piątek, 7 czerwca 2013

ULUBIEŃCY Maja 2013

Witajcie :)

Denek już nie robię bo mnie wkurzały puste opakowania,
to może chociaż ulubieńców będę Wam pokazywać  od czasu do czasu :)
Macie ochotę na takie posty raz w miesiącu?

Ulubieńcy lub najczęściej używane produkty,
które z jakiś tam powodów sobie ULUBIŁAM :)



Żel aloesowy, prosty skład, tani (KLIK na promocję) i wyjęty z lodówki czyni cuda,
najważniejszym z nich jest ulga dla skóry, której ja albo inne czynniki, akurat zaszkodziły :)
Dostępny w sklepie PROSTO Z NATURY


Kolejny produkt mający na celu ULGĘ dla skóry, łagodzący zaczerwienienia,
przywracający równowagę hydro-lipidową. Ma lekko zielony kolor, pięknie stapia się ze skórą,
i ma teraz szczególnie trudne zadanie, opanować moją skórę po solidnej dawce kwasów.
Do tej pory się sprawdzał, zobaczymy jak sobie poradzi w ekstremalnej sytuacji.
Dostępny w sklepie BMsalononline (KLIK)


Serum remodelujące z Mabelle stosowałam głównie pod oczy, świetny produkt,
nie podrażnia, pięknie nawilża, skóra nie piecze (mam teraz inny kolagen i po każdym
nałożeniu odczuwam pieczenie, nie wiem co jest grane...) tutaj wszystko było idealnie.
Nadaje się pod makijaż, mój strażnik przeciwzmarszczkowy.
Dostępny w sklepie BMsalononline (KLIK)


Krem nagietkowy z Sylveco opisałam dokładniej TUTAJ, zbliżam się ku końcowi
i już tęsknię... muszę go zastąpić czymś innym, ale również z Sylveco.
Dostępny w sklepie Sylveco (KLIK)


Co tu dużo mówić, pokochałam tego starego pierdziela :D  Pachnie trochę jak studniowa kanapka 
z serem, ale powiem Wam, że zdecydowanie lepiej niż moje pierwsze aleppo z Mydlarni Franciszka ;)
Ma cudny, zielony kolor, co świadczy o długim dojrzewaniu, a długie dojrzewanie gwarantuje 
łagodność dla skóry...
Dostępny w sklepie ORGANEO (KLIK).


Blogi mają moc przekonywania... przekonałam się o tym sama. Polecany przez Was,
w końcu u mnie... nie było łatwo, bo ilekroć zaglądałam do DOZu - jego nie było.
Aż w końcu... i bingo, świetnie pachnie, świetnie działa :)
Dostępny w aptece DOZ (KLIK)


Wiem... wiele z Was powie, że to ZUO 
ale działa... Eveline kupiłam w promocji w Biedronce i od tego momentu 
gości na moich paznokciach. Nie rosną w szaleńczym tempie ale są twardsze,
przez co wytrzymalsze i nie rozdwajają się. Nic więcej nie chcę.


Szampon pochodzi z GlossyBoxa (KLIK). Wzmacnia kolor włosów farbowanych ciemnych.
Idealnie wpisał się w moją obecną pielęgnację. Zadziwia mnie wydajność i miękkość włosów po myciu.
Zdecydowanie wart wydanych pieniędzy.


Pilomax zdecydowanie uprzyjemnił moją pielęgnację włosów, pozwala na łatwe rozczesywanie,
przyjemnie otula włosy i dzięki temu mniej się wysuszają, moje włosy pokochały to mazidło. (KLIK)


Kamill Wellness Shower Żel pod prysznic Mleczko cytrynowe - powiem tyle, SERNIK, pachnący, 
świeży, soczysty sernik, po prostu takie ciacho, że skarpetki spadają :)


A po  sernikowej kąpieli czas na cynamonowy masaż. Żyć nie umierać.
ORIENTANA oferuje wspaniałe narzędzie do wieczornego relaksu we dwoje,
balsam w formie kostki (KLIK), 100% Natury, 100% przyjemności.


Yves Rocher, TUSZ DO RZĘS ZWIĘKSZAJĄCY OBJĘTOŚĆ (KLIK)
Z pogrubiającym i wzmacniającym woskiem ryżowym.
Mój ulubiony tusz na tą chwilę, od jakiegoś już czasu... nie może się skończyć,
jest i jest... i ciągle robi piękny wachlarz czarnych rzęs.


A na koniec ostatnio używana szminka z MUA Makeup Academy W ODCIENIU 7.
MUA wyjątkowo długo trzyma się na ustach i jest tania jak barszcz, cóż więcej potrzeba :)

Jeśli chcielibyście recenzję któregoś ULUBIEŃCA dajcie znać w komentarzu,
dzięki temu pojawi się szybciej niż to planuję ;)

Miłego popołudnia
Angel

65 komentarzy:

  1. Bardzo lubię żel Aloe Vera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest, cieszę się, że poznałam go dzięki spotkaniu w Krakowie, bo bym do tej pory żyła w nieświadomości, że istnieje coś takiego :)

      Usuń
  2. Spośród Twoich ulubieńców znam jedynie krem do rąk Anida - dostałam go niedawno i stosuję do kremowania włosów. Działa baaardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę :) To może i ja spróbuję :) choć po dzisiejszym olejowaniu (znów zostawiłam olej na noc) wypadło mi sporo włosów :( obciążenie...

      Usuń
    2. Ja tego kremu na noc nie zostawiam, bo ma parafinę w składzie, a u mnie skończyłoby się to swędzeniem skóry głowy :/ Jak mam czas rano, nakładam go tak z godzinkę, dwie przed myciem :)

      Usuń
    3. To u mnie też najlepsze rozwiązanie, dwie godzinki w zupełności wystarczą na pielęgnacje włosa :) Spróbuję sobie dziś :)

      Usuń
  3. ani jednego produktu nie miałam, jednak od jakiegoś czasu poluję na ten krem do rąk i wiecznie wykupiony:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz chyba jest, zobacz w linku jaki podałam :)

      Usuń
  4. Ja z Kamill'a mam krem do rąk i paznokci Intensiv (z aloesem). Fajnie pachnie, dłonie są miękkie :) choć jest jak dla mnie jeden minus.. ma gliceryne (jak prawie każdy krem do rąk) i chyba przez to pozostawia taką.. tępą powłoke na skórze.. nie lubie tego uczucia, jednakże krem stosuje na noc, przed snem, więc jedno mi to, jakie uczucie on zostawia ;) kupiłam go w Naturze, za śmieszne 3zł.. (30ml)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamill kusi mnie tylko żelami, takie mają zapachy, że szok, uwielbiałam czekoladę z miętą <3 a teraz ten cytrynowy :)

      Usuń
    2. Nie spotkałam się z innymi produktami Kamill'a w sklepach stacjonarnych (nie lubię zbytnio kupować przez internet czegokolwiek..), ale gdy na jakiś trafię, to pewnie spróbuję bo ceny nie są jakieś wygórowane :)

      Usuń
    3. Ja te żele kupuję stacjonarnie, w Auchan, tam też jest najniższa cena :)

      Usuń
  5. znam Anidę i stosuję ją na...włosy...cudownie zmiękcza i nawilża , polecam Ci spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś zamierzam wypróbować, zmiękczenie i nawilżenie to coś czego bardzo potrzebuję :)

      Usuń
  6. Mamy kilku wspólnych ulubieńców ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten aloesik fajny jest :D :D :D na twarz wymęczoną matującą tapetą :D TAKA!!! ulga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, fajnie, że się sprawdził w roli Ratownika :)

      Usuń
  8. ta szminka z mua ma piękny kolorek, a co do żeli Kamilla jak wykończę zapasy (oj kiedy to będzie;)) to muszę się w końcu w jakiś zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem, kiedy to u Ciebie nastąpi, ale to nie ważne, jak spotkasz promocję zrób zapas ;)

      Usuń
  9. Też lubię ten krem do rąk Anidy z woskiem pszczelim, cytrynowy żel pod prysznic Kamilla no i oczywiście bardzo lubię ten różowy tusz do rzęs z YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy jest ktoś, kto go nie lubi? Nie spotkałam ;D Bardzo dobry gust :)

      Usuń
  10. Ciekawi mnie żel aloesowy, już dawno miałam go kupić, jednak jest dość trudno dostępny a dla 1 żelu nie warto płacić 10zł przesyłki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni rozumiem, niestety Poczta Polska nas nie rozpieszcza cenami za paczki :(

      Usuń
  11. Żel aloesowy zamawiałam na dozie:) teraz zamierzam ukręcić sobie z półproduktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam, że można go tam kupić :) fajnie, bo odpada koszt przesyłki :)

      Usuń
  12. A ja właśnie nie mogę się doczekać, aż skończy się moje życie na dwa domy i zacznę zbierać pustaki :D Dwa razy chyba zbierałam i to mnie strasznie motywowało do systematycznego zużywania, a potem szlag motywację trafił bo łapy swędziały aby wszystko nowe od razu pootwierać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz zdrowie :) Nie, nie, opowiadanie o pustakach mnie w ogóle nie bawiło :D ale faktem jest, że z dziką rozkoszą wyrzucałam te pojemniczki jak już uporałam się z nagrywaniem bądź pisaniem :)

      Usuń
  13. o tym kremiz sylveco czytam juz nasteopna pochlebna opinie;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam sernik, czeka na swoją kolej prysznicową :)
    A krem z Anidy bardzo lubię, a najlepsze jest to, że jest dostępny w mojej lokalnej Naturze :D i to za 3.99 zł a nie za ok 5, jak na dozie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go wpuściłam bez kolejki ;)
      Fajna cena, naprawdę... niestety u mnie nie ma Natury :(

      Usuń
  15. Krem sylveco musze kiedyś wypróbować. Zainteresował mnie ten krem Anida.
    Odżywkę z Eveline miałam i dobra jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Polecam również dobre serum pod spód kiedy wiek już bardziej dojrzalszy ;)
      Eveline - spełnia swoje zadanie, choć nie może się pochwalić super składem...

      Usuń
  16. ostatnia ulubienica podoba mnie się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne pomadki :) jak kiedyś będziesz mieć okazję - wypróbuj :)

      Usuń
  17. Ja wolę ulubieńców zamiast denek, więc jestem za :D Anida- moja miłość, serio! Jak to bosko pachnie, normalnie kręci mnie niesamowicie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Anida ma moc, nawet mój TŻ ochoczo po niego sięga :)

      Usuń
  18. Ulubiency - jestem za !
    Ps. czy moglabys przy okazji podawać orientacjne ceny?
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podałam linki :) Wystarczy wejść i będziesz wiedzieć wszystko :)
      Miłego dnia

      Usuń
  19. Jakie dokładnie cuda robi też żel aloesowy? Bardzo się lepi, czy w ogóle? Bo mój ostatni żel aloesowy był okropnie lepiący ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nałożyłam go 10 minut temu na rękę, specjalnie żeby sprawdzić czy się lepi :) Wchłania się tak, że nic nie czuć :)

      Usuń
  20. Ten żel Kamill też mi się kojarzy z serniczkiem:) A wersja rabarbarowa jaka jest pyszna:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, muszę powąchać przy najbliższej okazji :) Lubię ciasto rabarbarowe więc jest szansa, że mnie uwiedzie ;)

      Usuń
  21. odzywke z eveline uwielbiam!dzięki niej pozbyłam się rozdwojonych paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... ja też, a miałam z tym ogromny problem... :)

      Usuń
  22. Od pewnego czasu poluję na krem Anidy. Mam nadzieję, że moje poszukiwania w końcu zakończą się sukcesem;) Poza tym kusi mnie specyfik Arkany, który ma za zadanie łagodzić podrażnienia. Ostatnio moja skóra często ulega zaczerwienieniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niedobrze, moja skóra też tak reaguje a konsultacje z Biodermą upewniły mnie, że takie rumienie z czasem się utrwalają, zaczęłam więc więcej uwagi przykładać do kosmetyków łagodzących zaczerwienienia :)
      Krem można dostać w DOZ i odebrać bez kosztów przesyłki :)

      Usuń
  23. Krem do rąk Anida również lubię, a krem nagietkowy z Sylveco dzięki Twojej recenzji mam już na liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O, ale Ci musi być cudownie w deserowo-sernikowej aurze, podczas stosowania tych kosmetyków <3 Zapachy słodkościowe to mój typ.
    Widzę aloes na pierwszej pozycji - kocham tę roślinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem cukroholikiem więc wiesz co czuję jak poczuję jedzenie w kosmetykach ;-D
      Aloes jest cudowny :)

      Usuń
  25. Kusisz serum pod oczy i balsamem do ciała w kostce. I pewnie gdyby nie moje zapasy kosmetyczne na 10 najbliższych lat, które w przypadku zakupu kolejnego kosmetyku grożą eksmisją przez mojego męża (i rozwodem), to kupiłabym bez zastanowienia. A tak muszę sobie zapisać i poczekać aż zużyję to, co mam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum jest do całej twarzy :) tak stosuję ale najczęściej ląduje tylko pod oczami :) Mąż powinien być bardziej wyrozumiały, w końcu żona dbająca o siebie to skarb :)

      Usuń
  26. bardzo lubię takie posty, a ze zużyciami to już szczególnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze zużyciami nie będzie ale ulubieńcy owszem owszem ;)

      Usuń
  27. czekam na jakąś promocje w YR na ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam na promocję Sexy, podobno tyż fajny ;)

      Usuń
  28. Zainspirowana Twoimi Ulubieńcami,postanowiłam niektórych wypróbować i muszę przyznać: Żel Aloesowy-rewelacja!Na podrażnioną skórę działa idealnie,aż sama się zdziwiłam,że taki niepozorny,niewyglądający,a tak działa:)) Lekki krem nagietkowy-super:)Szkoda tylko,że jest tak wydajny:),bo z chęcią wypróbowałabym już inne z tej firmy,ale muszę zużyć najpierw ten.No i krem do rąk-na samym początku troszkę mnie denerwował zapach,ale już się z nim oswoiłam i przyznaję,że krem jest baardzo fajny,a jego cena jeszcze fajniejsza:))
    Oby więcej takich postów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że notka okazała się pomocna i jeszcze większa radość, że produkty się spisały :) Nie każdy naturalny kosmetyk ładnie pachnie, do tego trzeba się przyzwyczaić :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki