czwartek, 20 czerwca 2013

Corine de Farme, Chusteczki do demakijażu… jak mogą pomóc w gównianej sytuacji…

Witajcie,
dziś słów kilka o wydawało by się błahostce, mianowicie chusteczkach
do demakijażu, zwanych przeze mnie po prostu mokrymi chusteczkami.
Przeznaczenie pierwotne może być czasem mniej ważne, o czym
przekonacie się za momencik.

Corine de Farme oferuje nam chusteczki całkowicie biodegradowalne,
bez parabenów i sztucznych barwników, w 98% naturalne i hipoalergiczne.

Za około 7 zł mamy 25 sztuk gotowych do demakijażu, wilgotnych płatków.
Wilgotność zaskakująco dobra, zdarzało mi się otwierać produkty,
w których z lupą można było szukać wilgoci, tu mamy akuratnie.

Opakowanie małe i zgrabne, w sam raz do torebki.
Zamykanie ma wystarczająco dużo kleju, by szczelnie chronić wnętrze,
jednakże z czasem przyklejają się do tego wszelkie paprochy.



Same chusteczki zrobione są z delikatnych dla skóry włókien,
dzięki temu pocieranie mechaniczne nie podrażnia naskórka.

Produkt ten pojawił się już u mnie w poście Leśne SPA (KLIK)
Chusteczki znakomicie oczyszczają buzię z kurzu, potu
i delikatnego makijażu. Nie poradzą sobie jednak z typowym
smokey eyes nałożonym na porządną bazę… nie ma szans.

Kiedy jednak chcemy odświeżenia otrzymamy je w najlepszym wydaniu.
Dzięki naturalnym składnikom ograniczamy wystąpienie reakcji alergicznych.
Skóra po demakijażu jest gładka i nawilżona, gotowa do dalszych zabiegów.
Nie powoduje też powstawania różnego rodzaju niespodzianek skórnych.

Jak na typowy produkt do demakijażu chusteczki są sporej wielkości,
na całą twarz wystarczy jedna, dwie dla bardzo wymagających osób ;)
Duża powierzchnia i wytrzymałe włókna to WIELKA ZALETA.




Polubił je także bliski mi osobnik płci męskiej, podczas każdego
karkołomnego spaceru (bo jak takiego nie nazwać, kiedy za oknem jest blisko
40 stopni w słońcu)… za każdym razem pytał, czy mam TE MOKRE CHUSTECZKI
bo kiedy z nas ciurkiem leje się woda… one spokojnie tą wodę zbierają,
ciało odświeżają i zapobiegają powstawaniu przykrego zapachu.

Ale to jeszcze nic.

Do wczoraj myślałam, że mój kot lubi wyjazdy, zawsze czekał przy plecaku
podczas pakowania, a kiedy tylko usłyszał znajomy stukot… smacznie zasypiał…
i taki spokój całą drogę… (to jak jeździliśmy pociągami…).
Kiedy jednak odebrano NAM radośnie ostatni pociąg łączący Częstochowę z Przemyślem…
musieliśmy skorzystać z autobusu…

Mój kot (ściślej biorąc KOTKA), autobusów nie trawi…
Na dzień dobry, 10 minut po odjeździe posikała całą kuwetę…
Chusteczki w ruch - sprawa ogarnięta…
Po 20 minutach jazdy, z wściekłości postawiła klocka,
którego klockiem nazwać było ciężko…
Ostatnie dwie chusteczki OGARNĘŁY CAŁOŚĆ,
nikt nawet nie zauważył, uff…
Jeszcze ładny zapach po sobie zostawiły… uff uffff

Żal oczywiście naturalnych chusteczek, ale JAKA ULGA,
że ja je miałam przy sobie, nie wyobrażacie sobie nawet :D

Podsumowując wczorajszy dzień…
Czasem drobnostki mogą uratować życie…
W tym wypadku moje i kocicy, nie chcę nawet myśleć,
co by było, gdybym ich nie miała…

Uwielbiam je od tego momentu bezgranicznie i dozgonnie…

i do następnej KUPY :D (bo jakoś musimy wrócić ;D)

I oczywiście nikomu nie życzę używania ich w takim ekstremum :/
Korzystajcie zgodnie z przeznaczeniem, są fajne ;)

Pozdrawiam
Angel


INCI:

1.
Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Isopropyl Palmitate -  palmitynian izopropylu, ciekły wosk, emolient, nawilża, może powodować powstawanie zaskórników. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (zapobiega odparowywaniu wody).

3. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

4. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną
do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

5. Sucrose Myristate - substancja pochodzenia różnego. Jest środkiem rozpuszczającym, zmniejszającym lepkość kosmetyków i emolientem. Stosowany w stanie czystym moe być komedogenny, w kosmetykach odpowiedzialny za warstwę okluzyjną, przeciwdziałającą odparowywaniu wody. Daje poślizg produktom. Zmiękcza i wygładza.

6. Parfum - substancje zapachowe.

7. Sucrose Stearate - emolient, środek zmiękczający skórę, zagęszczający kosmetyk,
łagodny dla skóry.

8. Sodium Acrylates Copolymer - żelująca substancja antystatyczna pochodzenia chemicznego.

9. Hydrogenated Polyisobutene - uwodorniony poliizobuten - emolient, środek kondycjonujący skórę.

10. Xanthan Gum -  guma ksantanowa – stabilizuje emulsje, zagęszcza kosmetyk, posiada właściwości żelujące. Otrzymywana metodami biotechnologicznymi przy udziale bakterii. Jest dobrze tolerowana przez skórę.

11. 1,2-Hexanediol - konserwant o działaniu nawilżającym.

12. Caprylyl Glycol  - glikol kaprylowy, emolient, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, zmiękcza i wygładza naskórek, tworzy warstwę okluzyjną, wykazuje własności antymikrobowe. Zapobiega wysychaniu kosmetyku.

13. Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy, jeden ze szczególnie korzystnych dla cery olejów, zawiera wysoki procent kwasu linolenowego. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Bywa używany jako olej bazowy, ale także jako składnik aktywny.

14. Phospholipids - fosfolipidy, składnik aktywny biologicznie. Tłuszcze złożone, stanowiące istotny element budulcowy błon komórkowych, składnik struktur skórnych. Są naturalnymi emulgatorami. Wykazują silne działanie nawilżające i natłuszczające.
Zmiękczają naskórek, ułatwiając resorpcję i penetrację substancji biologicznie czynnych preparatów kosmetycznych. Regulują pracę gruczołów łojowych zapobiegając przetłuszczaniu się skóry i włosów.

15. Polyglyceryl-10 Distearate - emulgator, stabilizator emulsji. Stosowany również w przemyśle spożywczym.

16. Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu, regulator pH kosmetyku.

17. Methylisothiazolinone - konserwant pochodzenia chemicznego. Może wywołać alergie.

18. Polyaminopropyl Biguanide - konserwant, powoduje zahamowanie rozwoju mikroorganizmów, nie tylko podczas procesu powstawania kosmetyku ale także
w momencie jego stosowania.

19. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

20. Tropolone - zmiekcza, nawilża, kondycjonuje skórę.

21. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco
i łagodząco na skórę i ewentualne stany zapalne na  skórze. 


Pozdrowienia od Kropy :)


61 komentarzy:

  1. Klocek jeszcze do przeżycia, gorzej z jakimś 'musem' :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to ujęłaś :) nie sposób się nie zgodzić :D

      Usuń
  2. Mój kot też nie cierpi podróżować, ale ma tak że w stresie właśnie nie sika, w ogóle, czasem nawet 2 dni dopóki się nie przyzwyczai do nowej sytuacji. A kto by pomyślał że mokre chusteczki uratują koci tyłek przed co wrażliwszymi współpodróżującymi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kotka lubi ale tylko pociągiem, naprawdę nigdy nie robiła w pociągu żadnego problemu... a teraz taki klops :) Choć teraz pokazuje, że jest w pełni szczęśliwa, wiadomo, dobre żarcie, ogródek kiedy chce... nie to co w bloku :)

      Usuń
  3. A maiałam je w ręce we wrocławskiej Hebe i odłożyłam na półkę... Teraz sobie w brodę pluję :P

    OdpowiedzUsuń
  4. hehehe... :D Gdzie kupujesz te chusteczki? Bo też bym sobie takie sprawiła. Przydały by mi się w pracy dla odświeżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe :) Ale jeśli nie masz Hebe to można zajrzeć na ich stronę i popatrzeć, gdzie sprzedają... jest lista, choć nie wiem, czy aktualna.

      Usuń
  5. Znam to:) Tez miałam kota i jazda z nim gdziekolwiek to była masakra! Kupy też były :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to był pierwszy raz, ale szczerze miałam dość kotów w tym dniu ;D

      Usuń
  6. hahaha, uśmiałam się ;)
    Pozdrawiam kotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne chusteczki:) musze kupić.
    Angel błagam cie czy znasz coś co w ogóle nie podrażnia twarzy przy myciu? Moja twarz jest poparzona, wysypka alergiczna mnie dopadła i nawet pianka Decubal pali mi twarz:( znasz coś łagodniejszego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fatalna sytuacja... łagodniejszej rzeczy niż pianka Decubal nie znam... masz czymś bardzo podrażnioną buzię, oprócz oczywistej wizyty u dobrego dermatologa zalecam zwykły rumianek na twarz i porządny krem nawilżający.

      Usuń
    2. Mam twarz podrażnioną słońcem..5 minut na słońcu a mam pół twarzy w wysypce która poooowoltku schodzi... Rumianek już szykuję,z tego wszystkiego o nim zapomniałam:( dziekuje:)

      Usuń
    3. Są w aptece takie maści przeciwko podrażnieniom słonecznym, nie pamiętam jak się nazywa ale jak zapytasz to Ci pewnie podsuną kilka opcji do wyboru :) Próbuj ukoić skórę :)

      Usuń
  8. Sprawdzę, czy są u mnie w Drogeriach Polskich :) W torebce zawsze mam Babydream z Rossmanna i jestem z nich zadowolona, ale ostatnio przestała podobać mi się ich faktura. Jakieś takie papierowe są :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno ich nie miałam, ale z tego co sobie przypominam to wilgotnością nie grzeszyły ;)

      Usuń
  9. o tak, mokre chusteczki mogą uratować życie, ale moim niezbędnikiem i tak pozostaje żel antybakteryjny do rąk, nie na twarz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel w tym wypadku kompletnie by się nie sprawdził, ale żel i chusteczki to bardzo dobry duet ;D

      Usuń
  10. hehe no szkoda, ale co zrobić, jak kotka też chciała przetestować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestowała lepiej niż ja ;) Chusteczki dały radę :)

      Usuń
  11. " zdarzało mi się otwierać produkty,
    w których z lupą można było szukać wilgoci"-te słowa dosłownie tyczą się chusteczek Babydream;D
    Pochodzisz z Przemyśla?:)
    Jeśli tak to mamy do siebie przysłowiowy rzut beretem;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się coś właśnie kojarzy, że te chusteczki nie były jakoś przesadnie wilgotne. Tak, pochodzę z Przemyśla :) A Ty?

      Usuń
    2. Leżajsk,ten od piwa:D
      ok 35km od Przeworska,a od Przemyśla,tak z 70. Czesto tam bywam,przy okazji odwiedzania Arboretum w Bolestraszycach :)

      Usuń
    3. Arboretum w Bolestraszycach przepiękne <3

      Usuń
  12. A gdzie można je kupić stacjonarnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe na przykład :) I tam, gdzie firma sprzedaje swoje produkty (spis na stronie) :)

      Usuń
  13. O nie, jaka koszmarna historia O.O wiesz, że ja mam uraz do takich rzeczy po pewnej nocy u znajomego Karola... ;) dobrze, że króliki są mniej kłopotliwe ;) a chusteczek do demakijażu nigdy nie miałam, nie czuję potrzeby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie ;) nie zawsze pachnie różami ;) Wiem, wiem... słyszałam ;)

      Usuń
  14. A ja myślałam, że na końcu postu będzie fotka tej kociej bohaterki dnia. W końcu gdyby nie ona, to byś nawet nie wiedziała jakie szerokie zastosowanie mogą mieć mokre chusteczki do demakijażu :):):) Eeech, niewdzięcznica z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz nadrobię ;) fota będzie :) a jakże :)

      Usuń
    2. Dzięki :) Kicia prześliczna :)

      Usuń
    3. Kiedyś wrzucę posta z ładniejszymi zdjęciami, w kolorze :)

      Usuń
  15. No tak, kotka się wypowiedziała dosadnie co o tym wszystkim myśli ;D
    Chusteczek spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Generalnie komfort jazdy była taki, że z chęcią powieliłabym jej wypowiedź ;)

      Usuń
  16. Ja takich chusteczek nie używam, ale kupię. Nigdy nie wiadomo, co się może człowiekowi przytrafić:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że w podróży są zbawienne, te czy inne (z Alterry jeszcze bardzo lubię)... ręce wytrzesz, pot z czoła, kurz ze stolika, wszystko :)

      Usuń
  17. Przy takich upałach nic dziwnego ze nawet kicia sie zestresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogę miec kota...jestem zazdrosna i zaborcza...koty też...zagryzłyby mi facetA....

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę je mieć, super :) i cena idealna na moją kieszeń :) a przygoda kotowa świetna :) znaczy gówniana ale z happy-endem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. nie wyobrażam sobie, co by było gdybyś nie miała tych chusteczek przy sobie!
    nie miałam nic z tej firmy i w ogóle nawet w hebe jeszcze nie byłam, chociaż w Kielcach jest :/ polecisz coś jeszcze z corine de farme?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co...pewnie by mnie wywalili z autobusu :)
      Bardzo fajny jest też tonik, łagodny i dobrze nawilżający, można sobie ulepszać, ja dodałam mocznik i odrobinę olejku pichtowego, świetnie się spisywał.

      Usuń
  21. Ja noszę w torebce zawsze dla dzieci i przecieram nimi ręce, do demakijażu nie używam ale kto wie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W realu kup sobie dla dzieci, te realowskie, boski skład :)

      Usuń
  22. no to miałaś przygody :) Ja mam zawsze jakieś wilgotne chusteczki przy sobie z uwagi na moją ciągle brudzącą się córeczkę, sam tez często po nie sięgam :) Śliczna ta Twoja kotka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafi być ładniejsza niż tutaj na stacji PKP :) Mokre chusteczki przydają się w wielu sytuacjach :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki