piątek, 8 marca 2013

Choisee, Odżywka do włosów Pomarańcza i Trawa cytrynowa, jedyna taka…


Witajcie,
dziś pod lupą kolejny kosmetyk od Choisee.
Tym razem jest to odżywka do włosów. Skusiła mnie pomarańcza i trawa cytrynowa.
Miałam już kilka produktów z tymi składnikami i każdy mnie bez reszty omamił.
Uwielbiam takie zapachy, generalnie są słodkie z energetyczną nutą.
Już sobie wyobrażałam ten zapach na swoich włosach…





I powiem Wam, że jeszcze nie było kosmetyku, który by mnie tak rozczarował.
Nawet moje słodkie Eriski nie są w stanie tego przebić…

Po pierwsze zapach… ja wiem, mocno subiektywna część recenzji,
ale zapach ten po prostu kopnął mnie w jaja (czy tam jajniki, nieważne :D
Nie jestem w stanie przyrównać do go żadnego wcześniej używanego kosmetyku.
Długo myślałam nad tym, co też on mi przypomina i pewnego dnia mnie olśniło.
To idealne odwzorowanie zielonej łupinki orzecha włoskiego.
Ten sok, który barwi naszą skórę i dokładnie ta sama CIERPKOŚĆ.
I nie jestem w stanie pojąć, skąd na Boga ten zapach się bierze…
bo miałam już podobne składnikowo produkty naturalne…
ale nic tak nie dawało po nosie jak Odżywka Choisee.


Po drugie konsystencja… w życiu nie miałam tak wodnistej odżywki do włosów.
Nawet proszek kukurydziany dodany do tego mazidła nie był w stanie
odpowiednio zagęścić tego produktu. Odżywka przelewa się przez palce,
trudno ją nałożyć na włosy, a nałożona…

czyli po trzecie, działanie… nałożona na włosy nie robi z nimi nic.
Ot ma się na głowie coś, co zmyte znika w czeluściach kanalizacji,
zostawiając po sobie jedynie smród.

Składowo - kierunek dobry, ale cała receptura wg. mnie wymaga poprawy.
Niestety nie mogę polecić tej Odżywki. Dramat. Unikać jak ognia.



INCI:

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Cetyl Alcohol - alkohol cetylowy, emolient. Należy do alkoholi tłuszczowych i jest zupełnie niedrażniącym środkiem zmiękczającym, natłuszczającym i wygładzającym skórę, jak również stabilizującym emulsje.

3. Stearyl Alcohol - emolient, rodzina alkoholi tłuszczowych, łagodny, zupełnie niedrażniący  środek natłuszczający, zmiękczający i wygładzający skórę.

4. Aloe Barbadensis Leaf Juice - wyciąg z liści aloesu. Nawilża i koi skórę. Utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka i ziarnowanie tkanki łącznej właściwej. Stosuje się go w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej jak i trądzikowej. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.

5. Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil - olejek ze skórki słodkiej pomarańczy. 
Jest to bogate źródłem witaminy C, A i B a także wielu substancji odżywczych pochodzenia roślinnego, flawonoidów i enzymów. Delikatnie zwęża pory. Zapobiega powstawaniu zaskórników. Enzymy nadają skórze promienny wygląd, wyciąg stymuluje też produkcję kolagenu.

6. Cymbopogon Schoenanthus Oil - olejek z trawy cytrynowej. Działa detoksykująco
i odświeżająco. Pięknie koi podrażnioną skórę. Zmniejsza wydzielanie łoju w związku
z czym idealnie nadaje się do neutralizacji nieprzyjemnego zapachu potu.

7. Phenyl Methicone - siloksan, chemiczna substancja zmiękczająca i wygładzająca
w działaniu podona do silikonów.

8. Citrus Medica Limonum Peel Oil - olejek ze skórki cytrynowej, działanie aktyoksydacyjne
i przciwzmarszczkowe. Działa łagodząco, antyzapalnie, wzmaga  gojenie, polecany przy podrażnieniach i stanach zapalnych skóry. Zmniejsza zaczerwienienie i uszczelnia naczynka. Działa odświeżająco i aromatycznie.

9. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco
i łagodząco na skórę i ewentualne stany zapalne na  skórze. 

10. Zea Mays Powder - proszek uzyskany z suszonej kolby kukurydzy zwyczajnej, dodawany do masek i peelingów, posiada właściwości złuszczające i oczyszczające pory. Czasami używany jako zagęszczacz. Zawiera cukry, garbniki, saponiny, sole mineralne oraz witaminę K.
Częsty składnik rózy i pudrów naturalnych.

11. Methylparaben - najlepiej przebadany konserwant, najbezpieczniejszy. Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem). W produkcie może go być maksymalnie 0,4 %. Stosowany w kosmetyce, żywności i lekach.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

12. Propylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa przeciwbakteryjnie.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ (opublikowane przez Komisję Europejską w 2007 roku).

13. Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów (nie mniej jednak badania wykazały,
że ma szkodliwe oddziaływanie na mózg i układ nerwowy u zwierząt).

14. Disodium EDTA -  stabilizator pochodzenia syntetycznego. Działa również jako środek konserwujący. Często jest on zanieczyszczony, co działa drażniąco na skórę
i błony śluzowe. Szczególnie groźny jest w formie rozproszonej w powietrzu. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Dlatego też, warto unikać EDTA zawartych w kosmetykach
w aerozolu.
Kosmetyków z EDTA nie należy stosować zwłaszcza wtedy, gdy przyjmujemy leki zawierające cynk, żelazo, miedź, glin, ołów i bizmut. Wynika to przede wszystkim
z faktu, iż EDTA ma działanie wiążące metale ciężkie. Odradza się również stosowanie kosmetyków z EDTA w przypadku zażywania antybiotyków.
Absolutnie unikać EDTA w czasie ciąży i laktacji !

15. Cetrimonium Chloride - czwartrzędowa sól amoniowa, substancja kondycjonująca włosy: poprawia rozczesywalność, zapobiega splątywaniu, nadaje połysk i wygładza włosy, wykazuje działanie antystatyczne, dzięki czemu zapobiega elektryzowaniu się włosów.

16. CI 19140 - barwnik cytrynowożółty. Składnik mocno alergizujący. Najczęściej wywołuje alergie u osób, które nie tolerują aspiryny (kwas acetylosalicylowy)
lub są alergikami.

33 komentarze:

  1. Skusiłam się na nią i również nie jestem zadowolona. Ja mam o zapachu imbiru i limonki ale pachnie dosłownie jak mleczko cif :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również posiadam tą o zapachu imbiru i limonki. Do dzisiaj zastanawiałam się z czym ten zapach się mi kojarzy. Mleczko CIF to idealne porównanie ;)

      Usuń
    2. Wierzę na słowo... pierwszy raz spotykam się z produktem w sumie w większości NATURALNYM który ma tak tragiczne zapachy...

      Usuń
    3. Wg mojego nosa, wersja imbir&limonka "pachnie" jak cytrynowa, najtańsza kostka do WC ;/
      Zresztą wszystkie kosmetyki jakie mam z Choisee zwyczajnie śmierdzą ;)

      Usuń
    4. Może nie wszystkie :) olejek ładnie pachnie ;)

      Usuń
  2. Dobrze wiedzieć, że nie warto w nią inwestować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego postanowiłam rzetelnie ją opisać, kto przeczyta i kupi ten to robi na własną odpowiedzialność :)

      Usuń
  3. Nie lubie kiedy odżywka kopie mnie po jajach. Będę unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam!
    Jeśli interesują Cię naturalne metody dbania o zdrowie i urodę serdecznie zapraszam do zapoznania się z tym pomysłem:
    http://ziola-suplementy.blogspot.com/2013/03/o-pudekach-z-naturalnymi-niespodziankami.html

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja o tej firmie czytałam ostatnio wiele negatywnych opinii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Należy sugerować się swoją opinią, a nie opinią innych :)

      Usuń
    2. tylko, ze jest to opinie nie o kosmetykach a o poczynaniach firmy. Polecam sobie poczytac ;)

      Usuń
    3. Nie patrzę w tym momencie na poczynania kogokolwiek... wystawiam subiektywną ocenę kosmetykowi jaki używałam :)

      Usuń
  6. Twórcze zdjęcie na listku :PPPP

    Na szczęście nie mam żadnych produktów tej firmy i nie mam zamiaru jakiegokolwiek mieć :PPP

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam zapach pomarańczy i "nie zniesę" jego bezczeszczenia.
    Widać, marka (czy też dystrybutor) reprezentuje denny stosunek do klienta i takież kosmetyki sprzedaje. Fuj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to ujęłaś, to było totalne, absolutne zbezczeszczenie zapachu pomarańczy :)

      Usuń
  8. Taka wodnista konsystencja skutecznie zniechęca mnie do stosowania odżywki. Nie lubię marnotrawstwa, a przy tego typu formułach większość produktu bezpośrednio zasila kanalizację.

    Poza tym, po co inwestować w odżywkę, która nic nie robi. Tę niezbyt przyjemną woń jestem skłonna znieść, jeśli dany preparat ma szansę pozytywnie oddziaływać na kondycję moich włosów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też 250 ml starczyło na 5 razy... wyobrażasz sobie? Ja też zniosę wiele jak produkt spełnia swoją funkcję, nie w tym przypadku...

      Usuń
  9. Nienawidzę wodnistych odżywek. Co prawda nie lubię też zapachu trawy cytrynowej. Ten dodatek nawet w kosmetykach P.Rusin skutecznie mnie zniechęca :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trawa cytrynowa w kosmetykach Pat&Rub to przy tym ambrozja, boska woń.. i w ogóle... ale wiele kobiet ją lubi... jesteś wyjątkiem :)

      Usuń
  10. Może też była przeterminowana?
    Dobrze, że jej nie zamówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kosmetyki z serii: wyprzedaż po terminie,nie bałas sie tego na włosy nakładać???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam i używałam przed całą aferą... to, że recenzja pojawia się teraz wynika tylko z tego, że akurat teraz miałam czas na jej napisanie...

      Usuń
  12. Skład ładny, jednak łącznie z właścicielką same minusy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie stosowałam, nie wiem więc, ja kosmetyki Choisa poznałam ponad rok temu, przed aferą też robiłam zamówienie, głównie dla męża, dla siebie jedynie olejek do ciała zamówiłam, stosuję ostrożnie, bacznie obserwując, bo jakoś straciłam zaufanie, choć etykiety z długim terminem ważności, też w swoim czasie napiszę, na razie " badam " ;)
    Zapachem odżywki mnie zaintrygowałaś, nigdy nie spotkałam się z nim w kosmetykach, dziwne, tym bardziej, że składnika takowego w składzie brak ;)
    Miłego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też znałam te produkty wcześniej, ale nie robiłam recenzji wtedy, szkoda, bo więcej ludzi by je naprawdę poznało ;) Dużo jak zwykle zależy od surowców, dziwne mają te surowce tam, gdzie są produkowane...
      Miłego wieczoru :)

      Usuń
  14. Nie lubię wodnistych odżywek, a opis zapachu kojarzy mi się z produktami czystości:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można by tak o nim pomyśleć, choć ja zdecydowanie czuję sok z zielonych jeszcze orzechów :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki