niedziela, 28 kwietnia 2013

Miraculum, Geneza Młodości 70+ Odkrywamy tajemnicę wiecznej Młodości

Witajcie :)

Wiem, że kilka osób czeka cierpliwie na tą recenzję, myślę więc,
że deszczowa niedziela jest najodpowiedniejszym dniem na POCZYTANIE,
bo czytania będzie trochę. Przy okazji jestem ciekawa waszego zdania,
jak podchodzicie do kwestii numerologii na kremach.

Pani kasjerka w Rossmannie (kiedy kupowałam ten krem)
zaproponowała mi - bo akurat takie miała zadanie - promocyjny krem NIVEA...
Odpowiedziałam jej, że tutaj mam o niebo lepszy skład...
A ona mi na to, że to nie jest krem dla mnie... nie wdawałam się w dyskusje :)

Inna znowu Pani ze sklepu z kosmetykami POLSKIMI (mamy taki w Przemyślu)
(na marginesie, świetna osoba, może kiedyś namówię ją na małą spowiedź pielęgnacyjną)
powiedziała, że ona jest za młoda na takie kremy (kobieta CHYBA w wieku mojej mamy :D)

Tyle tytułem wstępu :) Oto oczekiwana recenzja.

Zacznę od numeracji… bo znam osoby, które się mocno burzą,
jak widzą u młodej osoby krem „wiekowo nieodpowiedni”,
i z przerażeniem w oczach będą mówić (pawie krzycząc):
- Co Ty będziesz używać jak będziesz mieć 70 lat !!!

- Dokładnie tego samego, tylko moja skóra będzie bardziej zadbana niż Twoja,
bo ja w przeciwieństwie do Ciebie, nie będę czekać na zmarszczki, żeby sięgnąć
w końcu po krem przeciwzmarszczkowy :>

Proste, nie?

Sformułowanie „krem wiekowo nieodpowiedni” w zasadzie nie istnieje.
Może tak być jedynie wtedy, kiedy pani w wieku lat 50 kupi krem
dla nastolatek. Choć i wtedy nie będzie tragedii. Skóra będzie nawilżana
a to jest w pielęgnacji twarzy NAJWAŻNIEJSZE…
Zresztą mogliście się o tym przekonać oglądając czółko Babci,
która regularnie używała kremu przeznaczonego (wg. producenta) dla wieku 25+

Oznaczenie wieku na pudełku jest prostą informacją mówiącą
ukrywam w sobie więcej dobroczynnych składników” - w przypadku
liczb 40+ 50+ czy 70+, więc nie ma się czego obawiać sięgając po nie…

Skóra jest mądra…

Z całej gamy dobroci jakie oferuje słoiczek wybierze dla siebie to,
czego akurat na daną chwilę potrzebuje… lubię, kiedy moja skóra ma wybór…

Takie jest moje zdanie na temat numerologii w pielęgnacji.

Krem MIRACULUM Geneza Młodości 70+ jest zdecydowanie
najlepszym kremem spośród całej gamy produktów, jakie oferuje firma.
Specjalnie obejrzałam niemal wszystkie (udając się do jednej z hurtowni),
i w żadnym innym nie ma takiego skupiska dobroczynnych składników, jak tutaj.



Co mi się w nim podoba?

Bez zbędnego pieprzenia, że kartonik taki i śmaki,
że ciężki, szklany słoiczek, i że krem zabezpieczono folijką…
Elegancję widać na foto, komentarz zbędny…

Więc co mi się podoba w samym produkcie?

1. FILTRY

Filtr w kremie jest autentycznie wysoko, mało tego, nie jest to byle
jakie, chemiczne ścierwo przedostające się przez skórę do krwi,
i robiące mi syf w hormonach…
Zastosowany filtr jest jedynym, jaki dopuszczają kosmetyki naturalne,
mało tego, swoim działaniem stabilizuje inny filtr zawarty w emulsji. BRAWO.



2. SILIKONY

Kto lubi być oszukiwanym? Nikt. Silikon nie stanowi tutaj bazy,
jak to się ma w większości drogeryjnych przypadków, a przecież mógłby,
70-latka z wygładzoną cerą (nawet jeśli na chwilę) byłaby zadowolona…
Z zachwytem opowiadała by koleżance, że kupiła krem, który magicznie
wygładza jej buzię a w dotyku niemal pupcia niemowlaka…
W kremie MIRACULUM pierwszy silikon jest dopiero na 7 miejscu,
kolejny dopiero na 17… ale mamy też KRZEMIONKĘ,
która jak wiemy, w sposób naturalny wygładza… BRAWO.


3. DOBROCIE

Z dobroci mamy tu masło Shea, proteiny soi, witaminy C i E
oraz wysoce bio-aktywny, opatentowany tripeptyd,
który w warunkach laboratoryjnych znakomicie prasuje zmarszczki… BRAWO.

4. OLEJE

Zdecydowana większość z Was kocha oleje. Ja też.
Mam ich całe stado i często jakiś idzie w ruch.
Na ciało, na twarz, na włosy… to najprostsza i najbardziej naturalna
pielęgnacja jaka istnieje. Ale są dni, kiedy zwyczajnie nie chce
mi się nakładać olejku, nie mam ochoty się lepić i świecić,
co wtedy robię? Sięgam po krem. Tutaj mam aż 10 olejków,
a po nałożeniu żaden przylepiony włos nie łaskocze mnie w twarz…
Wszystko pięknie się wchłania do wnętrza…
Olejki jakie goszczą w kremie to:
(wg kolejności występowania)
olejek moringa, makadamii, migdałowy, kukurydziany, awokado,
morelowy, winogronowy, oliwa z oliwek, arganowy i bawełniany.
Czyż to nie jest piękne zestawienie?... OWACJE NA STOJĄCO.


Na uwagę zasługuje tutaj konsystencja, tak cudownej, śmietanowej
konsystencji dawno nie miałam w kremie do twarzy.
Szybko się rozsmarowuje i nie zostawia świecącej skóry.
Zapach jest wyraźny, mógłby być delikatniejszy, ale całość przyjemna.
Minusem może być kilka czerwonych składników, ale ilości śladowe
nie są w stanie przyćmić ogółu… i trzeba uważać na oczy,
generalnie nie smarować się tuż przy oku, bo może szczypać.

Nie używam go codziennie, najczęściej jako odżywczą maseczkę na noc,
bądź też nakładam w domu grubszą warstwę, kiedy wiem, że nie wychodzę.
Krem jest dla mnie typowym produktem odżywiającym skórę,
ZNAKOMICIE ŁAGODZI podrażnienia, szczególnie po peelingach czy dermorollerze.

Standardowa cena to około
20 zł za 50 ml TUTAJ
Ja swoje egzemplarze (Babcia też dostała ;) kupiłam w Rossmannie za cenę uwaga…
12,99 zł
Krem z całą pewnością zasługuje na miano PERŁYMADE IN POLAND.

I teraz taki krem ERIS za 80 zł i takim sobie składem mogę odesłać na stronę
www . żal . pl

;)



Czym pielęgnujemy naszą skórę?

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Octocrylene - jedyny filtr chemiczny tolerowany w kosmetykach naturalnych. Jest fotostabilny, nie przenika do krwioobiegu i nie działa hormonalnie na organizm jak spora grupa innych filtów chemicznych.

3. Glycerin – humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

4. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

5. Cetearyl Glucoside - substancja pochodzenia roślinnego, powierzchniowo czynna. W kosmetyce stosowana jako emulgator. Bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych. Poprawia konsystencję produktu.

6. Butyl Methoxydibenzoylmethane - jeden z najczęściej wykorzystywanych
w kosmetyce filtrów UVA, dopuszczony do stosowania na całym świecie. Niestety, jest związkiem fotoniestabilmym, co oznacza, że traci od kilkunastu do kilkudziesięciu procent swojej aktywności po nałożeniu na skórę, czyli jego działanie ochronne spada z upływem czasu. Octocrylene działa na niego stabilizująco.

7. Dicaprylyl Ether - olej estrowy, suchy emolient. Działa jak silicon, zostawia na powierzchni skóry film, który zapobiega odparowywaniu wody. Ponieważ pochodzi z roślin chętnie używany jest w kosmetykach naturalnych. Sam jednak jest produktem syntetycznym.

8. Butyrospermum Parkii Butter - masło shea (karite, masłosz), ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

9. Moringa Pterygosperma Seed Oil - Głównym składnikiem oleju z nasion Moringa oleifera jest kwas oleinowy ( 18:1) stanowiący około 70% całkowitej masy kwasów tłuszczowych. Olej jest dobrym emolientem zalecanym przy skórze wrażliwej, suchej i popękanej oraz stabilizatorem wrażliwych związków zapachowych. Dodatkowo zawarte w nasionach białka zmniejszają toksyczne działanie kadmu i rtęci.

10. Macadamia Ternifolia Seed Oil - olej z nasion makadamii, zawiera kwasy nienasycone: 57% kwasu olejowego, 25% kwasu oleopalmitynowy, 15% nasyconych kwasów tłuszczowych,
jest bogaty w witaminy A, B, E oraz składniki mineralne. Wymiatacz wolnch rodników.
Odpowiedni dla każdej cery ze szczególnym uwzględnieniem skóry suchej, wrażliwej
i dojrzałej. Kwas oleopalmitynowy ochrania skórę w ten sam sposób jak sebum wytwarzany przez skórę człowieka.
Olej dobrze się wmasowuje, szybko wchłania, działa regenerująco, odżywczo, wygładzająco, poprawia wygląd skóry.

11. Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej otrzymywany z dojrzałych nasion słodkiego migdałowca. Sprawia, że skóra staje się odżywiona i miękka. Ma lekko żółty kolor
i orzechowy smak.
Migdał zawiera 80% kwasu olejowego (oleinowego), 15% kwasu linolowego, 3-5% kwasu palmitynowego, 20% białka, składniki mineralne takie jak: potas, wapń, żelazo, fosfor, magnez, witaminy: E, PP, z grupy B.
Natłuszcza, nawilża, chroni. Nie jest odporny na światło, więc należy trzymać go
w ciemnym miejscu.

12. Zea Mays Oil - olej kukurydziany, tłoczony na zimno posiada jasnożółtą barwę. Zawiera 55-65% kwasu linolowego, kwas palmitynowy (12-14%) , kwas stearynowy (4%),
dużą dawkę witaminy E. Ze względu na swoje własności używany przy każdym typie
skóry, polecany zarówno dla skóry tłustej, mieszanej, dojrzałej, jak i suchej, wrażliwej
czy zmęczonej. Wykazuje właściwości odżywcze, uelastyczniające, łagodzące, poprawia mikrokrążenie w skórze.

13. Persea Gratissima Oil – olej z avocado. Olej ten jest pozyskiwany z miąższu owoców.
Tłoczony na zimno zawiera wiele składników czynnych – witaminy, biotynę, mikroelementy.
Ma własności gojące, odżywcze, jak również chroni przed wpływem słońca, jednak tylko nieznacznie (SPF ca 2-4). Ma bardzo intensywny kolor.
W kosmetyce stosowany głównie w postaci rafinowanej jako składnik aktywny.
Jest luksusowym olejem kosmetycznym typu oleinowego i jest nazywany
olejem 7 witamin. Należy do olei nieschnących.

14. Prunus Armeniaca Kernel Oil - olej z moreli otrzymywany jest przez wyciskanie pestek. Zawiera kwas olejowy, kwas linolowy i palmitynowy, NNKT oraz witaminę A. Ma on lekko żółty kolor i piękny marcepanowy zapach. Właściwiości oleju z moreli to głębokie nawilżanie i odżywianie skóry , ściąganie rozszerzonych porów. Stosowany przez osoby
o  starzejącej się skórze poprawia jędrność, elastyczność, napięcie. Inną właściwością tego kosmetyku jest zapobieganie powstawania zmarszczek. Pięknie wygładza włosy.

15. Glyceryl Stearate - stosowany w kosmetykach jako zmiękczacz. Nie działa szkodliwie,
ale u osób wrażliwych może wywołać podrażnienie.

16. Titanium Dioxide - Pigment o perłowym połysku składające się z dwutlenku tytanu
i łyszczyku. W kolorówce stosowany jako rozjaśniacz. W formie drobno zmielonej stosowany
jako filtr UVA i UVB. Chroni przed przedwczesnym starzeniem się skóry.

17. Dimethicone – silikon, syntetyczny emolietnt odpowiadający za wygładzenie skóry bądź włosów, silikon. Może zatykać pory (działanie komedogenne).

18. Hydrolyzed Soy Protein - hydrolizat protein soi, składnik nawilżający powierzchniowo.
Substancja odpowiedzialna za utrzymywanie wody w naskórku, dzięki czemu go nawilża,
a także zmiękcza i wygładza.

19. Potassium Cetyl Phosphate - emulgator anionowy, środek powierzchniowo czynny. Pochodzenie roślinne (olej kokosowy).

20. Vitis Vinifera Oil -  olej z pestek winogron, bogaty w flawonoidy i silne antyoksydanty, jak również kwas linolenowy. Działa regenerująco i oczyszczająco, polecany dla każdego rodzaju cery. Częściej stosowany jako składnik aktywny.

21. Olea Europaea Oil -  Olej z oliwki europejskiej. Ma działanie regenerujące, wygładzające oraz nawilżające, uelastycznia skórę i poprawiają jej napięcie. Zawiera witaminy i związki mineralne (witaminy z grupy B, fosfor, żelazo, witaminy C i E).
Idealna do skóry suchej, radzi sobie dobrze z cellulitem.

22. Argania Spinosa Oil - olej arganowy, nazywany jest "płynnym złotem" i zaliczany do jednych z droższych olejów na świecie, głównie ze względu na jego ograniczoną dostępność (wyłącznie niewielkie tereny Maroko) oraz pracochłonny proces pozyskiwania.

Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6
i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli.
Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek.

Jest to olej o intensywnych własnościach antyoksydacyjnych, wynikających z wysokiej zawartości witaminy E oraz dodatkowo związków fenolowych w tym kwasu ferulowego i karotenoidów - w postaci żółtych ksantofili. Dzięki antyoksydantom, olej chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi.

Olej wykazuje również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu, dzięki obecności fitosteroli, w tym głównie spinasterolu. Skwalan i nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniają niedobory składników tłuszczowych w skórze, w tym cennych ceramidów stanowiących cement komórkowy.

Dzięki temu olej wykazuje skuteczne działanie przeciwstarzeniowe, wpływając na odpowiednie nawodnienie, elastyczność, odżywienie i odnowę komórkową oraz złagodzenie procesów zapalnych.

Zgodnie z badaniem z 2007r., olej arganowy wspomaga również regulację pracy gruczołów łojowych.

Jest to olej polecany głównie w pielęgnacji cery dojrzałej, z oznakami starzenia, przede wszystkim cery suchej i odwodnionej wymagającej regeneracji, regulacji pracy gruczołów łojowych
i wzmocnienia bariery lipidowej oraz skóry podrażnionej i zniszczonej np. działaniem słońca.

Olej arganowy polecany jest również w pielęgnacji włosów, zarówno do wcierania w skórę głowy, jak i do nacierania końcówek włosów w celu ochrony przed działaniem słońca oraz do pielęgnacji zniszczonej skóry rąk i paznokci.

23. Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil - olej z nasion bawełny wykorzystywany jest
dzięki bogactwu węglowodanów i protein. Te aktywne substancje są odpowiedzialne za działanie kondycjonujące i zmiękczające. Bawełna łagodzi podrażnienia, długotrwale nawilża, zmiękcza, odżywia i regeneruje skórę, działa przeciwzapalnie. Zapobiega zmarszczkom
i przebarwieniom, stanowi znakomitą ochronę skóry w ekstremalnych warunkach atmosferycznych.

24. Sodium Polyacrylate - emulgator polimerowy o właściwościach stabilizujących, zagęszczających i emulgujących, stosowany w emulsjach przeznaczonych do pielęgnacji skóry. Brak możliwości pozyskania z natury.

25. Calcium PCA - substancja utrzymująca wilgotność, chroni hydrolipidowy płaszcz skóry.
Działa przeciwuczuleniowo.

26. Silica - krzemionka, naturalny minerał, powszechnie stosowany jako składnik pudrów kosmetycznych. Nadaje skórze gładkość.

27. Palmitoyl Tripeptide-5 - wysoce bio-aktywny peptyd wnikający w głąb skóry i stymulujący syntezę kolagenu. Pomaga wzmocnić skórę i zlikwidować drobne zmarszczki. Badania potwierdziły znaczną poprawę stanu skóry dojrzałej, składnik opatentowany.

28. Parfum - substancje zapachowe.

29. DMDM Hydantoin - DMDM Hydantoina jest pospolitym konserwantem. Związek ten jest donorem aldehydu mrówkowego, oznacza to, że w określonych warunkach może być uwalniany formaldehyd.
Sam formaldehyd (obecny także np. w dymie tytoniowym) jest substancją rakotwórczą i drażniącą, przyspiesza starzenie skóry. Z powierzchni skóry wchłania
się słabo, jednak u osób uczulonych lub o skórze wrażliwej może wywoływać podrażnienia,
w skrajnych przypadkach zaburzać czynności gruczołów łojowych
i powodować stany zapalne skóry. Kosmetyków z zawartością DMDM Hydantoiny
nie należy stosować w okresie laktacji i ciąży.

30. Iodopropynyl Butylcarbamate - konserwant, substancja pochodzenia chemicznego.
Dopuszczalne stężenie 0,05%.

31. Disodium EDTA -  stabilizator pochodzenia syntetycznego. Działa również jako środek konserwujący. Często jest on zanieczyszczony, co działa drażniąco na skórę
i błony śluzowe. Szczególnie groźny jest w formie rozproszonej w powietrzu. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Dlatego też, warto unikać EDTA zawartych w kosmetykach w aerozolu.

32. PEG-8 - Glikol polietylenowy oksyetylenowany 8 molami tlenku etylenu. Humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Substancja nawilżająca.

33. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco
i łagodząco na skórę i ewentualne stany zapalne na  skórze. Działa jak konserwant.

34. Ascorbyl Palmitate – substancja czynna - lipofilowa pochodna witaminy C
o zwiększonej stabilności i zdolności wnikania w naskórek, działa wielokierunkowo: normalizuje keratynizację, rozjaśnia cerę i zmniejsza przebarwienia, działa przeciwrodnikowo, regeneruje witaminę E w skórze, witamina C jest również niezbędna w syntezie kolagenu.

35. Ascorbic Acid  - antyoksydant (przeciwutleniacz), spowalnia procesy egzogennego (zewnętrznego) starzenia się skóry, wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Substancja o wysoce efektywnym działaniu ze względu na fakt, iż jest prawie w całości regenerowana. Działanie przeciwrodnikowe (przeciwutleniające) w skórze obserwuje się przede wszystkim w układach wodnych i na granicy faz pomiędzy wodą i lipidami. Wykazuje działanie głównie na powierzchni skóry. Poprzez pośrednią stymulację podziałów komórkowych wykazuje umiarkowane działanie eksfoliacyjne (złuszczające). Wyrównuje koloryt skóry oraz rozjaśnia plamy i przebarwienia. Po przejściu przez naskórek stymuluje syntezę kolagenu i hamuje destrukcję włókien kolagenowych, dzięki czemu spowalnia procesy starzenia. Wykazuje ochronny wpływ w stosunku do promieniowania UVA i UVB, ma również korzystny wpływ na skórę po opalaniu, zmniejsza powstały rumień. Działa także przeciwzapalnie. Znajduje zastosowanie w kosmetykach dla cer dojrzałych, preparatach redukujących przebarwienia oraz kosmetykach plażowych.

36. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

37. Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej.

38. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Alifatyczny alkohol terpenowy. Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

39. Geraniol - składnik kompozycji zapachowej. Może uczulać.

40. Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię.

41. Limonene - składnik kompozycji zapachowej (woń cytrynowa).

42. Linalool - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

93 komentarze:

  1. Nie raz się zdarzało, że używałam kremów mojej babci kiedy nie chciało mi się tachać moich do domu. Raz na jakiś czas lubię sobie przypomnieć jak świetnie działają, chociaż w większości przypadków dla mnie się nie nadają na co dzień - zbyt treściwe pod makijaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była chwilowa potrzeba, myślę, że nie zaszkodziła, inną kwestią jest świadomy wybór :) tu wybór na podstawie zawartości słoika :) Przyznam, że kupując wzięłam tylko dla Babci, w ręce dla siebie miałam coś z Noni, ale stojąc w kolejce przy kasie dokładnie przeleciałam przez skład i w te pędy odstawiłam Noni na rzecz drugiego z Miraculum, tym razem dla siebie :)

      Usuń
    2. Ja właśnie używam Noni i chociaż "wiekowo" wyprzedza moją metrykę bardzo go lubię. Na ten przy kolejnej wizycie w Rossmannie również chętnie się połaszę- takiego mi narobiłaś smaka :)

      Usuń
    3. Miałam już kremy z Noni, ale ten bije je na głowę konsystencją :)

      Usuń
  2. Nie jesteś jedyna, ja kupuję kremy maseczki i inne duperele w kategori 50+ od dawna i tak samo wszystkim tłumaczę... O komentarzach nie będę wspominać bo szkoda nerw ale kiedy ktoś dziwi się że mam tyle lat ile mam to bardzo mnie cieszy bo zazwyczaj odejmują mi conajmniej 10 :D Wiem, że nie warto czekac na pierwsze zmarszczki :P

    Skład kremu świetny na pewno go zakupię dzięki za podpowiedź :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bo trochę dziwnie być odludkiem :)
      No właśnie, niby z jednej strony podziwiają wygląd, że taki młody a z drugiej strony gonią za używanie nie tego kremu co trzeba, trochę sprzeczny to obraz ale dokładnie tak jest...

      Proszę :)

      Usuń
  3. Oj m usiałaś się napracować przy opisie INCI. Używałam ostatnio całkiem przypadkowo krem 60+. Jednak jak dla mnie zbyt bogaty i ciężki. Dlatego preferuję kremy w swojej kategorii wiekowej, zwłaszcza, że dzięki genom wyglądam na znacznie mniej;)
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba dobierać krem do potrzeb skóry, widać Twoja ma się całkiem dobrze i nie wymaga aż takiej pielęgnacji :) nic tylko się cieszyć :)

      Usuń
  4. Ja mam krem 40+ i generalnie mam to w nosie co inni sadza na ten temat,buzke mam po nim gladka i o to chyba chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko super hiper etc, ale co tam robi ta cholerna hydantoina?! To mi się strasznie nie podoba, bo to jeden z bardziej znienawidzonych przeze mnie składników... Gdyby go tak stamtąd usunąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby popracowali jeszcze nad konserwantami wyszedł by całkiem fajny... prawie naturalny krem :) Ale czy nie uważasz, że jak na firmę która nie robi stricte naturalnych produktów ten produkt lekko się wybija ponad inne drogeryjne mazidła? :)

      Usuń
    2. Wiesz, ja nie używam w 100% naturalnych kosmetyków, nigdy nie miałam na to ciśnienia, nie zależy mi na tym jakoś specjalnie. Po prostu staram się unikać szkodliwych składników. DMDM hydantoin to jedna z tych substancji, po wypatrzeniu których automatycznie odstawiam kosmetyk na półkę. Pewnie gdyby tego zonka tam nie było, poleciałabym do sklepu żeby go kupić.

      Usuń
    3. Ja to tylko pochwalam :) To cudowna świadomość której nikt Ci nie odbierze, żaden sprytny marketingowiec ;) Muszę spojrzeć, czy w ich najnowszej serii, która też jest dość ciekawa, DMDM jest czy go nie ma :)

      Usuń
    4. Mam miraculum 70+ na noc, skład równie cudowny + nie ma DMDM

      Usuń
    5. Cudowna wiadomość :) Muszę go mieć :)

      Usuń
    6. Jako kompletny nowicjusz w kwesti dobrych kosmetykow prosze o rade czy nocna wersja jest tak samo bogata w dobre skladniki jak ta wersja na dzien?

      Usuń
    7. Jest tak samo bogata :) Można kupować w ciemno :)

      Usuń
  6. zgadzam się z Tobą. Prewencja jest najważniejsza ale nie miałam jeszcze kremu 70+, nawet nie przyszło mi do głowy, żeby go kupić.
    Kupię ten krem ale dla mamy po 50-ce. U niej będę śledzić efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zapobiegamy :)
      Ja też nie miałam jeszcze 70, to mój pierwszy taki słoiczek ;)
      Nie mniej jednak jestem z niego zadowolona... mam nadzieję, że mamie również przypadnie do ... skóry :)

      Usuń
  7. Za nie całe 13 zeta ??? Jeja ja też go chcę w takiej cenie. Tylko będę musiała schować go głęboko przed oczami moich współlokatorów, bo już ostatnio dziwili się, że używam kremu 25 + skoro mam dopiero 24 lata :D Z 70 + już bym się nie wytłumaczyła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edit: niecałe pisze się chyba razem :D

      Usuń
    2. Chyba tak :) Zdecydowanie nawet razem ;)
      A co się tak lokatorzy interesują Twoją pielęgnacją :) no bez przesady, niech sobie włożą ciekawskie nosy między drzwi ;)

      Usuń
  8. tez z radoscia przestrzegam zasady, ze skora wybierze sobie z kosmetycznego bogactwa czego potrzebuje. nie dla mnie napisy 20+, 40+ etc na etykietach

    OdpowiedzUsuń
  9. kremu 70+ nigdy nie używałam
    ale pod oczy już używam typowe na zmarchy :D a na całą twarz czasami, typowo odżywcze, podobnie jak TY grubszą warstwą, gdy nie wychodze z domu

    inni niech się śmieją, mój rocznik juz ma zmarchy a ja .. wyglądam na 10 lat mniej :D ha! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi :) Mamy w życiu tyle stresujących sytuacji... przynajmniej zmarszczki nie będą przyczyną stresu... przy odpowiedniej pielęgnacji można spać spokojnie :)

      Usuń
  10. Z tymi cyferkami to tylko mam ułatwienie bo im wyższa cyferka tym więcej substancji odżywczych ;) Często dobieram w ten sposób kremy pod oczy bo moja skóra jest tam wyjątkowo sucha i kremy dla 20+ są zwykle dla mnie za słabe. Chociaż przypomniała mi się sytuacja jak patrzyłam w Rossmanie na oliwkę z Hipp i pani miała taki wzrok "wpadła na bank" odpowiedziałam jej: nie wpadłam ani nie wychowuje, więc nie musi się pani martwić. Kobieta zaczerwieniła się i uciekła z mojego pola widzenia XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh :D no to ostro pojechałaś :D serio już nie można sobie oliwki do ciała dla siebie kupić bez podejrzeń? o matko... ludzie to mnie jednak zadziwiają ;)
      Dokładnie... im wyżej tym bogatsze wnętrze :)

      Usuń
  11. Hihi ja kiedyś kiedyś tylko kupowałam do mojej kategorii wiekowej, teraz kupuję to co mi się podoba składowo:D raz kiedy powiedziałam koleżance, że podbieram krem mojej mamy 50+, powiedziała mi, że szybciej się zestarzeję haha:D bo ona nie używa nic, tylko czasem Niveę, bo mama jej powiedziała, że jak w wieku 20 lat zacznie stosować mocniejsze kremy to będzie miała zmarszczki szybciej niż później. Cóż, można i tak:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam takie teksty jak byłam nastolatką ;)

      Usuń
    2. Też to niestety słyszałam, na szczęście nie stosuję się do tego przestarzałego mitu... co za paranoja :)
      Jedynym wytłumaczeniem tego może być fakt, że 50, 40 czy 30 lat temu kobiety nie miały dostępu do takiej wiedzy jaką my dzisiaj mamy, stąd panoszyła się taka a nie inna opinia na temat kremów.

      Usuń
  12. Z numerologią na kremach nie mam problemu. Używam rosyjskich 35-50 jak i 50+ i moja skóra je lubi. Ten kupię na pewno chociażby na skórę szyji i dekoltu. Dziekuję za namiar na fajny krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę na to ich serum 50+, bardzo dobry skład :) Jak mi się moje pokończą to sobie kupię :)
      Proszę uprzejmie, na szyję i dekolt pierwsza klasa ;)

      Usuń
  13. Cudowny skład!!
    Muszę się bliżej przyjrzeć tym "wiekowym" kremom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :)
      Polecam w ogóle przyglądać się składom przed zakupem ;)

      Usuń
  14. Kiedyś zapomniałam wziąć krem ze sobą na święta i byłam zmuszona przez dwa dni używać kremu mamy (50+ chyba z Eveline). Tak mnie napięło, że rano w lustrze się nie poznałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline mnie ostatnio zaskoczyło, ale nie kremem dla starszych niestety, krem dla młodych skór okazał się lepszy, taki z ten lazurowej serii :)

      Usuń
  15. Ja również nie patrzę na cyferki na kremach :)
    Chciałam ostatnio kupić serię kremów Miraculum La Rose, bo miały być w promocji w drogeriach Koliber. Niestety w tej drogerii Koliber u nas tej serii nie było :(
    Z Miraculum jest w sklepach tylko Pani Walewska.
    11. w Krk jak będę to wstąpie do Rossmanna ( jest obok Hellady) i może uda mi się kupić coś z Miraculum.
    Obecnie mam kremy Tokyo Lift i jestem z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. La Rose jest teraz w odświeżonej wersji, bez parabenów, ja spotkałam w hurtowni dwie wersje właśnie... tamta miała ładniejsze opakowanie :) La Rose to w ogóle fajna seria jak na produkty drogeryjne...
      Pani Walewska klasyczna skład ma cienki...
      Możemy tam nawet wejść razem po spotkaniu ;)

      Usuń
    2. Albo przed albo w trakcie :) Ross jest tam czynny do 16tej w sobotę :)

      Usuń
    3. Jak się tylko wyrobię to będę ciut wcześniej, bo chciałam właśnie do Rosska wstąpić.

      Usuń
  16. Patrzyłaś na składy nowej serii?
    Zainteresowałaś mnie na tyle że poszukam tego kremu w swoim Rossmannie, wypróbuję, zobaczę jak ta konsystencja będzie zachowywała się np pod podkładami. Recenzję przyjemnie się czytało, wiesz że na nią czekałam, dzięki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam nową serię MIRACULUM SOS, jest tam kilka kremów na różne problemy, mi osobiście najbardziej spodobał się Krem Intensywnie Łagodzący do cery wrażliwej, na pewno go sobie kupię i dam znać jak się sprawdził :)
      Proszę :*

      Usuń
  17. To ja teraz zabłysnę...
    Dostałam jakiś czas temu krem. Na opakowaniu 50+, więc dałam mamie, bo ja przecież za młoda (tak mi się przynajmniej, do dziś, wydawało ;)
    W każdym razie, jakiś miesiąc później, na reklamę tego właśnie kremu się natknęłam.
    To 50+ to był filtr, nie wiek ;D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeczytałam tytuł posta i myślę sobie: szalona, krem 70+, pewnie będzie to opinia babci. A po przeczytaniu mam ochotę sama zostać babcią i od razu skoczyć po ten krem :D Człowiek żyje w nieświadomości jak dobre kosmetyki leżą na półkach. Dzięki za oświecenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mała zmyłka ;) Po dobrym kremie babcią szybko nie zostaniesz, możesz być pewna :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  19. ja również nie jestem za tym żeby patrzyć na wiek sugerowany na opakowaniu czy opis. nauczyłam się już w miarę czytać składy. koleżanki patrzą na mnie i się podśmiewają, mówią że niedługo zamknę się w inkubatorze ;) ale ja jestem dumna z tego że jestem świadoma tego co kupuję :)
    a co do samego kremu - zajebiaszczy! opisałaś go tak dobrze, że przy następnej wizycie w drogerii wyląduje u mnie w koszyku, bankowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech się śmieją, ten się śmieje, kto się śmieje ostatni ;) Za 20 lat sobie porównacie ;P
      Niech Ci dobrze służy :)

      Usuń
  20. Świetny krem ;) Jednak trochę się boję silikonów i olejków. Fakt oleje działają fajnie, ale mam cerę trądzikową i podatną na zapychanie. Czy nie zrobię sobie kuku?

    Też uważam że nie trzeba wybierać kremów na postawie wyznaczników wiekowych producenta. Zresztą już od roku nie czytam opisów na produktach tylko zaglądam w skład, choć połowy składników nie znam, ale niektóre już tak. Staram się przekonać moją mamę ale opornie to idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boisz się silikonów? A jakich używasz dajny na to podkładów? :)
      Nikt nie może zagwarantować, że produkt spisze się w 100% tak samo jak u osoby, która cokolwiek poleca,
      każdy jest inny, każdy reaguje inaczej, w tym konkretnym przypadku krem ma zbyt mało wyciągów działających na Twój problem... ale można go z powodzeniem używać na szyję i dekolt :)
      To nie ważne, że połowy nie znasz, ważne, że się tym interesujesz i starasz się wybierać świadomie :)

      Usuń
    2. Podkłady używam drogeryjne wiec na pewno z silikonami, słuszna uwaga nie pomyślałam o tym ;P Wiem że każdy jest inny, ale pytałem Cie jako osobę z dużą wiedzą ;) Racja, na szyję i dekolt też się na da,
      Zresztą jak krem się u mnie nie sprawdzi to wcisnę go mamie, w końcu cena bardzo atrakcyjna ;)

      Usuń
    3. Cera trądzikowa wymaga nieco innych składników :) utaj masz głównie odżywianie ;)
      Mama na pewno będzie zadowolona...

      Usuń
  21. Ja jeszcze na razie po kosmetyki 50+ i więcej nie sięgałam, ale nie trzymam się ściśle "numerków" na opakowaniach, bo kurcze - czy krem 30+ mogę używać dopiero po dniu moich 30 urodzin a jak się posmaruje na pół roku przed to się otruję? :D Te wyznaczniki są bardzo ogólne i raczej wskazują na bogactwo składników (zakładając oczywiście że nie jest to krem producenta który masowo robi klientów w jajo i sprzedaje zlepek tanich substancji syntetycznych za grubą kasę), niż na faktyczne ramy wiekowe, a ludzie o tym niestety zapominają albo w ogóle nie wiedzą. Swoją drogą to mogliby zmienić tę klasyfikację na coś mnie sugestywnego, np dawać gwiazdki, albo zrobić poziomy pielęgnacji np od 1 do 5, i każdy by dobierał w zależności od potrzeb swojej skóry. :) Równie śmieszne wydaje mi się podział na kremy dla kobiet i mężczyzn, ale to chyba temat na inny wątek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się nie otrujesz ;D Myślę, że każda próba zrobienia ram w tej dziedzinie byłaby tylko kwestią umowną, ale każda wskazówka jest pomocna :)
      Kremy dla mężczyzn zazwyczaj mają lżejszą konsystencję, bo ONI nie lubią się świecić na twarzy :D
      Mają też bardziej męskie zapachy, by zachęcić do używania, co jest akurat kiepskim pomysłem, bo te zapachy mogą najbardziej uczulić :)

      Usuń
    2. To dobrze :D Oczywiście, że ciągle byłyby umowne, ale jakoś wydają mi się bardziej akuratne od tych wiekowych.
      No cóż, mnie tam osobiście denerwuje jak facet usiłuje być męski w taki jakiś krzywy sposób, używając MĘSKICH kosmetyków, tudzież nie używając wcale... Ale jeśli przez to się lepiej czują... :P

      Usuń
    3. Aż muszę sobie obczaić, co zawiera w sobie krem mojego faceta :)

      Usuń
  22. Nawet nie wiedziałam, że są kremy 70+... choć dla mnie też taka informacja nie oznacza, ze mam się trzymać z daleka do 70 urodzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety żyją coraz dłużej :) Musieli w końcu pójść z duchu ;)

      Usuń
  23. Widziałam tę promocję w Rossmannie i miałam capnąć, ale ostatecznie zniechęciły mnie zapychacze w składzie. Polecę jednak mamie w przyszłości :) Co do wiekowego oznaczania kremów, to też nigdy jakoś restrykcyjnie tego nie przestrzegałam. Te dla 50-tek zawsze lepiej nawilżały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A trzeba było, na krem z dobrym składem zawsze znajdą się chętne :) Zgadza się, doświadczyłam tego nawet :D

      Usuń
  24. No po takiej recenzji muszę go spróbować akurat kończy mi się krem:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgadzam sie - raz sie zyje i to krotko, wiec po co czekac do siedemdziesiatki. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. chcę go i kupię :)
    a co do numerologii to wyznaję tę samą zasadę, co Ty - ważne są składniki a nie napis na opakowaniu :) i skóra sama sobie weźmie to, czego akurat potrzebuje

    OdpowiedzUsuń
  27. Chcę go, ale może poczekam... bom ciężarówka i przeczytałam, że w składzie coś 'be' jest.
    Choć daleko w tyle... więc może......? ;)
    Zresztą niełatwo znaleźć dobry krem dla ciężarówek, bo zawsze coś jest nie tak. :/
    (no chyba, że słabo szukam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz uważać na EDTA, szczególnie jeśli masz to w aerozolach....
      Poza tym gratulacje, zdrowego dzidziusia życzę :)

      Usuń
    2. Dzięki :)
      Tak, o EDTA wyczytałam już (może nawet u Ciebie kiedyś). ;)

      Usuń
  28. Przekonałaś mnie, Angel! Nie tylko do tego kremu, chociaż kusi bardzo, widać, że to nie byle co - ale w ogóle do sięgania po kosmetyki, które teoretycznie są przeznaczone dla starszej skóry niż moja.

    OdpowiedzUsuń
  29. To świetnie, że kosmetyk się sprawdził. Polecę go mojej siostrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Żeby tak jeszcze konserwant był bardziej przyjazny... jak na razie tylko w kremie eco-jakimś tam z firmy Ava znalazłam mniej przykry konserwant. Ziaja lanokrem, którego używam, ma podobne oleje w składzie (i jak na złość bronopanowego koleżkę na końcu składu. A takie czynię starania, by być "niekonserwowaną w formalinie" :)
    Generalnie jednak zgadzam się z Twoją opinią, że skóra wybierze to, czego jej potrzeba. I że nawilżenie podstawą pielęgnacji :)
    Jak zwykle przeczytałam z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro produkt był eco to i konserwant nie mógł być pierwszy lepszy :D Czasem tak jest, że niby kosmetyk jest ok, a psuje go jakiś szczegół, złość lekka człowieka ogarnia :) przynajmniej mnie :)
      Dziękuję, cieszę się bardzo :)

      Usuń
  31. Wróciłam tu, bo pytałam dziś o kosmetyki Miraculum w dwóch drogeriach - jednej z polskimi kosmetykami, a druga to Blue. Nie było ich. W "polskiej" drogerii pani powiedziała mi, że nie bardzo jest kontakt z tą firmą. W drugiej - inna dziewczyna powiedziała coś podobnego, dodając, że mają kilka produktów Miraculum, ale zmieniło się wiele w tej firmie i ciężko coś od nich zamówić.

    Może to też wyjaśnia brak popularności? Chciałam się przyjrzeć polecanym na blogach kosmetykom, ale nie mogłam ich kupić ich w okolicy (jest to duże miasto, a okolica wprost obfituje w drogerie bogate w polskie produkty)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, nie wiem, w Przemyślu nie było z nimi problemu, i w hurtowni i w drogeriach były, nawet te z nowej serii...
      Ale fajnie, że przynajmniej się starałaś :)

      Usuń
    2. Mieszkam w Warszawie, na Pradze, gdzie jest jak dla mnie istne zagłębie małych drogeryjek z polskimi kosmetykami. Głównie przy bazarkach, ale też na bardziej uczęszczanych ulicach. Prowadzą je zwykle panie, które często bazują na polskich firmach, które znają z czasów jeszcze "przedkapitalistycznych". kiedyś bardzo często polecały mi właśnie Miraculum. jedna, z którą czasem rozmawiam, bo fajnie opowiada ;-) najbardziej ufa te j firmie, Celii i Polenom, bo to takie solidne, znane od lat.
      Dlatego zaskoczyła mnie taka historia z Miraculum obecnie. Będę musiała zajrzeć do tej "Opowiadajacej Pani", kiedy będę w okolicy jej sklepiku.

      Usuń
    3. Ja mam taką gadającą panią właśnie w Przemyślu, ostatnio opowiadała nawet o swojej własnej pielęgnacji :)
      I miała pełne zaopatrzenie Miraculum. Mają teraz fajną serię SOS z tego co pamiętam :)

      Usuń
  32. Kochana a moglabys zrobic posta o kosmetykach synchroline ? Uzywam tych kremow i tak na prawde nie wiem czego uzywam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam w ogóle firmy więc ciężko mi się odnieść :)

      Usuń
    2. Coś faktycznie jest z dostępnością miraculum, bo w Poznaniu w rossmanach nie ma tego (i innych z tej firmy) nigdzie, a ponadto dziś siostra pytała się pani z małej lokalnej drogerii o ten konkretnie krem i padła odpowiedź, że firma miraculum jest w upadłości (?). I że mają już resztki. Siostra wzięła więc 60+

      Usuń
    3. W jakiej upadłości? To niezbyt dobra wiadomość :(

      Usuń
  33. No właśnie mam nadzieje, że tej sprzedawczyni coś się pomieszało, bo jak poszukałam w necie informacji o upadłości, to owszem znalazłam, ale wiadomość była z 2011 roku. Jednak mimo tego syndyk nadal działa i wypuszcza kremy.
    Mimo wszystko Poznaniu słabo jest dostępnością (albo nie potrafimy z siostrą szukać;)). Wolałam więc kupić krem w internecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach oni to mają zagmatwane... najpierw kupują Joko, teraz upadają... aaaaaaaaa
      Pewnie i tak na koniec wszystko kupią Chińczycy, jak teraz z Morlinami :(

      Usuń
  34. http://www.inermis.pl/index.php?str=art&gr=2

    Pod tym adresem możecie kupić bez problemu produkty Miraculum ( firma już nie jest w upadłości )

    OdpowiedzUsuń
  35. www.miraculum.pl

    W prawym górnym rogu na stronie jest zakładka : sklep online.

    OdpowiedzUsuń
  36. Na moje pytanie o krem,Miraculum odpisało,że kremu już nie będzie.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki