wtorek, 7 maja 2013

Kallos, Argan Colour Hair Mask - nawet Mistrzunio da się czasem zrobić w ch...

Witajcie :)

Dziś kolejny lekki post, komuś obiecałam, że opowiem tą historię :)
Oczywiście tytuł znów traktujemy z przymrużeniem oka...
Mistrzunio ze mnie żaden, ale pewną manierę już mam i ciężko będzie
ją wyplenić... bo jak ktoś już odruchowo sprawdza z czego zrobione są
jego własne podpaski, to jednak coś tam w główce jest przestawione na amen...

Tak więc kiedyś udałam się na zakupy.
Nagle na półce zobaczyłam MASKĘ którą miałam ochotę wypróbować,
już nawet przymierzałam się do Allegro, ale koszty wysyłki mnie zatrzymały...

Więc kiedy widzę KALLOS ARGAN wrzucam do kosza i maskę, i szampon.
Ochrona włosów farbowanych mile widziana :)
Cudowna cena, 10 zł za 1 l - deal życia :) i jeszcze argan w dodatku.



Cała w skowronkach wracam do domu.
Po drodze spotykam znajomą chwaląc się jaką świetną maskę mam,
za darmo, z arganem :)

Przychodzę do domu.
Czytam...



LOL
Śmiech na sali.
Oczywiście maska pachnie jak kozia dupa :>

Pomroczność jasna roku 2012 ;-)

A jaka jest Wasz największa wtopa kosmetyczna?

Miłego dnia
Angel



79 komentarzy:

  1. o zapachu olejku arganowaego? dobre,
    Już myślałam, że kupię tę maskę i chciałam pytać gdzie jest dostępna. uwielbiam olej arganowy, czysty, kosmetyczny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) do tej akurat maseczki olej arganowy trzeba dodać sobie samemu ;)

      Usuń
    2. Nie dołączyli saszetki z nim?;D
      A może przyszła chytra baba z Radomia i go od butelki oddarła;D

      Usuń
    3. Nawet nie o zapachu olejku, tylko "olejka"... Czasem mam ochotę oferować firmom kosmetycznym usługi redaktorskie, a tymczasem zbieram co lepsze kwiatki językowe z opakowań.

      A pomysł, aby z oleju arganowego akurat zapach wychwalać (w tym przypadku chyba "identyczny z naturalnym") zakrawa na szczyt ułańskiej fantazji. ;-D

      Usuń
    4. Saszetki, jak przy oliwce z Decubal nie było ;)
      Una, zgadzam się, najgorszy zapach jaki może być :) ale to nie miało pachnieć, to miało sprzedawać towar :)

      Usuń
  2. Nacięłam się na to identycznie jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D To już razem DWIE Babki zahipnotyzowane etykietą ;D

      Usuń
  3. To ta Historia ? :D:D:D
    O zapachu :D:D:D
    Ja kupuję małe opakowania a na nich ani słowa po polskiemu a na skład dopiero w domu popatrzyłam :D
    Argan bez kropelki oleju arganowego :) o zapachu :D buahahahahaah
    Cóż - widzieliśmy już masło Fennel Kozie Mleko bez kropli tegoż składnika.

    Muszę jednak przyznać, że ten oszukańczy Argan całkiem nieźle wpływa na moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ta właśnie ;)
      "o zapachu..." jakby innych, ładniejszych nie było ;D

      U mnie sprawdza się tak sobie, ale to fajna baza do ulepszenia, arganem np ;D hehe

      Usuń
    2. Ha ha ha!
      No właśnie...A nie było w instrukcji "Dodaj łyżeczkę olejku arganowego" ??

      Usuń
    3. ;) nie zmieściło im się to na tej maleńkiej, przyklejanej karteczce ;D

      Usuń
  4. Też mi się przytrafia tak pomroczność ;) Dwa raz pod rząd kupiłam szampon do włosów farbowanych, chociaż poszłam po ten do przetłuszczających. Nie wiem do dzisiaj jak dwa razy mogłam się pomylić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakim cudem takie rzeczy się dzieją to nie wiem :D Mózg płata nam figle ;)
      Nie mniej jednak zawsze się z tego potem śmieję :)

      Usuń
  5. Ha ha o kurde, no to nieźle, ciekawy zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) kto normalny kupuje kosmetyk dla zapachu argan? :)))))))

      Usuń
  6. Hehehe, no tak słowo argan w nazwie potrafi zmącić umysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mąci mi jeszcze tylko słowo CZEKOLADAAAAAA ;)

      Usuń
  7. Mam ją, włosy mam długie i używam masek jako odżywek więc idą jak woda. Wiedziałam, że argan to tylko w nazwie.. Ale jakoś średnio mi się podoba. Czasem ciężko mi się po niej rozczesuje... No i odradzam stosować ją na skalp bo wysusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest bardzo średnia. Generalnie wypróbowałam już 5 rodzajów masek z Kallos i jedynie 6 opcja, czyli Crema al Latte jest do przyjęcia, pod względem działania i zapachu, reszta jest kijowa.

      Usuń
    2. Ja również kilka mam już za sobą. I w zapasach czeka mnie kolejny litr latte. Więc zgadzam się :) a w tej chwili siedzę od godziny z maską biovaxa do suchych i zniszczonych. ;D

      Usuń
    3. Ja ostatnio dokupiłam Lorysa z Auchan, te maski to są dopiero fajne :)

      Usuń
  8. Też kupiłam to "cudeńko" czyli argan bez arganu :) Na szczęście nabyłam małe opakowanie. Pisałam o tym na swoim blogu. To chyba podobny mechanizm jak z tą farbą BioKap. Tacy producenci liczą na to, że klientki nie przeczytają składu i chyba się nie mylą. Też nie przyszło mi do głowy, że maska o nazwie ARGAN nie zawiera ani kropli arganu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małego chyba w Hebe nie było, nie kojarzę, ale chyba i tak po obliczeniach wysoce zaawansowanych doszłabym do wniosku, że mała się nie opłaca ;)

      Usuń
  9. Buahahahaha ooo to jest boskie!
    A tak z koziej dupy - co też producentom strzeliło, aby dawać zapach akurat tego "olejka"? Wszystkie pachną lepiej od arganowego ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też od razu rzuciło się w oczy, że jest to szampon o zapachu OLEJKA. Język polski trudna jest.

      Usuń
    2. Informacja na odwrocie jest po to, żeby nie mieć pretensji, przód jest dźwignią handlu ;D

      Usuń
  10. Patrz to ja się nie dałam wykołować, też miałam na nią ochotę ale przeczytałam skład hihi. Zastanawiam się nad moją największą wtopą i chyba był to peeling do twarzy Synergen z Rossmanna - jak przyszłam do domu i zobaczyłam skład to płakać mi się chciało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Brawo :) Z Synergen miałam tylko korektor na syfy i nic więcej mnie nie kusi :) bo jak zwykle młodym cerom wciskają badziewie...

      Usuń
  11. o zapachu olejkaaaa :) brzmi prawie jak to, że nie jesteś specjalistĄ ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. A ten skład to też do dupy jest, proteiny po zapachu, raczej bym polepszała bo nic w niej ciekawego nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon o zapachu OLEJKA arganowego, dobre! :D

      Usuń
    2. Wymaga dodania przynajmniej jakiegoś olejka ;D

      Usuń
  13. Ta etykieta, to jedna wielka wtopa :D Nawet nie odróżniają maski (oryginalna etykieta) od szamponu (naklejka producenta) :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Z kallosa miałam taką różową odżywkę w spray, ale dla moich włosów była tragiczna i pozbyłam się jej w wymiance ;) Może komuś innemu bardziej spasuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdzie się ktoś kto się tym zadowoli :)

      Usuń
  15. ta seria Kallosa - z tymi etykietami, jest w ogóle niewypałem... miałam litrowy szampon i odżywkę w wersji bodajże Vanilla - żółta (jest jeszcze Jasmine bodajże - niebieska), myślałam, że nie zmęczę tego... zapach koło wanilii nie leżał, a i działanie mocno takie sobie... z Kallosa przypadła mi swego czasu do gustu tylko Crema al Latte i olejki do włosów, które co prawda były głównie silikonami, ale moje włosy akurat z silikonami problemów nie mają, więc fajnie ułatwiały rozczesywanie i nabłyszczały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Crema al Latte to był jedyny słuszny wyrób tej firmy :) Miałam tego klasyka i bardzo lubiłam, dlatego też w ogóle popatrzyłam potem na inne maski z tej firmy, ale nic nie przebiło Latte... najgorsza była taka zielona, jakbym sobie odżywiała włosy LUDWIKIEM ://///

      Usuń
  16. Mnie ona na szczęście nie interesowała, bo włosów nie farbuję, ale kiedyś sięgnęłam po nią ot tak żeby zobaczyć czy faktycznie ma olejek arganowy w składzie - oczywiście odłożyłam na półkę zanosząc się śmiechem. O zapachu olejku arganowego hahaha Mistrz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł mieli dobry, wielki napis ARGAN hipnotyzuje :) A że jest teraz na fali... to się sprzedaje jak świeże bułeczki :D

      Usuń
  17. Unikam kallosa - moim zdaniem jadą na opinii, która w dodatku jest kreowana przez masę ślepo zapatrzonych ludzi. Ktoś napisał fajna, więc musi być fajna i tak bez końca łańcuszek rośnie... Szczerze nie znam się na składzie ale testowałam, testowałam efektów brak! Jedyne co maski kallosa dają to moim zdaniem ułatwianie rozczesywania. Żadnych pozytywnych działań, nawilżenia czy odżywienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jadą na sukcesie maski Latte, mleczka maseczka była hitem, mama miałam i wspominam z przyjemnością :)

      Usuń
  18. możesz się wręcz wykąpać w tym olejku arganowym :D hahaha nieźle zakręcili

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja lubię tylko i wyłącznie ich maskę mleczną w litrowym opakowaniu. Kupiłam kiedyś za kilkanaście zł, sprawdziła się, więc chciałam kupić inne. Na szczęście sprawdziłam składy i sobie odpuściłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę mleczną również miło wspominam, choć dawno nie miałam :)

      Usuń
  20. Ja mimo wszystko wole nie wąchać jak pachnie kozia dupa :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Oglądałam tą maskę :) Nawet chciałam kupić - bo "przecież Kallos robi świetne produkty do włosów"...ale bym się zdziwiła w domu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zawsze powtarzam, warto patrzeć na skład :) choć czasem nie jest to takie oczywiste ;D

      Usuń
  22. hha, dobrze,ze ostrzegasz :P

    OdpowiedzUsuń
  23. :D

    Przypomniałaś mi, że kiedyś zrobiłam dokładnie to samo. Co więcej, obok stał Kallos Vanilla - zgarnęłam do kompletu. A co! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)

      i pewnie zapach wanilii musiałaś dodać sama :)

      Usuń
  24. zapachu koziej dupy nie lubię - chociaż żadnej nie obwąchiwałam i nie wiem jak to 'pachnie' :) niezłe jaja robią, a ludzie kupują... szok.

    odnośnie Twojego komentarza u mnie: no wiesz, Ty masz tajemną wiedzę, więc pewnie masz powód :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pachnie tak dziwnie jak argan ;)
      Wszystkie kosmetyki barwione na niebiesko to ZUO :)
      42090 jest szkodliwy, szczególnie kiedy używany jest w okolicy oczu.

      Usuń
  25. "Pachnie jak kozia dupa" - padłam 8D
    Ale faktycznie niezła ściema z tym olejkiem arganowym :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś trzeba podciągać sprzedaż w dobie kryzysu :)

      Usuń
  26. zawartość cukru w cukrze :D nie martw się ja też często się na tym złapałam. Dobrze że nie kosztowała za dużo :) ja zakupiłam niedawno latte ale jeszcze jej nie używałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latte jest najfajniejsza z całej tej rodzinki :) przynajmniej fajnie pachnie :) budyniowo...

      Usuń
  27. Hmmmm sls w masce do włosów? Po co to tam?

    OdpowiedzUsuń
  28. buahahahhahaahaha ale się uśmiałam:)))o zapachu OLEJKA...i wszystko w temacie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chcialam ja kupic w Krakowie ale popatrzylam na sklad i... odstawilam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem w szoku. Idę sobie jakiegoś olejka na łeb zaaplikować :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam maskę mleczną tej marki. A tą też chciałam kupić, ale niedawno już u kogoś na blogu przeczytałam, że te produkty nawet nie leżały obok olejku arganowego, więc po co. Swoja drogą niezły chwyt reklamowy. Producentowi nic nie zarzucisz, bo w końcu Twoja wina, że nie doczytałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczną lubiłam bardzo :) Budyniowy zapach włosów mnie powalał :)
      Chwyt rewelacyjny :) Wspomniałam o tym tylko po to, żeby się pośmiać, sama z siebie :)

      Usuń
  32. moim zdaniem to się już kwalifikuje do skargi w UOKiK, aczkolwiek jak wiemy, ten urząd jest tak samo przydatny jak rezolucje ONZ :P "nieładnie, nieładnie, zaprzestańcie robić nieładnie" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D LOL dokładnie jest jak piszesz :) choć to smutne :/

      Usuń
  33. Mleczna z Kallosa jest świetna. Jednak warto robić sobie od niej przerwę, bo przy dłuższym stosowaniu może troszkę obciążać włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak, w zasadzie niewiele kosmetyków można bezkarnie używać NON STOP :)

      Usuń
  34. Hmm....no tak, nazwa sugeruje argan, a nie zapach arganowy. Na 100% przytargałabym to cudo do domu i dopiero wtedy doznała olśnienia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :) potwierdzasz, że napis hipnotyzuje :D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki