czwartek, 14 marca 2013

Perfecta SPA Regenerujące masło do ciała, kakowe - to nie była miłość od pierwszego wejrzenia…


Ani od drugiego…
Ale koniec końców w przyjaźni zakończyliśmy współpracę.

A było to tak…
Był okres, w którym miałam hopla na punkcie zapachów słodkich, czekoladowych,
mlecznych, kakowych. W tym okresie zużyłam 4 masła z Ziaji o kakowej woni,
i ciągle miałam ochotę na jeszcze, wiem, wiem… to się leczy.

Wtedy też nabyłam cukrowy peeling czekoladowy z Perfecty, w którym zabujałam się
na amen. Więc jak zobaczyłam kakowe masło do ciała z tejże firmy, kupiłam od razu.
O jakżesz wtedy mnie rozczarował ten zapach… w ogóle mi się nie podobał.
Byłam zła, że choć  w połowie nie przypomina zapachu peelingu.




Po jakimś czasie, kiedy wspomnienia ulubionych przeze mnie zapachów nieco zgasły,
znowu sięgnęłam po porzucone w kąt masło z Perfecta SPA.
Tym razem zapachowo było lepiej… nie typowo kakaowo, ale mlecznie,
jakby migdałowo nieco, no może ociupinkę czekoladowo…
Najważniejsze, że już mi się go przyjemniej używało po prostu.

Produkt ma przyjemną konsystencję, kremową, idealnie rozprowadza się na ciele.
Bardzo mocno przypomina mi kawowy budyń.
Regularnie stosowane po każdym prysznicu starczyło na około 3 tygodnie.
Lubiłam zasypiać w tej  trochę dziwnej, słodkiej nucie.
Skóra po jakimś czasie robi się miękka, spójna, przyjemna w dotyku.



Zbudziłam się pewnego ranka i ze zdumieniem stwierdziłam, patrząc na swoje nogi,
że jakby zdrowszy koloryt mają… czyt. zamiast sinych były nieco żółtawe, czyt. opalone??
Karmel czyni cuda… jednak…  i to główny element, dla którego w sumie polubiłam się
z tym masłem, i na tym koniec.

Koniec, ponieważ nawilżenie ciała jest mizerne, świetnie się wchłania, nie zostawia
tłustej warstwy, ale po użyciu miałam takie wrażenie, że skóra potrzebuje więcej…
A ile warstw można nakładać na jedno ciało…

Po to masełko już chyba nie sięgnę (no chyba, że będzie mega promocja :D
Mam jednak inne zapachy, więc mam nadzieję, że z tamtymi polubię się mocniej.

225 ml w cenie 12,09 zł do kupienia TUTAJ


1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Paraffinum Liquidum - emolient. Olej pochodzący z przerobu ropy naftowej. Płynna parafina jest składnikiem bardzo często używanym w kosmetyce, jest lżejsza od swojej siostry wazeliny, mniej nabłyszcza skórę i się nie klei. Płynna parafina pozostawia skórę miękką
i jedwabistą. Jest obojętna chemicznie i nie wywołuje podrażnień ani alergii. Sama w sobie
nie ma żadnych wartości odżywczych, za to świetne natłuszczające i ochronne. W zależności
od frakcji można wyróżnić parafinę lekką (legere, White Mineral Oil).

3. Isopropyl Myristate - mirystynian izopropylu, substancja pochodzenia różnego, otrzymywana z kwasów tłuszczowych. Ma właściwości: nawilżające, natłuszczające, wygładzające, ochronne. W dużych stężeniach drażni skórę, błony śluzowe wywołując świąd.

4. Cetearyl Ethylhexanoate - emoliet, składnik pochodzenia chemicznego. Badania potwierdziły, że nie jest on szkodliwy dla skóry, nie uczula, nie podrażnia i jest fotostatyczny. Składnik ten działa jak smar, sprawia, że skóra jest miękka i gładka.

5. Glycerin – humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

6. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

7. Theobroma Cacao Seed Butter - masło kakaowe. Jest to twardy wosk, pozostawiający na powierzchni skóry aksamitny film. Stosowany głównie ze względu na konsystencję i czekoladowy zapach. Nadaje emulsjom twardość, stąd chętnie używany w tzw. masłach do ciała. Masło kakaowe jest też powszechnie stosowane w produkcji mydeł.

8. Soya Lecithin - lecytyna sojowa to mieszanina fosfolipidów oraz steroli pełniących
w organizmie człowieka ważne dla życia funkcje. Lecytyna buduje błony komórkowe, stanowi źródło choliny. Lecytyna jest środkiem natłuszczającym pochodzenia naturalnego oraz należy do naturalnych emulgatorów typu o/w. Lecytyna sojowa ma w swoim składzie do 9,8% kwasu oleinowego, 55% kwasu linolowego i 4% kwasu linolenowego oraz nasycone kwasy tłuszczowe.
Zmiękcza naskórek i ułatwia wchłanianie aktywnych składników jej towarzyszących.

9. Panthenol - Nawilża, działa przeciwzapalnie, jest naturalnym prekursorem witaminy B5 (kwasu pantotenowego), substancji bardzo szeroko rozpowszechnionej
w przyrodzie, obecnej
w każdej żywej tkance. Pantenol może występować w postaci dwóch odmian (izomerów) określanych literami D- i L-. Tylko jedna z nich (D-pantenol) wykazuje aktywność biologiczną, izomer L- jest nieczynny i nie ulega przekształceniu w witaminę B5.
Ma silne własności higroskopijne. Pantenol należy do silnie działających stymulatorów wzrostu i odnowy komórek, zarówno naskórka jak i skóry właściwej. Wykazuje silne działanie gojące przy różnych rodzajach uszkodzeń skóry i błon śluzowych, łagodzi podrażnienia i nieprzyjemne objawy wywołane czynnikami alergogennymi.

10. Trilaureth-4 Phosphate - substancja powierzchniowo czynna, zmiękczająca.

11. Sorbitol - humektant - zapobiega wysychaniu kosmetyku. Alkohol heksahydroksylowy otrzymywany z glukozy. Substancja hydrofilowa, nawilżająca. Wiąże wodę na powierzchni naskórka, dzięki czemu odpowiednio nawilża.

12. Propylene Glycol - glikol propylenowy, humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Substancja nawilżająca skórę.
Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.

13. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

14. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

15. Retinyl Palmitate - witamina A, odpowiedzialna za poziom nawilżenia włosów oraz ich odporność na łamanie. Dostarczana w odpowiedniej ilości wzmacnia włosy
i zabezpiecza je przed nadmierną utratą wilgoci.

16. Ethyl Linolenate - emolient, składnik zapachowy, zmiękczający.

17. Ethyl Oleate - emolient, kondycjonuje włosy, substancja zapachowa.

18. Silk Amino Acids - proteiny jedwabiu wpływają na utrzymywanie i przywracanie sprężystości oraz elastyczności skóry. Przeciwdziałają zmianom degeneracyjnym towarzyszącym procesowi starzenia się skóry. Ważną cechą jedwabiu jest także zdolność zatrzymywania wody w naskórku. Zhydrolizowane białko jedwabiu tworzy na powierzchni włosów i skóry film ochronny zmniejszający szorstkość naskórka i włosów oraz chroni przed niekorzystnymi warunkami środowiskowymi. Proteiny stymulują także procesy metaboliczne
w tkankach podskórnych.

19. Pyridoxine - pirydoksyna, witamna B6, działanie antystatyczne, obecna w kosmetykach dla cery tłustej, włosów przetłuszczających się, preparatach odżywczych, regenerujących. Jej niedobór prowadzić może do nadmiernego łojotoku. Witamina ta wykazuje działanie ochronne przed szkodliwym działaniem promieni UV. Występuje w drożdżach (Yeast (Faex) Extract), kiełkach zbóż (Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract).

20. Biotin - biotyna, witamina B7, obecna jest w kosmetykach ograniczających łojotok, reguluje złuszczanie naskórka, pobudza porost włosów. Obecna np. w drożdżach
(Yeast (Faex) Extract).

21. Magnesium Ascorbate/PCA - Di-L-askorbinian magnezu, substancja przeciwutleniająca, składnik ujędrniający skórę.

22. Saccharomyces Cerevisiae Extract - drożdże, ekstrakt z mitochondriów niemodyfikowanych genetycznie komórek Saccharomyces zawierający witaminy z grupy B oraz zestaw koenzymów. Ekstrakt jest łatwo przyswajalnym źródłem wszystkich aminokwasów (m.in. waliny, tyrozyny, treoniny, fenyloalaniny), soli mineralnych (m.in. manganu, miedzi, molibdenu, cynku, sodu, selenu, żelaza), witamin (cholina, inozytol, kwas foliowy, niacyna, kwas pantotenowy) i enzymów (oksydazy, fosfatazy, hydrolazy). Surowiec znajduje zastosowanie w kosmetykach nawilżających, łagodzących oraz energetyzujących naskórek przeznaczonych do pielęgnacji cery wrażliwej i dojrzałej. Znakomicie dotlenia skórę.

23. Caramel - karmel stanowi stężony roztwór podgrzanego do wysokiej temperatury cukru. Spożywany jako słodki przysmak, znajduje też zastosowanie jako naturalny barwnik w przemyśle spożywczym i kosmetycznym. Aprobowany przez ECOCERT do stosowania w kosmetykach naturalnych.

24. Polyglyceryl-3 Diisostearate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja zwilżająca, emulgator.

25. Acrylates/c10-30 Acryl Acrylate Crosspolymer - poliakrylan, zagęstnik, nadaje pożądaną konsystencję kosmetyku, stabilizator emulsji.

26. Carbomer - polimer kwasu akrylowego, hydrofilowy składnik konsystencjotwórczy, reguluje lepkość kosmetyku, tworzy film na skórze.

27. Disodium EDTA -  stabilizator pochodzenia syntetycznego. Działa również jako środek konserwujący. Często jest on zanieczyszczony, co działa drażniąco na skórę
i błony śluzowe. Szczególnie groźny jest w formie rozproszonej w powietrzu. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Dlatego też, warto unikać EDTA zawartych w kosmetykach
w aerozolu.
Kosmetyków z EDTA nie należy stosować zwłaszcza wtedy, gdy przyjmujemy leki zawierające cynk, żelazo, miedź, glin, ołów i bizmut. Wynika to przede wszystkim
z faktu, iż EDTA ma działanie wiążące metale ciężkie. Odradza się również stosowanie kosmetyków z EDTA w przypadku zażywania antybiotyków.
Absolutnie unikać EDTA w czasie ciąży i laktacji !

28. Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu, regulator pH kosmetyku.

29. BHA (butylowany hydroksyanizol) - konserwant i przeciwutleniacz preparatów zawierających tłuszcze (roślinne i zwierzęce), ponadto chroni skórę przed wolnymi rodnikami, pod warunkiem, że stosowany jest w niskich stężeniach.

30. Ethylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa w słabym kwaśnym zakresie (wartości pH) przeciw drożdżom i pleśni, mniej skuteczny przeciw bakteriom. Może wywoływać alergie.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

31. Methylparaben - najlepiej przebadany konserwant, najbezpieczniejszy. Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem). W produkcie może go być maksymalnie 0,4 %. Stosowany w kosmetyce, żywności i lekach.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

32. 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol - bronopol, chemiczna substancja konserwująca.

33. Parfum - substancje zapachowe.

61 komentarzy:

  1. No korale sobie wymazała:) pomyslowośc 100 pkt.:) osieeeeezuuu jaka jestem zmęczona od tego kompa...znam na pamięc juz cały mój blog w html...recytowac:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;DDD ale ten jeden mi się akurat bardzo podobał :D Ucz się ucz, będziesz mądrzejsza ;)

      Usuń
  2. jakoś nie kręci mnie ta parafina na drugim miejscu... wolałabym inne masełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie, ale jak już mam to wykorzystuję ;-)

      Usuń
  3. dziś zastanawiąłam się nad nim i Issaną :) do koszyka trafiła Issana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kakaowa ISANA zdecydowanie lepsza, tańsza i ładniej pachnąca :D i jest jej więcej ;D

      Usuń
    2. kurde nie wiem dlaczego dwa ss napisałam i to dwa razy :D hahahha :D

      Usuń
  4. Powiem Ci, ze mnie nie kuszą masła tej firmy. Mam z resztą w swoich zbiorach multum innych mazideł i jak tylko nachodzi mnie ochota by kupić kolejne muszę palnąc się w głowę ;) Tak więc póki co żadnych nowych zakupów tej natury nie planuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusiły, bo miałam nadzieję na podobny, oszałamiający zapach jak peelingu... no niestety, mimo iż to rodzina i to bliska ni jak podobieństwa znaleźć nie można :D Chyba z listonoszem było robione ;D

      Usuń
    2. Z listonoszem? Hmmm... to by miało sens ;)

      Usuń
  5. Masła nie testowałam, ale napewno mogę polecić peelingi cukrowe Perfecty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się skusiłam za 9 zł.. takie były zachwalane, że musiałam się przekonać dlaczego. Dowiedzieć to się nie dowiedziałam, ale moja wersja nie pachniała aż tak źle.. pomarańcza i wanilia. Właściwie to pachniało jak pomarańczowy proszek rozrobiony z mlekiem, wanilii ani nuty..
    Ogólnie mam podobne odczucia do Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Biedronce po tyle były, z tego co widziałam zmienione opakowania to i pewnie formuła zmieniona, ja mam jeszcze te stare wersje :) Pomarańcza czeka w kolejce :) Zobaczę jak się spisze :)

      Usuń
  7. Ja z tym masłem się niestety nie polubiłam. Natomiast z peelingiem tak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kupić, bo jeszcze nie miałam nic tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam Cię za taki wkład pracy w opis składu. Zgadzam się, peelingi są swietne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię to dla siebie z czystej ciekawości, to też pozwala lepiej zrozumieć mi działanie produktu :)

      Usuń
  10. I chyba będę kolejną,która napiszę,że uwielbia peelingi :)
    I również gratuluję chęci do tak dobrych opisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zapachy peelingów Perfekta ma cudowne :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  11. Mnie nie kreci to maselko ostatnio dzieki Decubal zakrecilam sie kolo dermokosmetykow bezzapachowych:) chyba ze cos na prawde ladnie pachnie... to wtedy jakos mi podchodzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni rozumiem... ja przy DECUBALU odpoczywam po prostu od zapachów, przydaje się to od czasu do czasu, dla zachowania równowagi ;)

      Usuń
  12. te perfecty nie sa złe, chociaż tego nie miałam...
    najbardziej teraz lubię isany balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam takie same odczucie tego masła jak ty na początku i wydałam je bo smrodziku znieść nie mogłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, można przywyknąć :) a nawet polubić :)

      Usuń
  14. Zapachy kakaowe raz mi się podobają, raz nie. Zależy od nastroju:) Musze przyznać, że z Perfecty nie miałam ani peelingu ani masła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dlatego mi się spodobało teraz, bo wcześniej używałam Decubal, który nie pachnie, w zasadzie ;) więc w porównaniu z nim ten zapach to miodzio :)

      Usuń
  15. Parafina!!!!!!!!! A ja eliminuję, chociaż to co mam to wysmaruję na ciało ;). Ja tam w ciemno biorę wanilię ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ziajkowe kakaowe jest kapitalne, tego nie miałam i sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej:) Ja aktualnie zużywam masło do ciała z Farmony o zapachu cynamonu i karmelu,uwielbiam je,z Perfecty nigdy nie miałam,ani masła,ani peelingów,choć kuszą mnie,zwłaszcza taki z marcepanem o ile się nie mylę;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te marcepanowe masła i peelingi są świetne:) Mają obłędny, słodki zapach, który pobudza apetyt:) Warto się z nimi zapoznać;)

      Usuń
    2. Muszę wypróbować, uwielbiam spożywcze zapachy w kosmetykach do pielęgnacji :) Buziaki :*

      Usuń
  18. Ja też od czasu do czasu mam ochotę na słodkie zapachy od Perfecty. Nie są tak mdłe jak propozycje Farmony, jednocześnie spełniają moje oczekiwania. W kolejce czeka kokosowe masło z Perfecty i peeling o tym samym zapachu. Zobaczymy, co wyjdzie z naszej znajomości. Jeśli nic dobrego, to zweryfikuję słodycz maseł Isany;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Farmony bardzo się nie polubiłam z jakimś tam musem kokosowo-bananowym, czy jakoś tak... mi pachniał jak lekarstwo dla dzieci. Ale inne zapachy ujdą ;) A Isana jest ponad te wszystkie :D

      Usuń
  19. też je mam ale ma nieco inne opakowanie :P zapach mnie mdlił na początku ale już przywykłam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz nowsze, ja mam jeszcze starą wersję, a w zasadzie już jej nie mam ;) Faktycznie, do tego zapachu można się po prostu przyzwyczaić :)

      Usuń
  20. Mi się marzył peeling kokosowo - czekoladowy, ale były tak skrajne opinie, że zostałam przy domowym kawowym i solnym, ale może jednak kiedyś się skuszę bo nie zawsze mam czas tak się paprać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudny, daj spokój z opiniami, sama sobie przetestuj :)))

      Usuń
  21. połączenie marakui z czekoladą - nie baardzo mi to wygląda - ale ja tego nie docenię bo nie lubię balsamów o zapachu czeko podobnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Preferencje zapachowe są różne, wiem o tym i szanuję :)

      Usuń
  22. Zawsze jak do Ciebie wchodzę i czytam opisy składów to potem mam jedynie ochotę wyciągnąć szarą kostkę mydła, bez kitu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brain - umarłam ze śmiechu :-D. Musisz pozbyć się też swoich ukochanych MACzków :-P!!

      Usuń
    2. Szara kostka mydła wcale nie jest taka cacy ;D

      Usuń
  23. mówię Ci masła Farmony to jest dopiero coś - szarlotę mogłabym łyżeczką jeść! :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe, bardzo, a ja jeszcze nic od nich nie miałam do pielęgnacji ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam te masełka zwłaszcza zimą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To otulający zapach, więc na zimę jak znalazł :)

      Usuń
  26. Ach ta wszechobecna parafinka </3

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki