środa, 20 marca 2013

L`Occitane po POLSKU i Radosna Twórczość

Witam bardzo serdecznie :)

W poście dotyczącym słynnego już koszyczka miałyście możliwość wykazania się wyobraźnią...
i daliście czadu... a już szczególnie jedna wypowiedź doprowadziła mnie do takiego płaczu,
że dzisiejsza odwilż przy nim to pikuś ;)


Zadanie polegało na odgadnięciu idei zdjęć... i niemal każda z Was miała rację.
Jakby na to nie spojrzeć, wszystko się zgadza...
I wielkość produktów kontra ogrom świata.
I obraz blogowych współprac.
I pewna ułomność tych "NATURALNYCH" produktów,
które tak do końca nimi nie są...
I też sama idea ładnych zdjęć, bo w końcu w naturze...
Czyli każda z Was wygrała, jednak na szczególną uwagę zasługują dwa komentarze,
które w pełni obrazują co autor miał na myśli ;)

Tak więc tym razem bez cienia złośliwości mogłabym wypowiedzieć się tymi słowami:

"Myślę, że ta jakże cudowna sceneria porąbanych drzew oraz wynędzniałych, zmizerowanych po zimie
trzcin i traw skrywa symbolikę blogowych nieudanych współprac - a zatem jest to obraz nędzy,
posuchy i nadziei na rozkwit... w bliżej nieokreślonej przyszłości, bo teraz nawet wiosna
nie trzyma się harmonogramu ;)" 

Komentarz zostawiła Prozerpine

Drugi komentarz mnie zmasakrował, wiedziałam, że te szpary są w pewien sposób
anatomiczne, ale nie wiedziałam, że będą tematem wypowiedzi :D

"nie za bardzo wiem jaka jest idea tych ładnych zdjęć, ale to drzewo z piątego wygląda trochę jak pochwa. więc może chodziło o to, że kosmetyki miały być POCHWAlone przez blogerki, ale z okazji leżąco - kwiczącego PRu zrobiło się nagle sucho & tylko zestawienie tych mazideł z naturą może przywrócić światu naturalne radosne zawilgocenie? proszę wybaczyć moje anatomiczno-seksualne skojarzenia. jestem tylko prostym człowiekiem z małą wyobraźnią."

Komentarz zostawiła diggerowa 

Na marginesie, oba blogi warte obserwacji :)

Dziękuję pięknie za fantastyczną zabawę, mam nadzieję, że i Wy miałyście
powody do uśmiechu, czytając nie tylko TE wypowiedzi :)
Dziewczyny do mnie napiszą swoje adresiki :)

Pozdrawiam ciepło
Angel

41 komentarzy:

  1. Hehehe popieram obie wypowiedzi :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. umarłam jak czytałam komcie pod postem - no i widzisz ile radochy dzięki L'Occitane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałaś piękną wenę :D Z każdej rzeczy na tym świecie trzeba czerpać RADOŚĆ :)

      Usuń
  3. No Digg tradycyjnie rozwala system :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha! Komentarze miażdżą ;-) W ogóle wszystkie komentarze pod tamtym wpisem są warte przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :D Może ja powinnam zamieścić linka do poprzedniego posta jednak :D

      Usuń
  5. Oba komentarze mnie rozwalily po prostu ale komentarz digg po prosu przeszedl mozliwosci wszystkiego XD

    OdpowiedzUsuń
  6. Uśmiałam się do łez ;) Dobre, dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to wczoraj pobiłam rekord w długości śmiechu i wyczerpałam zapas śmiania do końca tego roku :)

      Usuń
    2. nie no na pewno będzie jeszcze w tym roku jakaś oferta współpracy nie od odrzucenia (a do wyśmiania ;)

      Usuń
    3. Wolałabym się brechtać z innego powodu :D

      Usuń
  7. Komentarze w dechę:D Może warto je przesłać najbardziej zainteresowanym, czyli firmie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że jak firma sobie zechce to sobie zobaczy ;D Ja tam nic nikomu podsyłać nie będę ;D

      Usuń
  8. aż wróciłam do posta aby zobaczyć to piąte zdjęcie i fakt faktem diggerowa bardzo trafnie to określiła - i to jeszcze taka 'raszplowa' i zapomniana pochwa ;)

    mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niezłe spostrzerzenia w tych komentach:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wypowiem się z innej strony, będę w mniejszości ALE męczy mnie przerabianie cały czas tego samego tematu. Nie bardzo rozumiem jego sens, przekaz oraz to, co chcesz pokazać.
    Rozumiem, że możesz być rozczarowana, że firma podeszła do tego mało poważnie i tysiąc innych powodów.

    Przez n-tą ilość blogów/wpisów na FB przewinęła się wylewająca gorycz. Nie bardzo tylko widzę powody dla eksploatowania tematu. Czy wieczne niezadowolenie musi przewijać się jako temat główny? Bo na to wygląda.
    I od razu zaznaczę, że TAK jestem w grupie z koszyczkiem, ale powiedziałam co miałam do powiedzenia w krótki i jasny sposób, do tego podziękowałam firmie za współpracę i KONIEC tematu.
    Może warto sięgnąć do źródła jakim jest blogowanie? I dobrze byłoby odpowiedzieć na pytanie ile z osób, które dostało ofertę L`Occitane po prostu pójdzie do sklepu lub via net zrobi zakupy.
    W ostatnim czasie wszystko kręci się wokół tego, co przysyłają firmy i nie ma nic złego w przyjęciu dobrej propozycji, ALE gdzie jest miejsce na własny wybór? Bo tego coraz bardziej mi brakuje na wielu blogach.

    Na koniec dodam, że warto mierzyć siły na zamiary. Nie wystarczy TYLKO wymagać/chcieć bo jest cała masa innych uwarunkowań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexx mogę Ci przybić piątkę, jestem tego samego zdania.

      Usuń
    2. Ja zaś jestem bezkoszyczkowa i uważam, że to wszystko jest trochę niskie. I nie chodzi mi wcale o pochwy. Po prostu. Na nieprofesjonalizm nie odpowiadałabym nieprofesjonalizmem, bo to w pewien sposób świadczy również o mnie. There, I said it.

      Usuń
    3. Droga Hexx, jeśli Ty tu gdzieś widzisz wylewanie żali no to sorry... mamy dwie różne definicje ŻALU :)

      Jeśli widzisz gdzieś MOJE ROZCZAROWANIE, no to znowu sorry, znów mamy dwie różne definicje...

      Mnie nie obchodzi tysiąc innych blogów.
      Dostałam COŚ od firmy, więc żeby wywiązać się z tej współpracy COŚ napisałam.

      A przy okazji ja i moi czytelnicy trochę się pobawiliśmy, było dużo śmiechu, dużo luzu i o to mi chodziło,
      właśnie o to, żeby nie kojarzyć tego posta z kolejnym

      SMĘCENIEM NA TEMAT L`OCCITANE...

      ale żeby jakoś pozytywnie, mimo wszystko kojarzyć firmę, a poprzez te zabawne komentarze wydaje mi się, że pozytywna energia była.

      Plus mała podpowiedź dla firmy, którą chyba mogę dodać, prawda?

      To tyle co mam do powiedzenia w tym temacie.

      Usuń
    4. Słomko, nic dodać, nic ująć.

      Angel, definicja jest jedna. Nie ma sensu dorabiać ideologii do czegoś, co jest jasne i zbudowałaś odpowiedni przekaz.
      Tyle z mojej strony.

      Usuń
    5. Nie uważam, żeby to był jakiś nieprofesjonalny przekaz, podsumowałam przesyłkę którą dostałam, to nie moja wina, że firma wysłała 1000 takich samych koszyczków i zrobił się potop.
      Jak mnie coś nie interesuje to po prostu nie wchodzę, ale nie robię z tego jakiegoś nie wiadomo jakiego HALO, bo coś napisać coś, co mnie nie interesuje... no luuuuuuuuuuudzie

      Usuń
  11. O kurcze- naprawdę mi miło :D

    Czytając wszystkie komentarze szczerze się uśmiałam! ... Ale któż inny miałby wymachiwać sztandarem wyobraźni (osadzonym na drążku ciętego języka), jak nie blogerki? ;)

    Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o tą dobrą zabawę chodziło, z każdej napotkanej rzeczy trzeba czerpać coś pozytywnego :)

      Poproszę Cię o adresik :)

      Usuń
  12. Komentarz diggerowej po prostu nawiązuje do Twojego postu "Wilgotna maleńka":))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że bardziej wynikło to z charakteru autorki :)

      Usuń
  13. Dobre! :D Moja przyjaciółka kiedyś była na plenerze artystycznym i spotkała tam rzeźbiarza. Postanowiła sobie podłubać w korze i wymyśliła, że tematem jej rzeźby będzie kobieta... Ona chciała temat potraktować ogólnie... Poszła skonsultować się z artystą i usłyszała, że odważnie potraktowała temat, facet trochę tej jej "kobiety" nie zrozumiał ;) :D :D :D Spaliła buraka i uciekła ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mogła się nie pytać tylko rzeźbić i już :)

      Usuń
  14. obie wypowiedzi wymiatają, podoba mi się Twój wybór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbawiły większość czytających, tych na luzie oczywiście ;DDD

      Usuń
  15. Oj tam, oj tam- dostałaś ładny koszyczek;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo mi się on podoba :) I zamierzam go niedługo użyć :)

      Usuń
    2. wiem, wiem i czekam na foto;D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki