wtorek, 18 czerwca 2013

Garnier, OLIA, 3.16 Głęboki fiolet - mocny kolor i łagodna pielęgnacja w jednym

Witajcie po krótkiej przerwie :)

Zanim pokażę Wam, gdzie byłam i co robiłam,
najpierw aktualizacji owłosienia górnego część następna (KLIK do poprzedniego stanu).

Koloryzacja ma być lekka, łatwa i przyjemna. I ma być coraz doskonalsza
pod względem „środka” dlatego też na rynek weszły produkty, których formuły bazują na intensywnie odżywiających olejkach pielęgnacyjnych, to też farby do włosów bez amoniaku.

Olejki mają tu podwójne działanie. Uczestniczą w każdym etapie koloryzacji.
Olej z nasion Meadowfoam, do tej pory stosowany głównie w kolorówce,
ma właściwości zatrzymywania pigmentu na dłużej, dzięki temu makijaż,
a w tym wypadku koloryzacja, jest o wiele trwalsza, niż miało to miejsce dotychczas.

Farby do włosów Garnier Olia to przełomowa linia, przy jej tworzeniu zastosowano
21 patentów. Olejki wnikają w głąb włosa a także pielęgnują na zewnątrz. Dzięki temu
mamy maksymalnie nasycony kolor a siwe włosy są pokryte w 100%.

Efekt?


Opakowanie już na wstępie wyróżnia się spośród całej reszty.
Wieczko zdobi słonecznik, główny olej zastosowany w farbie,
z którego spływa duża, złocista kropla olejku.
Dół to przedstawione kolory farb do włosów Garnier.
Tekstu minimalna ilość, 
tylko to co istotne, całość prezentuje się nadzwyczaj subtelnie.
Klikając w powyższy link zobaczycie, jak piękne są odcienie Olia,
i jak spory mamy ich wybór.









W środku mamy to co zawsze, krem koloryzujący, krem utleniający,
maskę 
do włosów, rękawiczki i bardzo przejrzystą instrukcję obsługi.

Kremy mają po 60 ml, całość emulsji ma zatem 120 ml,
i tyle w zupełności wystarczy, by pofarbować włosy półdługie.

Emulsja ma dość przyjemny zapach, choć kwiatowym bym go
nie nazwała. Konsystencja jest kremowa i bardzo łatwo się nakłada,
a nałożona nie spływa. Nie wywołała też żadnych niepożądanych reakcji
typu pieczenie czy swędzenie skóry głowy.




Z tak wysmarowaną głową odczekujemy około 30 minut.


Ponieważ farba nie zawiera amoniaku, zalecam bardzo solidne umycie głowy,

i to szamponem z SLS, który przynajmniej w jakimś stopniu wypłucze nam
z włosów chemię, dzięki której pigment wnika w głąb włosa, chemię,
która pozostawiona na dłużej, może spowodować puszenie się włosów.







Po zmyciu oczom naszym ukaże się obraz następujący:
całkowite pokrycie siwych włosów… bardzo mocny, ciemny kolor,
który po wysuszeniu wydaje się czarny, jednak pod słońce widać
fiolet połączony z burgundem, jednolicie, na całej głowie.


Zawiodłam się nieco odżywką, do tej pory odżywki ukryte w tych

maych buteleczkach powodowały efekt WOW na moich włosach,
tym raem nałożyłam i nic… żadnych fajerwerków. Zwyczajna odżywka
zamykająca łuski włosa, nawet pod względem zapachu gorsza od poprzedniczek.

Po wysuszeniu włosy są gładkie, miękkie, połyskujące.
Za jakieś trzy tygodnie zapraszam na aktualizację,
zbadamy, jak trwały jest kolor farby Garnier Olia.
Wiem, że kilka z Was jest już po zabiegu farbowania tym produktem,
jak wrażenia? :)

Garnier Olia dostępna jest już niemal w każdej drogerii
oraz większych sieciach handlowych typu Tesco, Real...
Cena promocyjna to 14,99 zł, standardowa około 20 zł.


Przed farbowaniem


Po farbowaniu



Co zawera krem koloryzujący?

1. Paraffinum Liquidum - emolient. Olej pochodzący z przerobu ropy naftowej. Płynna parafina jest składnikiem bardzo często używanym w kosmetyce, jest lżejsza od swojej siostry wazeliny, mniej nabłyszcza skórę i się nie klei. Płynna parafina pozostawia skórę miękką
i jedwabistą. Jest obojętna chemicznie i nie wywołuje podrażnień ani alergii. Sama w sobie
nie ma żadnych wartości odżywczych, za to świetne natłuszczające i ochronne. W zależności
od frakcji można wyróżnić parafinę lekką (legere, White Mineral Oil).

2. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

3. Ethanolamine - organiczny związek chemiczny z grupy aminoalkoholi. Otrzymywany
z tlenku etylenu i amoniaku. Stosowany jako środek zmiękczający, rozpulchniający,  emulgujący, powierzchniowo czynny, ma właściwości oczyszczające. Ma mocny zapach amoniaku.

4. Steareth-20 - emulgator, niejonowa substancja powierzchniowo czynna, jest otrzymywana w wyniku reakcji tlenku etylenu i alkoholu stearynowego. Ma za zadanie oczyścić powierzchnię skóry i włosów.

5. Caprylyl/Capryl Glucoside - glukozyd kaprylowo kaprynowy. Najnowocześniejszy
detergent, należący do najdelikatniejszych, niejonowych tenzydów.
Jest on bardzo dobrze tolerowany przez skórę oraz błony śluzowe. Przeznaczony jest do produkcji środków pielęgnujących skórę dzieci. Jest stosowany w recepturach szamponowych jako drugi środek powierzchniowo czynny, ze względu na bardzo dobre właściwości stabilizacji piany oraz działanie zagęszczające układ.

6. Polysorbate 21 - emulgator, niejonowa substancja powierzchniowo czynna, bezpieczna dla środowiska - biodegradowalna, hydrofilowa (rozpuszczalna w wodzie), dobrze tolerowana przez skórę i błony śluzowe. Usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów.

7. Steareth-2 - emulgator, substancja lipofilowa, nierozpuszczalna w wodzie, zwilżająca - ułatwia kontakt mytej powierzchni z roztworem myjącym, przez co ułatwia usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni skóry i włosów. Substancja renatłuszczająca.

8. 4-Amino-2-Hydroxytoluene - syntetyczny, toksyczny barwnik z rodziny amin aromatycznych. Szkodliwe działanie na skórę.

9. m-Aminophenol - (MAP), środek utleniający stosowany w trwałych farbach do włosów.
Barwnik sprzęgający, utrwala kolor parabarwników.

10. Ascorbic Acid  - antyoksydant (przeciwutleniacz), spowalnia procesy egzogennego (zewnętrznego) starzenia się skóry, wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Substancja o wysoce efektywnym działaniu ze względu na fakt, iż jest prawie w całości regenerowana. Działanie przeciwrodnikowe (przeciwutleniające) w skórze obserwuje się przede wszystkim w układach wodnych i na granicy faz pomiędzy wodą i lipidami. Wykazuje działanie głównie na powierzchni skóry. Poprzez pośrednią stymulację podziałów komórkowych wykazuje umiarkowane działanie eksfoliacyjne (złuszczające). Wyrównuje koloryt skóry oraz rozjaśnia plamy i przebarwienia. Po przejściu przez naskórek stymuluje syntezę kolagenu i hamuje destrukcję włókien kolagenowych, dzięki czemu spowalnia procesy starzenia. Wykazuje ochronny wpływ w stosunku do promieniowania UVA i UVB, ma również korzystny wpływ na skórę po opalaniu, zmniejsza powstały rumień. Działa także przeciwzapalnie. Znajduje zastosowanie w kosmetykach dla cer dojrzałych, preparatach redukujących przebarwienia oraz kosmetykach plażowych.

11. Sodium Metabisulfite - konserwant, dwusiarczyn sodu, przeciwutleniacz, chroni składniki kosmetyku przed działaniem wolnych rodników.

12. Thioglycerin - substancja stosowana do depilacji oraz jako środek do prostowania
i kręcenia włosów.

13. Toluene-2,5-Diamine - toksyczna amina aromatyczna, pochodna toluenu. Bardzo szkodliwa dla kobiet w ciąży, działa negatywnie na kobietę i dziecko. Może powodować poważne zaburzenie krwi (anemię aplastyczną, gdzie dochodzi do zmniejszenia wszystkich elementów krwi). Jeśli dostanie się do oczu może spowodować silne zapalenie spojówek. Rakotwórcza.

14. Polyquaternium-67 - antystatyk, wygładza, ułatwia rozczesywanie. Polyquaternium to rodzina wielofunkcyjnych, głównie błonotwórczych i kondycjonujących mieszanin polimerów (PVP, VA), polimerycznych czwartorzędowych SOLI AMONOWYCH.

15. Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy, jeden ze szczególnie korzystnych dla cery olejów, zawiera wysoki procent kwasu linolenowego. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Bywa używany jako olej bazowy, ale także jako składnik aktywny.

16. 2-Methyl-5-Hydroxyethylaminophenol - barwnik utleniający, po zmieszaniu z nadtlenkiem wodoru maksymalne stężenie w wyrobie gotowym do użycia nie może przekraczać 1,0 %. Może powodować reakcję alergiczną.

17. Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil - olej z nasion Meadowfoam. Olej Meadowfoam zawiera witaminę A i E oraz unikalny skład kwasów tłuszczowych. Ze względu na długie łańcuchy węglowe olej doskonale nawilża i zmiękcza skórę bez pozostawiania uczucia tłustości. Polecany jest jako dodatek do olei do masażu, umożliwia dłuższe wykonywanie masażu, nadaje mieszance olei większą smarowalność.
Olej zalecany jest także do zastosowania w kosmetykach do pielęgnacji włosów ze względu na właściwości nawilżające. W kosmetykach kolorowych (np. szminkach) zapewnia większą przyczepność pigmentów, makijaż jest dzieki niemu trwalszy. 

18. Camellia Oleifera Seed Oil - olej kameliowy, zwany również herbacianym produkowany jest przez farmerów w górskich rejonach południowych Chin. Olej jest bogaty w lecznicze właściwości. Na olej ten składa się łącznie 83% mono-nienasyconych kwasów tłuszczowych - wynik ten jest nieco lepszy od oliwy z oliwek, co dało mu nazwę "oleju upiększającego". Ma właściwości przeciwutleniające.

19. Passiflora Incarnata Seed Oil - olej z nasion pasiflory zawiera ok. 85% nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym ok. 70% kwasu linolowego (omega-6) dzięki czemu, jest to jeden z najbardziej interesujących olejów egzotycznych. Jest dobrym środkiem zmiękczającym
i ochronnym, bogatym w wapno i fosfor. Zawiera rozpuszczalne w tłuszczach witaminy
i flawonoglikozydy, które są silnymi neutralizatorami wolnych rodników i antyutleniaczami.

20. Resorcinol - rezorcyna. Substancja dozwolona tylko w ograniczonej ilości. Organiczny zwązek chemiczny z grupy fenoli. W farbach do włosów wykorzystywana jako część składowa barwnika. Barwnik sprzęgający, stabilizuje kolor. Stosowana przy produkcji klei przemysłowych, żywic syntetycznych, płynów do układania włosów oraz leków zewnętrznych o działaniu złuszczającym i grzybobójczym. Podrażnia skórę głowy, może powodować zaczerwienienie, opuchnięcie oraz pokrzywkę kontaktową.

21. Tetrasodium EDTA - (wersenian czterosodowy) stabilizator pochodzenia syntetycznego. Posiada właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, pełni rolę konserwantu, zapobiegającego zmianom zapachu, konsystencji i wyglądu kosmetyku. Często jest on zanieczyszczony, co działa drażniąco na skórę i błony śluzowe.

22. Parfum (C54592/1) - substancje zapachowe.

69 komentarzy:

  1. Skusiłam się na tę farbę i ok, nie śmierdzi, nakłada się całkiem przyjemnie, ale włosy po niej miałam przesuszone, a z siwych kolor wypłukał się po 1,5 tygodnia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli niemal tak szybko, jak przy farbach naturalnych... ciekawa jestem, jak się zachowa u mnie :) Będę to śledzić z aparatem w dłoni ;)

      Usuń
  2. nie mam zdania nt. farb do włosów, bo jak dotąd nie farbowałam się ;) mam spokój, chyba że pojawią się siwe włosy i będą za bardzo różniły się od moich naturalnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz śliczne włosy i nie farbuj, potem są tylko same problemy ;)

      Usuń
  3. Ja wracam do moich pianek i masek, skoro w składzie żadna rewelacja to po co się męczyć? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko pianką jest Ci najwygodniej to ma się rozumieć, zostajesz przy piance ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Najbardziej widać jego urodę pod słońce... niestety nie często można go dojrzeć, bo ja staram się go unikać ;)

      Usuń
  5. kurcze kupiłam tą farbę w niedzielę i to dokładnie ten sam kolor i teraz sie zastanawiam czy wyjdzie mi tak samo ciemny:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak w ogóle zastanawiam się czy casting jest gorszy od tej farby pod względem składowym, tzn jak myślisz czy po tej włosy będą mniej wypadac czy tak samo jak po np castingu?

      Usuń
    2. I ta i ta ma swoje plusy... Casting nie ma parafiny... Olia ma fajne olejki... pofarbują dokładnie tak samo, czyli kolor na początku bankowo będziesz mieć ciemny.

      Usuń
  6. muszę wypróbować kiedyś tą farbę tylko jakiś blond xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z blondów jest chyba tylko 6 odcieni ale może jakiś przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. przypuszczałam, że przypadnie Ci do gustu, trochę podobny do Tokyo :)

      Usuń
  8. Jak pare miesiecy temu u nas sie pojawily to mialam na nie starszna ochote, ale wtedy sstawiam na henne ;) Teraz chyba jestem zawiedziona naturalnymi matodami farmobawani i siegne po jająs chemiczną i rozwazam tę, albo nowość od loreala w mussie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. farbowania' i sięgnę po jakąs chemiczną (przepraszam za literowke)

      Usuń
    2. Ja postanowiłam wrócić do naturalnych metod farbowania jak radykalnie skrócę włosy. Na razie, z racji odrostów, pozostaje mi chemia, niestety... L`Oreal ma coś w musie? Muszę obczaić :)

      Usuń
    3. Tak, w de niedawno weszła Mousse Absolue :)

      Usuń
    4. Właśnie spojrzałam na kolory... http://www.loreal-paris.co.uk/hair-colour/mousse-absolue.aspx
      Cudne... nigdy nie robiłam pianką więc chętnie wypróbuję :)

      Usuń
    5. Fajne kolory, ale brakuje jasnych brązów ;(

      Usuń
    6. Jasne brązy to takie ciemne blondy :) może coś się z tego stworzy ;)

      Usuń
  9. Kolor piękny, ale jak czytam, co zrobiłabyś z tym delikwentem, to aż mnie zabolało, a najbardziej sutki (pewnie dlatego, że jaj nie mam):)

    Ja ostatnio postawiłam na Palette, szampon Shine@ Glossy czy jakoś tak. Schodzę z czarnego, a kolorek wybrany to podwójne espresso. Z szamponem nie ma to nic wspólnego, bo kolor praktycznie nie zmywa się (dla mnie na+ ), a kosmetyk jest delikatny (delikatniejszy od zwykłej farby), więc jestem happy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś świeżo po obejrzeniu ostatniego sezonu Gry o tron... inspirujące obrazy dla mojego mrocznego umysłu ;)

      Ja ciągle chcę być brązowa ale mi nie wychodzi :D Mam już nawet następcę tej farby, produkt profesjonalny, niestety też ciemny jakiś, zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

      Usuń
    2. Wszystko dobre, byle nie czarny:/ Jak już raz się zacznie, to nie można skończyć...

      Usuń
  10. ja mimo kilku juz siwych wlosów nadal farbuje Castingiem:) jakoś nie mogę sie przemóc do innych farb:( Twoj kolor mi sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Casting znam i bardzo lubię, sama nim robiłam :) i chyba jeszcze do niego wrócę, oberżyna <3

      Usuń
    2. Mam to samo :) Muszę wkrótce odświeżyć kolor i pewnie znów kupię Castinga :)

      Usuń
  11. Kolorek bardzo ładny :)Ciekawe jak zachowują się blondy z tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Angel, kolor wyszedł naprawdę bardzo ładny :)
    Ja już tyle farb przetestowałam i tyle kolorów miałam na głowie że normalnie to cud, że jeszcze łysa nie jestem. Teraz póki co chwilowo odpoczywam od farbowania ale może na inny kolorek z tej serii się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednolity, to na pewno, ale czy jednolitość mi się podoba? nie wiem...
      A w czym się widzisz? Czerwienie? Brązy? Blondy?

      Usuń
  13. podoba mi się efekt, muszę Ci powiedzieć że bardzo podobały mi się włosy na zdjęciu przed malowaniem, mają połysk, fajny skręt i objetość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kolor całkiem całkiem, gdyby nie ten odrost... a powiem Ci, że taka miękkość, połysk i loczki dzięki specyfikowi z Joanny :)

      Usuń
  14. swietne włoski ;)
    ja jak na razie jeszcze nie farbowałam, nie chce niszczyć włosów bo i tak są delikatne i cienkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jeśli nie ma potrzeby, nie farbować, takie jest moje zdanie :)

      Usuń
  15. No to czekam :) Przyglądałam się tej farbie ostatniego weekendu, ale póki co jestem zdecydowana nie farbowac włosów tak długo jak wytrzymam. Pytanie ile to potrwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie, jak długo nie będą Ci przeszkadzać odrosty ;)

      Usuń
    2. Już teraz mam na jakieś 2cm i trochę mnie drażnią, ale tragedii nie ma. A im dłuższe rosną tym lepiej się zmieszają.

      Usuń
    3. Jak tragedii nie ma to dasz radę jeszcze trochę pochodzić bez farbowania :) Ja ze swoimi już nie mogłam po prostu, strasznie dziadowskie są te moje odrosty :)

      Usuń
    4. To masz rację - nie ma sensu się męczyć.

      Usuń
  16. Miałam kiedyś podobny kolor na włosach, ale nie pamiętam jaka to była farba :) jednak u mnie szybko się wypłukał a szkoda, bo to była chyba jakaś ciemna śliwka. :) U Ciebie pięknie ta farba wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burgundy, miedzie i ciemne śliwki... piękne są ale mają tą niedobrą cechę, że to piękno szybko się wypłukuje, płowieje i brzydnie... coś za coś :)

      Usuń
  17. może się skusze, ale kolejne malowanie u mnie dopiero koło września, chce żeby włosy mi troche odzyły. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. napewno wypróbuję prezentowaną farbę :-) ale inny odcień

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba pozostanę wierna piance Perfect Mousse ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się spisuje to nie widzę sensu zamieniać ;)

      Usuń
  20. Piękny kolor uzyskałaś;) A u mnie tych farb jesio nie ma....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Nie mogło być inaczej z takim składem ;)

      Usuń
  21. Od jakiegoś czasu ta farba "chodzi" mi po głowie i dokładnie ten fioletowy odcień. jakoś zawsze wybieram fiolety, mimo iż nigdy nie jestem zadowolona z ich zmienności. Chodzi mi o to, że nigdy ten kolor na włosach nie wygląda tak samo. W słońcu super- w świetle domowym już nie za bardzo.. myślę, że wiesz o co mi chodzi:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DOkładnie wiem o co chodzi... w świetle normalnym... przy braku światła... włosy są ciemne, czarne i nudne... pewnie gdybym robiła na blond - było by jak na pudełku... a tak...

      Usuń
  22. Ja czekam na natchnienie aby wypróbować swoją Olię :) Moim zdaniem ładnie Ci w takim kolorze. A co do parafiny - moja twarz jej nie znosi, a włosy uwielbiają. No nie wiem czemu, ale są po niej miękkie, lśniące, gładkie i pełne objętości. Silikony działają na nie dużo gorzej i rezerwuję je tylko na końcówki, choć wiadomo - nie przed każdym szamponem czy odżywką da się uciec. Czasami chęć wypróbowania jest silniejsza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy może i uwielbiają, ale to trzeba nałożyć na skórę głowy - jak się robi odrosty - a skóra wszędzie jest taka sama ;)
      Dziękuję, jak tak mówisz to mi się podoba bardziej odbicie moje w lustrze ;)

      Usuń
    2. No jak dla mnie to nawet lepiej niż w poprzednim kolorze :)
      Fakt - wszelkie sera na parafinie nakładam mniej więcej od połowy długości włosów, a nie na skórę. Co prawda skóra mojego ciała źle na nią nie reaguje, ale twarz bardzo szybko się buntuje. Generalnie w kosmetykach pielęgnacyjnych staram się unikać, albo chociaż wybierać takie, które mają ją dalej w składzie.

      Usuń
    3. :*

      No właśnie, a tutaj dali na sam początek, jakby nie było innych składników w których można całość wymieszać, ale nie, musi być najtaniej...

      Usuń
  23. Ciekawa jestem trwałości tej farby. Kolor wyszedł bardzo ładny. Sama zastanawiałam się, czy nie sięgnąć po Olię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że raczej dobrze będzie się trzymać... zobaczymy :)

      Usuń
  24. Przez tak dobre opinie o tej farbie prawie skusiłam się na pokolorowanie moich włosów. Ale nie dam się! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Przypominasz mi Ditę von Teese! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no, taka ładna to ja nie jestem :)))

      Usuń
  26. Eh, a mi się nie sprawdziła.. nie dość, że musiałam włosy ratować, to już widzę, że aktualizacja pokaże niemal mój wyjściowy kolor ;)
    Choć barwę nadal mają piękną, ochłodzoną [farbowane czernią] :)

    pozdrawiam :) Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chemia o chemia i wiadoma sprawa, że na różnych włosach różny efekt wyjdzie. W włosy i tak masz cudne <3

      Usuń
  27. Regularne farbowanie włosów farba bez amoniaku pozbawia wlosy wody i nieodwracalnie niszczy

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki