piątek, 22 lutego 2013

OKIEM MADZI - DECUBAL Body Cream, jesienno-zimowa pielęgnacja

Witajcie :)

Dziś kolejna recenzja gościnna, tym razem okiem kobiety.
DECUBAL ma w ofercie dwa balsamy do ciała.
O moim mogliście przeczytać TUTAJ.

Dziś oddaję głos MADZI, kim jest Madzia przeczytacie TU.

ANGEL: Witam po raz pierwszy na blogu :) I pytanko standardowe ;D
Na co codziennie narażona jest Twoja skóra i jakie masz co do niej wymagania?

MADZIALENKA: Pracując na dworze moja skóra narażona jest na zmienne warunki atmosferyczne, natomiast w domu temperaturę mamy dosyć wysoką i powietrze jest wysuszone. W okresie jesienno-zimowym moje ciało potrzebuje dużego nawilżenia
i natłuszczenia, latem wystarczy delikatny balsam nawilżający.


A: Miałaś możliwość wyboru pomiędzy DECUBAL Body Cream a DECUBAL Clinic Cream. Dlaczego wybrałaś akurat ten?

M: Przy wyborze sugerowałam się konsystencją, rozsmarowałam na dłoni. DECUBAL Clinic Cream wydawał się bardziej tłusty dla typowej bardzo suchej skóry, a moja jest tylko przesuszona na jesieni i zimą.

A: Jak oceniasz estetykę produktu i ilość informacji dostępnych na opakowaniu?

M: Informacje dostępne na opakowaniu były dla mnie wystarczająco klarowne i tak zawsze staram się wypróbować kosmetyk na dłoni, samym opisem nie często się sugeruję.
Produkt estetycznie podany potencjalnemu klientowi, tuba w przypadku balsamów bardzo
mnie zadowala.


A: Czy zaciekawiona oglądałaś inne kosmetyki jakie oferuje producent na swojej stronie?
Jak oceniasz jej wygląd i dostępne tam informacje? 

M: Na stronie producenta jest sporo opisów produktów w miarę zadowalających, natomiast brakuję mi wyszczególnionego składu wielu produktów na co bardzo zwracam uwagę.

A: Jak odbierasz fakt, że produkt jest bezzapachowy? Wiem, że mąż narzekał ostatnio na zbyt intensywny zapach produktu Pat&Rub, czy wersja bezzapachowa jest dobrą alternatywą?

M: Produkt jest bezzapachowy a jednak jakiś zapach ma, nie jest perfumowany jak często syntetyczne produkty, które bardziej koją nam zmysły niż ciałko ;-). Mężowi owszem, nie podobał się zapach Pat&Rub i ten również, ale mnie też dupki nie urwał, jego bezzapachowość :-) polega na tym, że po kilku minutach nic nie czuć lub po prostu nosek się przyzwyczaja, a że mąż smaruje mi plecki to troszkę kręci noskiem. (A mówią,
że mężczyźni zwracają uwagę tylko na dupkę i piersi... na zapachy również ;-P )


A: Nie ważne, że kręci nosem, ważne że smaruje :D DOBRY MĄŻ ;-D Przejdźmy do efektów. Jakie są Twoje wrażenia po 3 tygodniach stosowania DECUBAL Body Cream?

M: Po 3 tygodniach stosowania moja skóra jest nawilżona, wygładzona i mięciutka w dotyku (mąż kiwa główką twierdząco). Widzę różnicę nawet po kąpieli a przed nałożeniem balsamu.

A: Czy jesteś zadowolona (bądź nie) z produktu? Dlaczego?

M: Tak, jestem bardzo zadowolona z DECUBAL Body Cream, konsystencja idealna, nie jest zbyt wodnista ani też bardzo kremowa, łatwo się rozprowadza, w okresie jesienno-zimowym kiedy moja skóra potrzebuje porządnego odżywienia i natłuszczenia produkt dla mnie idealny. Do tej pory stosowałam w tym okresie Emulsję do ciała Neutrogena Formuła Norweska do skóry suchej i mogę powiedzieć że DECUBAL Body Cream zadowala mnie bardziej.
Dodatkowo jest kosmetykiem bardziej naturalnym więc za to duży plus. Opakowanie idealne, nie butelka, którą ciągle trzeba odwracać by nabrać balsam lub butelka z pompką, którą na koniec trzeba rozciąć by wybrać resztę kosmetyku, który wystarczy aż na trzy użycia.



A: Jak wygląda wydajność? 

M: Kosmetyk jest wydajny, jak już wcześniej wspominałam konsystencja jest zadowalająca
do tego miękka tuba z której łatwo wycisnąć wystarczającą ilość balsamu.

A: Czy cena jest adekwatna do jakości dermokosmetyku? 25 zł za 250 ml.

M: Podobne kosmetyki do suchej skóry występujące na rynku są troszkę tańsze natomiast jest to dermokosmetyk apteczny, bardziej naturalny więc sądzę że cena jest adekwatna do produktu.

A: Czy sięgniesz po ten dermokosmetyk w przyszłości?

M: Oczywiście, że tak :-))))

Z pozdrowieniami "madzialenka"


Na zdjęciach możecie zauważyć to nieszczęsne delikatne połączenie zatyczki z tubką,
najpierw robi się biała a potem pęka... przynajmniej u mnie tak było.

Generalnie wolę jednak DECUBAL Clinic Cream, ma nieco lepszy skład,
i wg mnie szybciej się wchłania. Ale wybór pozostawiam tym, którzy będą je kupować :)

Pozdrawiam ciepło
Angel


P.s. Dziękuję za liczny udział w konkursie, lista jest już w trakcie kompletowania :)
Cała góra fantastycznych piosenek :)

P.s. 2 :) INCI :D
1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

3. Glycerin – humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

4. Isopropyl Myristate - mirystynian izopropylu, substancja pochodzenia różnego, otrzymywana z kwasów tłuszczowych. Ma właściwości: nawilżające, natłuszczające, wygładzające, ochronne. W dużych stężeniach drażni skórę, błony śluzowe wywołując świąd.

5. Lanolin -  lanolina, wosk chroniący wełnę owiec przed zamoczeniem. Lanolina ma bardzo dobre własności pielęgnacyjne, ze względu na podobny skład do warstwy lipidowej skóry ludzkiej. Ponadto jest naturalnym emulgatorem. Przez wiele lat uważano lanolinę za silny alergen, jednak okazuje się, że czysta lanolina ma wyłącznie pozytywny wpływ na skórę, alergie wywoływane były znajdującymi się w niej resztkami pestycydów, dlatego ważne jest, żeby surowce pochodziły z czystych, ekologicznych miejsc.

6. Petrolatum - emolient. Wosk (wazelina) pochodzący z przerobu ropy naftowej. Stosowana jako tłuszcz bazowy. Powszechnie stosowana w kosmetyce. Na powierzchni skóry tworzy warstwę okluzyjną, uniemożliwiającą odparowanie wody z naskórka. Mimo że często traktowana jako składnik najgorszej kategorii, wazelina jest jedynym produktem, który jest
w stanie przyspieszyć naprawę naturalnej bariery ochronnej skóry (tworząc szczelną warstwę okluzyjną). Wazelina nie wchłania się przez skórę.

7. Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate - emolient, surfaktant i emulgator, aprobowany do stosowania w kosmetykach naturalnych.

8. Glyceryl Stearate - stosowany w kosmetykach jako zmiękczacz. Nie działa szkodliwie,
ale u osób wrażliwych może wywołać podrażnienie.

9. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

10. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

11. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco
i łagodząco na skórę i ewentualne stany zapalne na  skórze. 

12. Ceteareth-20 - emulgator, zabroniony zupełnie w kosmetykach naturalnych, nie wolno go nanosić na uszkodzoną i podrażnioną skórę.

13. Sodium Cetearyl Sulfate -  środek powierzchniowo czynny stosowany
w szamponach płynach kąpielowych, środek silnie pieniący.

14. Dimethicone – syntetyczny emolietnt odpowiadający za wygładzenie skóry bądź włosów, silikon. Może zatykać pory (działanie komedogenne).

15. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

16. Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów (nie mniej jednak badania wykazały,
że ma szkodliwe oddziaływanie na mózg i układ nerwowy u zwierząt).

17. Sodium Benzoate - konserwant. Osoby ze skłonnością do alergii powinny unikać tego składnika. Uniemożliwia on rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

23 komentarze:

  1. Brzmi ciekawie, ale nie mam aż takiego problemu z przesuszoną skórą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozazdrościć :) U mnie z zimie to jest jakaś masakra :/

      Usuń
  2. Ja mam normalną skórę i zawsze traktuję ją tak po macoszemu... Ale teraz zima dała mi popalić. Ten balsam realnie regeneruje skórę. W dotyku zrobiła się inna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zakupiłaś już?? Chyba przegapiłam jakiś post zakupowy u Ciebie :)

      Usuń
  3. Ja na szczęście nie mam problemów z przesuszoną skórą, chyba, że tylko po goleniu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, warto zaznaczyć, że te produkty właśnie po goleniu powinny spisać się idealnie, bo nie mają nic, bo by podrażniało, wręcz przeciwnie :)

      Usuń
  4. Jak nigdy nie miałam problemu z suchą skórą, tak teraz schodzi ze mnie płatami... Zaczynam doceniać kosmetyki zwalczające ten uciążliwy problem.

    Robisz świetne recenzje gościnne:) Forma wywiadu bardzo mi odpowiada:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przeobrażasz się w pięknego motyla :) Żarty żartami ale wiem, że to uciążliwy problem.
      Na szczęście na rynku jest już wiele firm produkujących kosmetyki dla takich wrażliwców...

      Dziękuję :) Taka forma wydaje mi się najbardziej naturalnym przekazem informacji od innej osoby :)

      Usuń
  5. Na mnie on zrobił niesamowite wrażenie a co więcej dzisiaj po kąpieli nie musiałam sięgać po niego ponownie. Coś mi się wydaje, że pakiet Decubala poleci ze mną do UK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie też zrobił bardzo dobre wrażenie. Zaraz mi się skończy i sięgnę po clinic cream. Jestem ciekawa :)

      Usuń
    2. Hexx ana uważam, że warto za tą cenę i ich właściwości :) Sama wiesz, że mimo iż je dostałam, już zrobiłam zakupy z własnej kieszeni... bo są po prostu dobre :)

      strī-linga jestem ciekawa, który spodoba Ci się bardziej :)

      Usuń
  6. podobną konsystencję ma mój krem do rąk ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie one wszystkie mają podobną konsystencję, pomijając krem pod oczy, żel do ciała i balsam do ust :)

      Usuń
  7. Moja skóra jest na szczęście normalna więc wystarczy mi na nią nałożyć zwykle masełko :) Ale jeśli kiedyś dotknie mnie problem suchej skóry to będę pamiętać o tych produktach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pozazdrościć :) Oby problemy ze skórą się nie pojawiły :)

      Usuń
  8. Czytając odpowiedzi Madzi, sama tylko potakiwałam głową. Mam dziwne wrażenie, że już przynudzamy z tym Decubalem, ale efekty naprawdę przerosły moje oczekiwania. Body Cream używam do górnych partii ciała, bo nogi zdecydowanie bardziej pokochały Clinic Cream. Z obu jestem zadowolona i wydaje mi się, że Body Cream sprawdzi się u mnie świetnie latem, zaś na zimę rezerwuję Clinic Cream. Jestem przekonana, że będę wracać do tych produktów, choć wiadomo, ze ciekawość innych kosmetyków czasami bierze górę nad zdrowym rozsądkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może przynudzamy, ale skoro pakiet kosmetyków już u nas jest nie wypada się na ich temat nie wypowiedzieć :) O, widzę, że mamy podobne zdanie :) Ja też uważam, że Clinic Cream jest fajniejszy, nie tylko do dolnych partii ciała :D I zobacz jakie różne mamy odczucia, Madzi wydawało się, że Clinic jest bardziej tłusty, mnie znowu, że to właśnie Cream jest tłusty a Clinic mniej... dlatego cieszę się, że mogłyśmy użyć ich zgodnie z preferencjami, bez przymusu :)

      Usuń
  9. Ja akurat mam cerę mieszaną, więc z nawilżaniem jej sobie radzę. W moim przypadku przydałoby sie raczej coś na kontrolowanie świecenia i powstrzymanie procesów starzenia :P hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo nawilżenia zalecam :) sprawdza się dla obu przypadków :)

      Usuń
  10. jeśli wypada lepiej niż Neutrogena, to warto wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :) Choć pewnie tamta ładniej pachnie :)

      Usuń
  11. Bardzo zachęcająca recenzja! Moja skóra na szczęście także nie jest przesuszona, choć czasem wysuszam cholerę! Ona po prostu nie umie się wysuszyć i co tu począć? : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty nie narzekaj :) Ale poczekaj, aż będziesz stary jak ja, to zobaczysz ;)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki