonami :)

      Usuń
  18. Patrzę podejrzliwie na wszystko co ma w nazwie "argan" - bez czytania składu nie ma sensu się na cokolwiek napalać. Żeby jeszcze był gdzieś wyżej, a nie za substancją zapachową. Często też, w przypadku innych kosmetyków, przed drogimi olejkami jest np. jakiś bardziej pospolity, np. słonecznikowy, a ten, który nadaje nazwę kosmetykowi, gdzieś na końcu. Na to też zwracam uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze czynisz :) Brać przykład :)

      Usuń
  19. To w większości te same specyfiki, tylko inaczej się nazywają: jedwab, serum, olejek arganowy... Olej to olej, serum to... zazwyczaj silikon z domieszką ;) Ech ci marketingowcy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, ale chyba jeszcze żaden z tych specyfików nie imitował agranu tak intensywnie ;)

      Usuń
  20. czyli jak zrobić klienta w... konia.

    OdpowiedzUsuń
  21. o matko co za bubel! mam go, ale raczej nie będę używać. Może ktoś chętny ?

    OdpowiedzUsuń
  22. oglądała go ostatnio, ale się nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dostałam to serum na spotkaniu w Katowicach, ale nie zamierzam używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie chciał spróbować :) Można oddać :)

      Usuń
  24. Szkoda ,że nie jest to produkt naturalny. Bardzo lubię olej arganowy ze względu na jego fantastyczne właściwości :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkiej straty nie ma, zawsze można kupić coś innego ;)

      Usuń
  25. Aż mi się ciśnie na usta magiczne zdanie pracowników Lavea "Mała ilość składników niekoniecznie musi oznaczać, że producent poskąpił nam półproduktów, może to wynikać z zalecanego stężenia, przy którym półprodukt działa najlepiej" haha... tu też można było by to dopasować ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, no właśnie, idealnie oddana powaga sytuacji :D

      Usuń
  26. O dobrze wiedzieć, bo niedawno był na promocji w SP - bardzo chciałam go kupić, ale nie znalazłam. Teraz nie żałuje, że go nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z SP stały tego całe rządki :)

      Usuń
  27. Nie mam ochoty na ten pseudo argan;) Używam od jakiegoś czasu czystego olejku arganowego i na razie włosy mi się pięknie odwdzięczają:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja tam wolę mój naturalny arganowy i na włosy i na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jak tylko na spotkaniu blogerskim w Kielcach podalas jego przykład jako przekłamanie producenta- od razu go wydałam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że to taka beznadzieja w dodatku z sylikonami. Wygląda i brzmi zachęcająco. W tym wypadku producent mija się z prawdą.



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest tak, że produkt ma zachęcać, tutaj zachęca i to bardzo ... ARGAN OIL ... :D

      Usuń
  31. Powiem tak, mam ale jeszcze się nie zebrałam w sobie do wypróbowania- czemu? Przy moich cieniutkich, mało gęstych i krótkich włosach takie silikonowe specyfiki nie spełniają swojej funkcji- zawsze po kilku godzinach mam włosy jak by mnie krowa jęzorem polizała ;)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, to odradzam, do cienkich się nie nadaje zupełnie, nie ma sensu obciążać włosów :)

      Usuń
  32. No ładnie.... szkoda, że wcześniej nie przeczytałam. Dzisiaj go kupiłam u fryzjerki. Ale to ma być tylko na końcówki i w celu ujarzmienia loków mojej córci.
    Wchłania się całkowicie, nie pozostawia tłustej powłoki, a skoro chroni końcówki moich włosów, które i tak myję codziennie, to jest do przyjęcia. Zobaczymy po kilku tygodniach używania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na bloga częściej, może będzie mniej bubli na półce :)

      Usuń
  33. Mnie ten olejek (mimo, że używam go bardzo malutko) okropnie przetłuszcza włosy. Zawsze myję je co drugi dzień, a po użyciu tego olejku muszę je umyć już następnego dnia. Dlaczego tak jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo każdy z nas jest inny, łącznie z rodzajem owłosienia, jak się nie sprawdza, nie używaj, szkoda się męczyć :)

      Usuń
  34. U mnie olejek się sprawdza, dla słabych, kręconych i mopowych włosów nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Otworzyłaś mi oczy tym postem, bo kupiłam ten olejek już jakiś czas temu i dopiero teraz postanowiłam coś więcej o nim przeczytać, bo trudno wierzyć jedynie zapewnieniom producenta. Trochę się zawiodłam, ale przynajmniej wiem, co stosuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może Twoje włosy będą miały się całkiem dobrze, zużyj i rozejrzyj się za lepszym kosmetykiem, takim choćby Green Pharmacy :)

      Usuń
  36. Też mam ten olejek i bardzo mnie rozczarował. Włosy się po nim elektryzują, są klapnięte a następnego dnia tłuste. Zapraszam do mnie: www.paniskrzatowa.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt na włosach następnego dnia jest nie do przyjęcia...

      Usuń
  37. a ja się dziwię co się dzieje z moimi końcówkami :D sztywne jak szczota..wcześniej sobie tłumaczyłam, że to 2 dzień po umyciu włosów..a tu proszę znalazłam przyczynę najgorszych końcówek ever :D dzięki za ten post :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post się przydał :)

      Usuń
  38. Widziałam go w Biedronce :)
    Osobiście mogę polecić Orofluido, najlepiej na all kupić, w sklepie przepłaciłam niestety a drogi jest.
    Poprawę stanu włosów miałam długo po zaprzestaniu stosowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam swojego Króla w tej kategorii i to jest product od Macadamia Natural Oil

      Usuń
  39. a ja już mam jakąś 6 buteleczke tego cudeńka, i jestem zachwycona :) mam gęste,kręcone i puszące sie włosy... prostuje praktycznie caly czas nie wspominając już o farbowaniu, postanowilam podciąć końće dość mocno...i zaczełam stosować olejek, włosy urosły bardzo szybko, odżywione,błyszczace i zadbane, naprawde warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze że jesteś zadowolona :) ja mam innych faworytów :)

      Usuń
  40. Ja nakładałam go na twarz i skóra była naprawdę ładna, nawilżona i gładsza... Czyli mimo to nie powinnam?

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki