piątek, 24 maja 2013

Pierre Arthes, Mascara Volume and Long XXL, przyjaciel na co dzień

Maskara ta towarzyszy mi już od paru ładnych miesięcy.
Mając na uwadze, że tusze wyrzucamy maksymalnie po pół roku,
czas najwyższy podsumować żywotność tego produktu.

Kupiona w zwykłej drogerii w cenie około
10 zł.
Pojemność 9 ml.


Pierre Arthes Cosmetics ma w swojej ofercie produkty do makijażu,
produkty posiadają właściwości hipoalergiczne i pielęgnacyjne.

Tusz ma za zadanie przede wszystkim pogrubić rzęsy i trochę je wydłużyć.
Moim zdaniem spełnia oba te kryteria.
Polubiłam się z nim od początku, ponieważ nigdy nie oblepił mi brzydko rzęs.
Szczoteczka jest gruba, bardzo gęsta i nabiera tylko minimalną ilość tuszu.



Trzeba się dobrze namachać, żeby pokryć rzęsy tuszem, co ja zaliczam na plus.
Wolę stopniowo budować objętość niż nakładać za jednym razem tonę produktu.
Tym sposobem jedna warstwa robi naprawdę naturalny efekt,
kilka warstw sprawa, że mamy bujną i gęstą firankę z rzęs.




Tusz cały czas jest do użycia, po paru miesiącach maluje się nim
tak samo łatwo jak zaraz po zakupie.
Zapach typowo tuszowy, bez zbędnego „naperfumowania”,
co jest dużym plusem dla alergików, bo to zapachy najczęściej uczulają.


Nie kruszy się, łatwo można go zmyć.
Zawiera wosk pszczeli i witaminy.
Dla mnie jest to idealny tusz na co dzień.
Kiedy już wykończę swoje zapasy tuszy, skuszę się na wersję wydłużającą.

Miałyście kiedyś coś z tej firmy?


32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. starsze pokolenie takie lubi ;D nie było innych :D

      Usuń
    2. moja teściowa cały czas mi mówi, ze w jej czasach nie było szczoteczek tylko tusz nakładało się grzebykiem :P

      Usuń
  2. Nie znam tej firmy, ale szczoteczka wygląda przyjaźnie. Podobna do MF 2000 kalorii. Chociaż po przygodzie z Lovely przekonałam się do innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się od dziś zaprzyjaźniam z żółtkiem :) dobrze nam idzie :D

      Usuń
  3. Z tej firmy jeszcze nic nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam nawet, że taka firma istnieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz :D i po to są blogi, żeby poznawać :D

      Usuń
    2. Ja też, ja też nie wiedziałam!;) Kocham blogi za ten piękny przepływ informacji, ale mój portfel jest odmiennego zdania!^^

      Usuń
    3. Co czuje portfel tego mogę się domyślać ;D

      Usuń
  5. Świetny efekt , bardzo ładne naturalne wykończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki skromny ten efekt, ale czy na co dzień trzeba więcej? :) Naturalnie wystarczy :)

      Usuń
  6. Ojej, miałam ten tusz lata temu, jak jeszcze chodziłam do gimnazjum :) To był mój pierwszy tusz i byłam z niego bardzo zadowolona. Później nigdzie go już nie widziałam i myślałam, że już go nie produkują :) A tu taka niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma ma się całkiem dobrze :D w każdym razie w moich drogeryjkach jest :)

      Usuń
    2. A mieszkasz w Krakowie lub okolicach? Bo widziałam Cię na fotorelacjach ze spotkania blogerek w Krakowie :)

      Usuń
    3. Mieszkam w Częstochowie ale mamy bardzo często połączenia busikowe z Krakowem, więc podjechanie do tego cudownego miasta to nie problem :)

      Usuń
  7. Bardzo gęsta szczotka, na pewno nabiera dużo tuszu? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na co dzień świetny efekt, podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że więcej do szczęścia nie jest potrzebne ;) Rzęsy widać i jest OK :)

      Usuń
  9. Miałam kiedyś srebrna kredkę z tej firmy, kupiona była właśnie w "niesieciówkowym " sklepie kosmetycznym. Fajna była no ale i tak nie zdążyłam jej zużyć zanim zestarzała się na amen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę :) kredek nie miałam ale rozejrzę się czy w tych drogeryjkach koło mnie mają, może jakąś fajną wyszukam :)

      Usuń
  10. Ależ Ty masz boski kolor oczu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że on się ciągle zmienia? Dawniej nie miałam takich :) cmok :*

      Usuń
  11. co tam tusz, jakie Ty masz oczyska, kolor bardzo tajemniczy :) p.s lubię takie szczoteczki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dziwny taki, trójkolorowe jakby się dobrze przyjrzał :) Takie szczotki to i ja lubię :)

      Usuń
  12. delikatnie i ładnie. a firma coś mi dzwoni, ale nie wiem gdzie hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że już nie raz i nie dwa obiła Ci się o uszka ;)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki