wtorek, 16 kwietnia 2013

Opryszczka kontra Dental Cream od Himalaya

Witajcie,
dziś taki post na gorąco.

Czym jest opryszczka... ładnie podaje nam WIKIPEDIA.

"Choroba ujawnia się w postaci powierzchownych zapalnych pęcherzyków uformowanych w skupiska, na granicy błony śluzowej jamy ustnej i warg (herpes labialis), niekiedy wychodząc poza granicę rąbka czerwieni wargowej. Początkowo pęcherzyki są wypełnione treścią surowiczą, następnie ropną i w ciągu kilku dni pokrywają się strupami. Zwykle towarzyszy im lekkie pieczenie lub niewielka bolesność; niekiedy objawy te poprzedzają wystąpienie opryszczki o 2-3 dni.
Czasem pęcherzyki mogą też wystąpić w okolicy otworów nosowych. Wykwity opryszczkowe pojawiają się zwykle w momencie osłabienia odporności komórkowej organizmu. Często występują przed ujawnieniem się objawów innej choroby lub w trakcie powrotu do zdrowia. Wysiew opryszczki wargowej może wystąpić również po ekspozycji na światło słoneczne (opalanie). U kobiet nawroty opryszczki wargowej mogą korelować z miesiączką".


Opryszczki panicznie boi się każda kobieta, bo to oznacza nieestetyczne strupki w okolicy warg.
Przyznam szczerze, że ja nie miałam jej chyba od roku albo i więcej,
aż tu nagle wczoraj rano poczułam SWĘDZENIE w kąciku ust.

Od czasu do czasu się podrapałam  i przez myśl mi nie przeszło,
że to może być TEN POTWÓR !!!

Późne popołudnie, niemal wieczór, patrzę w lusterko a ta zaczerwieniona okolica kącika
i już powoli zaczynają pojawiać się bąble... PANIKA PANIKA telefon do MAMY...
- Czy my mamy w domu coś na opryszczkę??!!
- Vratizolin we fioletowym pudełku w kuchni...

Smaruję, ale swędzenie czuję nadal... niedobrze...

Wieczorem myję ząbki, SZURU BURU SZURU BURU i Olśnienie...

Pamiętacie, jak niedawno recenzowałam pastę?
Powiedziałam wtedy, że nie przypominam sobie, żeby miała kosmetyk o tak
gigantycznej ilości środków antybakteryjnych...  o składnikach TUTAJ.

Myślę sobie, oto najlepszy czas by skonfrontować moc roślin przeciwko chorobie...

I oto, proszę państwa, dziś mogę ogłosić, że walkę tę wygrała NATURA :)
Zmienione chorobowo miejsce posmarowałam na noc pastą.
Pięknie zaschła, nie brudząc mi poduszek.
Na początku czułam mrowienie, to była walka na śmierć i życie,
ale dzięki temu rano obudziłam się z BLADĄ SKÓRĄ i BRAKIEM SWĘDZENIA
w miejscu, gdzie dziś pewnie miałabym bąble wielkości Himalajów.

Dziś jeszcze profilaktycznie na noc posmaruję kącik ust,
co mam nadzieję, ostatecznie rozprawi się z intruzem.

Pastę możecie kupić w Rossmannie, 10,99 za dwie sztuki.
Kosmetyk uniwersalny :)


48 komentarzy:

  1. gratuluję wygranej walki :D mnie na szczęście opryszczki omijają (tfu, tfu, odpukać!), choć problemy ze skórą twarzy miałam przeróżne, to przynajmniej to jedno mam z głowy :-) nie widziałam tej pasty, muszę lepiej się przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpukuję w niemalowane ;) Polecam, bo wyciągi roślinne naprawdę zacne :)

      Usuń
  2. Kupiłam z przyjaciółką na spółę w rossmannie ;) ale chyba zrobię zapas ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrobiłam bo 6 zł za sztukę to jak za darmo :) przy takim składzie ;)

      Usuń
  3. O, dobrze wiedzieć. Nie ma nic gorszego niż atak opryszczki późną nocą, kiedy w domu nie ma nic by to utłuc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... całe szczęście, że pomyślała o wykorzystaniu tych wspaniałych ekstraktów ukrytych w paście :)

      Usuń
  4. Ja nie miewam opryszczek, ale za pastą muszę się rozejrzeć. Chciałam nabyć kilka kosmetyków Himalaya - m.in. mydełka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest już inny dystrybutor, który daje na te kosmetyki niższe ceny, cieszę się, bo kilka rzeczy sobie kupię :)

      Usuń
  5. Oj, opryszczka potrafi dać się we znaki... Świetny sposób Angel- nie ma to jak naturalna pasta w zastosowaniu punktowym ;) Mnie pomaga na - ostatnio sporadycznie pojawiające się - wypryski ;)

    Swoją najświeższą walkę z opryszczką ( która pojawia się idealnie raz w roku na przełomie lutego i marca- zupełnie tak, jakby pilnowała zaklepanej wcześniej dla siebie daty w kalendarzu ;P dziwne, ale prawdziwe : / ) już stoczyłam i wygrałam... za pomocą Prawdziwego Miodu (!) i masła shea :) Stosowałam równocześnie olejek lawendowy, który akurat miałam pod ręką :)
    Smarowanie tą miksturą przeprowadzałam kilka razy dziennie i w ten sposób po tygodniu wszystko ładnie zaschło i odpadło...bez Zovirax'ów, magicznych plasterków i innych skarbów aptecznych ;) Polecam również ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód okazał się dla mnie za słaby, tak się składa, że akurat przez ostatnie wieczory robiłam masaż twarzy miodem i mimo tego POTWÓR się uaktywnił :/
      Te plastry niewiele dają, opryszczka pod nimi i tak tak się robi, miałam je kiedyś i tak średnio sobie poradziły. Może są wygodne ze względu na zalepienie okropnie wyglądającego strupka, ale same w sobie, średnie...
      Ja muszę olejek goździkowy solo wypróbować :)

      Usuń
  6. Odkąd używam Carmexu już nie mam problemów z opryszczką. Pasta i tak mnie zaciekawiła, bo ostatnio zainteresowałam się kosmetykami tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten też może pomagać, skład zaiste przeganiający wirusy :) A wiesz co zauważyłam... do tej pory wyłącznym dystrybutorem Himalaya była L`biotica, a teraz widzę, ze mydła w Realu (1,99 zł) i te pasty w Rossmannie (11 zł za 2 sztuki, czyli jedna 5,50 zł) dystrybuuje inna firma, jest więc szansa, że i inne kosmetyki tej firmy będą tańsze, fajnie by było, bo mają kilka zajefajnych rzeczy :)

      Usuń
  7. Bardzo dobrze, że mówisz! w ostatnim tygodniu miałam aż 3 bąble :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj wszelkie możliwe sposoby :) Ale trzeba też pamiętać, by podrasować nieco organizm, opryszczka pojawia się w momentach osłabienia...

      Usuń
  8. Ja nigdy nie mialam opryszczki... ale paste mam wiec w razie czego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SZCZĘŚCIARA :) Nie no, wirusa opryszczki zazwyczaj przenoszą rodzice swoim maluchom, raz nabyta zostaje z nami do śmierci :) więc Tobie nic nie grozi :)

      Usuń
  9. Ja odpukać opryszczek nie miewam, ale moja siostra i mój tata mają je bardzo często. Jak tylko zbliża się u nich przeziębienie to od razu się pojawia opryszczka. Te pasty są takie tanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opryszczka lubi pojawiać się w stanach osłabienia organizmu, muszą jeść więcej witamin, ale takich z roślin :)

      Usuń
  10. kupoiłam- ale do diabła- jaka ona jest mocna:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest mocna?? MOCNA????? :D no coś Ty, łagodna jak baranek w porównaniu ze zwykłymi pastami :)

      Usuń
  11. Jak wyczyta to producent to wpakuje ten sam produkt w inne opakowanie i podpisze, że zwalcza opryszczkę w dwa dni:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, a gdzież tam... mój blog nie sięga tak daleko :D Ale fakt faktem, już dwa specyfiki na pryszcze mają, nawet ja je mam, ale ta pasta pobiła je na głowę ;)

      Usuń
  12. Cena marzenie, opryszczka moja zmora ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W walce każdy sposób dobry :) Może ten i u Ciebie okaże się pomocny :)

      Usuń
  13. czytam i nie wierzę normalnie :) cuda się zdarzają :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To ona jest tak tania i tak łatwo dostępna?

    Ah, będzie moja! =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie od 12 kwietnia jest ta promocja i warto z niej skorzystać :)

      Usuń
  15. Cieszę się, że Ci pomogła! Na szczęście nie mam takich problemów, ale w razie czego wiem, po co sięgnąć : ))

    OdpowiedzUsuń
  16. O na pastę to ja się skuszę - zwłaszcza po ostatnim poście o niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) zwłaszcza teraz, kiedy jest tak tania :)

      Usuń
  17. Dobrze wiedzieć! :D Mi ostatnio pomógł plasterek, ale do pasty dostęp mam zawsze :). Na pewno niedługo wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anusia, z Twoim zapasem pasty nie będziesz mieć opryszczki do końca życia :)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Ładnie, ładnie, parę dni temu pisałam recenzję ;)

      Usuń
  19. Witam, i od razu dziękuję za te dwa wpisy o paście! Planowałam zmienić pastę ale zawsze brakowało mi chęci do porównywania różnych produktów. Od razu popędziłam do Rossmana kiedy napisałaś, że ją tam sprzedają (co rzadko mi się zdarza, że coś przeczytam i MUSZĘ to mieć). Na temat właściwości się nie wypowiem (kupiona wczoraj:P) jednak smak... nie spodziewałam się aż takiej świeżości! Bardzo mi odpowiada, a dentysty mąż nie wyczuwa :D Dzięki raz jeszcze:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Cieszę się, że jednak wypróbowałaś coś nowego, co ten akurat produkt zasługuje na zaufanie w ciemno :) Kupiłam też zapas dla Babci, była równie zachwycona jak TY, uwielbia zioła i smak bardzo jej się spodobał, od razu poczuła jaka jest różnica między zwykłą pastą a ziołową... niebo na ziemi :) Pozdrawiam

      Usuń
  20. polecam płyn sonol. odpukać od dłuższego czasu nie przydarzyło mi się to paskudztwo, ale wiem że ten płyn był najskuteczniejszy. kosztował coś koło 5 złotych w aptece. przyzwyczajona do wysokich cen nieskutecznych środków, bagatelizowałam ten produkt, a niepotrzebnie. jeśli jeszcze kiedyś Ci się przydarzy (a mam nadzieję że nie), polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdeczne dzięki :) Takie tanie i skuteczne środki to ja bardzo lubię :) Też mam dość przepłacania za coś, co działa średnio albo wcale...

      Usuń
  21. Chyba Cię ozłocę!:P Przeczytałam, kupiłam, wyczyściłam zęby i nie mogę wyjść z podziwu jak to się dzieje, że taka świeżość utrzymuje się tak długo!

    OdpowiedzUsuń
  22. korzystalas moze jeszcze z niej ? Bo jestem bardzo ciekawa czy faktycznie dziala tak skutecznie bo niestety czesto mam przyjemnosc goscic u siebie na ustach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cała akcja zakończyła się powodzeniem, a wyglądało to tak: pasta zabija wszystko co żywe :D najprościej mówią wysusza intruza, w ogólne nie doszło do pojawienia się bąbli, w kolejną noc nałożyłam na wszelki wypadek, potem nie było sensu. Pozostała taka specyficzna twarda skóra w kącikach, na nią nakładałam maść z witaminą A, masło shea, lub dobry, tłusty krem. Po kilku dniach nie ma żadnego śladu.

      Usuń
    2. a czyli to bylo jeszcze przed pojawieniem sie babli ? eh ja zawsze przegapie tem moment i mi sie jak rozwinie staram sie cos robic ale to juz za pozno :/ pasta kiedys probowalam ale ja mam same wybielajace i mi tylko pdoraznialy, no ale kiedys musze sprobowac tej :)))

      Usuń
    3. W ostatnim momencie zdążyłam, bo dziwne swędzenie czułam od rana a dopiero wieczorem zorientowałam się, że to może być opryszczka, i dopiero wtedy na noc posmarowałam, do bąbli nie doszło. To nie jest zwykła pasta, jak inne jakie mamy zazwyczaj, tutaj masz całkiem spore grono wyciągów roślinnych, z których KAŻDY ma silne właściwości antybakteryjne. Nie ma siły, by coś przetrwało taki atak :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki