czwartek, 23 maja 2013

- 40% powinno być zakazane, czyli pierwsze zakupy w Rossmannie

Dzień dobry :)

U większości będzie dobry, bo nic tak nie cieszy jak zakupy :)
Zalewa nas fala postów o pierwszych, rossmannowskich łowach,
sama zaglądnęła już do "koszyczków" kilku z Was :)
co mi się osobiście akurat bardzo podoba, to takie typowe,
babskie zachowanie - podglądnąć do kupiła sąsiadka :D

Ja dziś postawiłam na pielegnację.
Miałam zamiar kupić dwa tusze, ale był tylko jeden, żółty...
Maskara z Lovely kosztowała 5,39 zł

Potem krem, który ciekawił mnie od jakiegoś czasu,
na drugim miejscu w składzie MOCZNIK. Isana Med w cenie 5,09 zł

Kolejne opakowanie Eva Natura - krem i płyn do demakijażu w cenie 5,99 zł i 6,89 zł

Serum Alterra na które czaiłam się odkąd zobaczyłam, oszałamiająca kwota 10,19 zł

A na koniec krem stary jak świat - masło kakaowe z Ziaja, bardzo lubię :) 2,19 zł



Łatwo rozszyfrować, na jakim punkcie mam obsesję ;))))
A teraz idę patrzeć, co tam jeszcze kupiłyście :)

Na marginesie... patrzyłam dziś, jak biedna pani klienta miota się nad kremami...
W końcu zapytała uprzejmie młodziutką panią rossmankę, co może jej polecić.
Ta, tak samo jak klientka, przeczytała etykietę z przodu i poleciła krem z arganem ;)
Sukces, wie co to jest ARGAN :)
Kiedy lekko podpowiedziałam, żeby sobie zobaczyły, gdzie ten argan stoi w składzie,
obie zdziwione odkryły, że kremy mają SKŁADY 0.0
Na jakiej podstawie zatrudniają w Rossmannie? :DDD

Miłego dnia
Angel

149 komentarzy:

  1. ch dojestem ciekawa tego płynu dwufazowego.
    isana z mocznikiem też by mi się przydała, lubię ten składnik w produkta do pielęgnacji ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, warto mieć alternatywę, kiedy już skończą mi się zapasy Be Beauty :)
      Wyjątkowo polubiłam się z mocznikiem, 5% to nie jest tak źle, zobaczymy :)

      Usuń
  2. Takie ekspedientki to często norma :( zapytane o coś: niech pani weźmie ten krem, dobrze się sprzedaje więc chyba dobry. ehh

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do Rossmana dopiero się wybieram, mama nadzieję, że jeszcze coś zostanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zdziwiłam, że nagle w Rossie tyle kobiet :) Magia słowa "PROMOCJA" :) ale pewnie coś jeszcze złowisz :)

      Usuń
  4. Ja też zaszalałam dziś na zakupach, choć u mnie więcej kolorówki.
    Pozdrawiam
    zkosmetyczki.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówki się wystrzegam, zbyt toksyczna :D
      Ale wiem, że kolory kuszą :)

      Usuń
  5. Ten płyn bardzo polubiłam jednak potem był szał na BeBeauty i zostałam przy nim. Po wycofaniu pewnie znowu wrócę do Evy. A co to za serum? Nigdy go nie widziałam. Koniecznie muszę się przyjrzeć. I mam nadzieję, że zostanie dla mnie jeden żółtek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to dobry znak :) może i ja go polubię :) Mam zapasy co prawda biedronkowe, ale one się kiedyś skończą ;)
      Nie wiem... strasznie miałam już przetrzebione tusze o 11 rano :/

      Usuń
  6. Ja jutro na spokojnie rano wybiorę się do Ross..Może nie będzie dzikich tłumów.

    Zaciekawiłaś mnie kosmetykami EVA NAUTRA - nie miałam z nimi w ogóle styczności, choć znam samą markę. Rozejrzę się za czymś do demakijażu.

    A może polecisz coś do mycia twarzy? Coś sprawdzonego, co za wiele krzywdy nie narobi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wykluczone, że i ja sobie jeszcze zajrzę na spokojnie :)
      Eva Natura ma bardzo fajną tą serię, co prawda krem w żółtą obwódką jest troszkę gorszy, ale ogólnie jest OK. I cena, przyjemna dla kieszeni :)
      Popatrz sobie na piankę z Rival de Loop :)

      Usuń
  7. Fajne zakupy :)
    Ja się czaję i czaję na kosmetyki z Evy i jakoś mi nie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój Rossmann w moim mieście to jakaś pomyłka, jest mały, ciasny, trudno przejść z koszykiem, a jak są jakieś promocje to każdy się rzuca i po godzinie od otwarcie sklepu wybrane półki są puste;/ a towar nie jest dokładany, dopóki jak się o to upomni to łaskawie przyniosą z magazynu.. dlatego zdecydowanie wybieram te Roski w krk jak tam jestem :)
    Z tych zdobyczy miałam dwa razy masło kakaowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to mnie denerwuje, mają różne powierzchnie, więc nie ma wszędzie tego samego, a jak to sieciówka, to zasada jest taka, że wszędzie to samo... masło kakaowe to już chyba u mnie ze dwudzieste :D

      Usuń
  9. U mnie nie ma Isany med :( Ale kupiłam sobie krem na noc z Alterry, tonik z Evy ( bo ostatnio pomyliłam ją z Avą hehe ), micelka, kupę maseczek ( nie wylecze się z tego nigdy ) no i parę drobiazgów i TYLKO jeden lakier do paznokci - chciałam więcej, ale już naprawdę spłukałam się do reszty - Rossmann to złoooo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kolorowe buteleczki z lakierami są piękne... z Wibo, kusił mnie niebieski ale nie uległam :)
      Miałam ochotę na ten krem ale wybrałam serum :)

      Usuń
  10. Właśnie nie wiem na jakiej podstawie tam zatrudniają. U mnie powstał koło domu Rossmann, pomyślałam, że będą oferty pracy, ale gdzież tam. Za kilka dni już "przyuczały się" jakieś dziewczyny (skąd? Gdzie było jakiekolwiek ogłoszenie? Tego nie wie nikt prócz nich). Podsłuchałam to przyuczanie: "masz mieć zawsze czyste włosy, czyste paznokcie, najlepiej nie pomalowane. Ruszaj się, jeśli nie ma klientów to poprawiaj towar". Super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie... a jakże by było miło spotkać tam kompetentną osobę, z którą można wymienić mądre zdanie... która naprawdę pomoże w wyborze osobom, które nawet nie wiedzą, po co jest INCI...
      Wytyczne bardzo ambitne ... :o

      Usuń
  11. haha fajna historia na koniec :D:D ja mam ochotę na szminkę rimella kate moss i tusz z Max Factor mój jedyny ulubiony więc opłaca mi się go na przecenie dopaść :D ale pewnie coś jeszcze przyniosę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedną szminkę Kate mam i styknie, nie urwała mi członków z wrażenia :D Smutna to miała być historia ;) nie fajna :D

      Usuń
  12. Hshaha, zdziwiły się, że kremy mają składy. :-D Fajne wdxystko! Mam nadzieję, że też zrobià jakieś promocje jak ja będę w Polszy. A ja dziś też byłam na małych zakupkach, ale ciuchowych- tak się złożyLo. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to OBIE na raz :D aż ja się zdziwiłam na to zdziwienie :D
      A kiedy będziesz ???????

      Usuń
  13. Haha, pocieszne te panie w rossmanie :D:D

    Też wybieram się do Rossmanach i również mam w planach zakup tego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż cycuszki opadają :)
      Każdy chce żółtka widzę :D

      Usuń
  14. Zatrudniają niekiedy osoby które średnio nadają się do tego fachu;D a co do promołszyn,ja nie ide,jestem na detoxie,i choćby miało się walić i palić mie pójdę,bo w tym miesiącu mam wydatek rzędu 1000 zl,więc każdy grosz się liczy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo jest mnóstwo osób, które się znają na rzeczy :)
      Detoks> o ja, brzydkie słowo, brzydkie, nie znam, nie mam go w słowniku ;D

      Usuń
    2. no niestety,czasem tak trzeba;)

      Usuń
  15. U mnie skromnie:) Postawiłam na pomadkę Wibo Eliksir, jeden lakier Lovely, maseczkę dla mamy i tonik nagietkowy Ziaji. Szału nie było, ale nie wykluczone, że jeszcze nie dokupię czegoś. Myślałam nad tonikiem Evy, z tej serii co kupiłaś, i może skuszę się jeszcze na niego, a co:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik też bym wzięła ale mam tyle do zużycia... ech :)
      Ja też nie wykluczam rewizyty :)

      Usuń
  16. też kupiłam ten tusz do rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja dzisiaj chyba nie dotrę do rossmanna, ale ten tusz to chętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za piątaka jeszcze? Mi Katalina powiedziała, że muszę go mieć, więc pokornie słucham :)

      Usuń
  18. Super, ja zrobilam trochę mniejsze zakupy:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem ciekawa płynu dwufazowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś wieczorem już go sobie z ciekawości przetestuję :)

      Usuń
  20. Mnie niestety też dzisiaj trochę poniosło w rossmanie :) portfel ucierpiał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię :) 40 procent to jednak sporo :)

      Usuń
  21. Nie wiem na jakiej podstawie zatrudniają obecnie w Rossmannie, ale 5 lat temu tam pracowałam i gdy na rozmowie kwalifikacyjnej powiedziałam, że moja pasją są kosmetyki, nie uznano tego za dobry argument. Usłyszałam pytanie: "Ale Rossmann to nie tylko kosmetyki, co jeśli dostanie Pani pod opiekę dział PSY i KOTY?" Chyba nadal trzymaja się tego schematu, masz szybko biegać do kasy, dużo dźwigać, a znać się na tym co sprzedajesz już nie koniecznie. Moim zdaniem to błąd, bo Ross jest przecież największą siecią DROGERII w Polsce i powinni tym się kierowac przy doborze pracowników. Kto do cholery idzie do Rosska specjalnie po żarcie dla kota??
    Tak czy siak pracowników można spytać gdzie co stoi na półkach, chociaż i to nie zawsze wiedzą, a o porady kosmetyczne lepiej nie, jeśli nie chcemy wylądować w końcu ze zbyt ciemnym podkładem, wysuszającym kremem dla tłustej cery albo gruboziarnistym pilingiem dla cery z ropnymi wykwitami trądzikowymi...
    I nie piszę tego złośliwie, od dawna tam nie pracuję, ale robię zakupy i widzę że nic się nie zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D :D ja chodzę po żarcie dla kota :D po suchą karmę dokładniej rzecz biorąc.
      Nie mniej jednak OGROMNĄ SZKODĄ jest nieumiejętność doboru produktów do klienta... pracownik drogerii powinien jednak wiedzieć więcej niż przeciętna gospodyni domowa, nie umniejszając gospodyniom.
      Dzięki za podzielenie się opinią :)

      Usuń
    2. mi się zdarza iść specjalnie po smakołyki dla psa :D

      Usuń
    3. mój na szczęście nie jest taki wybredny :D je co popadnie :D

      Usuń
  22. Ja już też po zakupach :) Bardzo jestem ciekawa płynu bo nadal szukam ideału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ideałów chyba nie ma, a jeśli są, kosztują fortunę :)

      Usuń
  23. Tak, też czasem się zastanawiam, jak te babki radzą klientom w drogeriach. Rzadko się zdarza, że wiedzą o co chodzi.

    A dziś poszłam do kolejnego Rossa po Mirraculum, chcąc oszczędzić sobie czasu w poszukiwaniach, zapytałam pracownicę przy półkach z kremami, czy takowa firma jest u nich dostępna, a pani zrobiła wielkie oczy: "Ale co to jest? Do czego?" ..ech, wytłumaczyłam siksie, że to stara dobra polska firma i poszłam do szaf z kolorówką. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D młodzi nie znają co dobre ;)
      Upolowałaś coś?

      Usuń
    2. Z promocyjnych miałam w koszyku tusz Wibo Dolls lash, bo zielone, choć ich pełno u mnie było, to wyglądały na jakieś suche (a może to taka ich natura).
      Do tego dorzuciłam wysławiony cień Maybelline Tattoo (On and On Bronze) oraz kolejny Eliksir ustny do kolekcji.

      Przy kasie musiałam niestety pod nosem mruknąć "kto nie ma w głowie, ten ma w nogach", bo nie miałam przy sobie karty...
      Rozum wygrał i wzięłam tylko Facelle, który był na mojej liście zakupów od jakiegoś czasu (ale też był w promocji). Hehe!

      Ale poczłapię jeszcze jutro po ten Tattoo chyba i jakiś tusz.
      No, ale teraz to przez ciebie mam też większą chętkę na coś z pielęgnacji.

      Usuń
    3. Wibo Dolls lash właśnie chciałam zgarnąć, zwłaszcza po tym jak zobaczyłam rzęsy Agusiaka :D no cudo, ale nie było :(
      Dziś będzie test kremu z mocznikiem, jutro mogę powiedzieć CI, jak wrażenia :)

      Usuń
    4. Nie było efektu WOW :) ale przyzwoity produkt :)

      Usuń
    5. Dzięki. To chyba dobry wynik.
      :)

      Usuń
  24. Oni tam mają układać i obsługiwać na kasie, a nie znać się na kosmetykach ;)
    Idę po pracy do Rossa, mam nadzieję że nie pójdę z torbami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech :)
      Nie pójdziesz, minus 40 to sporooooo :) popatrz lepiej z drugiej strony, ile zaoszczędzisz :D

      Usuń
  25. Wzięłam jedynie dwa cienie Maybelline Color Tattoo. Po tusz Wibo muszę skoczyć do innego miasta, u mnie niestety nie ma szafy Lovely ;(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja właśnie wróciłam z Rossmanna, też zrobię notkę dla ciekawskich:))
    Ja rzadko pytam o coś obsługę, raczej mnie te rozmowy irytują:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to czekam czekam, co tam wylądowało u Ciebie w koszyczku ;)

      Usuń
  27. Własnie dziś byłam ale miałam całe 5 minu więc tylko najpotrzebniejsze rzeczy;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak czasu to dobra motywacja, łapiesz tylko to co najpilniejsze ;)

      Usuń
  28. ja się cieszę, że poszłam z dzieckiem. wzięłam tylko kilka rzeczy na już ,bo młody już się w wózku awanturował :) ale spokojnie, jeszcze jest troche czasu na ponowne zakupy ;)
    i zgadzam się to powinno być zakazane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubezpieczyłaś się jednym słowem ;) Każdy sposób jest dobry ;D

      Usuń
  29. Uwielbiam ten tusz i nie wiem dlaczego nie kupiłam mam nadzieje,że jak będę w sobotę w rossmannie to jeszcze będzie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cenie mocznik pod każdą postacią :) i pędzę do rossa bo w sumie to n=dopiero teraz sie dowiedziałam o tej promocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokładam w tym produkcie swoje nadzieje na nawilżenie :)

      Usuń
  31. U mnie w mieście babki nawet pojęcia nie mają o jakimkolwiek doradzaniu:) zapewne o tej promocji też mało kto wie, bo tu gdzie mieszkam interesowanie się kosmetykami i ich składami to coś dziwnego :D mówię serio :) ludzie z mojego otoczenia mają mnie tu za kosmitkę :Da nic nie kupuję z braku funduszy, ale jakbym miała trochę kasy to lista by była dłuuuuga :D a Twoje zakupy fajne :) z serii Herbal Garden miałam krem pod oczy świetny był :) czekam na recenzję tego serum, bo lubię Alterrę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie pytam, gdzie mieszkasz :)
      Ale dzielna jesteś, że nie ulegasz presji otoczenia ;) lubię takie kosmitki :)
      Za jakiś czas się pojawi.

      Usuń
    2. Lepiej nie mówić, gdzie Ciemnogród to trafna nazwa miasta w którym mieszkam :D he he kosmitka ze mnie nie od dziś, ale dobrze mi z tym :D

      Usuń
  32. czy moglabys wylaczyc to trzesienie sie postów? ciezko sie czyta, to irytujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy co mogłabym zrobić? :D:D:D nie wiem, co Ci się trzęsie, może Ziemia? ;)

      Usuń
    2. Mi też drga cały blog. Kiedyś miałaś tak ustawioną tylko jedną kolumnę z prawej strony, teraz od paru dni drży cały blog. Nie będę męczyła oczu, wywalam bloga z obserwowanych. Nie wiem czy udajesz, że nie wiesz o co chodzi czy co...

      Usuń
    3. Nikt nie zgłaszał takiego problemu, a ja nie zmieniałam ustawień od bardzo dawna... może musisz wyczyścić ciastka lub zmienić przeglądarkę. To nie jest moja wina, że coś jest nie tak :)

      Usuń
  33. Rossmann chyba nie ma szkoleń :( Chyba,że pracuja tam pasjonatki. Kupiłam kiedys ten płyn do demakijażu E=va Nature i nie pasuje zupełnie:( A Ty go miałas? Ja jednak wolę z rossmanowych specjałów Lirene .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie miała i kupiłam z ciekawości :) Może zda egzamin i makijaż mi zdejmie z twarzy :)
      A powinien mieć, od razu przyjemniej by się kupowało :)

      Usuń
  34. Mam to serum Alterry. Jakiś czas już je używam i niedługo o nim napiszę. Z Twoich zakupów najbardziej chyba interesuje mnie krem Isany z mocznikiem. Będę czekała na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja będę zaglądać wyczekując opinii o serum :)

      Usuń
  35. przy Paniach z Rossmana czy innych drogerii to ja się czuję jak pani profesor kosmetologii! ;d
    kiedys coś mnie podkusiło, żeby zapytać czy oprócz Max Factora Smooth Effect może mi znalezc nawilżający podkład po czym Pani KIEROWNIK poleciała po Rimmel Stay Matte , nigdy wiecej! ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D śmieję się, ale jest w tym dużo prawdy :) choć nie oceniam wszystkich... może są i takie, które są mistrzyniami składu ale muszą akurat zajmować się układaniem towaru :/

      Usuń
  36. Co do sprzedawczyń to nie tylko ross tak ma ale i inne drogerie też, dlatego od dawna już się o nic nie pytam żeby znowu się nie przejechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, po ostatnim rekonesansie po sklepach przekonałam się, że najlepsze babki siedzą w prywatnych, małych drogeriach :)

      Usuń
    2. u mnie w sklepie zielarskim/z kosmetykami naturalnymi siedzi taka babka, że skład wszystkich rosyjskich kosmetyków i właściwości ziół potrafi chyba wyśpiewać ;d

      Usuń
    3. To bezcenne znalezisko :D pewnie chodziłabym tam nałogowo :)

      Usuń
  37. Angel, a jak wygląda reszta składu tego kremu z mocznikiem? Równie zachęcająco, jak początek? Rozważam kupno :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja dzis tez bylam ale kupilam tylko serum do pazurkow- szukalam wszedzie kosmetykow Noni care, ale sie dowiedzialam (czemu an koniec?) , ze zostaly wycofane, wiec przeszla mi ochota na reszte zakupow :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ból wielki po stracie tak dobrych produktów :( Pozostają sklepy internetowe...

      Usuń
  39. Bardzo lubię ten dwufazowy płyn. Ja zaraz lecę do Rossmanna i pewnie jutro pokażę co mi wpadło do koszyczka:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja trochę zaszalałam można powiedzieć - skusiłam się na tusz, którego po normalnej cenie w życiu bym pewnie nie kupiła, a chciałam wypróbować czyli MaxFactor Clump Defy :) Do tego cień Maybelline Color Tattoo - też za mną chodził już jakiś czas, wzięłam odcień taupe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalne ceny tuszy MF też do mnie nie przemawiają zachęcająco :) więc jak się trafia okazja... a ma się ochotę... to jak najbardziej ;)

      Usuń
  41. Byłam w rossmanie. Trzymałam się, ale pewien podkład i tonik herbal garden trafił do koszyczka. Ciekawa jestem jaki ten tonik będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może wrócę po ten tonik, skoro jest okazja ;D Jaki podkład zabrałaś?

      Usuń
  42. Bardzo ładne zakupy :-) Herbal Garden to super seria, oprócz jednego kremu, który ma parafinę w składzie. Reszta cacy.
    Haha, spoko reakcja :-D kremy mają składy, lol dobrze, że je uświadomiłaś Angel :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ten z żółtą obwódką jest niefajny, choć dla ludzi z AZS... taka skóra akurat lubi parafinę...
      Nie mogłam się powstrzymać ;)

      Usuń
  43. Też wrzuciłam na bloga zawartość koszyka :P Ale u mnie tylko kolorówka, kremów chwilowo nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie też mam zapas, ale co, najwyżej później będę je jeść na śniadanie :D

      Usuń
  44. Ja również zdecydowałam się na zakup kilku rzeczy,ale bez zbędnych szaleństw :)

    OdpowiedzUsuń
  45. tusz też kupiłam :) szlag mnie trafiał jak młode panny przy szafie obok macały wszystko i otwierały, mimo braku testerów a ekspedientka stała i patrzyła jak wół na malowane wrota :/ jak zaczęłam głośno komentować takie zachowanie do koleżanki to szybko dziewczynki uciekły. smutne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten sam?? ;D Bardzo dobrze zrobiłaś, ja też upominam takie towarzystwo :)

      Usuń
  46. Ja miałam nie iść ale w końcu poszłam i trochę rzeczy mi wpadło do koszyczka, m.in. lakiery do paznokci SH, tusz taki sam jak Twój + ten, który ostatnio pokazywała Beauty Wizaż i szminki Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten od rzęs jak lalki :) Chciałam go wziąć ale nie było akurat w tym Rossmannie, może w innym będzie jutro :)

      Usuń
  47. Odpowiedzi
    1. Szału nie ma, zadziałał przyzwoicie, tyle na razie mogę powiedzieć :)

      Usuń
  48. ale przecież rossman to nie sephora- w żadnej z drogerii majątku się nie zarabia i nie są one przeznaczone dla wszystkowiedzących kosmetyczek :p ja bym odpuściła, bo to są panie, które potrzebują na życie i sprzedają w sklepie- to tak jak pytasz panią ekspedientkę, czy ser jest smaczny- ona nie wie, bo nie próbowała, ale wygląda jej na smaczny, bo musi tak powiedzieć :D jeśli pragniesz porady- idziesz do kosmetologa, lub douglasa- tam płacisz odpowiednie pieniądze, za odpowiednią obsługę, a jeśli chcesz tanie produkty, idziesz do natury, albo rossmana i otwierasz regularne produkty, bo nie mają tam testerów :p później wszystkie są pootwierane, a lakiery rozwarstwione, bo ogrzewane są non stop lampami (żeby była jasność, ja kupuję w rossmanie, a nie w douglasie, czy sephorze :p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dlaczego nie mieć większych aspiracji zatrudniając personel? Dziś dbałość o klienta to podstawa :) Ja wszystko rozumiem, zarabianie na chleb zarabianiem, ale jak się klientki pytają, CO MOŻE PANI POLECIĆ do twarzy, to wypadałoby przynajmniej minimum wiedzieć :)

      Usuń
  49. ja tam wysłałam siostre która nie jest kosmetykoholiczką:) aż po dwa tusze:)lepiej żebym tam nie wchodziła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry sposób :) ale że jest młoda kobieta, która nie jest kosmetykoholiczką, to cud :)

      Usuń
  50. Wniosek nasuwa się sam- powinien powstać taki zawód jak personal shopper w Rossmannie :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Lubie produkty z mocznikiem, dlatego tez kupuje regularnie krem z mocznikiem Isany do rąk. Jak tylko zobaczyłam u Ciebie że mają też krem do twarzy na noc to też go wrzuciłam dziś do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak się u Ciebie sprawdzi :) U mnie efektu wow nie było ale jest przyzwoicie :)

      Usuń
  52. przyglądałam się temu isanowskiemu kremowi ale odpuściłam :) myślałam o Evie ale stwierdziłam że może mnie zapchać a nie mam na to ochoty - jak patrze na Twoje zakupy to widzę że nazbyt po macoszemu podeszłam do pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i ja dziś miałam przyjemność podsłuchiwać jak dziewczę doradzało starczej pani podkład i byłam zdziwiona, że dość dobrze kobitce tłumaczyła jak dobrać kolorystycznie podkład :)

      Usuń
    2. To dobra nowina :) jest jednak ktoś na odpowiednim miejscu :)
      Pielęgnacja to podstawa, dopiero na ładnej buzi można godne prezentować kolorówkę :)

      Usuń
  53. miałam krem może kupię i wypróbuję sobie tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Tez kupiłam ten płyn dwufazowy a do kompletu tonik i żel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn już był wczoraj w użyciu, ładnie zmył co miał zmyć ale nie podoba mi się w nim błękit brylantowy, nie można go stosować w okolice oczu :(

      Usuń
  55. Muszę wrócić i zakupić ten tusz żółty.

    OdpowiedzUsuń
  56. Wszyscy byli w Rossmannie, byłam i ja :) Z serii Herbal Garden kupiłam żel do mycia twarzy i kilka innych drobiazgów i kusi mnie ten tusz jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz silikonowe szczoteczki to będzie jak znalazł :)

      Usuń
  57. Co do kompetencji Pan w rossmanie, ostatnio pokazałam zdziwionej Pani ekspedientce, że na metkach mają ceny za cały produkt i za 100ml produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa, te podwójne ceny na metkach to już dla yntelygentniejszych klientów ;) no i dobrych z matmy ;)

      Usuń
  58. Mam dokładkę:
    - serum z Alterry (zmałpowałam po Tobie!) dla mamuśki
    - krem pod oczy z Herbal Garden
    - zielony tusz z Wibo
    - BB z Maybelline (za polceniem KasiD)
    - 2 pomadki Hydra Extreme (również polecenia KasiD)


    Miałam ochotę na żel do twarzy z Herbal Garden, dla mojego faceta (bo zdyskryminowali ich i promocji na twarze męskie nie ma), ale jakoś nie zrobiłam wcześniej "badania rynku" na wizażu, więc go odłożyłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum mocno daje alkoholem :) jak to przy kosmetykach Alterry bywa, oby było dobre :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że mamuśce to nie będzie przeszkadzać.
      A ja dziś w nowym BB i tuszu Wibo. Tusz (wprawdzie jeszcze dzień się nie skończył), ale już lubię.
      No i dostałam komplement od faceta, więc promienieję normalnie. :)

      Usuń
    3. e no, znaczy się, maga kosmetyków działa :D

      Usuń
  59. Dziś znowu byłam w Ross, normalnie tłumy pań w całym sklepie;P Chyba trafiłam na jakąś godzinę szczytu bo trudno było przejść przez sklep;P

    OdpowiedzUsuń
  60. Przytrafiła mi się podoba sytuacja będąc w Hebe, kiedy stałam przed masą peelingów do twarzy i podeszła do mnie z zapytaniem czy może w czymś pomóc? tylko jej pomoc wyglądała tak, że czytała etykietę z tyłu na opakowaniu:-D ale sam człowiek też potrafi takie rzeczy.
    A co do kosmetyków.Możesz mi napisać coś więcej o tym kremie do twarzy "masło kakaowe" z Ziaja?bo też jestem w jego posiadaniu ale jeszcze nie zaczęłam stosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam tylko do rąk i tylko dlatego, że lubię jego zapach i formę kremu w takim słoiczku :) Działa jak niewidzialne rękawiczki :) natomiast nie wyobrażam sobie tego na twarzy :/

      Usuń
  61. Sama byłam świadkiem jak "pani pomocna rossmanowska" poleciła klientce (skóra problemowa) MEGA zapychający podkład zamiast mineralnego, bo "będzie się dłużej trzymać na skórze". Ja rozumiem, że raczej wszystkich kosmetyków nie będą znać, ale jakieś podstawy przyswoić powinni.
    Też skorzystałam z tej promocji i chyba jutro znowu zajrzę do Rossmana, bo czuję lekki niedosyt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zasadzie "zaklejstrujemy i nic nie będzie widać" ;) - bywa i tak, lepiej takich porad nie brać na poważnie :D

      Usuń
  62. U mnie skromniutko, bo skończyło się na maseczkach, błyszczyku i lakierach do paznokci... Chociaż nie ukrywam, że gdyby w tym miesiącu mój portfel był trochę grubszy to zakupów byłoby duuużo więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro ostatni dzień promocji, chyba jeszcze się skuszę na kilka drobiazgów :) skoro można właśnie - zaoszczędzić kilka złotych :)

      Usuń
  63. Fajne zakupy :) Wiedziałam, że o czymś zapomniałam... Chciałam ten krem Isane Med!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiem Ci, że użyłam go już kilka razy i w sumie nie jest zły a nawet powiedziałabym, że dobry :D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki