poniedziałek, 18 marca 2013

Under Twenty, Wow Energy, 3w1 tonik micelarny, nie zgadniecie CO

EDIT: Ponieważ pojawiło się lekkie zdziwienie :D że oceniłam produkt UT dość pozytywnie,
muszę zaznaczyć jasno i wyraźnie, z jakiej perspektywy to zrobiłam...
Z perspektywy 13-latki, która składy ma w głębokim poważaniu,
ponieważ w głowie ma Miley Cyrus, Justina Biebera, Roberta Pattinsona,
Taylora Momsena, Billa Kaulitz, Braci Jonas,  Zaca Efrona, Vanesse Hudgens,
Daniela Radcliffe i Emme Watson. Ponad to milion innych problemów.
Z perspektywy 13-latki, która wchodzi do Rossmanna i ma przed sobą wielką
półkę z pielęgnacją skóry młodej... ilość firm STAŁA, nic nowego,
zmieniają się tylko szaty graficzne. W większości toników jest alkohol denat.,
glikol propylenowy to norma, EDTA też. Czasem pojawia się jakiś ekstrakt, ale niewiele.
W związku z czym, poniższa propozycja nie jest taka tragiczna jakby się wydawała :)

Linia Under Twenty przeznaczona jest dla młodzieży,
ale niektórzy nigdy nie przestają być dzieckiem, dlatego też UT mam i ja.

Wiem, wiem… myślicie sobie, że znowu będzie jatka, bo wydawać by się mogło,
że ja i Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris się nie lubimy…
oni mnie pewnie tak, natomiast ja, wbrew wszelkim pozorom, owszem LUBIĘ :D

Jeszcze w tamtym roku spotkałam się z tym produktem w Rossmannie,
w jakiejś dzikiej promocji, bo koszt zakupu wyniósł około 6 zł (za 200 ml).



Mamy tutaj 3w1, najbardziej skusiło mnie słowo MICELARNY…
jest więc demakijaż + oczyszczanie + tonizowanie, za taką cenę grzech nie brać.
Jak większość rzeczy 2w1, 3w1, 8w1 i 1001w1, kosmetyk nie sprawdził się
na wszystkich obstawionych płaszczyznach.

Nie sprawdził się przy demakijażu. Zakładając jednak, że jest przeznaczony
dla dziewczynek z gimnazjum, wiele od niego wymagać nie mogę.
One zazwyczaj jeszcze nie sięgają bo kryjące podkłady i wodoodporne tusze
(choć jak sobie przypomnę swoje praktyki w 2 klasie gimnazjum,
i panienkę na lekcji wysmarowaną bardziej niż ja…. no to miała by klopsa).
Jednak większość - przynajmniej jak ja tu widzę po moich dzieciach
z gimnazjum, nie maluje się jeszcze, albo nie maluje mocno.
Dlatego też do takich twarzyczek płyn jak najbardziej się nada.
Z pudrem i jedną warstwą zwykłego tuszu sobie poradzi.

Sprawdził się za to jako coś, co pozwoli oczyścić twarz z kurzu,
coś co przyniesie skórze ulgę i coś co ją stonizuje przed nałożeniem kremu.
Tak też ja z tego korzystałam, bardziej jako tonik niż produkt do demakijażu.
Płyn przyjemnie pachnie a podczas zmywania nie szczypie w oczy.

Tonik zawiera w sobie naturalną witaminę C oraz kilka naprawdę fajnych
wyciągów roślinnych ( i nie tylko roślinnych, bo trudno osady z dna morskiego
nazwać roślinnością). Nie mniej jednak zawiera w sobie na tyle dobroczynnych
substancji, że całkowicie przymykam oko na „czerwone diabły” :)
Oby więcej takich produktów w tej linii, bo o skórę trzeba dbać od małego :)

P.s. Jesteście tak świetni w poście poniżej, że nagrody są już DWIE :)
W życiu się tak nie popłakałam przy komentarzach... ze śmiechu oczywiście ;)



Co nakładamy na twarz?

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik

2. Polysorbate 20 - glikol, emulgator, stabilizator emulsji. Powodują reakcje alergiczne i świąd skóry. Te związki chemiczne są uznane jako substancje rakotwórcze, uszkadzają również strukturę genetyczną komórek. PEG/PPG-i wnikają wgłąb skory i czynią ją bardziej "przepuszczalną" dla innych substancji czyli również wrażliwszą na zanieczyszczenia w powietrzu i drażniące substancje w kosmetykach. Polisorbate 80 i 60 stymuluje rozwój nowotworów.

3. Glycerin – humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

4. Malpighia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract - organiczny ekstrakt wiśni z Barbadosu. Wiśnie są bogatym źródłem witaminy A i C, pektyn oraz związków o działaniu antyoksydacyjnym. Ekstrakty z owoców wiśni opóźniają procesy starzenia się skóry, pochłaniają też promieniowanie UVA i UVB. Dzięki zawartości witamin i karotenu spowalniają powstawanie zmarszczek.

5. Disodium EDTA -  stabilizator pochodzenia syntetycznego. Działa również jako środek konserwujący. Często jest on zanieczyszczony, co działa drażniąco na skórę
i błony śluzowe. Szczególnie groźny jest w formie rozproszonej w powietrzu. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Dlatego też, warto unikać EDTA zawartych w kosmetykach w aerozolu. 
Kosmetyków z EDTA nie należy stosować zwłaszcza wtedy, gdy przyjmujemy leki zawierające cynk, żelazo, miedź, glin, ołów i bizmut. Wynika to przede wszystkim  z faktu, iż EDTA ma działanie wiążące metale ciężkie. Odradza się również stosowanie kosmetyków z EDTA w przypadku zażywania antybiotyków. Absolutnie unikać EDTA w czasie ciąży i laktacji !

6. Propylene Glycol - glikol propylenowy, humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Substancja nawilżająca skórę.
Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.

7. Sea Silt Extract - ekstrakt z osadów z dna morskiego zawierający minerały (wapń)
i witaminy (szczególnie z grupy B), które odpowiedzialne są za równowagę wodno-lipidową skóry oraz stymulację produkcji włókien kolagenu i lipidów wewnątrz komórek, co przejawia się wygładzeniem i nawilżeniem skóry.

8. Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil - olej z nasion bawełny wykorzystywany jest
dzięki bogactwu węglowodanów i protein. Te aktywne substancje są odpowiedzialne za działanie kondycjonujące i zmiękczające. Bawełna łagodzi podrażnienia, długotrwale nawilża, zmiękcza, odżywia i regeneruje skórę, działa przeciwzapalnie. Zapobiega zmarszczkom
i przebarwieniom, stanowi znakomitą ochronę skóry w ekstremalnych warunkach atmosferycznych.

9. Oyster Shell Extract - ekstrakt z muszli ostryg. Bogactwo mikro i makroelementów.

10. PEG-8 - Glikol polietylenowy oksyetylenowany 8 molami tlenku etylenu. Humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Substancja nawilżająca.

11. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco
i łagodząco na skórę i ewentualne stany zapalne na  skórze.

12. Ascorbyl Palmitate – substancja czynna - lipofilowa pochodna witaminy C
o zwiększonej stabilności i zdolności wnikania w naskórek, działa wielokierunkowo: normalizuje keratynizację, rozjaśnia cerę i zmniejsza przebarwienia, działa przeciwrodnikowo, regeneruje witaminę E w skórze, witamina C jest również niezbędna w syntezie kolagenu.

13. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

14. Ascorbic Acid  - antyoksydant (przeciwutleniacz), spowalnia procesy egzogennego (zewnętrznego) starzenia się skóry, wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Substancja o wysoce efektywnym działaniu ze względu na fakt, iż jest prawie w całości regenerowana. Działanie przeciwrodnikowe (przeciwutleniające) w skórze obserwuje się przede wszystkim w układach wodnych i na granicy faz pomiędzy wodą i lipidami. Wykazuje działanie głównie na powierzchni skóry. Poprzez pośrednią stymulację podziałów komórkowych wykazuje umiarkowane działanie eksfoliacyjne (złuszczające). Wyrównuje koloryt skóry oraz rozjaśnia plamy i przebarwienia. Po przejściu przez naskórek stymuluje syntezę kolagenu i hamuje destrukcję włókien kolagenowych, dzięki czemu spowalnia procesy starzenia. Wykazuje ochronny wpływ w stosunku do promieniowania UVA i UVB, ma również korzystny wpływ na skórę po opalaniu, zmniejsza powstały rumień. Działa także przeciwzapalnie. Znajduje zastosowanie w kosmetykach dla cer dojrzałych, preparatach redukujących przebarwienia oraz kosmetykach plażowych.

15. Methylparaben - najlepiej przebadany konserwant, najbezpieczniejszy. Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem). W produkcie może go być maksymalnie 0,4 %. Stosowany w kosmetyce, żywności i lekach.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

16. Sodium Benzoate - konserwant. Osoby ze skłonnością do alergii powinny unikać tego składnika. Uniemożliwia on rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

17. Diazolidinyl Urea - konserwant (chroni przed bakteriami, pleśnią, drożdżami) . Diazolidynylan mocznika jest wytwarzany przez reakcję chemiczną alantoiny i formaldehydu (ten mocznik działo jako wyzwalacz formaldehydu), w obecności wodorotlenu sodu i ciepła. Mieszaninę następnie zobojętnia się kwasem solnym i odparowuje. Niektórzy ludzie reagują alergicznie, może powodowac zapalenie skóry. Sklasyfikowany do najwyższej klasy toksyczności, również dlatego że działa rakotwórczo. Dopuszczalne stężenie 0,5%. Składnik, który definitywnie należy unikać.

18. Potassium Sorbate - sól kwasu karboksylowego. Substancja konserwująca uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w czasie używania produktu.

19. Parfum - substancje zapachowe.

20. Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię.

21. Limonene - składnik kompozycji zapachowej (woń cytrynowa).

22. Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej.

23. Linalool - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

24. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Alifatyczny alkohol terpenowy. Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

59 komentarzy:

  1. mam wersje niebieską- ciekawe jak składowo- zostawiłam u teściów- musze spojrzeć...

    OdpowiedzUsuń
  2. jakoś nie lubimy się z produktami tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  3. To świetnie, ze nawet młode dziewczyny mogą sięgnąc po coś wartościowego :) Jak sobie przypomnę "bogaty" wybór kosmetyków z czasów mojej młodości, to mnie pusty śmiech łapie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzmy, że mogą... specjalnie poszłam dziś do Rossmanna przejrzeć ofertę skierowaną do cery młodej, nie ma w czym wybierać, naprawdę.

      Usuń
  4. Under20 to myślę i nie dla mnie odkrycie! jak używam tych kosmetyków to czuję się od razu młodsza o kilka lat haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak używam ich podkładu to czuję się jak gimnazjalistka ;-D

      Usuń
  5. ja lubiłam takie coś 2w1 jak BB krem+podkład under twenty ;) o wiele razy lepszy od wszystkich pseudo BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam to dziś na półce... ale nie próbowałam nigdy :) Muszę popatrzeć kiedyś, co tam powrzucali :)

      Usuń
  6. Też nie przepadam za ta firmą bo jej produkty robią mi ziazi, ale skoro polceasz to wypróbuję ;) To odkurzania, przemywania cery zazwyczaj używam miceli, ale zobaczymy jak się toni sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie na tej zasadzie, że POLECAM, WYPRÓBUJ KONIECZNIE... ale produkt u mnie się sprawdził, krzywdy nie zrobił, więc może komuś, kto szuka czegoś taniego się przyda ta opinia :)

      Usuń
  7. Nie miałam nigdy tego kosmetyku ale akurat tonik mi się kończy i będę musiała się w jakiś nowy zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam kilka sprawdzonych produktów z UT, i ładne tło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja sobie dziś kupiłam tani żel do mycia pyska i nie wiem jakiś złych rzeczy w nim szukać ;). A może lepiej nie szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, dawno temu było się under 20:D

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś nie przepadam za under twenty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego produktu nie znam ale używałam podkładu under twenty i był całkiem dobry.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jakos nigdy nie moglam sie przekonac do uzywania tonikopodobnych wod, taki defekt (muzgo). ;) Tak cos czuje na skorze te toniki, plyny do demakijazu itp., ze koniec koncow zawsze to zmywam woda, wiec juz nie kupuje, bo i po co... Ciekawam jak oni ten ekstrakt z dna morskiego pozyskali... Juz to widze oczami wyobrazni (bujnej). Hiczkok

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest tego trochę dla młodzieży z tej serii. Czekam na opinie "używającej" młodzieży:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, jest... ale jak będziesz coś kupować córci, to wiesz gdzie przeprowadzić konsultacje ;D bo tego co jest na półce to się nie da... :)

      Usuń
  15. Kilka fajnych ekstraktów pływających w samych czerwonych niechcianych :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ... Angel, a gdzie to mój "poniżej-dwudziestkowy" komentarz odfrunął? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem właśnie, na poczcie u siebie go widzę :)

      Usuń
    2. Angel bezczelnie wrzuca do spamu! hahahahahaha;)

      Usuń
    3. Bez jaj :) W spamie nie ma :) ale u nie na poczcie widać :) MAGIA :D

      Prozerpine Prozerpine@interia.pl przez blogger.bounces.google.com
      21:04 (1 godz. temu)

      do mnie
      Nowy komentarz do posta "Under Twenty, Wow Energy, 3w1 tonik micelarny, nie..." dodany przez Prozerpine :

      Jako nastolatka używałam niebiesko-zielonej linii kosmetyków UnderTwenty- seria niby przeciwtrądzikowa i matująca, ale nie polubiła się z moją skórą :/ Nie uczulała mnie wówczas, ale efektów pielęgnacyjnych nie dawała żadnych...Także na wszystkie inne produkty z ich stajni przeszła mi zupełnie ochota ;)
      A że byłam dość zdesperowana z powodu stanu cery, to zaliczyłam później różne syfy typu Clearasil, Clean&Clear itd... większość lądowała w koszu, bo wywoływała na mojej twarzy pożar :P

      Niestety pod względnie pielęgnacji wczesna młodość nie należy u mnie do udanych ale teraz nadrabiam wszystko z nawiązką ;)

      Usuń
  17. Sugerowane stężenie warsenianu dwusodowego w kosmetykach zawiera się pomiędzy 0,01% - 0,2% w kremach, serach i tonikach; 0,1% w szamponach. Tak więc reszta składu pod nim raczej widnieje dla jaj (wielkanocnych). Produkt przeciętny, by nie powiedzieć - lipny. 6 zł? Drogo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest witamina C jest EDTA :) Poza tym to tonik dla nastolatków, coś tu musi działać dezynfekująco a EDTA ma w tym przypadku taką rolę, stężenie dopuszczalne, więc jak na tani produkt dla konsumenta, który i tak patrzy tylko na przód opakowania, tak fatalnie nie jest, są gorsze :) A o lepszych będzie :)

      Usuń
    2. Pech, że superolejków i superekstraktów jest jeszcze mniej niż warsenianu.
      Nie, nie polecałabym oparów olejów i ekstraktów rozpuszczonych w glikolu propylenowym, i konserwowanych warsenianem i parabenami, nawet konsumentom nie znającym się na składach, ani nastolatkom - szczególnie.
      Moja herbata earl grey ma bogatszy skład niż to straszydełko.

      Usuń
    3. Ola, ale dzieciak z gimnazjum o tym nie wie... :) A jak staniesz przed tą półką w Rossmannie to wyboru nie ma tak naprawdę, byłam dziś, przejrzałam te toniki, jedna wielka masakra.

      Usuń
  18. ja tam kocham UT. produkty są super, zwłaszcza dla dziewczyn z gimnazjum i liceum, bo przede wszystkim nie są drogie ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Produkty z tej firmy są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie ten kosmetyk w ogóle się nie sprawdził. Zużyć zużyłam ale nie powrócę do niego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak jest z kosmetykami, dziewczyna powyżej zachwala ;) Normalna sprawa, bo u każdego sprawdzi się co innego :)

      Usuń
  21. Jeszcze nigdy żaden kosmetyk UT na mnei nie zrobił pozytywnego wrażenia.Teraz już nawet po nei nie sięgam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też miałam i jestem zadowolona ; )
    ZAPRASZAM DO SIEBIE , ZA KAŻDY KOMENTARZ I OBSERWAcJE SIĘ ODWDZIĘCZAM :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma to jak zapisac kazdy komentarz w notesie i na kazdy odpisac:P

      Usuń
    2. :D

      Dawaj wyniki ''konkursu'' z poprzedniej notki :)

      Usuń
    3. Chwila moment :D dopiero co wrzuciłam posta w wynikami piosenkowego konkursu ;P

      Usuń
  23. oj już dawno bardzo dawno temu minęły u mnie czasy używania UT :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja z kolei w drugą stronę. Zachęca mnie napis alkohol... Czasem mam wrażenie, że moja twarz jest już całkiem pijana ;pp

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki