poniedziałek, 4 marca 2013

KĄTEM OKA - JEST RÓŻNICA...

Witajcie :)

Słynny demotywator z prof. Bralczykiem mówi:
"JEST RÓŻNICA czy robisz komuś ŁASKĘ czy LASKĘ" :>

Drobnostka a jakie znaczenie.
Te drobnostki natomiast mogą być czasem bardzo wkurzające.
Oto taki przykład...

Cieszyłam się jak dziecko, bo okazało się, że autorka mojego ulubionego,
ironicznego i bardzo życiowego bloga - NIE MATKA POLKA  - będzie w Krakowie
w tym samym czasie co ja...

I pisze do mnie na FB...


Super :D
Wklepuję numer do telefonu. Jaki ładny, powtarzalny, myślę sobie...

W sobotę dzwoni do mnie numer NIEZIDENTYFIKOWANY... okazuję się,
że to utajniona NIE MATKA POLKA :)
OK.

Koniec końców zgadałyśmy się na niedzielę, bo sobota to był 
WYŚCIG Z CZASEM który i tak przegrałyśmy, my BABY, które musiałyśmy
odwiedzić salon SPA, potem się najeść, potem się przebrać i pomalować...
i potem się okazało, że i tak jesteśmy spóźnione :/ Cmoki dla 45 stopni i Arsenic :D

Niedziela.
Po 10 jestem już w Galerii Krakowskiej. O 15:20 mam busik do Częstochowy.
Kupa czasu. Piszę...



Łazikuję po galerii, potem siedzę na sofie przy fontannie... czytam... piję czekoladę...


Bita śmietana okropna ale sama czekolada ciekawa w smaku... co chwila patrzę na komórkę, cisza...


Za jakiś czas pojawia się Ola, która mimo napiętego planu dnia (przygotowania do urodzin ukochanego,
wraz z pieczeniem torta na czele...) siedzi ze mną wytrwale... do momentu odjazdu... DZIĘKUJĘ :*

W galerii jest tak głośno, że człowiek nie słyszy własnych myśli, ale ponieważ doszły mi nadprogramowe bagaże, trudno wyjść gdzieś poza...  o 15:20 odjeżdżam do domu...

W busiku wyciągam telefon... ooo, ktoś NIEZIDENTYFIKOWANY dzwonił...


JEST RÓŻNICA między 3 a 4 ;P

No nic... może uda nam się spotkać kolejnym razem ;)

Sprawdzajcie po kilka razy jak podajecie komuś telefon :D
Ciekawa jestem, kto czytał i się śmiał z moich smsów, pewnie jakiś Józek :DDD

Buziaki
Angel.

44 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. I cała ja :D
      A czekałam, czekałam... jeden telefon, drugi... zerkam, milczą oba ;)
      Myślę sobie, że niezłe macie spanie po całonocnej imprezce :D
      Czekam dalej, czekam...
      Nie miałaś wracać później? ;)

      Usuń
    2. Ale za to, zamiast poznać Ciebie, poznaliśmy dwóch krakowskich morsów :D
      I to może być początek ciekawej znajomości, która, mam nadzieję, zakończy się niejedną wspólną kąpielą ;)

      Usuń
    3. LOL :D No mówiłam, że tego nie można opowiedzieć, bo być nie uwierzyła :)
      To trzeba było pokazać :) Łącznie z datą i godziną :)
      Nie przejmuj się, ja uwielbiam zakręcone osoby i kolejnym razem będzie więcej do opowiadania :D DAMY RADĘ :D

      Usuń
    4. A przystojni chociaż?? :D Wiedziałam, że WY RAZEM nie będziecie się nudzić :)

      Usuń
    5. Po kąpieli w wodzie pokrytej lodem wyglądali prawie jak po wakacjach w Chorwacji. Przynajmniej kolorystycznie ;)

      Usuń
    6. Ale reakcja organizmu jest nieziemska ... kiedy wskakujesz do lodowatej wody :) Ja się chyba nigdy nie odważę :)

      Usuń
    7. Po saunie do beczki z lodowatą wodą wlezę.
      Do komory z lodem też.
      Ale to całkowicie co innego - tam nie jest tak zimno ;)

      Usuń
    8. Do komory z lodem wchodziłaś? wow, strasznie mnie to ciekawi :)

      Usuń
  2. ouć - widocznie takie przeznaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak spóźnione? Przyszłyśmy 4 minuty przed czasem ;). Ja namiętnie podaję numer mojej mamy zamiast mojego, powtarza nam się drugi człon (na tej podstawie wybrałam swój) i podobne są, aż za podobne dla mojego mózgu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ;-) a to ciekawe osoby czasem pewnie dzwonią do Twojej mamy ;D Musi mieć anielską cierpliwość :)

      Usuń
    2. Na szczęście miewam chwile autorefleksji i poprawiam się (ale ludzie mają wtedy bardzo dziwne miny) ;)

      Usuń
    3. :-) teraz już jestem w stanie sobie to wyobrazić ;D

      Usuń
  4. Dobre ;-)) Czasami tak czasami bywa, że mała drobnostka wszystko psuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że takie numery to tylko w komediach ;D

      Usuń
  5. Aniele już rozumiem treść Twoich ostatnich smsów do mnie :D :) hehheheheheh

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha, też miałam kiedyś taką sytuację.. potem nie mogłam się odkleić od jakiegoś nieznajomego mi Adama, który pisał do mnie tonę smsów dziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anegdota godna bloga NIE MATKI POLKI :) ironia losu... no co za złośliwość :)
      A ten Adam... może to jakiś przystojniak był :D

      Usuń
    2. Hah, obawiam się, że wydźwięk jego wiadomości do mnie był co najmniej niestosowny - ale ORTOGRAFICZNIE I SKŁADNIOWO, na takich przystojniakach kładę kreskę :P

      Usuń
    3. eeeeeee, to w takim razie wcale nie ma co zazdrościć tej TONY esów :D niech spada na drzewo :)

      Usuń
  7. Oj tam spóźnione. To grube niedopowiedzenie w tym przypadku :P
    A towarzyszenie Ci było samą przyjemnością i relaksem dla mnie - oby była częściej do tego okazja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kiedy dowiedziałam się, że do Krakowa jest busik, który jedzie zaledwie dwie godziny i kosztuje 18 zł to zapewniam, będę w Krakowie częściej :)

      Dziękuję :*

      Usuń
  8. Jedna cyferka a tak może namieszać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna cyferka a ile negatywnych uczuć może wywołać, jak lawina... ja smutna, że nie było JEJ na spotkaniu, ONA zła, bo się umawiałyśmy... ale z perspektywy czasu, zabawna sytuacja :) Będziemy ostrożniejsze na przyszłość :)

      Usuń
    2. Oj tam, zaraz zła...
      W końcu nie ja siedziałam w galerii ;)

      Usuń
    3. Ja nie narzekam, gorąca czekolada była PYYYYYYYYYYYSZNA :D

      Usuń
  9. niby nic a robi wielką różnicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale historia, dobre :-)!
    Do mnie wydzwaniała ostatnio jakaś kobieta, płakała i prosiła, żebym nie eksmitowała jej z mieszkania. Za nic nie dała sobie przemówić do rozumu, że pomyliła numery. Musiałam zablokować jej numer. Masakra :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu, to niezbyt miłe doświadczenie słuchać czyjegoś szlochania... dobrze, że da się blokować numery :)

      Usuń
  11. Kolejne spotkanie? Jestem za! Czuję ogromny niedosyt, że nie udało mi się z wieloma osobami porozmawiać, a z Tobą to już w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nom bywa, ja kiedyś dobre 6 lat temu a może i dalej dostałam telefon zdenerwowanej Pani, która poinformowała mnie ze dziewczyna czeka a klienta nie ma, próbował mi wmówić ze mojego nr była zamawiania. Tłumaczyłam ze pewnie pomyłka ale ta wiedziała swoje. Cóż, rozłączyłam się ;P Inny telefon miałam od starszej pani która pytała czy to Jadzia? ;P Choć sama chyba tez kiedyś zaliczyłam taką wpadkę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze w liceum miałam taką zabawę, że wysłałam kilka smsów na nieznane mi numery tak sobie wymyślone, ale o treści całkiem pozytywnej :) Odzew okazał się równie pozytywny :)

      Usuń
  13. Do mnie parę lat temu przyszedł sms o treści: "Misiu, cholero, kup chusteczki i pampersy" :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki