czwartek, 11 kwietnia 2013

ANDARA COSMETICS, Sukhita Sweet Dream Sugar&Oil Body Scrub, doprowadza do orgazmu


Tajlandia słynie z najlepszych SPA pod słońcem a na myśl tajskiego masażu
mrrrrrrrrrrrrrrrrrruczando samo wyrywam nam się z ust.
Kąpiel, masaż i aromaterapia pomagają osiągnąć stan pełen harmonii,
a kiedy już osiągniemy maksimum relaksu stajemy się piękni jak olimpijscy bogowie.
Jeszcze te świece i szum fal….

Drrrrrrrrrrryń Drrrrrrrrrrryń - tak, słucham?
Gdzie są te dokumenty, miały być na wczoraj !!!!!!

Tak… brutalna rzeczywistość brutalnie sprowadza nas do codziennego kieratu.
I nawet nasze brutalne FUCK OFF niewiele da…



Co można w takiej sytuacji zrobić?
Sprowadzić Tajlandię do siebie.
Pomoże nam w tym sklep ANDARA,
oferujący naturalne kosmetyki prosto z raju.


Na blogach widziałam różne peelingi naturalne,
ale w każdym coś mi nie pasowało, najmniej apetyczny wizualnie
wydawał mi się peeling z Orientany, pływająca w oleju zielona herbata…
nie, nie… to nie na moje nerwy.

Sama również robiłam kila razy mniej lub bardziej udane zdzieraki,
i wiem, że zachowanie idealnej równowagi nie jest łatwe.

Kiedy więc spotkałam się z Sukhita Sweet Dream Sugar&Oil Body Skrub
jedyne co mogłam powiedzieć to unfuckingbelievable by Ela ;)


Kiedy spotyka się IDEAŁ trudno doznania ubrać w słowa.

Przede wszystkim cukrowa baza.
Maleńkie grudki cukru są delikatne w dotyku a jednocześnie
bardzo skutecznie zdzierają martwy naskórek. Można być słodkim, delikatnym
a jednocześnie ostrym jak diabli? Chyba tylko w Tajlandii.

Ta idealna wielkość cukru
fantastycznie by Angel ;) wchłania olejki,
nie znajdziemy tu pływających śmieci, wszystko jest zatopione w cukrze,
łącznie z drobno pokruszonymi kwiatami jaśminu.


JAŚMIN… w kosmetykach go nie lubię, jest duszący, w żaden sposób
nie przypomina kwiatów jaśminu pachnących wieczorową porą w babcinym ogrodzie.
A ta naturalna woń jest zabójczo piękna. Do tej pory nie spotkałam się
z zapachem idealnie oddającym charakter jaśminu, bo do tej pory
nie miałam tajlandzkiego skrubu do ciała, a ten jest wyczesany by Kosmea Beauty - blog ;)

Samo działanie zajedwabiste by SmukuSmyk.
Peeling wcierany w rozgrzane ciało tuż po kąpieli,
wcieramy dotąd aż wchłoną się olejki, cukier spłukujemy ciepłą wodą,
otulamy się ręcznikiem i udajemy prosto do łóżka,
ponieważ niemal wszystkie składniki zawarte w peelingu
działają uspokajająco, rozluźniająco, nasennie.
I wbrew pozorom jakoś tak dziwnie nakręcają kobiece pragnienia…
Bardzo nakręcają…



Gdyby ktoś bardzo chciał spróbować, peeling można nabuć TUTAJ.
Ja jednak muszę kupić kilka olejków i sklecić podobną kompozycję,
bo ta jest zaiste, wy…ana w kosmos by Michał ;)

P.s. Wszystkie "BY" pochodzą z FB z mini zabawy, dzięki temu WY też tworzyliście 
tą recenzję :) Dzięki za zabawę :)

Nasza skóra przeżywa rozkosz dzięki:

1. Sucrose - sacharoza, cukier prosty, związek organiczny.

2. Oryza Sativa Bran Oil - olej z łusek ryżowych, ogromna ilość naturalnej
witaminy E, zawiera też kwas oleinowy(38%), linolowy(40%), estry kwasu erukowego, gamma-oryzanol, skwalen, kwas fosforowy, estry wyższych alkoholi i kwasów tłuszczowych. 
Oryzanol chroni równowagę skóry, przyspiesza podziały komórkowe, powstrzymuje procesy starzenia i łagodzi objawy klimakterium. Jest silnym antyoksydantem i filtrem UV. Olej ryżowy jest bardzo delikatny, bardzo łatwo się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu
na skórze.

3. Cornation Oil - olej goździkowy. Najsilniejszy antyutleniacz, zwalczający mikroby, antyseptyczny, przeciwbólowy, znieczulający, bakteriobójczy. Goździki uwalniają silny, przyjemny zapach, który może się utrzymywać przez wiele tygodni. Od dawna używany jest jako środek znieczulający przy bólu zębów. Jest też składnikiem khol`u, stąd khol służy też jako lekarstwo przy zapaleniu spojówek i wszelkiego rodzaju podrażnieniach oka.
ZAPACH ma uzdrawiający wpływ, służy jako umysłowy stymulant. Wzmacnia sen, jego głębokość, inspiruje i stymuluje sny i marzenia, oraz tworzy poczucie ochrony i odwagi.
W przypadku problemów z sercem i dużej gęstości krwi robiącej zakrzepy olejek działa 40 razy silniej niż popularna aspiryna.

4. Lavandula Officinalin Oil - olejek lawendowy, wykazuje właściwości silnie odkażające, przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne, przeciwropne, przeciwzapalne, przeciwtrądzikowe. Masaże aromaterapeutyczne z lawendą polecane są przy reumatyzmie, zapaleniu nerwu kulszowego, przeziębieniu, osłabieniu, obrzękach kończyn, chorobach zakaźnych. W aromaterapii lawenda znalazła zastosowanie jako esencja relaksująca i przywracająca równowagę ciała, ducha oraz emocji. Pomaga zasnąć, łagodzi bóle mięśniowe, wspomaga system odpornościowy. Wzmaga spokój wewnętrzny.

5.
Vitis Vinifera Seed Oil -  olej z pestek winogron, bogaty w flawonoidy i silne antyoksydanty, jak również kwas linolenowy. Działa regenerująco i oczyszczająco, polecany dla każdego rodzaju cery. Częściej stosowany jako składnik aktywny.

6. Jasminum Officinale Flower - kwiaty jaśminu mają silne działanie wychładzające
i uspokajające. Ponieważ działają wychładzająco na krew, mają właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antyrakowe, dzięki czemu hamują również krwawienia.

7. Citrus Bergamia Leaf - wyciąg z bergamoty, charakteryzuje się cytrusowym i świeżym, nieco słodkawym zapachem. Ma działanie przeciwbólowe, antydepresyjne i uspokajające, antyseptyczne, rozkurczowe (bóle mięśniowe). Działa przeciwłupieżowo, wzbogaca pielęgnację skóry tłustej i trądzikowej, skłonnej do egzemy, stanów zapalnych, opryszczki.

8. Simmondsia Chinensis Seed Oil - olej z jojoby. Właściwie to jest to ciekły wosk a nie olej. Dla każdego typu skóry. Bardzo dobrze się wchłania, nie klei się, pozostawia delikatny, woskowy film. Posiada właściwości ochronne, działa na skórę odżywczo, wygładzająco, reguluje jej wilgotność. Polecany szczególnie przy skórze z zapaleniem, łupieżu, poparzeniach słonecznych i trądziku. Może być stosowany jako czysty.

9. Cananga Odorata Oil - jagodzin wonny (Ylang Ylang), olejek ylangowy (ilangowy) odnalazł zastosowanie przede wszystkim w produkcji perfum. Posiada on także właściwości lecznicze – obniża ciśnienie krwi, działa uspokajająco i zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów. Wykorzystuje się go także w mieszankach aromaterapeutycznych  do masażu i kąpieli
w stanach depresji, napięcia nerwowego, lękach, zapaleniu jelit i zaburzeniach krążenia.

10. Citrus Bergamia Oil - olejek bergamotowy ma działanie przeciwbólowe, antydepresyjne, antyseptyczne, przeciwskurczowe, uspokajające, dezodoryzujące, rozkurczowe, pobudza apetyt (może być stosowany dla leczenia anoreksji), działa przeciwlękowo przy stanach depresyjnych, stresie i  napięciu. W kosmetologii wykorzystywany jest dla pielęgnacji skóry tłustej, trądzikowej. Stosuje się przy leczeniu stanów zapalnych skóry, egzemy, opryszczki, żylaków. Dobrze również działa w kuracji przeciwłupieżowej.

11. Jasminum Officinale Oil - olejek lawendowy, zawarte w olejku terpeny odwracalnie zmieniają strukturę warstwy rogowej naskórka, co wpływa na zwiększenie jej przepuszczalności, a w konsekwencji do przenikania przez nią substancji czynnych zawartych
w kosmetyku. stosowany jest również w leczeniu stanów zapalnych skóry, owrzodzeń, ran
i oparzeń. W przypadku oparzeń słonecznych ulgę przynosi chłodna kąpiel z dodatkiem olejku lawendowego. Olejek ten stosuje się również w leczeniu egzemy, trądziku, rozstępów skórnych, opryszczki wirusowej. Pomocny jest również w przypadku łupieżu suchego, wypadania włosów, łysienia, starzenia się skóry, nadmiernej potliwości, potówek, infekcji grzybiczych oraz łuszczycy. Główne składniki olejku – linalol i octan linalolu – są szybko wchłaniane przez skórę po miejscowej aplikacji w czasie masażu aromaterapeutycznego i osiągają maksymalne stężenie w osoczu krwi po około 19 minutach. Powodują sedację ośrodkowego układu nerwowego, dlatego lawenda jest składnikiem wielu preparatów ułatwiających zasypianie.

12. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

13. Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów (nie mniej jednak badania wykazały,
że ma szkodliwe oddziaływanie na mózg i układ nerwowy u zwierząt).

43 komentarze:

  1. Unfuckingbelievable by ELA :D:D czyli ja :) wnoszę o poprawienie błędu :P
    Skuszę się chyba na taki peeling, świetnie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, już mi doniesiono ;) poprawione ;) Ewa akurat w TV więc mi tak przeszło jakoś na klawiaturę ;D

      Usuń
  2. Boski! :D Ale się rozmarzyłam podczas czytania :D Najchętniej bym go stosowała w Tajlandii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie by wystarczyła sama Tajlandia :) ymmmmm, może kiedyś... :)

      Usuń
  3. Recenzja wymiata ;-) Cena peelingu adekwatna do jakości i wielkości... Chociaż, czy naprawdę nie można taniej? U Kini Rusin za trochę większą pojemność i niższą cenę opłacamy jeszcze reklamę ;-)

    Kurde, czy naprawdę cukier i kilkanaście olejków musi tyle kosztować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia :) Tutaj zamiast reklamy mamy cenę biletu ;D
      Będę próbowała zrobić coś podobnego, bo zapach i konsystencja trafia w mój gust w 101%
      i wtedy też zrobię podsumowanie :)

      Usuń
  4. Nie znam.. Trzeba wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja wciąż uważam że to miodowo-migdałowo-kawowe cudo, które mi przesłalaś było lepsze :D I wciąz proszę o przepis :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę je zrobić jak wrócę do Częstochowy, wtedy sfocę i wrzucę na bloga :)

      Usuń
  6. Jesli da sie go rozcienczyc by byl lejący a nie stracil nic z jaśminowatosci, no i jesli nie cuchnie lawendą- będzie moj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jaśminowatości nie straci ale lawendę da się wyczuć, też ładna :)

      Usuń
  7. Błogosławieństwo Pana nad tym blogiem!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tej serii romantic, romance? nie mogłam znieść, bardzo pudrowo zatykająca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się, że ja poznałam bliżej tą wersję, dała mi inspirację do stworzenia czegoś podobnego :)

      Usuń
  9. Kurcze, szkoda że cena taka wysoka bo całkiem ciekawie wygląda ;)
    Ale czasami można sobie zafundować odrobinę luksusu, w końcu od życia się człowiekowi też coś należy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że skład jest na tyle prosty, że można się pokusić o wariację na temat ;)

      Usuń
  10. ehhh... zewsząd ciągle ktoś kusi takimi dobrociami gdy ja pieniadze w tym miesiqcu juz przepusciłam na przyjemnosci i zostały tylko te "wydawaj madrze bo jak nie to zeby w parapet" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku takiego "kąpielowego umilacza" taki post można traktować jak inspirację, skład podany na tacy, więc nie zaszkodzi samemu popróbować coś podobnego stworzyć :)

      Usuń
  11. Ojć, a ja sprzątałam i zabawy nie widziałam :( Peeling faktycznie robi smaka, ale cena dla mnie ciut spora tym bardziej, że od dawna trę się fusami z kawy i już naprawdę dawno nie miałam "kupnego" peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą kolejne ;) Peeling kawowy bardzo lubię i chętnie od czasu do czasu sporządzam :)

      Usuń
  12. Z opisu ten peeling wygląda bardzo zachęcająco, niestety, cena już nie jest ani trochę zachęcająca :/ Takie luksusy to nie na moją kieszeń :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się sklecić coś domowym sposobem, żeby było na Twoją kieszeń :) i na moją :)

      Usuń
  13. Hihi widzę, że wszystkie przymiotniki fejsbuczkowe znalazły swoje miejsce w recenzji:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne :D Fajnie jest czasem "popracować razem" ;D

      Usuń
  14. i to jest prawdziwy kosmetyk rodem z Tajlandii! Mój Fennel to jakiś żart i feler ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Konsystencja jest idealna, a jak ktoś woli inną, łatwo można dopracować :)

      Usuń
  16. O, kolejny swietny sklad. To lubie. :) I do tego jak apetycznie wyglada. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się, że jest prosty jak budowa cepa. Wart odwzorowania :)

      Usuń
  17. Skład świetny,ale cena bardzo wysoka jak za peeling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie uwarunkowana kosztem transportu także... :)

      Usuń
  18. KOCHAM PEELINGI!!!
    Ten mnie kusi... zapachem przede wszystkim. Jaśmin uwielbiam, uwielbiam, ale ten naturalny właśnie.

    Angel, nie wiem czy miałaś kiedyś okazję powąchać. Była swojego czasu seria Coty The Healing Garden - mieli najpiękniejszy Jaśmin jaki kiedykolwiek wąchałam, Zieloną Herbatę zresztą też.
    Taka szkoda, że je wycofali....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :D
      uuuuu, nie przypominam sobie w ogóle tej perfumy, szkoda, że nie ma już...
      Muszę gdzieś kupić kilka olejków, będę odtwarzać ten peeling :)

      Usuń
  19. Błogosławieństwo Pana nad tym blogiem!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki