sobota, 16 lutego 2013

OKIEM MICHAŁA - DECUBAL Pianka i krem do twarzy, czy poradziły sobie z bardzo zaniedbaną skórą?

Witajcie :)

Dziś mam przyjemność zaprezentować Wam recenzje gościnną,
mam nadzieję, że taka wersja przypadnie Wam do gustu.
Blog to żywy organizm i jak każdy taki, chciałabym, żeby się rozwijał,
żebyście mogli tu poznać naprawdę szczere i realne opinie na temat produktów,
pisane przez osoby z konkretnymi problemami, z konkretnymi wymaganiami.

Serie zapoczątkuje wypowiedź mojego kolegi z uczelnianej ławy, MICHAŁA.
Kim jest Michał i jak wygląda możecie zobaczyć TUTAJ.

A teraz o tym co testował przez ostatnie tygodnie i jakie ma na ten temat zdanie.


Angel -  Na co codziennie narażona jest Twoja skóra i jakie masz co do niej wymagania?

Michał - W pracy moja skóra narażona jest na działanie takich niekorzystnych czynników jak: nadmuchy silnie nagrzanego powietrza, kontakt ze smarami oraz intensywnie zakurzonym powietrzem, (niestety, dziś dwa fakultety można sobie schować… zakasuje się ręce i po prostu robi…). Z tego powodu moja skóra na twarzy, szczególnie na policzkach, została maksymalnie przesuszona, w związku z czym głównym celem było nawilżenie cery.

A - Jak oceniasz estetykę produktu i ilość informacji dostępnych na opakowaniu?

M - Nie jest ani za dużo ani za mało, informacje są jasne i czytelne, a estetyka produktu trafia
w moje gusta.


A -  Czy zaciekawiony oglądałaś inne kosmetyki jakie oferuje producent na swojej stronie? Jak oceniasz jej wygląd i dostępne tam informacje? 

M - Tak, informacje są rzetelne podane, strona nie jest krzykliwa dzięki czemu łatwo skupić się na treści i odnaleźć interesujące nas wiadomości. Dzięki tym produktom zainteresowałam się bardziej państwem w jakim one powstają.

A -  Jak odbierasz fakt, że produkt jest bezapachowy? Czy wersja bezzapachowa jest dobrą alternatywą?

M - Uważam, że to jest świetny pomysł, zwłaszcza dla mężczyzn, gdyż w ten sposób można użyć swoich ulubionych pachnideł i cieszyć się niezakłóconym zapachem. Zarówno krem jak i pianka odpowiadały mi zapachowo.



A -  Przejdźmy do efektów. Jakie są Twoje wrażenia po 3 tygodniach stosowania kremu i pianki ?

M - PIANKA
Jestem z niej bardzo zadowolony, gdyż jest to produkt który jest niesamowicie łagodny dla mojej skóry, da się to zauważyć szczególnie po goleniu. Używałem jej przez trzy tygodnie, dwa razy na dobę, ubytek widoczny jest na zdjęciu, uważam, że jej wydajność jest ponadprzeciętna. Jest bardzo gęsta dzięki czemu bardzo dobrze oczyszcza skórę i co ważne, nie szczypie w oczy jak mydło.

Decubal i inna pianka, okres używania - 3 tygodnie, 2x dzienie.

KREM
Powiem szczerze… nie wiem, jak mam go ocenić.
Mam mocno zaczerwienioną skórę, miałem nadzieję, że ten rumień się złagodzi, jednak po trzech tygodniach nie widzę dużej różnicy.
Jeśli chodzi o stan skóry, na pewno się poprawił. Krem jest bardzo wydajny. Jestem pod wrażeniem konsystencji, mimo, iż jest to krem tłusty, łatwo rozprowadza się po twarzy, pozostawiając lekką, ochronną warstewkę. Dzięki temu efekt nawilżenia utrzymuje się bardzo długo, jest zauważalny po 8 godzinach od aplikacji. Nie wiem jednak, czy po odłożeniu tego konkretnego kremu ten efekt utrzyma się dłużej. Niezaprzeczalnie skóra po tych trzech tygodniach stała się bardziej elastyczna i miękka. Nie ma ani jednej suchej skórki.



A - Czy cena jest adekwatna do jakości dermokosmetyku?



M - Pianka, około 20 zł za 150 ml - bardzo adekwatna biorąc pod uwagę jej niesamowitą wydajność.
Krem 25 zł za 75 ml tutaj cena też nie jest wygórowana.
A - Czy sięgniesz po ten dermokosmetyk w przyszłości?
M - Zdecydowanie tak.

A - Dziękuję za poświęcony czas i mam nadzieję, że to nie ostatnia Twoja wypowiedź na moim blogu :)


MOIM ZDANIEM...
Jak tylko dzisiaj odwiedził mnie Michał, pierwsze co rzuciło mi się w oczy to poprawa cery,
mimo tego rumienia... Krem nawilża o to czuć... a na rumień postaramy się zadziałać czymś innym.
Jesteście ciekawi jak wyglądała skóra Michała przed i po? Oto zdjęcia.





Skóra woła o wodę... jest zmęczona i ziemista.
Przez takie wysuszenie łatwiej robią się zmarszczki i trudno je potem "wyprasować".


Tutaj efekty po trzech tygodniach regularnego użytkowania produktów DECUBAL.
Skóra stała się jaśniejsza (mimo rumienia), a w dotyku naprawdę elastyczna i miła.
Wydaje mi się też, że zmarszczki delikatnie się wygładziły.
Zdjęcia nie są w żaden sposób "obrabiane", po to właśnie, by realnie ocenić efekt.
Ocenę zostawiam WAM.


Zdradzę Wam tylko tyle, że Michał po wizycie u mnie udał się do apteki (Amarantowa w ALEJACH...)
Zakupił piankę za 18 zł i dostał drugi, pełnowymiarowy kosmetyk GRATIS.
Niestety jak ja tam potem poszłam, pianek nie było. (BĘDĄ w środę - info dla częstochowianek).

Zakupił też kolejny produkt, tym razem dedykowany dla swojej wymagającej skóry.




Będzie używał tego specyfiku przez kolejne tygodnie a potem WSPÓLNIE, tu na blogu, ocenimy efekty.
Sama jestem ciekawa, jak spisze się LRP. Zdjęcie aktualnej cery mamy, czekamy na kolejne...

Recenzja pianki pojawi się raz jeszcze, tym razem słów kilka ode mnie,
i wtedy to rozpiszę Wam składniki obu produktów.

Jak wypadł debiut?
Pozdrawiam ciepło
Angel

Strony firmowe
DECUBAL     PIANKA do mycia twarzy    KREM do twarzy nawilżający

Recenzje
DECUBAL Clinic Cream - balsam do ciała do skóry bardzo suchej

54 komentarze:

  1. witam Michała ;) i pozdrawiam :D
    ja piankę ubóstwiam ;))) kremu codziennie nie używam, bo zbyt treściwy, ale po kwasach, ze 2-3 razy w tygodniu skóra domaga się takiego odżywczego kremu i jest ok, nie zapchał mnie ;)

    LRP mnie ciekawi :) czekamy na efekty, które mamy nadzieję .. będą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kwasach myślę, że jak najbardziej, ja korzystam z ich drugiego kremu, jest lżejszy i przyjemniejszy w obsłudze :)

      Też mam taką nadzieję, i też jestem bardzo zaciekawiona ;)

      Usuń
    2. ten z pompką?
      mamie dałam, ale podbiorę go jutro :P i przetestuję ;)

      Usuń
    3. dokładnie ten :) różnią się bardzo wg mnie :)

      Usuń
  2. Fajnie się czyta coś takiego, w sumie ja czasami podsuwam mojemu chłopakowi kosmetyki, a ma diametralnie inną skórę niż ja, więc mogłabym czasami dorzucać jego punkt widzenia, jako naczynkowca :) Ale to moooże kiedyś, na razie wolę poczytać takie coś u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, też lubię różne formy, ponieważ nudzą mnie ciągle takie same, płaskie recenzje, choć czasem inaczej się nie da pisać :D

      Uważam, że powinnaś... mężczyźni coraz bardziej o siebie dbają, jednak nie ma wielu blogów na których mogliby znaleźć informacje, takim prostym, męskim językiem podane :)

      Usuń
  3. Chciałabym, żeby mój facet chociaż kremu używał RAZ na tydzień. A tu nic, bo to takie 'babskie' :D fajny ten interview, przyjemnie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na tydzień To ty mu zafunduj maseczkę głęboko nawilżającą z delikatnym masowaniem twarzy, takiemu relaksowi trudno się oprzeć :) i będzie dobrze...

      Usuń
  4. Podoba mi się forma, w jakiej przedstawiłaś recenzję gościnną. Taki wywiad lepiej do mnie mnie przemawia niż normalna recenzja podpisana jako gościnna.

    Rzeczywiście widać, że skóra Michała nabrała świeżości, elastyczności, a zaczerwienienie uległo redukcji. Michałowi należą się słowa pochwały za to, że nie wstydzi się pójść do apteki po dermokosmetyk. Mój facet nie chce używać żadnych "mazideł" i przekonywanie go do zabezpieczania twarzy idzie mi niezwykle opornie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Pewnie niedługo pojawi się kolejny Pan, który opowie małe conieco :) I jestem pewna, że się WAM spodoba ;)

      On sam nie jest przekonany, ale ja widzę to z daleka... to nie ta sama skóra... mam nadzieję, że teraz wyposażony z armię profesjonalnych dermokosmetyków uda mu się dojść z nią do pełnej równowagi :)

      Może powiedź mu, że jego twarz nie jest tak doskonała jak mu się wydaje... rysa na jego idealnym wizerunku sprawi, że chętniej sięgnie po coś, co tą rysę zniweluje ;)

      Usuń
  5. Widać poprawę :) życzę powodzenia w dalszej kuracji. Mój luby stosuje tylko Ziaję oliwkową i za nich nie chce zmienić jej na nic innego. Raz tylko zrobił sobie peeling (drobnoziarnisty), pękło mu naczynko i już nie pozwala mi na wprowadzenie żadnych innowacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mu to mówię to nie wierzy :)
      Peeling co jakiś czas zrobić należy, bo strasznie się łuszczymy... może po prostu zrób mu enzymatyczny, to forma maseczki, nawet nie będzie wiedział co się dzieje na jego twarzy :)

      Usuń
    2. Myślałam o tym :) muszę go tylko jakoś go przekonać :D

      Usuń
    3. Kobiety mają swoje sposoby, użyj wszystkich ;)

      Usuń
  6. Debiut wyszedł mega, super dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny "wywiad" :D Widać dużą różnicę! Michał jest w dobrych rękach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać różnicę :)
    Odważny Mężczyzna :D a mówię to na bazie tego, co znam i wiem, że trudno jest przekonać większość męskiej populacji do kompleksowej pielęgnacji nie wspominając o ukierunkowaniu jeżeli występują określone problemy.
    Ciekawe jak oceni Rosaliac, z tej serii bardzo lubiłam żel micelarny. To był mój hit dawno temu, który bardzo dobrze wspominam.

    Piankę chciałabym upolować, jak będziesz to pamiętaj o mnie :)
    Krem mam i... mam mieszane odczucia względem niego, koniec końcem zostawiłam na noc.

    Czekam na kolejnego Pana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam nadzieję, że to zapamięta :D
      Michał jak się za coś zabierze to doprowadza do końca sprawę, myślę, że ostatecznie uda mu się pokonać ten cholerny rumieniec. Nikt nie lubi być czerwonym na twarzy, bez względu na płeć.

      Jeśli masz jakieś sprawdzone kremy to wypisz w wolnym czasie, będziemy testować :)

      Piankę Ci zabrać jak będzie dostawa?? Bo rozchodzą się lotem błyskawicy...
      Krem jak krem, za taką cenę nie ma się co spodziewać cudów, choć jak widzę te zdjęcia, to jednak sądzę, że cudy się zdarzają :)

      Kolejny Pan mam nadzieję niedługo...

      Usuń
  9. O, cześć Michał! :) Fajnie, że wprowadziłaś na bloga męskie oko. Męska cera często jest bardzo wymagająca, właśnie przez pracę na różnych nawiewach powietrza. Wtedy my, kobiety, możemy bardzo dokładnie zobaczyć, jak sprawdza się dany kosmetyk. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzi na FB i czyta - pewnie w myślach odpowiada CZEŚĆ Natalia :)
      Jest inna, jest wymagająca i trzeba o nią dbać :) Będzie od czasu do czasu coś okiem panów :)

      Usuń
  10. U mnie pianka debiutowała dziś i jestem póki co zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. krem mam juz na liście zakupów- uwielbiam treściwe tłuścioszki, a ten z awokado z alverde już się kończy. mam suchą skórę i myślę, ze się sprawdzi...konsystencja pianki fantastyczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest produktem nawilżająco-natłuszczajacym, a ponieważ kobiety pragną więcej :) jakieś serum pod krem jak najbardziej wskazane :) Ale Ty akurat pod ten krem masz już coś wspaniałego :)

      Usuń
  12. Hej Michał :-* Bardzo fajna forma z tym wywiadem. Angel Ty zawsze coś wymyślisz :)
    Mój chłop też ma rumień na polikach, ale ma ciemniejszą karnację i aż tak się to nie rzuca w oczy. Tylko on ma cerę zupełnie normalną. Nie musi nawet stosować kremu i ma komfort.

    Ta pianka mnie niesamowicie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Miłe przywitanie kolegi :D
      Trzeba od czasu do czasu wprowadzać jakieś innowacje ;)
      Mężczyźni mają grubszy naskórek, o który mimo wszystko trzeba dbać, bo o ile do 40 będzie miał
      nieskazitelną buźkę, tak po 40 mu się posypie.... nie ma na co czekać :)

      Usuń
  13. O proszę, Michał :) Popatrzyłam na oba zdjęcia i poprawa jest widoczna! Ok, zaczerwienienia nie zniknęły w zupełności, ale widać, że skóra jest w lepszym stanie i jest nawilżona. Angel, brawo za świetny pomysł z tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo regularne nawilżanie dużo daje... dlatego tak ciągle powtarzam wszem i wobec - po pierwsze - NAWILŻENIE :) Dziękuję Kasiu :*

      Usuń
  14. Wow, właśnie sobie wyobraziłam, że swojego faceta nakłaniam do codziennego używania kremu... Ba mycie twarzy czymś innym niż mydłem... Chyba muszę mu wbić Twoją mantrę z nawilżeniem do głowy :)
    A Michałowi gratuluję odwagi z korzystania z 'babskich rzeczy' - oczywiście to jest napisane z duuużym przymrużeniem oka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki DECUBAL mają wyjątkowo BEZPŁCIOWE opakowania, minimalistyczne, a to się ceni... jakby tam był róż i kwiatuszki można byłoby powiedzieć, że korzysta z babskich mazideł... na szczęście te produkty przeznaczone są do każdej płci ;)

      Usuń
  15. To najlepsza forma gościnnej recenzji, jaką mogłaś wymyślić! Przyjemnie się czyta, wszystko jest bardzo przejrzyste. Nie atakuje duża ilość tekstu na raz. Co do Michała - efekty faktycznie widoczne! Już masa dziewczyn wyżej to zauważyła. Pozostaje mi tylko życzyć Michałowi powodzenia w dalszej kuracji : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję Ci bardzo :* Trzymam kciuki za powodzenie akcji - "Nawadniamy Michała" ;D Bądź częściej :)

      Usuń
  16. ta ja mogę tylko pomażyć zeby mój M używał kremu he he :)
    Ps. poszłam za twoją radą, coś tam zmieniłam u siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba męża przekonać :)
      P.s. Dużo lepiej :) czytelność przyciąga czytelników ;)

      Usuń
  17. widac roznice golym okiem ,super i brawa za odwage testujacego Pana :)
    pianke - chce :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy znajdziesz ją u siebie w aptece? :)

      Usuń
  18. Jakoś nie lubię kosmetyków w formie pianki: )

    OdpowiedzUsuń
  19. Czuję, że muszę sobie taki kremik zafundować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebujesz czegoś do nawilżenia to jest jak znalazł :)

      Usuń
  20. Bardzo fajna alternatywa dla mydła, czymś trzeba myć twarz, pianka Decubala jest tak delikatna w użyciu, czuje, że skóra twarzy jest czysta i nawilżona.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pianka do mycia Twarzy Decubala to moje odkrycie ostatniego czasu, coś tak delikatnego i świetnie myjącego ... sama przyjemność, Kupię napewno następne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama mam już kolejne opakowanie, jest wszechstronna :)

      Usuń
  22. Lubię ten kremik, ale chyba jeszcze bardziej podpasował mi ten w pompce - face vital cream

    OdpowiedzUsuń
  23. a czy są też produkty do zmywania makijażu tej firmy?

    OdpowiedzUsuń
  24. a my używamy olejku do kąpieli Decubal który nawilża skórę i ładnie pachnie...

    OdpowiedzUsuń
  25. Z tego co wiem to do demakijażu nie ma, ale ja właśnie ta pianka nawilżającą zmywam cały makijaż i bardzo dobrze sobie radzi nawet z kosmetykami wodoodpornymi, przy czym nie podrażnia. Olga

    OdpowiedzUsuń
  26. Naprawdę dobrze zmywa makijaż? Muszę się upewnić zanim kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. no właśnie ciekawa sprawa z tym zmywaniem makijażu może któraś z koleżanek stosuje piankę Decubal do demakijażu ?

    OdpowiedzUsuń
  28. hmm z tym jest różnie.. zależy od tuszu.. Powiem szczerze, że jak mam wododporny to niestety nie daje rady. Jednak zwykły tusz jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki