poniedziałek, 6 maja 2013

Porządki w zbiorach, dziś KOLEKCJA SZMINEK

Witam ponownie dziś :)
Monotematycznie będzie, znów o ustach...
Naszła mnie dziś ochota na porządki w swoich zbiorach.
Kolekcja kolekcją, wiadomo, z kolekcją kolekcjoner rozstawać się nie chce...
Ale od czasu to czasu trzeba zrobić porządek.
Szczególnie jeśli sprawa dotyczy szminek.

Pamiętacie post o mikrobach żyjących na szminkach i błyszczykach?
Jeśli nie to zajrzyjcie sobie TUTAJ...

Dziś właśnie postanowiłam, że moją kolekcję mazideł do ust radykalnie odchudzę...
przynajmniej tyle mogę :> bo siebie nie dam rady ;D

W jednej z szuflad tłoczyły się pomadki,
jedna na drugiej, tworząc piętra, pięter było trzy.
Każdy nowy mieszkaniec był niemile widziany,
zwyczajnie nie było na niego miejsca...
Aż do dziś...
Dziś wyprowadziło się całe piętro...
W szufladce zostało tyle szminek, ile używałam przez ostatnie miesiące.

Szminki, które nie było używane dłużej niż rok poszły w kosz.


Cała reszta mieszkańców szuflady przeszła kwarantannę z płynem Skinsept pur
i cała czysta, i pachnąca ułożyła się w równych rządkach.


Aż mi lżej na duszy :)))

Nachodzi Was czasem ochota na pozbycie się części kosmetyków??

Miłego wieczoru
Angel

93 komentarze:

  1. O ja często robię porządki w kosmetykach :) Choć względem 'pielęgnacji' jestem znacznie bardziej rygorystyczna niż w przypadku kolorówki :P Tu mia jakoś bardziej żal coś wyrzucać.
    A najczęściej to chyba robię czystki w lakierach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pielęgnacja mi znika w miarę ładnie :) Właśnie, jeszcze muszę zrobić porządek w lakierach. Też powywalam te co nie były używane dłużej niż rok, będę ostra :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. a Ty to masz minerały, one mogą leżeć sobie ;)

      Usuń
  3. ochota? ciężko to tak nazwać, przywiązuję się do kosmetyków hehe :D
    ale właśnie w ostatnich dniach porządkowałam, część wywalałam (z bólem !!) zarówno kolorówkę jak i pielęgnację ;)

    ślicznie poukładałaś szmineczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba właśnie przestałam się przywiązywać :) bo kto to widział przywiązywać się do takich rzeczy :D
      Minimalizm... minimalizm... powtarzam jak mantrę ;)
      Dzięki :*

      Usuń
    2. poczytałam jeszcze i jutro odkażam i przeglądam szminy :D choć właściwie przegląd robiłam niedawno
      ale chociaż odkażę :D bakterie precz :D

      Usuń
    3. Od czasu do czasu trzeba je odświeżyć :) Niech mikroby nie mają lekko ;)

      Usuń
  4. Nie tylko nachodzi mnie taka ochota, ale przewietrzam szuflady i puzderka.
    Od kilku lat kupuję znacznie mniej kolorówki. Podchodzę do tematu praktycznie. Szkoda mi pieniędzy na nieużywane, zalegające rzeczy.
    Dlatego też od tego czasu nie muszę przetrzebiać zapasów. Zużywam to, co kupuję. Przynajmniej, jeśli chodzi o szminki i błyszczyki. Zasobów pigmentów i cieni nie zużyję zapewne do emerytury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądre podejście :) Kiedy kupowałam co mi wpadło w oko, teraz się pukam w czoło jak mi się coś ubzdura :) choć czasem słabość wygrywa :)
      Cienie u mnie też nie do zużycia :)

      Usuń
  5. pewnie, że nachodzi mnie taka ochota, można powiedzieć, że całkiem często :)) zbiór niesamowity, z moimi pomadkami sztuk pięć chowam się w ciemny kąt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięć sztuk co całkiem spora kolekcja :) Codziennie inny kolor, sobota i niedziela regeneracja :)
      Podoba mi się taka liczba i może do takiej uda mi się kiedyś zbić tą kolekcję :)

      Usuń
  6. Ochota mnie nachodzi, gorzej z wykonaniem.
    Chyba nie mam aż tylu pomadek, na szczęście :). Jednakowoż, w porównaniu do koleżanek z pracy, mam ich całkiem pokaźną kolekcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze gorzej z wykonaniem, ale jak najdzie ochota to działam od razu ;) I tak nie liczy się ilość a jakość :)

      Usuń
  7. Nigdy, zawsze mi szkoda wyrzucać:D na szczęście (nieszczęście?) mam tylko cztery szmineczki, więc zazwyczaj nie ma konieczności wyrzucania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest całkiem normalna liczba :) Przynajmniej jest duże prawdopodobieństwo, że się jak Pan Bóg przykazał zużyje produkt do końca :)

      Usuń
  8. Ja mam hopla na punkcie szminek choć ostatnio naprawdę staram się nie nabywać kolejnych bo tylko raz w życiu zużyłam jedną do końca. Najczęściej trochę poużywam i oddaję mamie, która wszystko zużywa do cna :) Też czasami robię takie porządki, ale bardziej staram się jakoś tak na bieżąco kontrolować moje zasoby i te, do których miłością nie pałam oddaję bo zawsze ktoś chętny się znajduje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też nie więcej ;) Ale sporo miałam takich, nawet wśród tych wywalonych, że bliskie były swojego szminkowego dna :) to chyba znak, że je lubiłam... ale wywaliłam, bo już były stare. Rozdawnictwo jest dobre, przynajmniej nic się nie marnuje :)

      Usuń
  9. Z racji zawodu bardzo czesto jak nie ze raz to dwa razy w tygodniu dezynfekuje kosmetyki:D obecnie mam 30 pomadek i kazdej jednej uzywam wiec ani pomadek ani nic nie wyrzucam bo za czesto mi sie koncza:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co ciekawego porabiasz? :)
      Jak wszystko się kończy to dobrze, wyrzucanie nie zużytych produktów nie jest za specjalnie EKO.

      Usuń
    2. coś tam sobie maluje:P

      Usuń
  10. Tak się składa, że wczoraj robiłam porządki w kolorówce. Fakt, nie było tego dużo, ale zawsze to odzyskany skrawek przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za zbieg okoliczności :) chyba naszły nas wiosenne porządki, spóźnione nieco ;) Odzyskany kawałek przestrzeni cieczy i to bardzo :)

      Usuń
  11. niezła kolekcja :) ja mam ok 10 szminek, których używam dość sporadycznie.
    Ale porządki w kosmetykach lubię, od razu mi lepiej na duchu, kiedy przynajmniej w jednym miejscu mam ład i porządek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię szminki. Użycie ich pierwszy raz jest cudownym momentem :) Coś magicznego jest w pozbywaniu ich ICH idealnie wyciętych kontur :)

      Usuń
  12. Często robię porządki w kolorówce. Sprzedaję, wyrzucam, wymieniam się, oddaję mamie... Czasem nawet rozstaję się z kosmetykami, które lubię, ale wiem, że ich nie zużyję, bo inne lubię jeszcze bardziej/mam sentyment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry nawyk :) i fajna filozofia, jak się coś nie sprawdzi, oddać :) Ja niczym się zastanowię, czy to się może komuś przydać... przegapiam termin :)

      Usuń
  13. Też powinnam, tak generalnie. I półkę w łazience, i półkę kolorówki. I tych cholernych strarych lakierów musze wyrzucić... Wstyd mi tak tyle gromadzić i nie używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przynajmniej w łazience panuje ład :) Trzymam tam tylko żel, szampon i odżywki :)
      Ze starych lakierów miałam w planie zrobić biżu, nie wiem, czy mi się uda, spróbuję :)

      Usuń
    2. Hm... Biżu powiadasz :D

      Usuń
  14. Ja to bym chciała mieć więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przegapiłam post o odkażaniu ale już nadrobiłam zaległości :)
    Angel, mówisz, że można normalnie szminki oraz pudry czy róże w kamieniu spryskać np. Skinseptem i produkty te w żaden sposób nie ulegną zniszczeniu?
    Chyba będę musiała udać się po taki preparat, bo przyznam szczerze nigdy swoich rzeczy nie odkażałam, ale to też dlatego że szminek mam 5 na krzyż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden puder, żaden tusz, szminka czy cień nie zmieniły swojej konsystencji, nic im się nie stało... to wszystko pięknie odparowuje... a jak jeszcze wybierzesz sobie na jakiś słoneczny dzień, to ani się obejrzysz a puderek czy róż będzie suchy jak pieprz :)

      Usuń
  16. Ja ostatnio lakierow sie pozbylam i kilka miesiecy temu pomadek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje lakiery stoją nietknięte, ale i na nie przyjdzie kolej :)

      Usuń
  17. Ja się jeszcze nie pozbywam wszystkiego, ale regularnie rozdaję/wydaję i wyrzucam, no ale akurat pomadek to używam często, więc nie leżą/stoją. Lakiery też przejrzałam i ograniczyłam. W 2013 roku kupiłam może z 10 lakierów, więc przybywa mi ich baaaaaaaardzo wolno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi lakierami to jest problem, jest tysiące kolorów, które mnie urzeka, ale butla 15 ml jest nie do przejścia... dlatego bardzo lubię w tej dziedzinie miniaturki. Te przynajmniej zużywam niemal do końca :)
      Generalnie panujesz nad zbiorami :) bardzo dobrze :) do naśladowania :)

      Usuń
  18. ojej, całkiem spora kolekcja, ja mam z 10 i staram się zużywać to co mam, brakuje mi kilku odcieni ale na razie nic mnie szczególnie nie kusi. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę jeszcze ich zostało, ale za parę miesięcy pewnie wywalę jeszcze jedno pięterko :) Miłego wieczoru :)

      Usuń
  19. powinnam zrobić takie wietrzenie już dawno... ale będzie płacz i zgrzytanie, bo wiele rzeczy już dawno powinno było trafić do kosza... zerknęłam do pudła z podkładami i znalazłam - uwaga, uwaga - podkład Clinique, który kupiłam w 2007 roku... nieużywany już od paru lat (połowa opakowania) i tak sobie leży... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD rekord :) Ktoś da więcej??
      Trzeba zrobić taki TAG, Stare ale jare ;) Ja mam cienie Celia z UWAGA !!!! 1989 roku ;)
      Może jutro zrobię focię i wrzucę na bloga :)

      Usuń
  20. U mnie sprzątanie w kosmetykach zawsze kończy się na allegro lub w rozdaniach :) Jeżeli ktoś świadomie bierze używane/krotkoterminowe, nie widzę problemu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to jakaś opcja :) Czasem faktycznie raz czy dwa użyjemy jakiś produkt, można odkazić i puścić dalej :)

      Usuń
  21. ostatnio stwierdziłam że zaczynam przypominać chorobliwych zbieraczy..niestety nie dałam rade sama sięgnęłam po książkę "minimalizm" Dominique Loreau świetna ksiązka zmuszająca do przemyśleń i oczyszczenia swojej przestrzeni:)) tak więć porządki były w szafach i w każdym kącie domu jednak kosmetyki zostały ... to najgorszy etap porządkowania jednak chce go przejść. Po Twoim poście tym bardziej chce uporządkować przestrzeń kosmetyczną :)))
    oszałamiające było to że wyrzuciłam, oddałam ze cztery 2 metrowe torby ciuchów, butów, książek, naczyń, szklanek itp których nie używam. teraz pora przyszła na kosmetyki :))) żal wielki żal ale połowy nie używam..a termin ważności mija...tak więc niebawem wielki remanent kosmetyków:))

    dla opornych polecam książkę o której wspominałam:)))

    człowiekowi aż lżej na duszy i ciele po tsaich porządkach:)))

    Buuziaki ANiele :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra pozycja książkowa :)
      Przy przeprowadzce sama się zdziwiłam, ile rzeczy się nie używało w ogóle... szok.
      A tu tyle kosmetyków Ci doszło... ;D no to musisz zrobić jakiś porządek z tym :)

      Zdecydowanie lżej :)
      Całusy :*

      Usuń
  22. Często robię takie porządki, nie cierpię bałaganu a i lubię doglądać me zapasy :-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałagan mnie zdecydowanie psychicznie przytłacza, porządeczek musi być :D

      Usuń
  23. ja też chcę tyle szminek, oh tez robiłam ostatnio porządki i poleciałoooo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że masz teraz miejsce na nowe, ale to byłaby głupota ;)

      Usuń
  24. Łooo ale szminek! Ja mam tylko kilka :P Za to błyszczyki mi się mnożą jak króliki, chociaż staram się ich nie kupować za dużo, bo potem się marnują, a nie lubię jak się coś marnuje no ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I całkiem rozsądnie :) Błyszczyki mają u mnie inną szufladkę :) Ale mam ich mniej niż szminek :)

      Usuń
  25. Całkiem pokaźna ta twoja kolekcja :D Ja tak średnio raz w tygodniu porządkuje kosmetyki bo zawsze w tygodniu robię w nich straszny bałagan >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz takie Syzyfowe prace jakby ;D największy bałagan zdarza mi się robić na półce z pielęgnacją, ją więc porządkuję najczęściej a potem napatrzeć się nie mogę, jakie wszystko równo poukładane :)

      Usuń
  26. Ale masz kolekcję! :D Ja staram się na bieżąco wyrzucać kosmetyki których nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Imponująca kolekcja mazideł :)
    Ja często przetrzebiam moje "zbiory".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) będzie mniejsza, zdecydowanie :)
      Od czasu do czasu trzeba, inaczej można zapomnieć co się ma :)

      Usuń
  28. Fajnie wyglądają takie poukładane w rzędzie ja nie mam ani jednej szminki więc chowam się :)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie ochota jest, gorzej z praktyką... ale postanawiam, że choć kilka wyrzucę:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie to nie raz nachodzi taka ochota, ale jak sobie bardziej o tym pomyślę to trochę szkoda :D Ale porządki robię zdecydowanie za często :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tam szkoda, szkoda to jest jak teściowa do studni wleci ;)

      Usuń
  31. Sporo tego :) Moje są poukładane w organizerach do szuflad Ikei ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam moje szminki, ale staram się to czego nie używam oddawać przyjaciółkom, albo się wymieniać ^^
    Ale przyznam, że nie zastanawiałam się wcześniej nad tym, ile może na nich siedzieć paskudztw. Muszę się rozejrzeć za tym sprajem :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, szczególnie dbamy o higienę kiedy oddajemy coś znajomym :)

      Usuń
  33. Ja pozbywam się tylko tego, co mi nie służy, z resztą rozstać się nie umiem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjmijmy, że moje nieużywane przez rok szminki mi nie służyły :) Na pewno też takie znajdziesz ;)

      Usuń
  34. Regularnie pozbywam się przeterminowanych i popsutych kosmetyków. Te, które się u mnie nie sprawdzają, oddaję mamie albo koleżance. To też działa w drugą stronę;) Dzięki tym naszym wymiankom ostatnio stałam się posiadaczką malinowej pomadki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymianki to fajny pomysł, jednak nie wszystkie kosmetyki można wymienić :)
      Malinowa pomadka mi się marzy, z jakiej masz firmy?

      Usuń
  35. niezła kolekcja, również muszę sięgnąć po książkę minimalizm, ostatnio w kosmetykach mam porządek, tak wiosennie mnie naszło na gruntowne porządki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze pewne rejony do ogarnięcia ale już bliżej jak dalej ;D Wiosenne porządki są spoko :)

      Usuń
  36. spora kolekcja, ja nie mam ani jednej szminki, wolę błyszczyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyki są fajne ale sama nie mam ich za wiele :)

      Usuń
  37. natchnęłaś mnie na sprzątanie :D

    OdpowiedzUsuń
  38. nieźle, ale ich dużo :) ja jakoś nie używam nigdy błyszczyków ani szminek, denerwują mnie poprawki co godzinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest minus :) ale można do tego przywyknąć :)

      Usuń
  39. Muszę przejrzeć swoje zbiory lakierowe, mam kilka sztuk których dawno nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. mój ulubiony Skinsept pur :)
    też muszę zrobić porządki w szminkach, mam ich niesamowicie dużo jak na osobę, która nigdy nie maluje ust ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D leżą i się nudzą... no to koniecznie się z nimi pobaw płynem ;)

      Usuń
  41. Podziwiam ilość. Ja posiadam około 7. Jakoś nie za często używam szminek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kwestia gustu :) ale liczba mi się podoba, rozsądna :)

      Usuń
  42. Oj ja też szminki mogę kupować w nieskończonoooość, uwielbiam, kocham, PRZEPADŁAM :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, i znowu nieaktualne dane :) szufladka ponownie pęka w szwach :D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki